Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Barwy miłości. Zatracenie, Kathryn Taylor

„Miłość nie jest prosta. Bywa, że miłość to regularna wojna.” 

Miłość w książkach Kathryn Taylor nie jest łatwa i bezproblemowa, za to budzi emocje, wyobraźnię, które pozwalają poczuć przyjemne ciepło rozgrzewające w ponure, chłodne dni. 
Czytaj dalej...

Diabolika, S.J. Kincaid

Życie jest tym, co mamy najcenniejsze. W dobie wzrastającej agresji, coraz to częstszych ataków terrorystycznych i coraz gwałtowniejszych, dotkliwszych anomalii pogodowych, ochrona naszego jestestwa staje się konieczna, staje się celem samym w sobie. I właśnie ten motyw wybrała S.J. Kincaid w swojej powieści „Diabolika”. Czy udało jej się uchwycić prawdę o człowieczeństwie i przekazać wartości, którymi warto się kierować każdego dnia?
Czytaj dalej...

Noc sztyletników, Adam Węgłowski

Historia Kuby Rozpruwacza, a zwłaszcza zagadka jego tożsamości i motywów działania, choć znana i oficjalnie potwierdzona, to w dalszym ciągu budzi ciekawość oraz staje się inspiracją dla kolejnych książek. Jedną z nich jest „Noc sztyletników” Adama Węgłowskiego, autora który dał się już poznać czytelnikom w „Przypadku Ritterów” (moja opinia).

Kamil Kord w poszukiwaniu natchnienia wyrusza w podróż do Londynu, by z bliska przyjrzeć się pracy prowadzonej przez Scotland Yard, w sprawie mordercy działającego w okolicach Whitechapel. Razem z dawnym przyjacielem Nikodemem Ponarem  próbują dołożyć do śledztwa swoje trzy grosze, ale zamiast uchwycić budzącego panikę zbrodniarza, odkrywają całkiem inną, nie mniej ciekawą intrygę, która zahacza o Polskę, Polaków i Powstanie Styczniowe.

Zarówno Kamila Korda jak i Nikodema Ponara znałam z „Przypadku Ritterów” gdzie dali się poznać z jak najlepszej strony. Może i są odrobinę zarozumiali, pewni siebie, ale to nie umniejsza ich zasług w dziedzinie dedukcji, szybkiego kojarzenia faktów i gotowości do poświęceń czy poszukiwaniu prawdy bez względu na konsekwencje. Sporo ryzykują podążając szlakiem kolejnych mordów i szukając wskazówek w miejscach, gdzie panicz dobrego urodzenia nie powinien się zapuszczać. Ciekawość wypiera zdrowy rozsądek, co pomaga odkryć zaskakującą prawdę o polskich emigrantach.

Adam Węgłowski odkrywa przed czytelnikiem historię sztyletników, tajną organizację utworzoną podczas Powstania Styczniowego. Przyznam szczerze, że nigdy nie interesowałam się tym okresem dziejów Polski. Dzięki autorowi poszerzyłam nieco horyzonty, a przedstawiona opowieść całkiem przypadła mi do gustu. Tajemnicza organizacja, konspiracja, tajni likwidatorzy od razu pobudzają apetyt zainteresowania, dociekliwości i poszukiwacza. Adam Węgłowski sprytnie wkomponował swoją intrygę w znaną, głośną, londyńską sprawę Kuby Rozpruwacza, co pozwoliło z elegancja i zgrabnością nawiązać do losów polskich emigrantów. Jeden z nich, skromny, rodzinny, nie rzucający się w oczy  starzec, staje się postacią wyrachowaną, bezlitosną z ogromnym bagażem z przeszłości, o którą upomniała się sprawiedliwość i zemsta. A co najbardziej mnie zaskoczyło? To, że powód tej wendety jest tak prozaiczny, jak samo życie. 

Podobało mi się, że Adam Węgłowski wielkiego trudu przykuwa uwagę i wabi czytelnika dokładnie zaplanowaną przez siebie drogą. Kroczymy po niej niepewni, ale gotowi odkryć, co zastaniemy na jej końcu. Autor próbuje rozproszyć uwagę delikatnym miłosnym wątkiem, ale okazuje się że to tylko etap podróży, mający swoje ukryte znaczenie. W przypadku kryminału retro, nie mniej ważne od ciekawej intrygi, jest określenie ówczesnych realiów. Wydaje mi się, że Adam Węgłowski i w tym aspekcie dobrze się spisał. Gęsta atmosfera strachu, brud i trudne warunki bytowe dzielnicy nędzy, kobiety sprzedające własne ciało, często odurzone, spowite tanim alkoholem i drobni rzezimieszcy oddają klimat Belle époque. 

„Nie wszyscy ludzie są potworami, choć jest ich wśród nas więcej niż byśmy chcieli.

„Noc sztyletników” to intrygująca pozycja w gatunku kryminał retro. Polecam miłośnikom XIX wiecznego Londynu oraz zagadek kryminalnych zahaczających o polską historię.








„Noc sztyletników” Adam Węgłowski, Oficynka, Gdańsk 2016




Czytaj dalej...

Book Tour: Światło między oceanami, M.L. Stedman

Czy samotność i praca to najlepszy sposób na zapomnienie? Wydaje się, że tak... Dopóki do akcji nie wkroczy kobieta i nie da kolejnych powodów do ucieczki przed skutkami decyzji trudnych, mocno komplikujących życie.

Tom Sherbourne przeżył okrucieństwa I wojny światowej. Jednak barbarzyńskie obrazy, nieludzkie cierpienie pozostało w jego duszy i dręczy ją bezlitosnymi wspomnieniami. Mężczyzna szuka zapomnienia. Idealną ku temu okazją jest etat latarnika, na jednej z australijskich wysp. Początkowo jego plan skutkuje. Morze i ciężka praca dają mu wytchnienie i powoli leczą wojenne rany. Jednak pozorny spokój Toma zakłóca Isabel, moda dziewczyna, której imponuje starszy, stateczny i tajemniczy mężczyzna. Sukcesywnie zdobywa jego serce i doprowadza do małżeństwa. Młodzi zamieszkują na wyspie. Zakochani szybko poznają kaprysy losu. Problemy z płodnością, poronienie, śmierć nowo narodzonego dziecka i kolejne nietrafione decyzje, doprowadzają do dramatu. 

M.L. Stedman powoli i z pietyzmem nakreśla stan emocjonalny Toma Sherbourne, na którym to opiera się budowa gęstej i klimatycznej atmosfery książki. Od początku wiemy, że mężczyzna boryka się z trudną przeszłością i głębokimi ranami, które poczyniła w nim wojna. Nie jest mu łatwo żyć z wiedzą, że jego przyjaciele zginęli, pozostawiając po sobie zrozpaczone rodziny. Ucieka przed wspomnieniami i poszukuje zapomnienia. Jedyną słuszną drogą wydaje mu się samotność, a posada latarnika spada mu, jak przysłowiowa manna z nieba. Szybko aklimatyzuje się w surowym, nadmorskim klimacie, a ciężka praca hartuje ducha przynosi spodziewane ukojenie. Autorka z dużym realizmem opisuje jego codzienność, potyczki z własnym sumieniem i rozterki związane nie tylko z przeszłością, ale i przyszłością, w którą niespodziewanie wtargnęła kobieta. I zrobiła to z wielkim impetem, nie pytając o pozwolenie, nie przyjmując odmowy. Tom ze stanowczego mężczyzny, staje się potulnym mężem, spełniającym zachcianki młodej żony. Isabel potrafi wykorzystać słabość ukochanego i stopniowo realizuje swoje plany. Kobieta marzy o dziecku. Zachodzi w ciążę, ale nie udaje się jej donosić. Małżeństwo nie poddaje się, ale kolejna próba przynosi jeszcze większą rozpacz. Dziecko rodzi się martwe... M.L. Stedman i tym razem staje na wysokości zadania i z dużą dozą wiarygodności oddaje stan ducha, boleść i żałość niedoszłych rodziców, wzbudzając w czytelniku współczucie. jednak to, co czytamy na kolejnych stronach już nie jest takie jednoznaczne, a kreślone emocje rozczepiają czarno- białe barwy, dając powody do rozmyślań o skutkach swoich decyzji, a także ich moralności. 

M.L. Stedman połączyła ze sobą bezdzietne małżeństwo i małą dziewczynkę, ocaloną od śmierci. Świeże rany po stracie maleństwa i pokusa zatrzymania dziecka jest zbyt duża, by górę wziął rozsądek i sumienie. Isabel namawia męża do fałszerstwa, do krzywoprzysięstwa, do kłamstwa, do odgrywania roli, która nie jest dla niego wygodna... Miłość jest koronnym argumentem i kropką w tym dramacie. 

„Światło między oceanami” to bardzo klimatyczna i szalenie wciągająca powieść. Nastawiona nie na wartkie tempo akcji ale burzę emocji, które towarzyszą człowiekowi w traumatycznych momentach jego życia. Ta strona powieści została bardzo dokładnie przemyślana i oddana z precyzją, rzetelnością, która mnie poruszyła. Z jednej strony odczuwałam sporą sympatię do bohaterów, przejmowałam się ich losem, współczułam podczas kolejnych nieszczęść. Z drugiej strony drażnił mnie egoizm Isabel, uległość Toma, a potem jego zdrada. Taka bitwa emocjonalna, pomiędzy tym co dobre, a co złe, tysiące kłębiących się myśli, trwa przez większość książki, a postawienie się w sytuacji Isabel i racjonalna decyzja, to już druga strona medalu. M.L. Stedman pozostawiła mnie w niezdecydowaniu, gdzieś pomiędzy oceanami...

„Światło między oceanami” to książka, która daje wiele do myślenia i uwypukla uczucia towarzyszące nam na każdym kroku. Miłość do mężczyzny, do kobiety nie zawsze powinna by argumentem w momencie decyzji będącej na granicy prawa czy moralności. Macierzyństwo nie może być kwestią życia lub śmierci. Nie można wymagać niezłomności, gdy serce pęka na milion kawałków. Nie można odbierać komuś tego, tylko dlatego, że się o tym marzy, choćby ceną było szczęście... 




„Światło między oceanami” M.L. Stedman, tł. Anna Dobrzańska, wyd. II, Albatros 2016




Książkę przeczytała dzięki akcji Book Tour zorganizowaną przez Agę, autorkę bloga  
Aga to czyta. Za co bardzo serdecznie dziękuję :)


Czytaj dalej...

Walentynka dla książki





Zbliżają się Walentynki, a najlepszym prezentem  dla ukochanej/ ego książkoluba będzie gadżet, który bezpośrednio nawiązuje do jej/ jego hobby. Idealnie sprawdzi się oryginalna zakładka. Desa Modern proponuje kilka wzorów, które pięknie ozdobią, zainspirują, ucieszą oko stylem i estetyką.  

Spraw przyjemność książce, którą kochasz

Zbliżają się Walentynki. To czas podarunków dla ukochanych; dla tych, z którymi spędzasz każdą wolną chwilę; dla tych, którym chcesz się odwdzięczyć; dla tych, którzy sprawiają ci przyjemność, wzruszają i pocieszają… No właśnie, więc co dasz książce?

A może coś wyjątkowego ale niezobowiązującego? Coś praktycznego ale też pięknego. DESA Modern przygotowała wyjątkową kolekcję magnetycznych zakładek do książek. Każda z nich prezentuje obraz jednego z najlepszych polskich artystów współczesnych.

Do współpracy zaproszono twórców, których prace były wielokrotnie doceniane w kraju i za granicą. Edward Dwurnik jest znany przede wszystkim z wyjątkowych wedut cyklu „Podróże autostopem”, w którym maluje miasta z lotu ptaka. Plakaty i ilustracje Rafała Olbińskiego regularnie ukazują się na łamach takich magazynów jak „New York Times”, „New Yorker” czy „Time”. Jerzy Nowosielski jest jednym z najwybitniejszych współczesnych twórców ikon i autorem charakterystycznych aktów.

Taka zakładka to idealny pomysł na prezent dla ukochanej książki i osoby.

DESA MODERN Gallery & Art Boutique


Czytaj dalej...

Ambasador książki- Aleksandrowe myśli: Koszmar Morfeusza, K.N. Haner


„Koszmar Morfeusza” to druga część trylogii Mafijna miłość i kontynuacja losów bohaterów poznanych w „Snach Morfeusza” (moja opinia). Poprzednia książka zakończyła się w zaskakujących okolicznościach i bardzo trudno było mi utrzymać ciekawość na wodzy. Na szczęście K.N. Haner nie kazała długo czekać i już na kilkanaście dni przed premierą ( 7 luty ) pozwoliła mi cieszyć się kolejną przygodą nietypowej pary połączonej niebezpiecznym uczuciem. 
Czytaj dalej...

Lutowe kusicielki :)



♥ „Już mnie nie oszukasz” Harlan Coben, Albatros ♥

Maya Stern, była oficer sił specjalnych, niedawno powróciła do domu z misji w Iraku. Pewnego dnia zamontowana w jej domu ukryta kamera, mająca śledzić zachowanie opiekunki dwuletniej Lily, ukochanej córeczki Mai, nagrywa filmik z udziałem bawiącej się dziewczynki i jej ojca. Wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby nie fakt, że Joe został brutalnie zamordowany dwa tygodnie wcześniej. Wytrącona z równowagi kobieta zastanawia się nad tym, co przed chwilą zobaczyła. Czy może uwierzyć w to, co widziała? Ale to przecież by oznaczało, że Joe żyje. Czy to w ogóle możliwe? Była przecież naocznym świadkiem jego zabójstwa, a po wszystkim zorganizowała mu pogrzeb. Aby znaleźć odpowiedzi na nurtujące ją pytania, Maya musi uporać się z mrocznymi tajemnicami własnej przeszłości. Gdy tego dokona, będzie zmuszona stawić czoła nieprawdopodobnej i niekoniecznie przyjemnej prawdzie o swoim mężu... i o sobie.

„Za zamkniętymi drzwiami, B.A. Pari, Albatros 

"Perfekcyjna para? Doskonałe małżeństwo? Czy idealne kłamstwo?
Wszyscy znamy takie pary jak Jack i Grace: on jest przystojny i bogaty, ona czarująca i elegancka. Chciałoby się poznać Grace nieco lepiej, ale to niełatwe, bo Jack i Grace są nierozłączni. Niektórzy nazwaliby to prawdziwą miłością.
Wyobraź sobie uroczystą kolację w ich idealnym domu, miłą konwersację, kolejne kieliszki dobrego wina. Oboje wydają się w swoim żywiole. Przyjaciele Grace chcieliby zrewanżować się lunchem w przyszłym tygodniu. Ona chętnie przyjęłaby zaproszenie, ale wie, że nigdy z nimi nie wyjdzie. Ktoś mógłby spytać, dlaczego Grace nigdy nie odbiera telef3onów, nie wychodzi z domu, a nawet nie pracuje. I jak to możliwe, że gotując tak wymyślne potrawy, w ogóle nie tyje? I dlaczego w oknach sypialni są kraty?
Doskonałe małżeństwo czy perfekcyjne kłamstwo?

„Królowa śniegu”, Anna Klejzerowicz, Filia

 Wyjątkowo długa i mroźna zima, małe miasteczko pod Gdańskiem i morderca, który zbiera krwawe żniwo. W lasach i na bezdrożach zamarzają ludzie. Starsi mieszkańcy zaczynają szeptać o tajemniczej klątwie sprzed lat.

Sprawę bada nie tylko lokalna policja, ale również Felicja Stefańska - ambitna i ekscentryczna rzeczniczka prasowa urzędu gminy. Ślady wydają się prowadzić do Królowej Śniegu. Czy ktoś umiejętnie wciela się w rolę baśniowej postaci, by wywrzeć okrutną zemstę?

„Królowa Śniegu” to mroczna i mrożąca krew w żyłach opowieść kryminalna, w której podczas prowadzenia śledztwa odbijają się echem głosy z nieodległej przeszłości.

Czy dobro - jak w baśni - pokona zło?


♥ „Akuszer Bogów”, Aneta Jadowska, SQN ♥

Wszystko, w co wierzyła, okazało się kłamstwem. Nie wie już, kim jest ani czemu przez większość życia karmiono ją bredniami. Była mistrzynią fałszywych tożsamości, a teraz na niczym nie zależy jej tak mocno, jak na poznaniu tej prawdziwej. Zdradzona przez najbliższych, ścigana przez płatnych zabójców i nękana przez domagające się uwagi duchy przeszłości, rusza do kolebki wszystkich strachów – do magicznej Norwegii, gdzie wszystko się zaczęło.

Tam czekać będą na Nikitę ludożercze trolle, boskie pszczoły, niespuszczające jej z oka kruki i tajemniczy Akuszer Bogów. Odpowiedzi oczywiście też – ale czy takie, jakich oczekuje? Jedno jest pewne: nie będzie to spokojna i sentymentalna wyprawa do źródeł. 

„U4. Yannis”, Florence Hinckel, Polarny Lis
U4
Jeden wirus, jedna historia, 4 bohaterów, 4 tomy serii
Doskonały przekład nietypowej serii stworzonej przez cenionych we Francji autorów książek dla młodzieży. Akcja wszystkich czterech powieści wchodzących w jej skład toczy się współcześnie, od 1 listopada do 24 grudnia. Na świecie wybucha epidemia wywołana przez niezwykle groźnego wirusa U4, na którego nie ma remedium. W ciągu miesiąca wirus wyniszcza niemal całą ludzkość. Epidemię w zagadkowy sposób przeżywają tylko młodzi ludzie między 15 a 18 rokiem życia. I to właśnie z perspektywy czworga spośród ocalałych nastolatków – dwóch dziewcząt Koridwen i Stéphane oraz dwóch chłopców Yannisa i Jules'a – czytelnik ogląda postapokaliptyczny świat. Ich historie rozgrywają się równolegle, a opowieści przenikają się w taki sposób, że nawet najuważniejszy czytelnik ani przez moment nie ma wrażenia, że „już kiedyś to czytał”. Każdy z tomów stanowi oddzielną całość, ale wszystkie wzajemnie się dopełniają.

Yannis, podobnie jak pozostali tytułowi bohaterowie serii, jest Ekspertem w grze komputerowej Warriors of Time. Jego nick to Rycerz Adrial. Ostatni przed apokalipsą komunikat mistrza gry Khronosa zwoływał Ekspertów do Paryża i obiecywał im możliwość przeniesienia się w czasie, by uratować świat. Przed katastrofą Yannis nie miał innych obowiązków niż nauka. Mama gotowała, prała, sprzątała, przytulała, ojciec prowadził sklep. Tuż po katastrofie rozpieszczony Yannis był całkowicie bezradny. Przy życiu trzymała go tylko nadzieja na odwrócenie biegu wydarzeń. Wybrał się więc w szaloną, samotną podróż z Marsylii do Paryża. W tej wyprawie początkowo towarzyszył mu jedynie pies – Happy. I przyroda. Przyroda widziana oczami Yannisa jest wspaniała: majestatyczna i dzika. Dla wrażliwego, delikatnego, ale bardzo upartego chłopca, który nigdy wcześniej nie wyjeżdżał z Marsylii, wszystko jest pierwsze, wszystko jest odkryciem. I właśnie ta prawda, ten zachwyt nad pięknem świata okażą się dla niego najważniejsze. Będą ratunkiem, a także lekarstwem na zdradę, manipulację i okrucieństwo.

„Eva Teva i więcej Tev”, Kathryn Evans, YA!

 Dwanaście dziewczyn. Jedna tożsamość.

Życie Tevy pozornie wygląda normalnie: szkoła, przyjaciele, chłopak. Ale w domu dziewczyna kryje niesamowitą tajemnicę. Jedenaście innych Tev... Raz w roku Teva rozdziela się na dwie osoby. Jej każda młodsza wersja pozostaje uwięziona w pułapce swojego wieku i domu. Kiedy zbliżają się siedemnaste urodziny Tevy, dziewczyna postanawia nigdy więcej nie dopuścić do podziału. Rozpoczynając walkę o swoją przyszłość, musi zmierzyć się sama ze sobą.

„Bezsenność”, Monika Siuda, Skarpa Warszawska

Gdy śni ci się zawsze ten sam sen, który mimo że nie jest typowym koszmarem, nie pozwala ci spać, wyrywając nawet z najgłębszego snu. Sen, który zaczyna rządzić całym twoim życiem. Gdzie szukałbyś pomocy? Jak próbowałbyś go wyjaśnić? Czy potrafiłbyś przewidzieć, do czego doprowadzi próba jego wyjaśnienia? Czy umiałbyś domyślić się, do jakiego miejsca cię zaprowadzi? A może odpowiedź na te pytania nie jest tak oczywista, jak moglibyśmy się spodziewać? Może to, co uważamy za wytwór naszej podświadomości, ma znacznie większe, niż moglibyśmy się spodziewać?


♥ „Mama kłamie”, Michel Bussi, Świat Książki ♥

Nic nie jest tak ulotne jak pamięć dziecka. Gdy trzyipółletni Malone twierdzi, że jego mama nie jest jego prawdziwą mamą, choć wydaje się to niemożliwe, psycholog dziecięcy Vasile wierzy mu. Jako jedyny... Musi działać szybko. Odkryć prawdę. Szukać pomocy. Wspomnienia Malone'a zaczynają się już bowiem zacierać, zachowane w okruchach pamięci i rozmowach, jakie chłopczyk prowadzi z Gutim, swoją pluszową maskotką. Rozpoczyna się odliczanie. Aż do chwili, gdy wszystko się zmieni. Do chwili, gdy machina pójdzie w ruch i maski opadną. Kim jest Malone?



A jakie książki Was kuszą w lutym?

Czytaj dalej...

Prawo Mojżesza, Amy Harmon

Jak na dalsze życie wpływa moment urodzenia i chwile tuż po porodzie, na które nie można mieć wpływu? Czy trudny start jest zapowiedzią problemów w przyszłości? Czy można odwrócić los, swoje przeznaczenie? I na koniec, czy należy to zrobić w pojedynkę, czy lepiej pozwolić sobie pomóc?
Czytaj dalej...
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka