Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Moja hiszpańska przygoda, Isabelle Broom pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Z wielką radością donoszę, że blog Aleksandrowe myśli objął patronatem medialnym najnowszą powieść Isabelle Broom „Moja hiszpańska przygoda”. 


Wydawca o książce:

Cudownie optymistyczna i bezwstydnie romantyczna opowieść wypełniona słońcem Hiszpanii i odrobiną tajemnicy.

Lato w Hiszpanii z mężczyzną, w którym jesteś zakochana…
Czyż można o czymś więcej marzyć?
Ale uważaj na marzenia, bo mogą się spełnić!
Hannah Hodges nie może uwierzyć w swoje szczęście: dostała propozycję, o której nie śniła. Razem z kolegami ma przez miesiąc kręcić film dokumentalny w malowniczym andaluzyjskim miasteczku. Będzie mogła spędzać długie słoneczne dni z Theo, jej szefem (i wymarzonym facetem)! Jeśli tylko Tom (jej przyjaciel i kamerzysta) i Claudette (prezenterka i kompletna wariatka) przestaną psuć jej szyki…
A potem wszystko się jeszcze bardziej komplikuje, kiedy zjawia się Nancy, przyrodnia siostra Hannah.
A cóż ona tu robi?
Czy choć raz w życiu Hannah nie może mieć jednego idealnego lata, bez żadnego dramatu?

Premiera: 17 wrzesień 2017

Jesteście zainteresowani książką? Czytaliście poprzednią powieść Isabelle Broom „Moje greckie lato”? Kto będzie chętny na konkurs?



Czytaj dalej...

Pax wrócił do domu, czyli... podsumowanie Emigrantki :)


Emigrantka z Paxem dobiegła końca. Jego podróż była udana i odbyła się bardzo sprawnie. Czytelniczki wprawnie przekazywały sobie książkę, a przygody młodego liska na długo zostaną w ich pamięci. Bardzo mnie cieszy fakt, że książka zrobiła na Was wrażenie, i że zechciałyście podzielić się swoją opinią na swoich blogach. Pięknie dziękuję i zasyłam buziaki :) Poniżej znajdziecie linki do recenzji Paxa :) Serdecznie zapraszam :)


Moja opinia: http://aleksandrowemysli.blogspot.com/2016/12/pax-sara-pennypacker.html
http://www.matkapuchatka.pl/2017/02/po-prostu-pax.html
http://lifestylebyagnieszka.blogspot.com/2017/02/sara-pennypacker-pax.html
http://www.adzik-tworzy.pl/2017/03/booktour-pax.html
http://bohater-fikcyjny.blogspot.com/2017/07/132-chopiec-i-jego-lis-pax.html
https://wogrodzieksiazek.blogspot.com/2017/07/pax.html



Jeszcze raz bardzo dziękuję za udział w Emigrantce 💙



Czytaj dalej...

Azyl. Zapiski stalkera, Tomasz Ilnicki


Katastrofa elektrowni jądrowej w Czarnobylu to dla mnie jedno z mglistych wspomnień z dzieciństwa. To był zwykły dzień w przedszkolu, pełen śmiechu i zabawy przerwany zdecydowanym, przymusowym wypiciem specyficznego leku i nic więcej. Nie zachował się w mojej pamięci obraz paniki czy wzmożonej nerwowości wśród dorosłych.
Obecnie inaczej patrzę na przeszłość, a to, co kiedyś się wydarzyło, jest dla mnie wyjątkową lekcją na życie. 

Jednakże wokół nas są ludzie, dla których katastrofa w Czarnobylu to nie tylko mgliste wspomnienie, ale swoista pasja, sens istnienia. Jednym z nich jest Tomasz Ilnicki. Jest częstym gościem w Strefie (to obszar, z którego ewakuowano ludzi po katastrofie) i po każdej kolejnej wyprawie, planuje następny wyjazd. To miejsce przyciąga go niczym magnes, a wyludnione, pozarastane dziką naturą miejsca, nowoczesnej na tamte czasy elektrowni, pozwalają mu odkrywać coraz to jej nowe tajemnice.

Tomasz Ilnicki zaprasza nas w nietuzinkową podróż do miejsca, gdzie ból, cierpienie, starach odcisnęły ogromne piętno. Strefa niby wyludniona, a jednak tętniąca życiem. Bujna roślinność, której nie przeszkadza ludzka ręka, niedługo całkowicie zawładnie tym terenem i pasjonaci, tacy jak Tomasz, którzy ją eksplorują, nie pozwalają tym samym na zapomnienie.

Dzięki książce „Azyl. Zapiski stalkera” mogłam poznać kulisy samej katastrofy w Czarnobylu, wspomnienia byłych mieszkańców Prypeci, ale wyjątkową relację fotograficzną ukazującą to, co pozostało po ogromnej ludzkiej, ekonomicznej, ekologicznej tragedii. 
Zapiski Tomasza Ilnickiego mają w sobie dozę tajemniczości, która przyciąga czytelnika. Z ogromnym zainteresowaniem śledziłam poczynania autora i miałam wrażenie, że razem z nim uczestniczę w niezwykłej przygodzie. Pomaga w tym szczegółowy opis samych przygotowań do podróży, w tym, jak się zachowywać w Strefie, co można, a co jest kategorycznie zabronione.
Pan Tomasz z prostotą ale i zdumiewającą drobiazgowością odtwarza moment katastrofy czy ewakuacji. Przytacza słowa profesorów, specjalistów, pracowników elektrowni czym pozwala lepiej zrozumieć, to, co się stało, ale także wzbudza ciekawość i skłania do refleksji. 

„Azyl. Zapiski stalkera” z początkowego zapisu z podróży, zmienia się w dziennik pełen prywatnych przemyśleń i rozważań, co jedynie ubogaca treść i nadaje jej wyjątkowości. Cieszę się, że dzięki Panu Tomaszowi, jego pasji, poznałam część historii, której, bądź co bądź, byłam częścią. 









„Azyl. Zapiski stalkera” Tomasz Ilnicki, wydawnictwo Sorus, Poznań 2017





Czytaj dalej...
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka