Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Przedpremierowo: "Pandemonium" Lauren Oliver

Trylogia Delirium zdobyła uznanie i rzesze fanek na całym świecie. Nie dziwne jest, że i ja chciałam poznać dzieło, które jest powodem tej histerii i uwielbienia.

Czy wyobrażacie sobie świat bez miłości? Bez emocji, które kształtują nasze człowieczeństwo? Gdzie zakazane są wszelkie przejawy złości, nienawiści, tęsknoty, sympatie? Czy miłość może zostać zakazana a nawet leczona jak najgroźniejsza choroba zakaźna?

Poznajemy Lenę Haloway, która żyje w czasach kiedy miłość jest uznana za najgroźniejszą i nieuleczalną chorobę- Amor deliria nervosa. Ludzie obawiają się zakażenia, tym bardziej że strach i panika jest podsycana przez władzę. Dlaczego choroba jest taka groźna? Bo miłość dodaje cierpienia, trosk, rozkojarzenia, a czasem prowadzi do zbrodni czy samobójstw. 
Na szczęście wynaleziono lek na epidemię- remedium, po którym ludzie nie będą mogli kochać. 
Każdy, gdy osiągnie pełnoletność jest poddawany temu zabiegowi. Jednak Lena tuż przed operacją zakochuje się w Aleksie. Odkrywa zakazane uczucie, które otwiera jej oczy na świat i ludzi. Lena i Aleks postanawiają uciec do Głuszy, ale ucieczka kończy się tragicznie. Dziewczynie udaje wymknąć z Portland ale Aleks zginął wśród płomieni.
Lena próbuje przetrwać w Głuszy wśród Odmieńców. Zawiązuje pierwsze nieśmiałe przyjaźnie i uczy się życia bez kontroli. Po raz pierwszy może być sobą i nie musi uważać na to co mówi i robi. Żyje wśród ludzi, którzy popierają i współwyznają jej poglądy, którzy tak jak ona, na własnej skórze doświadczyli delirium, pozwolili sobie na uczucie i zostali skazani na wieczna tułaczkę. W Głuszy życie nie jest łatwe i przyjemne, do czego była przyzwyczajona. Często brakuje pożywienia, środków opatrunkowych, ubrań nie wspominając o innych luksusach. Odmieńcy muszą borykać się z zimnem, głodem i zbyt szybką stratą współtowarzyszy, okupione ogromnym bólem i żalem.   
Lena kiedy lepiej poznaje zasady życia w Głuszy i swoich nowych kolegów wstępuje do ruchu oporu. Pod zmienionym nazwiskiem, jako Lena Morgan Jones walczy o wolną wolę dla ludzi, o emocje, o miłość. 
W dzień rewolucji, w wyniku zbiegu wielu wydarzeń, zostaje uwięziona wraz z Julianem, szefem młodzieżowej sekcji Ameryki Wolnej od Delirii, który jest zwolennikiem zabiegów. Muszą sobie zaufać aby odzyskać wolność. Czy im się to uda? 

Skonstruowanie fabuły wokół miłości, która jest zakazana, wypierana ze świadomości, której społeczeństwo obawia się jak niegdyś dżumy czy cholery to prawdziwy majstersztyk. Wiadomo nie od dziś, że zakazany owoc lepiej smakuje i dąży się do niego nie zważając na konsekwencje. Na takim tle, przedstawienie dwóch odmiennych światów, kontrastujące ze sobą, walkę z samym sobą, trudne wybory, kilka wyrazistych postaci, gwarantują sukces i miejsce w czołówkach rankingów bestsellerowych. 

Wspomniałam o bohaterach, więc należałoby przyjrzeć im się trochę bliżej. Lena po ucieczce do Głuszy musiała bardzo szybko dojrzeć i jeszcze szybciej przystosować się do odmiennych i surowych warunków. Musiała oswoić się z głodem, zimnem, ciągłym zagrożeniem i śmiercią, która zbierała coraz większe żniwo. Musiała poradzić sobie również z własnymi emocjami, które zostały wyzwolone. 
W Głuszy poznaje Odmieńców, którzy wcześniej budzili jej strach i obawę. Teraz zdaje sobie sprawę, że tacy sami ludzie jak ona, tyle że musieli stać się twardzi i nieustępliwi aby przeżyć w tych ciężkich czasach. Raven i Tack przejęli na siebie odpowiedzialność za losy Odmieńców, przewodniczą im, wspierają i troszczą. 
Z kolei Julian to chłopak walczący z Delirium, ryzykuje swoje życie aby promować Remedium wśród młodszej ludności. Na początku boi się zakażenia Amor deliria nervosa ale szybko otwiera się na nowe doznania i uczucia.

"Pandemonium" jest podzielone na rozdziały zatytułowane Wtedy i Teraz. Jest to bardzo ciekawy zabieg, który pozwala obserwować wydarzenia występujące tuż po ucieczce Leny do Głuszy i na te, które dzieją się aktualnie. Autorka każdy z rozdziałów kończy w ciekawym momencie i pobudza rozkoszne oczekiwanie na dalsze losy bohaterów i tak na przemiennie. Dlatego trudno mi było zauważyć upływ czasu i zdziwiłam się kiedy książka się skończyła. Lauren Oliver potrafił utrzymać zainteresowane i ciekawość czytelnika od pierwszego do ostatniego słowa. Ostatni rozdział jest bardzo dramatyczny, dynamiczny i urywa się nieoczekiwanie i pozostawił we mnie ogromny niedosyt i pragnienie przeczytania kolejnego tomu. Ale zaraz, zaraz. Przecież "Pandemonium" ma dopiero swoją premierę a więc na dokończenie tej fascynującej historii i wielki finał będę musiała jeszcze trochę poczekać...

Chciałabym jeszcze powiedzieć kilka słów o okładce. W pierwszej chwili nie spodobała mi się. Wydawała mi się chaotyczna i zbyt bogata. Dopiero kiedy padł na nią promień słońca, odkryła się przede mną prawda. Na okładce są ukryte hasła: "poczuj", "kochaj", "walcz"  co dodało jej znaczenia i ujawniło swój przekaz.  Całość zaczęła ze sobą harmonijnie współpracować.

Trylogia Delirium jest promowana jako Teen Romance ale moim zdaniem to zbyt skromna klasyfikacja dla tych książek. Miłość jest przecież tematem uniwersalnym i ponadczasowym i sięgają po niego różni ludzie, nie tylko nastolatkowie. Książka ma szansę spodobać się wielu osobom i jako przykład podaję siebie :)

Cytaty z książki:

1. "Jeśli zajdzie taka potrzeba, po prostu powiększy się więzienia i poupycha tam uszkodzone jednostki, by nie drażniły swym widokiem reszty społeczeństwa."
2. "To właśnie robi z nami Głusza, do tego nas redukuje: głodujemy, umieramy, owijamy naszych przyjaciół w stare, podarte prześcieradła, żeby potem spalić ich pod gołym niebem."
3. "Głoszą poszanowanie bliźniego i solidarność międzyludzką, ale w ich domach i sercach królują nienawiść i agresja."


Lauren Oliver "Pandemonium", Otwarte 2012, ISBN: 978-83-7515-222-7  premiera: 3 październik 2012

5+/6


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję panu Oskarowi :)


Czytaj dalej...

"Uwikłana" Liz Carlyle

Liz Carlyle studiowała dziennikarstwo. Początkowo pracowała w Human Resources w branży chemicznej i motoryzacyjnej. Karierę pisarską rozpoczęła w grudniu 1996 roku, kiedy straciła miejsce pracy. Od tamtej pory jej powieści cieszą się wielką popularnością. Liz Carlyle jest również laureatką konkursu RITA na najlepszy romans historyczny.
Wszystkie jej powieści są powiązane osobami bohaterów, którzy się znają, bądź są spokrewnieni.

Uwielbiam romanse historyczne a jeśli wątek romantyczny jest połączony z wątkiem kryminalnym to już nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba. Właśnie taką idealnie wyważoną mieszaniną gatunków jest "Uwikłana" pióra amerykańskiej pisarki Liz Carlyle.

Akcja powieści rozgrywa się w dziewiętnastowiecznej Anglii. Po śmierci rodziców Grace Gauthier, która chcąc stać się niezależna, przyjmuje posadę guwernantki w domu bogatego wdowca Ethana Holdinga. Jej marzeniem jest założenie rodziny i ustabilizowane życie u boku kochanego mężczyzny. Grace jest rozsądna i wie, że jej szanse na zamążpójście są mało prawdopodobne. Dlatego gdy Ethan Holding prosi o jej rękę, przyjmuje oświadczyny. Wie, że nigdy nie połączy ich płomienne uczucie ale łącząca przyjaźń wystarczy jej do szczęścia. Niestety nie jest dane jej go zaznać. Narzeczony pada ofiarą morderstwa a ona sama staje się główną podejrzaną. Zrozpaczona i jednocześnie zdeterminowana oczyścić swoje imię, szuka ratunku u dawnego przyjaciela ojca. W tym celu udaje się do siedziby Towarzystwa Świętego Jakuba. Na miejscu okazuje się, że jedyną osobą mogącą jej pomóc jest demoniczny i bardzo tajemniczy markiz Ruthveyn. Czy Grace odnajdzie zabójcę swojego narzeczonego? A może znajdzie szczęście i namiętność?

W "Uwikłanej" znalazłam wszystko to czego szukam i oczekuję od romansu historycznego. Jest świat pełen konwenansów i sztywnych zasad, jest tajemnica, odrobina mistycyzmu, orientu i ciekawie zarysowany wątek kryminalny. Elementy sensacyjne może nie wypływają na powierzchnię i nie będziemy świadkami drobiazgowego i spektakularnego śledztwa to jednak rozwiązanie zagadki przyniesie zaskoczenie i satysfakcję.
Dużym zaskoczeniem było wkomponowanie w powieść odrobiny wschodniej kultury, a dokładniej indyjskiej. Mamy okazję poznać obyczaje i tradycje Rajputów- potomków książęcych rodów.
Naszą ciekawość wzbudza również legenda o galijskich druidach, osnuta gęstą mgłą tajemnicy, o kobiecie obdarzonej niezwykłym darem jasnowidzenia.
Wyjaśni się również powód powstania Towarzystwa Świętego Jakuba, jego historia i zadania.

W "Uwikłanej" bohaterowie są przedstawieni bardzo realistycznie i interesująco. Grace jest kobietą, która nie boi się wyzwań, ciężkiej pracy. Potrafi sama zadbać o swoje dobro. Jednak potrzeba miłości, czułości i bliskości w pewnym momencie rządzi jej wyborami. Również chęć niesienia pomocy popycha ją w ramiona przystojnego i mrocznego markiza. Z kolei Adrian Ruthveyn to postać wyjątkowa. Jest hindusem, posiada dar jasnowidzenia. Jest też zamknięty w sobie, nie okazuje uczuć i boi się zaangażowania. Postawy może i są sztampowe i charakterystyczne dla tego typu literatury. Nie można jednak odmówić "Uwikłanej" pewnego uroku całej otoczki fabuły, misternego splotu wydarzeń, w której te stereotypowe role są idealnie wkomponowane, i że tak powiem akuratne.

Liz Carlyle bez zbędnego zadęcia i wyszukanych form, stworzyła piękne, lekkie i przystępne czytadło. "Uwikłana" z pewnością zapewni przyjemność i dobrą rozrywkę!

Cytaty z książki:

1. "Mądry człowiek powinien znać swoich wrogów."
2. "Dlaczego mężczyźni zawsze sobie wyobrażają, że alkohol jest lekiem na całe zło tego świata."
3. "Zdesperowani ludzie robią desperackie rzeczy."

Liz Carlyle "Uwikłana", Bis 2012, ISBN: 978-83-7551-235-9

5+/6


Książkę miałam przyjemność przeczytać, dzięki uprzejmości pani Lidii z wydawnictwa Bis. Bardzo dziękuję :)








Czytaj dalej...

Premierowo: "Kadisz dla Ruth" Kurt Witzenbacher

Kadisz- święta pieśń pochwalna jest jedną z najważniejszych modlitw w judaizmie, będąca składnikiem wszelkich żydowskich modłów zbiorowych. Jest to formuła w języku aramejskim, wysławiająca Imię Boże, wyrażająca poddanie się jego woli oraz wzywająca rychłego nadejścia królestwa Bożego. Często mylnie nazywana modlitwą za zmarłych.
Kadisz może zostać odmówiony jeżeli zbierze się minjan, czyli kworum co najmniej dziesięciu pełnoletnich modlących się mężczyzn.

Kadisz dla Ruth w tym przypadku jest upamiętnieniem małej dziewczynki, żydówki, przyjaciółki lat dziecinnych  Kurta Witzenbachera, która zginęła w nazistowskim obozie zagłady Auschwitz- Birkanau.

Razem z Kurtem Witzenbacherem przenosimy się w lata trzydzieste do Dörfle, jednej z najstarszych dzielnic Karlsruhe w Niemczech. Poznajemy małego chłopca i jego rodzinę w chwili gdy do jego kamienicy wprowadza się żydowska rodzina Rosenberg z małą córeczką- Ruth. Kurt początkowo nie jest zachwycony, że jego sąsiadką będzie dziewczynka. Bo jak i czym bawić się z "babą". Jednak kwestią dni była ich wyjątkowa zażyłość i przyjaźń. 
Nie wszystkim ta poufałość była w smak. Dziewczynka wielokrotnie była obrzucona wyzwiskami, wypraszana ze sklepów, nie dopuszczana do wspólnych dziecięcych zabaw. Kurt z kolei za stawanie w jej obronie był równie szorstko traktowany. Lecz to nie zniechęciło przyjaciół, jeszcze bardziej się ze sobą zaprzyjaźnili i spędzali ze sobą coraz więcej czasu. Taka ciepła i serdeczna komitywa połączyła również obie rodziny. 
Niestety czasy dla przyjaźni niemiecko- żydowskiej nie były zbyt  wyrozumiałe. Führer przekonał do swoich poglądów, doktryn większość krajanów a co było dalej sami dobrze wiecie.

Przyjaźń Kurta i Ruth trwała niewiele ponad rok. W tym czasie byli nierozłączni. Spędzali ze sobą dużo czasu. Kurt i jego rodzina uczestniczyli w żydowskich świętach swoich przyjaciół tj. : Rosz Haszana, Nowy Rok, Sukkot, Święto Namiotów, Jom Kippur i Święto Pojednania, chodzili do synagogi. Z kolei Ruth uczestniczyła we mszach dziecięcych w kościele katolickim. To dzięki rodzinie Rosenberg Kurt nie tylko poznał judaizm, otworzył się na wiarę, nauczył szacunku do religii, jej wyznawców, do ludzi ale też lepiej poznał Jezusa Chrystusa. Chłopiec nauczyła się również nie myśleć stereotypowo i oceniać bliźnich jedyne po swojej narodowości i wyznaniu. To była dla niego najważnejsza lekcja.

Podczas lektury najbardziej zaskoczył mnie pradziadek Kurta. Szalenie wierzył w każde słowo Adolfa Hitlera, był jego fanatycznym wyznawcą i nie pozwolił na jego temat złego słowa powiedzieć. Ufał ideologi Führera. Zmienił zdanie po Nocy Kryształowej, kiedy życie jego, jego rodziny i przyjaciół było w wielkim niebezpieczeństwie.
W książce znajdziemy kilkoro "Dobrych Niemców", którzy ostrzegali przed zagrożeniem ale nie zawsze mieli odwagę wprost sprzeciwić cię Führerowi i jego wyznawcom.

Szalenie spodobała mi się okładka, tak prosta i wymowna, ale bardziej spodobało mi się wydanie książki. Obwoluta jest szorstka i chropowata, zupełnie tak jakby chciała podkreślić ciężkie, okrutne i brutalne losy bohaterów, które opisuje.
Taka zadbana i dopracowana prezencja książki "Kadisz dla Ruth" przypadłą mi do gustu a starania wydawnictwa, dla swoich czytelników zostały przeze mnie docenione.


"Kadisz dla Ruth" polecam wielbicielom biografii i osobom zainteresowanym holokaustem, chociaż w książce nie znajdziecie opisów obozów i ciężkiego żywota więźniów. Znajdziecie natomiast ciepłą opowieść o zacieraniu granic i krótkiej ale treściwej przyjaźni w trudnych czasach.

Cytaty z książki:

1. " Obrazem Żydów ze "Sturmera" zapadł mi jednak w duszę. Jakże diabelsko skuteczny był ten rodzaj perfidnej nazistowskiej propagandy!"
2. "Aż do końca lata do krótkich spodni musiałem nosić długie wełniane pończochy przyczepione do koszulki."
3. "Reprezentowała pogląd, że trochę religii nikomu nie może zaszkodzić. Dlatego też chodziła do kościoła w Boże Narodzenie i Wielki Piątek."

Kurt Witzenbacher "Kadisz dla Ruth", Promic 2012, ISBN: 978-83-7502-344-2

4/6


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję pani Ani  z wydawnictwa Promic :)


Czytaj dalej...

Konkurs rocznicowy :) ZAKOŃCZONY

Dokładnie rok temu założyłam bloga. Na początku nie miałam na niego żadnego pomysłu. Najpierw chciałam się na nim dzielić swoimi przemyśleniami, wygranymi nagrodami w wszelakich konkursach. Mam również za sobą kilka postów kosmetycznych. W końcu pomyślałam, że mogłabym publikować swoje opinie o czytanych książkach. Czytam bardzo dużo, od zawsze więc pomysł chyba się sprawdził. Moje pisanie doceniliście Wy, codziennie do mnie zaglądając i pracownicy kilku wydawnictw, którzy dostrzegli mój zapał, potencjał. Zaufali mi i obdarzyli swoimi książkami :) W tym miejscu jeszcze raz serdecznie dziękuję za współpracę, miłe słowa, udaną wymianę maili, życzenia :) DZIĘKUJĘ!
A Wam moi czytelnicy w podzięce za odwiedziny i komentarze oraz miłe znajomości i przyjaźnie, przygotowałam mały konkurs :)
Jeżeli macie ochotę możecie polubić Aleksandrowe myśli na Facebook-u :) a posiadaczy blogów lub fanpage'a na Fb proszę o podlinkowanie baneru konkursowego :)





Regulamin konkursu:
1. Organizatorem i sponsorem jestem ja, właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Konkurs trwa od 27.09.2012 do 31.10.2012 do północy.
3. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
4. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi prawidłowo wypełnić poniższy formularz
5. Spośród odpowiedzi zostanie przeze mnie wybrany ten najbardziej ciekawy.
6. Ogłoszenie wyników nastąpi najpóźniej do 10.11.2012r.
7. Nagrody:
 Nagrodzone zostaną 2 osoby. Jedna z nich otrzyma nagrodę główną (dwie książki- do wyboru z listy) a druga osoba otrzyma nagrodę pocieszenia w postaci jednej książki (z pozostałych propozycji). Pula nagród to następujące książki:

  • "Zakochana w mroku" Franny Billingsley
  • "Perfumiarz" Ina Knobloch
  • "Grzesznicy i święci" Michael Seed
  • "Domek z piernika" Carin Gerhardsen
  • "Słońce za zakrętem" Magdalena Giedrojć
  • "Herbaciarnia Madeline" Darien Gee
  • "Giń" Hanna Winter
  • "Pandemonium" Lauren Oliver  
  • "Pocałunek Kier" Lynn Raven
8. Po ogłoszeniu wyników konkursu, poproszę o wysłanie na maila danych osobowych. Nagrody zostaną wysłane do zwycięzcy w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureatów konkursu.
9. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
10. Dane uczestników konkursu służą jedynie przeprowadzeniu konkursu, nie są nikomu ujawniane, a po wyłonieniu zwycięzcy zostaną skasowane.
11. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu

Życzę powodzenia :)

Zdjęcie nagród:




Czytaj dalej...

Przedpremierowo: "Giń" Hanna Winter

"Złe rzeczy przytrafiają się zawsze komuś innemu".
Jesteś tego pewien?

Człowiek ma tendencję do odsuwania od siebie złych wiadomości czy ostrzeżeń przed niebezpieczeństwem. Uważa, że jest niezniszczalny. Nie robi nic nieprzyzwoitego, nie wychyla się, nikomu nie robi szkody, a więc nic złego nie może mu się przytrafić.
A co się stanie, jeżeli zadawnione, nieświadome krzywdy, urastają do takich rozmiarów, że jedynie zemsta może ukoić ból, zmyć hańbę?

Jeżeli chcesz poznać odpowiedzi na te pytania, to koniecznie zajrzyj do najnowszego thrillera "Giń" Hanny Winter, który 1 października ukaże się nakładem wydawnictwa Fabryka Słów.

Przenosimy się do współczesnego Berlina. Miasto żyje lękiem przed brutalnym, seryjnym mordercą, powszechnie nazywanym Wypruwaczem. Wybiera sobie ofiary w bardzo precyzyjny sposób. Niczego nie zostawia przypadkowi i zawsze jest doskonale przygotowany, na każde warunki i na każdy możliwy scenariusz. Wybrane kobiety, przed śmiercią są bezlitośnie i bestialsko torturowane. Jego kolejnym celem jest Lara Simons. Kobieta właśnie otwiera swój wymarzony biznes- małą kawiarenkę. Po przyjęciu inaugurującym, w drodze powrotnej do domu, Lara zostaje zaatakowana. Mężczyzna skłonił nieświadomą niebezpieczeństwa kobietę, by wsiadła do jego samochodu, blokuje drzwi, grozi nożem, rani. Przy użyciu paralizatora, Larze udaje się uciec.
Policja uświadamia Larze jak blisko była śmierci i z jakim przeciwnikiem ma do czynienia. Jasne staje się, że morderca nie spocznie póki nie dokończy swego dzieła. Dlatego proponują program ochrony świadków. Lara w jednej chwili musiałaby zniknąć, zostawić swoje życie i rozpocząć je od nowa w innym miejscu, pod zmienionym nazwiskiem. Czy jest na to gotowa? Dopiero gdy zostaje zagrożone życie Emmy, córki Lary, kobieta decyduje się na zmianę tożsamości. Ale czy uda jej się zmylić mordercę? Czy całkowicie uwolni się od zagrożenia? Czy może odetchnąć z ulgą?

Hanna Winter od samego początku buduje niesamowitą, mroczną atmosferę, która z kartki na kartkę przyspiesza bicie serca. Już od pierwszego słowa niepostrzeżenie, bezszelestnie pochłania uwagę, wciąga w akcję i nie pozwala oderwać się od niej ani na minutę. Książka tak mnie zaabsorbowała , że nie zauważyłam upływu czasu i co dzieje się wokół mnie. W żadnym momencie nie musiałam się zmuszać do lektury ale już z  odłożeniem jej choćby na chwilę, były problemy.
Autorka stworzyła dobrą zagadkę kryminalną, pełną niuansów i trudną do odgadnięcia.
Bardzo lubię, razem z bohaterami prowadzić śledztwo. Próbować wydedukować kto jest mordercą i jakie są jego motywy. Muszę przyznać, że Hanna Winter mnie zwiodła i to nie raz.  Udało jej się tak pokierować moimi myślami, że podążając zgodnie z jej informacjami, zakamuflowanymi wskazówkami i dałam się podejść, zejść na złą drogę.

Dużą zasługą tej sytuacji była trzecioosobowa narracja, która pozwoliła poznać historię raz z punktu widzenia Lary a raz z punktu widzenia mordercy. Dzięki temu jesteśmy świadkami wielu wydarzeń z kilku miejsc jednocześnie, możemy dokładniej poznać bohaterów, ich tajemnice, demony przeszłości, obawy, radości, marzenia. Taki sposób prowadzenia narracji sprzyja również budowaniu napięcia i podbija odczucia strachu czy grozy.
W tym miejscu warto wspomnieć o kreacjach bohaterów. Hanna Winter stworzyła ciekawe charakterystyki. Zacznijmy od Lary. To kobieta odważna, zdecydowana ale jednocześnie pełna ciepła, troskliwości. Jako matka jest oddana dziecku i chroni córkę przed wszelkim złem. Próbuje spełniać jej marzenia, zapewnia należytą opiekę, obdarza bezgraniczną miłością. Choć rozwiedziona i skrzywdzona, nie traci zaufania do mężczyzn. Lara jest taką bohaterką, że łatwo było mi się z nią utożsamiać i rozumieć jej wybory.
Morderca z klei jest bardzo pewny siebie, jest perfekcyjny w każdej dziedzinie życia. Wszystkie swoje zachowania planuje na zimno, nie daje się ponieść emocjom. Traumatyczne przeżycia z dzieciństwa, obudziły w nim poczucie krzywdy i żalu, które determinują jego zachowanie. Pała żądzą zemsty.
Również postacie drugoplanowe są barwne i przykuwają uwagę czytelnika. Moją sympatię wzbudziła komisarz Sylwia Hausmann, która angażuje się w życie Lary, jest na każde jej wezwanie, jest pełna współczucia i empatii. Ze wszystkich sił stara się uchwycić Wypruwacza.

"Giń" jest thrillerem i jak na ten gatunek, w książce Hanny Winter zabrakło mi odrobiny więcej makabry, opisów zbrodni czy torturowania. Poza tym, nic jej nie brakuje. Jest tajemnica, jest poczucie zagrożenia, ciarki na plecach i porywająca fabuła. Obfituje w wartką i dynamiczną akcję połączoną z nagłymi zwrotami, które niesamowicie pobudzają zainteresowanie i ciekawość. Książkę czyta się szybko, sprawnie i z ogromną przyjemnością.

Polecam!

Cytaty z książki:

1. "Z rutyny wyrastała niedbałość, a ta prowadziła do błędu- nikt nie wiedział tego lepiej niż on."
2. "W głębi duszy każdy z nas miał nadzieję, że nasz oprawca po tylu latach mordowania wreszcie przeszedł na emeryturę albo znalazł sobie inne, mniej śmiercionośne hobby."
3. "Minęła salon fryzjerski, przed którym dwie młode matki ze srebrnymi foliami we włosach karmiły dzieci piersią."
4. "Stary pies nie byłby w stanie przegonić nawet jednonogiego, ślepego bandyty, ale działał dobrze jako odstraszacz."
5. "- Słuchaj pan, panie ważniak z Berlina. To jest moje miejsce zbrodni."
6. "Wszystko w Larze broniło się przed świadomością, że okradziono ją nie tylko z przeszłości, ale też z przyszłości."

Hanna Winter "Giń", Fabryka Słów 2012, ISBN: 978-83-7574-614-3 

Premiera: 1 październik 2012
5+/6


  
Hanna Winter urodziła się we Frankfurcie nad Menem, ukończyła studia dziennikarskie i pracowała jako redaktorka. Jej pierwszy thriller „Ślady dzieci” w przebojowy sposób się bestsellerem. Obecnie jest pisarką i mieszka w Berlinie.







Książkę miałam przyjemność przeczytać dzięki uprzejmości pani Uli z wydawnictwa Fabryka Słów


Czytaj dalej...

Stosik na koniec września :)

Przyszedł czas aby zaprezentować mój najnowszy stosik recenzencki :)

Oto on:


1. "Magia domowa"- od pani Dominiki z wydawnictwa Illuminatio
2. "Lament" Maggie Stiefvater- j.w.
3. "Ballada" Maggie Stiefvater- j.w.
4. "Pocałunek kier" Lynn Raven- od pani Eweliny z Oficyny wydawnczej FOKA
5. "Zanim nadejdzie ciemność" Susan Wiggs- od pani Moniki z wydawnictwa Mira
6. "Przeżyłem sowieckie łagry" Józef Hermanowicz- od pani Ani z wydawnictwa Promic
7. "Kadisz dla Ruth" Kurt Witzenbacher- j.w.
8. "Czwarty kąt trójkąta" Ewa Siarkiewicz- od serwisu DlaLejdis
9. "Kruche szczęście" Lisa Tucker- j.w.

Żeby nie tylko stosem post stał, przedstawiam kilka zapowiedzi na miesiąc październik :)


"Schronienie" Harlan Coben
Wydawnictwo Albatros

Precyzyjnie skonstruowana intryga, mistrzowsko stopniowane napięcie, fałszywe tropy prowadzące donikąd, pozornie niemożliwe do wyjaśnienia zagadki i zaskakujące zakończenie to podstawowe cechy literackiego stylu Cobena, które uczyniły go megagwiazdą współczesnego thrillera. Fani pisarza doskonale znają też jego ulubionego bohatera ? Myrona Bolitara, agenta sportowego i detektywa-amatora, który lubi pakować się w kryminalne kłopoty. Szesnaście lat temu Myron po raz ostatni rozmawiał ze swoim bratem, Bradem. Niespodziewanie dowiaduje się, że Brad nie żyje ? zginął w wypadku samochodowym na oczach własnego syna, nastoletniego Mickeya. Matka chłopaka trafia na odwyk, on sam zaś musi zamieszkać ze swoim nielubianym wujem Myronem i na dodatek zmienić szkołę. Nowe gimnazjum oznacza nowych przyjaciół, nowych wrogów i nową dziewczynę ? prześliczną Ashley. Pewnego dnia Ashley nie pojawia się na zajęciach, znika bez śladu. Nie mogąc się z tym pogodzić, Mickey rozpoczyna poszukiwania. I odkrywa, że pozornie skromna i nieśmiała nastolatka nie była osobą, za którą się podawała. W takim razie kim była? I co się z nią stało? To nie jedyna tajemnica, z którą musi poradzić sobie chłopak. Mieszkająca w pobliżu samotna staruszka wypowiada zagadkowe słowa ? Twój ojciec nie umarł, nadal żyje. Próbując dotrzeć do prawdy o własnym ojcu, Mickey wplątuje się w mroczną i niebezpieczną intrygę, której korzenie sięgają czasów Holocaustu...

"Krąg" Mats Strandberg, Sara B. Elfgren 
 Wydawnictwo Czarna Owca


Krąg ponad pięćset stron pełnych miłości, magii, zrzędliwych rodziców, odrabiania prac domowych, śmierci i przyjaźni. To książka, w której niezapomniane seriale jak Buffy postrach wampirów zbiegają się w legendarnym Miasteczku Twin Peaks.

Małe, otoczone gęstymi lasami miasteczko Engelforts. Sześć dziewcząt właśnie rozpoczęło naukę w liceum. Nic ich ze sobą nie łączy – z wyjątkiem tego, że wszystkie ścigane są przez starodawne zło.
Zaraz po rozpoczęciu pierwszego semestru w szkolnej toalecie znalezione zostaje ciało martwego ucznia. Wszyscy podejrzewają samobójstwo, wszyscy z wyjątkiem tych, którzy znają prawdę.
Pewnej nocy, gdy na niebie pojawia się czerwony księżyc, dziewczyny spotykają się w parku. Nie wiedzą jak, ani dlaczego się tu znalazły. Odkrywają, że drzemią w nich tajemne moce, a ich życiu zagraża niebezpieczeństwo.
Od tej chwili szkoła staje się dla nich sprawą życia i śmierci – i to dosłownie. Muszą nauczyć się współpracować ze sobą pomimo dzielących je różnic i okiełznać przebudzone w nich moce. Czas ucieka. Coś tajemniczego je nawiedza i jeżeli tego nie odnajdą, nie zniszczą, to coś odnajdzie je...

W przygotowaniu kolejne części trylogii:
- Ogień
- Klucz

 "Zamiast ciebie" Sofie Sarenbrant
 Wydawnictwo Czarna Owca


Kontynuacja „36. tygodnia”!
 
Minęło szesnaście lat od kiedy w idyllicznym miasteczku Brantevik zaginęła kobieta w ciąży. Sprawę dawno zamknięto, chociaż do dzisiaj nikt nie wie, co się naprawdę zdarzyło w ciągu owego feralnego letniego tygodnia. Jest jednak ktoś, kto nie zapomniał o tym koszmarze – osiemnastoletnia Nicole, zdecydowana zmierzyć się z upiorami przeszłości. Dziewczyna wyrusza do Brantevik, by wyjaśnić mroczny sekret rodziny.





"Portret szpiega" Daniel Silva
Wydawnictwo Muza
 
Dla Gabriela i jego żony Chiary to miał być początek przyjemnego weekendu w Londynie – najpierw wizyta w galerii w St. James's, by potwierdzić autentyczność nowo odkrytego obrazu Tycjana, a potem spokojny wspólny lunch. Jednak w ten jesienny dzień zdarzyły się dwa krwawe zamachy bombowe w Paryżu i Kopenhadze. Idąc z żoną w stronę Covent Garden, Gabriel dostrzega mężczyznę, który jego zdaniem zamierza właśnie dokonać trzeciego ataku. Zanim Gabriel zdąży wyciągnąć broń, zostaje powalony na chodnik i może tylko obserwować toczący się koszmar.
Dręczony poczuciem winy, że nie zdołał powstrzymać masakry niewinnych ludzi, Gabriel wraca do swojego ustronnego domu na wybrzeżu Kornwalii. Wkrótce zostaje wezwany do Waszyngtonu, by po raz kolejny spróbować stawić czoło nowemu obliczu globalnego terroru. Główne zagrożenie stanowi urodzony w Ameryce, a obecnie działający w Jemenie islamski duchowny, którego Allah obdarzył "piękną i uwodzicielską mową". Ten utalentowany oszust, który był kiedyś na liście płac CIA, teraz jako terrorystyczny mózg planuje nową serię ataków.
Gabriel i jego zespół, wspomagani przez Amerykanów i Brytyjczyków, opracowują śmiałą i skomplikowaną operację. By plan zniszczenia siatki terrorystów się powiódł, Gabriel sięga do swojej burzliwej przeszłości. Prosi o pomoc pewną kobietę - samotną dziedziczkę fortuny i kolekcjonerkę dzieł sztuki, która pomoże mu przekroczyć mroczną granicę między światem islamu a Zachodem. To córka dawnego wroga, a łączą ją z Gabrielem przelana krew...
Akcja Portretu szpiega z waszyngtońskich kuluarów władzy przenosi się wartko do pełnych przepychu domów aukcyjnych Nowego Jorku i Londynu oraz w surowy pejzaż saudyjskiej pustyni. Ta porywająca historia to także świadectwo niebywałej odwagi w obliczu niewyobrażalnego zła - i najbardziej niezwykła powieść w dotychczasowym dorobku Daniela Silvy.
 
"Osobliwy dom pani Peregrine"  Ransom Riggs
Wydawnictwo Media Rodzina

W obliczu rodzinnej tragedii, za którą stoi pełna mrocznych sekretów historia sprzed lat, życie Jacoba odmienia się w nieodwracalny sposób. Chcąc znaleźć odpowiedzi na nurtujące go wątpliwości i poradzić sobie z traumą po utracie bliskiej osoby, wyrusza on w podróż w poszukiwaniu prawdy o przeszłości dziadka i, być może, prawdy o samym sobie. Co odkryje w starym opuszczonym sierocińcu? Czy w niesamowitych opowieściach z dzieciństwa kryje się ziarno prawdy? Co oznaczają tajemnicze ostatnie słowa dziadka i dokąd doprowadzi wnuka ścieżka poszukiwań? Zagłębiając się w mitologiczny świat dzieciństwa dziadka, Jacob przekona się, że najmniej wiemy często o najbliższych nam ludziach. I że poznawszy odpowiedzi na niektóre pytania, czasami przekraczamy granicę, zza której nie ma już powrotu...


Która z książek znalazłaby miejsce w Waszej biblioteczce?

Czytaj dalej...

"Sekrety Los Angeles" Susan Crosby

Susan Crosby była wieloletnią czytelniczką romansów zanim sama zaczęła pisywać książki o miłości. Tworząc kolejną ekscytującą, elektryzującą i wciągającą opowieść stara się aby bohaterów połączyło uczucie tak silne, że trwałe w nieskończoność. Dzięki swoim umiejętnościom pisarskim zdobyła wiele nagród i wyróżnień oraz zajmuje wysokie miejsca we wszelkich rankingach bestsellerów w Stanach Zjednoczonych.
Książki  Susan Crosby charakteryzują się zrównoważonym acz intrygującym połączeniem klasycznego romansu, żaru miłości i pożądania z lekkim wątkiem sensacyjnym. Taka mieszanina gatunków zadowoli większość czytelników i to nie koniecznie płci żeńskiej.

Dzięki wydawnictwu Mira, które zainteresowało się tłumaczeniami romansów Susan Crosby, miałam przyjemność poznać "Sekrety Los Angeles" należący do popularnego cyklu Opowieści z pasją. W jednej książce odnajdziemy trzy odrębne historie miłosne: "Zadanie dla dwojga", "Listy bez podpisu", "Zmowa milczenia", które łączą główni bohaterowie. Są nimi Nate Caldwell, Sam Remington i Arianna Alvarado. To trójka przyjaciół, których połączyło wojsko Armii Stanów Zjednoczonych a potem serdeczna przyjaźń. Łączące ich więzy zainicjowało powstanie Agencji detektywistyczno- ochroniarskiej ARC Security& Investigations z siedzibą w Los Angeles. Ciężką pracą udowodnili swoje kwalifikacje i uzyskali światową renomę. Dzięki temu ich klientele stanowią osoby znane w świecie polityki, show- biznesu i rekinów finansjery.
Jednak nie tylko pracą żyje człowiek. Wydaje się, że Nate, Sam i Arianna nie maja szczęścia w miłości. Zostali oszukani, zdradzeni lub nie znaleźli do tej pory swojej drugiej połówki. Czy to się zmieni? Czy czeka ich emocjonujący romans?

Styl Susan Crosby jest bardzo przystępny, lekki i nie nuży zbyt szerokimi opisami. Akcja toczy się żwawo, w wątkach sensacyjnych miarowo przyspiesza. Opowieści czyta się z zainteresowaniem, tym bardziej że są ze sobą połączone w spójną, ekscytującą i ciekawą całość. Lubię książki z happy endem, a w "Sekretach Los Angeles" znalazłam ich, aż trzy :)
Życie głównych bohaterów nie jest sielankowe i przesłodzone. Borykają się z problemami sięgającymi głęboko w przeszłość. Muszą znaleźć odpowiednie rozwiązania we własnym życiu i jednocześnie rozwikłać zagadki zlecone im przez klientów. Praca detektywów została opisana przez Susan Crosby z dużą dozą realizmu i autentyczności. Nie ma idealnych rozstrzygnięć. Czasem sprawa ma zagadkowy finał, niespodziewane zakończenie a czasem nie ma go wcale. Autorka zaakcentowała również trudną sztukę łączenia takiej absorbującej pracy z życiem osobistym. Nie jest to takie łatwe i przyjemne.

W gruncie rzeczy "Sekrety Los Angeles" to bardzo optymistyczne historie. Dowodzą, że można znaleźć wyjście z każdej sytuacji a przyjaźń, miłość, zaufanie i akceptacja mogą zaowocować szczęśliwym życiem.

Cytaty z książki:

1. "Jego głęboki głos był tak dekadencko kuszący, jak smakołyk zawierający tysiąc kalorii."
2. "Okłamywanie samego siebie jest równie złe, jak okłamywanie drugiego człowieka."
3. "Harley ma pieniądze, stać go na to, żeby ukryć brak inteligencji."
4. "Odwaga nie polega na tym, żeby się nie bać. Lecz na tym, by działać mimo lęku. "
5. "Trzeba umieć się zatrzymać i odzyskać równowagę."

Susan Crosby "Sekrety Los Angeles", Mira 2012, ISBN: 978-83-238-9210-6

5/6


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję pani Monice z wydawnictwa Mira


Czytaj dalej...

"Diabelskie nasienie" Frances Reilly

"Diabelskie nasienie" to prawdziwa historia opisująca dzieciństwo Frances Reilly spędzone w przyklasztornym sierocińcu Ubogich Sióstr z Nazaretu. Frances miała tylko dwa lata, jej starsza siostra Loretta miała ich sześć a najmłodsza Sinead dwa miesiące, gdy matka pozostawiła je bez słowa u bram Klasztoru. Zakonnice nie bacząc na konsternację i przerażenie dziewczynek, szybko i sprawnie rozdzielają siostry i umieszczają je w osobnych dormitoriach. Od tej pory życie dzieci zmienia się w piekło.
Zakonnice z Bogiem na ustach wypędzały z dzieci diabła, biciem, maltretowaniem, poniżaniem i wszechobecnym okrucieństwem. W sierocińcu musiał panować ład i porządek, musiała zostać zachowana dyscyplina i posłuszeństwo a każde odchylenie od normy było bardzo surowo karane. Za co były kary, pytacie? Za wszystko. Za źle umyte i wypastowane podłogi, za odejście za potrzebą, za zmoczenie nocą prześcieradła, za przytulanie, za hardy wzrok, za odmówienie posiłku, za nazwisko.
Zakonnice nie były miłymi, opiekuńczymi i oddanymi służebnicami bożymi, które znamy z naszych kościołów i klasztorów. To były siostry z piekła rodem, na których ustach nigdy nie zakwitł uśmiech, oczy nigdy nie zalśniły współczuciem i żalem nad losem istotek oddanym im w opiekę. Co gorsze za ich cichym przyzwoleniem, niektóre Siostry i rodzinny zaprzyjaźnione z klasztorem dopuszczały się molestowania seksualnego na tych małych dziewczynkach.
Jak nietrudno się domyśleć, kobiety które wyrosły z tych dziewczynek są kalekie emocjonalnie, ponaznaczane trudnymi przejściami, nieumiejące radzić sobie z własnym ciałem i umysłem. Rany psychiczne są dla nich jeszcze bardziej dotkliwsze niż te fizyczne. Siniaki, zadrapania z czasem się zagoją i z reguły nie pozostawiają widocznych szram.  Blizny w psychice zostają o wiele dłużej, być może na zawsze...

Ta autobiograficzna książka jest bardzo emocjonalna i trudno ją czytać z dystansem, na zimno. Podczas lektury, często myślałam, że dłużej nie zniosę tego cierpienia, tych okrutnych słów. Potem jednak nadchodziła myśl:  "A co na to mogła poradzić Frances? Ty tylko o tym czytasz, ona musiała to przeżyć."
Do zakonnic od pierwszej chwili zapałałam nienawiścią. Jak można być tak bezdusznym, jak można być takim hipokrytą? Z jednej strony czcić i wychwalać Boga a z drugiej strony katować niewinne i bezbronne dzieci. Byłam również wściekła na członków wszelkich urzędów kontrolujących tą placówkę, za to że nie zauważyli lub nie chcieli zauważyć cierpienia dziewczynek. Również Policja nie chciała dać wiary metodom wychowawczym Ubogich Sióstr z Nazaretu.

Najokrutniejsze w całej historii jest to, że zakonnice skutecznie rozdzieliły siostry Reilly i zerwały łączącą je siostrzaną więź, której nigdy już nie odzyskały i nie odbudowały.

"Diabelskie nasienie" to brutalna ale jednocześnie bardzo poruszająca opowieść o złamanym życiu, zerwanych więzach  okaleczonej psychice. Książka jest również sposobem terapeutycznego oczyszczenia i krokiem ku uwolnieniu.

Cytaty z książki:

1. "Loretta i ja tęskniłyśmy za wyzwoleniem się z zimnego, ponurego, okrutnego świata, w którym żyłyśmy, świata poddanego kontroli potworów w czarno- białych habitach."
2. "Nigdy nie pozwolona nam czuć się normalnie, ładnie wyglądać i być szczęśliwymi dziećmi; nasze życie było pozbawione wszelkich kolorów."
3. "Wiesz, że dla niej to bez znaczenia, czy mówiłyśmy prawdę, czy nie. Bicie nas sprawia jej frajdę."
4. "Byłam przyzwyczajona do brutalnych kar wymierzanych przez większość zakonnic, ale to, co wyprawiała siostra Thomas, wykraczało daleko ponad te normy."
5. "Często bywałyśmy tak głodne, że jak owce czy krowy jadłyśmy trawę, by wypełnić sobie żołądki."

Frances Reilly "Diabelskie nasienie", PWN 2011, ISBN: 978-83-01-16745-5

6/6


Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu PWN  :)





Czytaj dalej...

"Kwiaciarka cz. 2" Ksawery De Montepin

Z Ksawerym De Montepin spotkałam się podczas lektury pierwszej części "Kwiaciarki". Pamiętam, że książka zrobiła na mnie dobre wrażenie. Sama historia była bardzo ciekawa a do tego osadzona w XIX wiecznym Paryżu. Dlatego, kiedy w moje ręce trafiła kontynuacja tej książki, zadrżałam z emocji. Bardzo mnie ciekawiło jak potoczyły się losy poznanych wcześniej bohaterów czy winni otrzymali zasłużoną karę?

W pierwszej części mieliśmy do czynienia ze zbrodnią doskonałą, fatum, przypadkiem, skazaniem niewinnych ludzi na śmierć. Autor zostawił nas z poczuciem, że bogaty może więcej, że odpowiednie znajomości mogą odsunąć wszelkie podejrzenia. Jednak kłamstwo nie popłaca a hrabina de Lagarde przekonała się o tym na własnej skórze. Morderstwo męża miało jej przynieść bogactwo, ale nic z tego. Małżonek przed śmiercią stracił cały majątek w wyniku niekorzystnych inwestycji. Hrabina zostaje na lodzie więc już szykuje kolejną intrygę. Postanawia wydać za mąż swoją córkę, za bogatego bratanka Filipa de Kervena, swojego zbrodniczego wspólnika.
Jednocześnie brat hrabiny Albert de Lussan poszukuje swojej dawnej miłości i jej córki, którym chce wynagrodzić krzywdy wyrządzone w przeszłości. Lecz zamiast kobiet znajduje mężczyznę, który może zniszczyć życie hrabiny de Lagarde. Czy mus się uda?

Ksawery De Montepin utrzymał poziom, styl i lekkość znaną nam z pierwszej części "Kwiaciarki". Dzięki temu do końca podbił moje serce. Klimatem i użytym językiem, w dalszym ciągu znajdujemy się w XIX wiecznym Paryżu i pod urokiem tego jego magicznego uroku.
Ksawery De Montepin do rozpoczętych wątków wprowadził nowe nie mniej intrygujące i ciekawe. Jak na romans przystało, mieliśmy do czynienia z wybuchem ognistych uczuć, które nie zważały na konwenanse, na statut społeczny, na majątek. Nie wszystkim jest to w smak. Najbliżsi knują spiski, które mają zniszczyć pierwsze, trwałe, nierozerwalne związki.

Dzięki Ksaweremu De Montepin poznajemy także ludzką chciwość i obłudę. Przyglądamy się niszczącej mocy, sile plotki i pomówień. Jesteśmy świadkami również potęgi odkupienia wynikających z wyznania prawdy.
Druga część "Kwiaciarki" obfituje w nagłe zwroty akcji, które doprowadzają nieuchronnie do oczyszczającego i budującego końca. I chociaż jest on przewidywalny to nie psuje nam to przyjemności czytania i przekonania się czy rzeczywiście będzie taki jaki nam się wydaje...

Polecam!

Cytaty z książki:

1. "Byłoby zbyt niesprawiedliwe, aby ten człowiek, tak odważny, tak szlachetny, opłacił własnym życiem moje ocalenie!"
2. "Kodeks to arcydzieło geniuszu i mądrości ludzkiej, to świątynia, której nie wolno naruszyć bez dopuszczania się świętokradztwa. "
3. "Ich dostojność pieniądze, zawsze biorą górę nad jej wysokością miłością."
4. "Zawsze tylko przypadek rządzi wszystkim!"


Ksawery De Montepin "Kwiaciarka cz. 2", Damidos 2012, ISBN: 978-83-7855-003-7

4+/6


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję panu Łukaszowi z wydawnictwa Damidos


Czytaj dalej...

TOP na MAXA czyli Moja lista czytadeł


Do tej nowej zabawy blogowej zaprosiła mnie Melania. 
Top na Maxa ma na celu stworzyć listę 10 czytadeł, przy których się odprężam, wracam po dobrą zabawę i ładuję akumulatory. Zatem zaczynam ale zastrzegam, że kolejność nie ma znaczenia :)

1. Siedem części o Harrym Potterze. Przeczytałam już jakiś czas temu ale ciągle do nich wracam, teraz razem z synem  :)



2. "Ania z Zielonego Wzgórza" Lucy Maud Montgomery. To moja ukochana lektura z dzieciństwa. Mam wszystkie tomy na domowej półce dzięki czemu często do niej powracam. Kartki są wystrzępione a i klej słabo trzyma już strony...


3. "Karolcia" Maria Krüger i to moja najukochańsza książka z dzieciństwa. Pamiętam jak marzyłam żeby to w moich rękach znalazł się słynny niebieski koralik.



4.  "Dziennik Bridget Jones" Helen Fielding. Któż nie zna Bridget, tej odrobinę narwanej, roztrzepanej trzydziestolatki? Książka zawsze wprawia mnie w dobry humor :)


5. Z kolei znajomość ze Stephanie Plum jest stosunkowo świeża ale już zaskrobiła sobie w moim sercu wysoką pozycję.Ta książka również rozwesela moje dni...


6. Kryminały Cobena. Autor plasuje się na pierwszym miejscu wśród moich ulubionych pisarzy zagranicznych. Czytam każdą jego książkę bez wyjątku i zbieram je w kolekcję :) Uwielbiam trio, które stworzył: Myron, Win i Esperanza!!!! Wybieram jedną okładkę ale nie znaczy to, że jest moja najukochańsza, po prostu bardzo trudno jest mi się zdecydować, która na ten tytuł zasługuje.



7. Moją ulubioną powieściopisarką, z kolei jest Jodi Picoult. Przeczytałam prawie wszystkie jej książki. Uwielbiam jej styl, tematy które podejmuje i to, że długo pamiętam każde słowo przez nią napisane. Największe wrażenie zrobiła na mnie "Bez mojej zgody."






8. Książkami bez, których nie mogłabym się obejść to kryminały Agathy Christie. Nie zliczę ile z nich poznałam. Uwielbiam Herkulesa Poirot i pannę Marple.





9. Kolejną książką, która mnie zauroczyła jest "Czego pragnie Maryla" duetu" Katarzyna Terechowicz i Wojciech Cesarz.  Maryla została okrzyknięta polską Bridget Jones i coś w tym jest.






10. Ostatnią książką jest "Zemsta" Małgorzaty Maciejewskiej. Siła przyjaźni trwa nawet po śmierci :)






Do dalszej zabawy chciałabym zaprosić: Natannę, Miłośniczkę KsiążekSol, Wiedźminkę, MałąEmily oraz każdego kto ma ochotę stworzyć swoją własna listę czytadeł :)




Czytaj dalej...

"Dziewczyna z aniołem" Agnieszka Krawczyk

Agnieszka Krawczyk ma na swoim koncie cztery powieści: dwie obyczajowe ( "Napisz na priv" i "Magiczne miejsce") i dwa kryminały ("Morderstwo niedoskonałe" i "Dziewczyna z aniołem") oraz opowiadanie Memento w Antologii kryminału "Zatrute pióra". Każda z tych pozycji doczekała się wianuszka wiernych fanów i bardzo pozytywnych recenzji. Te wszystkie ciepłe i chwalebne słowa sprawiły, że miałam ochotę zaznajomić się z twórczością pisarki. W moje ręce trafiła "Dziewczyna z aniołem" i zachwyciła mnie.
"Wiosną 1959 roku Kraków żył trzema wydarzeniami – występami słynnej tancerki Josephine Baker, powodzią stulecia, podczas której woda w Wiśle wezbrała na wysokość siedmiu metrów, oraz tajemniczą śmiercią Iwony Horn"
Jak się pewnie domyślacie to właśnie śmierć Iwony, siedemnastoletniej licealistki zdominowała zainteresowanie mieszkańców Krakowa. Nastolatka została zamordowana we własnym domu tuż przed świętami Wielkiejnocy. Dziewczyna była córką stalinowskiego prokuratora więc Milicja musi się wykazać i jak najszybciej wskazać sprawcę zbrodni, nie liczy się przy tym dokładność i wnikliwość śledztwa. "Bezpieka zawsze znajdzie jakiegoś kozła ofiarnego" jest nim Jacek Maliszka, chory psychicznie brat dowódcy oddziału partyzanckiego, skazanego na karę śmierci przez prokuratora Horna.
Zakochany w Iwonie Filip Dobrowolski nie wierzy w winę oskarżonego. Razem z doktorem Gruszewskim, przyjacielem rodziny,  rozpoczynają własne śledztwo. Wynika z niego, że siedemnastolatka prowadziła podwójne życie, zażywała narkotyki, spotykała się ze starszymi mężczyznami, była bohaterką wstydliwych zdjęć. Grono podejrzanych znacznie się powiększa...Kto zatem zabił Iwonę i dlaczego? Czy uda im się rozwiązać wszystkie tajemnice tej zbrodni?

Wydarzenia poznajemy z puntu widzenia Filipa. Kiedy go poznajemy, jest już sędziwym człowiekiem, ale przeszłość co róż wraca do niego. Historia, która się wydarzyła gdy miał szesnaście lat odcisnęła na nim ogromne piętno. Chce się nią podzielić. Jego opowieść wydała mi się spowiedzią, wyjaśnieniem, próbą zadośćuczynienia, odkupienia win.
Bardzo lubię w książkach narrację pierwszoosobową. Mam wrażenie, że wiem więcej o bohaterach, znam ich emocje i odczucia. Łatwiej jest mi się z nimi utożsamiać i zawierać sympatie.
Jedynym minusem jest niekonsekwencja autorki w prowadzeniu tej narracji. Kilkakrotnie wkrada się w nią relacja doktora Gruszewskiego, jako narrator trzecioosobowy.

Więcej minusów nie dopatrzyłam się. Za to plusów jak najbardziej. Fabuła jest wypleciona z tajemnic z życia ówczesnych nastolatków, charyzmatycznych członków ich społeczności, złych, chorych psychicznie indywidualności, zbrodniczych funkcjonariuszy bezpieki. Akcja jest bardzo dynamiczna, nieustająco  stymulowana nagłymi jej zwrotami. Czytelnik angażuje się w całą historię, uczestniczy w śledztwie, współodczuwa zagrożenia i emocje bohaterów, a zakończenie zaskoczy niejednego z Was.
Również kreacja postaci jest wyśmienita. Autorka przedstawia nam cały wachlarz oryginalnych osobowości, którzy nadają powieści smaku i wyrafinowania. 

Agnieszka Krawczyk z wyjątkową łatwością przenosi nas do Krakowa u schyłku lat pięćdziesiątych. Do czasów kiedy trzeba było uważać na każdy gest, każde słowo, gdzie każdy mógł okazać się szpiegiem na usługach bezpieki. Moim zdaniem autorce doskonale udało się uchwycić ten mroczno- trwożny czas, powoli wypierany z naszej pamięci. Również relacje międzyludzkie, stosunek do życia, marzenia, dążenia i perspektywy zostały trafnie i rzetelnie przedstawione.Dzięki pani Agnieszce mamy okazję skonfrontować obie epoki, tą peerelowską z naszą, teraźniejszą. Wniosek nasuwający się na język jest jednoznaczny: dobrze, że przeszły do historii...

Na koniec dodam, że inspiracją dla Agnieszki Krawczyk do napisania tej powieści były autentyczne i niewyjaśnione do dzisiaj sprawy kryminalne z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Były nimi: zabójstwo Bohdana Piaseckiego, syna szefa PAX-u, porwanego ze szkoły  i zasztyletowanego oraz tajemnicze morderstwo uczennicy Magdy Sobczak.
Cytaty z książki:

1. "Były to czasy, gdy prokurator mógł naprawdę wszystko."
2. "Doskonale pamiętam siebie- chuderlawego młodzieńca o nerwowych ruchach wpatrzonego w jej nieskazitelnie piękną twarz."
3. "Często zdarza się, że gdy umiera kobieta w ciąży, gazy wypychają na zewnątrz martwy płód. To się nazywa "poród trumienny"."
4. "Gdybym miał wówczas większe doświadczenie życiowe lub bardziej interesował się dziewiętnastowieczną sztuką, powiedziałbym od raz, że jest to twarz syfilityczna."
5. "Lekko zezowała orzechowymi oczami, co nadawało jej twarzy rozczulająco nieporadny wyraz."


Agnieszka Krawczyk "Dziewczyna z aniołem", SOL 2012, ISBN: 978-83-62405-27-5
5+/6

Gdyby Agnieszka Krawczyk, autorka powieści „Napisz na priv”, była Robertem Rojkiem z książki Małgorzaty Musierowicz „Kłamczucha”, swój biogram zamknęłaby jednym zdaniem „Urodziłam się i jakoś dotąd żyję”. Żeby trochę rozwinąć temat, za nieśmiertelnym kaowcem z „Rejsu” mogłaby dodać „Urodziłam się w Krakowie, w drugiej połowie lipca, dokładnie 26 lipca”. Od tego czasu bardzo wiele się zdarzyło (o czym poniżej).
Dzięki wielkiemu poczuciu humoru wykładowców oraz niezawodnemu sposobowi na zdawanie egzaminów (przedstawionemu w „Napisz na priv”) udało jej się ukończyć polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Po studiach pracowała jako dziennikarka w krakowskich gazetach codziennych, i tak się dziwnie składało, że każda z nich dosyć szybko bankrutowała. Przykry ten fakt skłonił ją do niewesołej konstatacji, że ma w sobie coś z Jonasza lub syndyka masy upadłościowej. Późniejsza kariera nie potwierdziła na szczęście tego faktu – przez wiele lat pracowała jako redaktorka w kilku krakowskich wydawnictwach, aż wreszcie stwierdziła „ja też potrafię” i napisała książkę, która właśnie ukazała się nakładem wydawnictwa SOL.
Podobnie jak bohater „Krainy chichów” J. Carrola nie znosi pomidorów, ale za to lubi kawę. Kocha swoje miasto, swoją rodzinę i przyjaciół. Bardzo dużo czyta, kolekcjonuje powieści o piratach i stare, ilustrowane wydania książek dla dzieci.
Najlepszą charakterystyką autorki „Napisz na priv” są słowa R. Sabatiniego z powieści „Scaramouche”: „Już od urodzenia posiadał dar humoru i świadomość, że świat jest szalony. Było to całe jego dziedzictwo”.

Pani Agnieszka jest również jedną z założycielek stowarzyszenia autorek kryminałów Zbrodnicze Siostrzyczki i właścicielką własnej strony internetowej, na którą serdecznie zapraszam -->Klik



Książkę przeczytałam dzięki panu Mariuszowi z wydawnictwa SOL, bardzo dziękuję :)



Czytaj dalej...

"Dajcie mi jednego z was" Jacek Getner

Każdy w swoim życiu choć raz popełnił błąd, uprzykrzył komuś życie, umyślnie lub nieumyślnie przyczynił się do krzywdy drugiego człowieka. Czy kiedykolwiek pomyśleliśmy, że w przyszłości być może przyjdzie nam zapłacić za grzechy? Czy spodziewamy się zemsty? Nie. Zamykamy rozdziały dawnego życia, zakładamy rodziny, budujemy swoje szczęście nie rozwodząc się nad przeszłością. Ale zło, tak samo jak dobro, powraca. To właśnie na zemście, na przymuszaniu do odkupienia winy opiera się kryminał- thriller Jacka Getnera "Dajcie mi jednego z was"

Czterej mężczyźni: Kapral, Prorok, Szczęściarz i Przystojniak zostają uwięzieni w ciemnej i ciasnej celi. Nie znają się, nie pojmują powodu swojego zniewolenia. Wtem słyszą Głos, który oznajmia im:
"Każdy z was wyrządził mi kiedyś krzywdę, która spowodowała, że staczałem się coraz niżej, po równi pochyłej życia. Na pewno mnie nie pamiętacie, bo taką sama krzywdę wyrządziliście dziesiątkom, a może nawet setkom innych, niewinnych ludzi. (…) Karą za to, co zrobiliście, będzie śmierć. (…) Jednak być może nie zasługujecie wszyscy na ten wyrok, a jedynie suma waszych win wymaga takiej kary. (…) Dlatego nie zabiję każdego z was, lecz tylko jednego. Pozostałym dam szansę poprawy."
Głos pozostawia wybór ofiary w rękach swych więźniów. To oni muszą wskazać wśród siebie największego zbrodniarza. Na wykonanie wyroku mają sześć dni. Czy Kapral, Prorok, Szczęściarz i Przystojniak dostosują się do reguł Głosu? Czy dokonają wyboru?

Czytając "Dajcie mi jednego z was" Jacka  Getnera nie sposób odegnać się od myśli o zemście. Czy mamy do niej prawo i czy nasze krzywdy ją usprawiedliwiają? Czy można pozwolić na samosądy i czy takie zachowanie przyniesie odkupienie, satysfakcję, korzyści? Człowiek zaślepiony nienawiścią, chęcią odwetu jest naprawdę niebezpieczny. Nie dopuszcza do siebie głosu rozsądku i może wyrządzić krzywdę wielu osobom, które na to nie zasłużyły.
Jedyną wskazówką dla czytelnika, na dalsze to "nie czyń drugiemu co tobie niemiłe".

W "Dajcie mi jednego z was" można przyjrzeć się również zachowaniu człowieka w warunkach ekstremalnych. Już samo zamknięcie w ciasnej, ciemnej celi jest mało komfortowe. Do tego posiłki, zmniejszające się z dnia na dzień, pojawienie się głodu, brak jakiejkolwiek rozrywki potęguje chaos, brak poczucia bezpieczeństwa, zagrożenia.
Ciekawiło mnie jak bohaterowie podejdą do zadania wyznaczonego im przez głos. Ich zachowanie różniło się od moich oczekiwań ale tym bardziej było fascynujące i intrygujące.

Głównymi atutami książki jest pomysł i postacie. Pomysł choć był wykorzystany w literaturze i filmie z za naszej zachodniej granicy, to nie przypominam sobie by ktoś z rodzimych autorów, pokusił się o własną interpretację i własny wkład w ten temat. Jacek Getner wykorzystał ten potencjał w stu procentach.
Z kolei bohaterowie odzwierciedlają najgorsze ludzkie cechy tj. chciwość, brak moralności, bezrozumna siła, fałszywa wiara. I co najdziwniejsze nie budzą tylko naszych negatywnych emocji. Pozwalają odczuwać współczucie i drobne sympatie.

Rzadko zwracam uwagę na błędy korektorskie w recenzowanych przeze mnie książkach, gdyż zawsze zdarza się jakaś mała pomyłka. Niestety tu było ich dużo i bardzo rzucały się w oczy. Nie wpłynęły one na ocenę "Dajcie mi jednego z was" gdyż oceniam przekaz, treść a nie pisownię słów.

Reasumując, książkę polecam nie tylko miłośnikom kryminałów i thrillerów. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Wartka akcja, wciągająca fabuła przekona każdego książkoluba :)

Cytaty z książki:

1. "Przezorne żony zaciągały ich do łóżka wiedząc, że gdy wrócą z baru, nie będą miały z nich wielkiego pożytku."
2. "Krople z wściekłością kamikadze uderzały w szybę, spływając po niej powoli, jakby konając."
3. "Prawdziwi mężczyźni zawsze pozostają małymi chłopcami."
4. "Jako poeta jest z natury ekshibicjonistą i inaczej nie potrafi."
5. "Tu spotkały się cztery najgroźniejsze żywioły współczesnego świata, których się bał i nienawidził. Bogactwo, które nie liczy się z niczym. Brak moralności, który niszczy uczucia. Fałszywa wiara, która mami zbawieniem. Bezrozumna siła, która używana najpierw nawet w najszlachetniejszych intencjach, z czasem może przekształcić się wyłącznie w destrukcję."
6. "Jakaś sprytna pani psycholog  obliczyła kiedyś, że męska namiętność wygasa po trzystu siedemnastu
dniach, sześciu godzinach i pięciu minutach. Nie wiem jak długo trwa namiętność kobieca, ale nie ryzykowałbym stwierdzenia, że dłużej niż pół roku."

Jacek Getner "Dajcie mi jednego z was", Najlepszy Seler 2005, ISBN: 83-922060-1-0

4+/6


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję autorowi- Jackowi Getnerowi :)

Czytaj dalej...

"Ludzie z bagien" Edward Lee

Nie tak dawno temu czytałam "Sukkuba" Edwarda Lee. Już wtedy wiedziałam, że to będzie zapowiedź dłuższej znajomości z tym amerykańskim autorem, specjalizującym się w dziedzinie horroru i grozy. Tym razem w moje ręce trafili "Ludzie z bagien". Gdy tylko wzięłam ją w dłoń, moje serce przyspieszyło w oczekiwaniu na ekstremalne doznania.

Akcja powieści jest umiejscowiona w małym zapomnianym przez Boga i ludzi miasteczku Crick City. Mieścina bez perspektyw, bez szans na rozkwit, gdzie króluje bród, smród i ubóstwo. Kto tylko może, ucieka do innych, milszych i ciekawszych miejscowości.
Phil Straker do nich nie należy. Wręcz przeciwnie. Na prośbę swojego dawnego pracodawcy powraca w rodzinne strony. Teraz musi zmierzyć się z tajemnicą ze swojej przeszłości głęboko skrytej w zakamarkach swojego umysłu, podświadomości ale i musi odnaleźć sprawcę brutalnych i okrutnych morderstw. Plotka niesie, że są w nie wplątani tajemniczy Ludzie z bagien- Bagnowych, którzy mieszkają w okolicznych lasach. Kiedyś skryci, zlęknieni, wyszydzani teraz pragną zemsty...Urządzili rzeź...
Mieszkańców a przede wszystkim Phila Strakera czeka mrożąca krew w żyłach potyczka...Kto zginie, a kto przetrwa?

Po lekturze "Sukkuba" byłam przygotowana na masakrę, okrucieństwo, orgię, perwersję i wszelką inną ochydę.I tu po raz pierwszy Edward lee mnie zaskoczył. "Ludzie z bagien" jest o wiele spokojniejsza i bardziej stonowana. Być może okrzepłam odrobinę w tych potwornościach i dlatego wydaje mi się ona lżejsza i mniej dosadna. Oczywiście krew leje się strumieniami, wnętrzności walają się po drogach a trup ściele się gęsto. Na wielu stronach wzdrygało mnie z obrzydzenia a dreszcz grozy, strachu przeszedł mi po plecach. Autor wielokrotnie łamie wszelkie granice tabu, a "Ludzie z bagien" to zatrważająca mieszanina wątków dotyczących kazirodztwa, kanibalizmu, sekty, fanatyzmu.

Akcja powieści jest dynamiczna, dosadna bez zbędnego "owijania w bawełnę". Język jest dosadny, mięsisty ale to już znak rozpoznawczy autora. Opisy scen tak sugestywny, często drastyczny, że włos jeżył się na głowie a obrazy, które powstają w głowie jeszcze długo po zakończeniu lektury, nie chcą jej opuścić.

Jak Edward Lee to robi, że mimo takiej makabry, okropieństwa i odrazy nie można oderwać się od lektury? Ta myśl nawiedza mnie po raz drugi i niestety nie udało mi się znaleźć odpowiedzi na to pytanie. Mimo wszystko i bez wątpienia Edward Lee jest jak magnez, który przyciąga i nie puszcza, aż do ostatniej strony.

Moim jedynym zastrzeżeniem jest to, że Edward Lee zbyt mocno i niebezpiecznie zbliża się w kierunku schematu. Akcja umiejscowiona zawsze w małym, kilkutysięcznym miasteczku. Główny bohater próbuje rozgryźć podstawy i źródło zła, walczy z nim do upadłego. Finisz obu powieści, które czytałam był taki sam. Zaskakujący ale pokrywający się...




Cytaty z książki:

1. "Sama praca nie wymagała szczególnego wysiłku intelektualnego. Podejrzewał, że mógłby ją wykonywać dobrze wytresowany szympans. "
2. "W sumie Crick City jawiło się jako nierozwiązywalny węzeł nędzy i beznadziei. Zapomniane miejsce, zamieszkane przez zapomnianych ludzi."
3. "Droga przebijała miasto niczym szpikulec szaszłyk."
4. "Lud bagien. Bagnowi. Najniższa kategoria ludu wzgórz. Chociaż wiele się o nich mówiło, rzadko można było ich spotkać."
5.  "Nie wypakowałem jeszcze wszystkich moich Jungów i Tomaszów z Akwinu- powiedział- ale mam tu wszystkie książki Jacka Ketchuma, jakie wydano."
6. "Gałki oczne połykane były w całości jak oliwki, płuca zjadane jak kromki chleba, jelita pochłaniano, jakby były sałatą. Żywy nawóz wrzeszczał. Całe głowy przypiekane były nad otwartymi płomieniami, aż przybrały idealny odcień, po czym dzielono je na części i objadano do czysta ze smakowitego mięsa. Jądra pieczono jak szaszłyki, ucięte piersi skwierczały nad ogniem, macice i łożyska, płody i nerki, ludzkie trzewia i ludzkie serca - wszystkie przypieczone, jak należy, i łakomie schrupane."
7. "Jedyna rzecz gorsza od psychopaty to psychopata, który prowadzi interesy."
8. "Tak, ta fiolka też była symbolem, obleśną monstrancją, w której kryło się ciało osobistego demona Vicki."

Edward Lee "Ludzie z bagien", Replika 2012, ISBN: 978-83-7674-175-8


5-/6


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Replika. 

 

Czytaj dalej...

"Rozkosz nieujarzmiona" Larissa Ione

"Rozkosz nieujarzmiona" Larrisy Ione rozbudziła moje zainteresowanie, już w momencie ukazania się jej w zapowiedziach wydawnictwa Papierowy Księżyc. Lecz kiedy przeczytałam słowa promujące powieść:

"Czy potrafisz wyobrazić sobie serial „Ostry dyżur”
umieszczony w świecie demonów i magii?"

wiedziałam, że nie odpuszczę i muszę poznać tę historię. Serial uwielbiam, a jego połączenie ze światem magicznym, nieziemskim, niezwyczajnym wydał mi się intrygujących i wart poznania. Dodatkowo wszystkie pozytywne opinie o książce w blogosferze, podsycały moją ciekawość. 
"Rozkoszy nieujarzmionej" nie mogłam się oprzeć i kiedy trafiła w moje ręce, od razu zaczęłam ją czytać. Wszystkie inne sprawy, obowiązki i zaczęte lektury odeszły na drugi plan a ja zagłębiłam się w zaczarowany świat paranormal romanse.
"Rozkosz nieujarzmiona" to pierwszy tom nowej serii Demonica, która została już uznana na światowych rynkach wydawniczych i jest międzynarodowym bestsellerem.

Tayla Mancuso jest łowczynią demonów i strażniczką Aegis. Codziennie styka się z okropnymi, okrutnymi  potworami, którzy niszczą, nawiedzają, torturują i zabijają ludzi. Potrafi sobie z nimi radzić, została ku temu odpowiednio przygotowana i wyszkolona. Chronią ją bardzo silne magiczne amulety, a znajomość technik walki wręcz i cały asortyment broni są jej dodatkowymi atutami. Wydaje się, że dziewczynie nic więcej do szczęścia nie potrzeba. I tu się mylicie. Brakuje jej czułości, miłości i spełnienia podczas cielesnych rozkoszy. Niestety, te uczucia są dla niej nieosiągalne.
Pewnego dnia, podczas kolejnych łowów, Tayla zostaje ciężko ranna. Trafia do Podziemnego Szpitala Miejskiego , którym kieruje przystojny i "mega seksowny" lekarz- demon, Eidolon. Między tym dwojgiem od pierwszej chwili wyczuwa się wzajemną fascynację, żar i pożądanie. Jednocześnie wzbraniają się przed tymi uczuciami, unikają kontaktów. W poza szpitalnym świecie są przecież zaciekłymi wrogami.
Jak nasi bohaterowie poradzą sobie z rodzącymi się uczuciami? Czy będą wierni własnym zasadom? Jak potoczą się ich losy?

Książka w swoim opisie zawiera ostrzeżenie przed scenami erotycznymi typu HOT. Dlatego nie były one dla mnie żadnym zaskoczeniem ani mnie nie zawstydziły czy zszokowały. Fakt były pikantne i odważne ale nie obsceniczne czy wulgarne. Cała seria w zamierzeniu ma być zmysłowa, pożądliwa i seksowna. Dlatego osobom wrażliwym i sceptycznie nastawionym na tzw. "gorące momenty" odradzam sięganie po książkę.

Oceniając "Rozkosz nieujarzmioną" nie można skupić się jedynie na zmysłowej stronie książki. Jak dla mnie ma ona wiele zalet. Jedną z nich są bohaterowie. Larissa Ione tworząc Taylę i Eidolona, bardzo dobrze przemyślała ich charakterystyki. Obdarzyła ich ciekawymi zaletami i intrygującymi wadami a ich przeszłość naznaczyła cierniami, z których konsekwencjami muszą walczyć. Nie mogą też poddawać się w dążeniu do samorealizacji i rozwoju.
Doceniam również kreatywność autorki we wprowadzaniu do fabuły coraz to nowych, niespotykanych i oryginalnych demonów. Jak się okazuje nie wszystkie potwory są złe i okrutne, bywają również takie, które są przyjazne lub obojętne dla otaczającego ich świata.
Trudno również nie wspomnieć o dowcipnych dialogach, które wypełniają książkę po brzegi. Lubię taki lekki, naładowany dwuznacznościami tekst, który pobudza wyobraźnię i wywołuje pełen aprobaty uśmiech.
Styl pisania Larissy Ione charakteryzuje się łatwym i przystępnym językiem. Nie ma tu miejsca na żadne niejasności i trudną w zrozumieniu terminologię. Jednym słowem wiesz o czym czytasz.

Akcja "Rozkoszy nieujarzmionej" jest osnuta na sztampowej kanwie. Demon i człowiek. Miłość wśród zwaśnionych gatunków. Dwa rozbieżne światy, które łączy miłość. Pocieszające jest dla mnie to, że z banalnych i szablonowych ram, da się jeszcze wycisnąć świeże i innowacyjne pomysły. Larissie Ione udało się mnie zaskoczyć i tak zaintrygować, że z całą pewnością sięgnę po kolejne tomy.

Polecam!


Cytaty z książki:

1. "Śmierć nie znosiła siły i uporu, które promieniowały od nie j falami."
2. "Ktoś tu wstał po lewej stronie krypty."
3. "I to by było na tyle, jeśli chodzi o bycie profesjonalistą."
4. "Człowiek należy do mnie. Znajdźcie sobie posiłek gdzie indziej."
5. "Miała całą torbę pełną wymyślnej broni, ale nic nie dawało takiej pewności jak kawałek solidnego metalu w ręku."

Larissa Ione "Rozkosz nieujarzmiona", Papierowy Księżyc 2012, ISBN: 978-83-61386-14-8

6/6

Larissa Ione- amerykańska pisarka, jedna z najlepszych aktualnie autorek romansów paranormalnych.
Larissa jest weteranem sił powietrznych Stanów Zjednoczonych, a zanim została pisarką była też meteorologiem, sanitariuszką i treserem psów.
Wierzy, że w życiu należy celebrować chwile, zatem zawsze ma butelkę szampana chłodzącą się w lodówce. Tak na wszelki wypadek...
Mieszka w Wisconsin z mężem, nastoletnim synem, uratowanym kotem o imieniu Vegas i owczarkiem o imieniu Hexe.

Zapraszam również na oficjalną stronę autorki --> Klik



Za możliwość przeczytania książki, bardzo dziękuję panu Arturowi z wydawnictwa Papierowy Księżyc















Czytaj dalej...
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka