Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patronat Aleksandrowe myśli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patronat Aleksandrowe myśli. Pokaż wszystkie posty

Patronat // Pragnienia Elżbiety, Aneta Krasińska


Każdy gest, słowo, reakcja, zdarzenie ma swoje konsekwencje. Jednym razem miłe i podnoszące na duchu, innym razem złe, okrutne, wpędzające w depresję. Nie zawsze można je kontrolować, nie zawsze można przewidzieć wszystkie efekty. 

Przekonała się o tym na własnej skórze Kalina, bohaterka najnowszej powieści Anety Krasińskiej Pragnienia Elżbiety wchodzącej w skład serii Małe tęsknoty. Kobieta przez chwilę nieuwagi traci to, co było sensem jej życia. Poronienie, do którego dochodzi w skutej wypadku samochodowego, pogrąża ją w depresji, bólu, cierpieniu i na ciągłym obwinianiu się o śmierć swoich marzeń i nadziei. Strata dziecka nie jest jedyną konsekwencją tego tragicznego zdarzenia. Są jeszcze dwie ofiary tego wypadku. Elżbieta pogrążona w śpiączce i Lena, która doznaje kontuzji nogi. 

Wszystkie bohaterki doskonale znamy z pierwszej części cyklu. Marzenia Kaliny zakończyły się dramatycznie, ale nie poznaliśmy wszystkich szczegółów tragedii. Dopiero w Pragnieniach Elżbiety odkrywamy wszelkie okoliczności wypadku i dopiero teraz uderzają w nas jego bezwzględne detale. Kalina, Elżbieta, Lena straciły w nim coś ważnego, niepowtarzalnego, ale i zyskały, choć brzmi to bardzo okrutnie, wyższy poziom doświadczenia i szanse odnalezienia całkiem innej istoty swojego życia. 

Kalina, jako sprawczyni wypadku, cierpi najmocniej. I to jest niewyobrażalny ból psychiczny. Nie dość, że straciła dziecko, o które tak bardzo starała się z mężem, to grożą jej całkiem poważne konsekwencje prawne. I choć może ona sama jeszcze tego nie dostrzega, to ma wielkie oparcie w swojej rodzinie. Zwłaszcza Kamil staje na głowie, by zdjąć z niej wszelkie troski, obowiązki, aby mogła jak najłagodniej przejść okres rekonwalescencji i żałoby.

Elżbieta najbardziej ucierpiała pod względem fizycznym. Znajduje się w stanie śpiączki. Choć nie ma z nią bezpośredniego kontaktu, to towarzyszymy jej w podróży we własną przeszłość. Kobieta rozpamiętuje swoje życie, wybory i wreszcie odnajduje punkt, który doprowadził ja do obecnej sytuacji. Jednakże to odkrycie może już nie zmienić jej położenia.

Także Lena przeżywa wiele rozczarowań, z którymi próbuje sobie poradzić na tyle, na ile potrafi. Jednakże nie umie zaufać dorosłym, zwierzyć im się ze swoich trosk i obaw, co doprowadza do niebezpiecznych sytuacji i zachowań. Dziewczyna jest bardzo pogubiona, zastraszona, zawiodły ją najbliższe osoby.

Aneta Krasińska przedstawiła nam bohaterki, z którymi można się utożsamić, i które tak bardzo przypominają nas same. I choć każda z nich doświadczyła traumatycznych okoliczności, to autorka nie epatuje cierpieniem i nie szasta nim na prawo i lewo. Pozwala za to poczuć nam te emocje w środku, w sercu, przez co naturalnie daje możliwość analizy własnych wyborów i bez przykrych konsekwencji skontrolować czy podążamy właściwą drogą. Za to właśnie uwielbiam książki Anety Krasińskiej, która nie narzuca nachalnie własnej wizji, a jedynie zasiewa ziarno niepewności, które drąży i skutkiem czego przynosi wiele trafnych refleksji.

Pragnienia Elżbiety to wzruszająca, poruszająca i nostalgiczna opowieść o życiu i to o życiu, które toczy się wokół nas, bardzo blisko. Jeżeli dobrze się rozglądnąć, na pewno zauważysz dziewczynę bojącą się własnego cienia, niepewnie rozglądającą się wokół, szukającej wsparcia i uwagi. Możesz dostrzec starszą kobietę, która zamyślona próbuje przetrwać kolejny dzień. Zobaczysz także kobietę, która ze łzami w oczach zagląda do każdego wózka. Aneta Krasińska jest bystrą obserwatorką rzeczywistości, wrażliwą na emocje oraz na piękno i szpetotę życia. W jej książkach możemy otrzeć się o obie strony i odnaleźć sens, który czyni z nas człowieka. 

Jeżeli jeszcze nie znasz powieści Anety Krasińskiej, to musisz to koniecznie nadrobić. Jej książki na długo pozostają w pamięci, a słowa kiełkują doprowadzając do wielu przemyśleń, które mogą zaskakująco wpłynąć na Twoje życie. 








Pragnienia Elżbiety, Aneta Krasińska, Replika 2018








Czytaj dalej...

Zaginione laleczki, Ker Dukey, K. Webster pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli // Zapowiedź

Mam zaszczyt i przyjemność ogłosić, że blog Aleksandrowe myśli objął patronatem medialnym drugą cześć serii mrocznego duetu Ker Dukey & K. Webster Zaginione laleczki. Pierwszy tom zrobił na mnie kolosalne wrażenie, a kolejny tylko utrzymuje ten stan zaskoczenia. Jeżeli macie ochotę to zapraszam na recenzję Skradzionych laleczek (link) i już teraz rezerwujcie czas na lekturę, pieniążki na zakup książek lub kolejkę w swojej bibliotece :) 



Tak o książce pisze wydawca:

Czy miałeś kiedyś wrażenie, że twoja dusza łączy się z drugą duszą? Czy oddychałeś czyimś powietrzem? Czułeś, jak stajecie się jednością? Ja tak.
W końcu zaczęłam żyć, czuć, a nawet kochać, pomimo chaosu, który mnie otaczał.
Opuściłam gardę. Wpuściłam kogoś do swojego serca.

Detektyw Jade Phillips przegrała grę i wylądowała z powrotem w okrutnych szponach swojego oprawcy. Teraz jednak nie jest już małą dziewczynką, którą porwał przed laty. Nowa Jade jest silna. Twarda. A co najważniejsze, w akademii policyjnej nauczono ją, jak radzić sobie z psychopatami.

Niestety Jade nie jest sama. Porywacz wie, że może nią manipulować, wykorzystując do tego najbliższe jej osoby. W ulubionej grze Benny’ego (znanego także jako Benjamin Stanton) pojawiają się więc nowi gracze. Poprzeczka jest ustawiona bardzo wysoko. Czy Jade zdoła ją przeskoczyć? Czy da radę uratować siostrę, którą psychopata doprowadził już na skraj szaleństwa? I która sama powoli staje się psychopatką?

Dillon Scott, partner i kochanek Jade, zrobi wszystko, by dopaść Benny’ego. Nie zatrzyma się przed niczym. Ma tylko jeden cel – uratować ukochaną. Zbiera kolejne poszlaki i kontynuuje dziką gonitwę, by wyrwać kobietę, którą kocha, z rąk potwora… Nie jest jednak jedynym, który rozpoczął polowanie. Kiedy próbuje dopaść psychopatę, psychopata próbuje dopaść jego.

Wydaje się, że potwór nie ma najmniejszych szans z dwojgiem świetnych policjantów. Zwłaszcza, kiedy pani detektyw czai się na niego w jego własnej piwnicy. Szybko jednak wychodzi na jaw, że ktoś mu pomaga. Ktoś, kto nie powinien.
Choć zasady gry się zmieniają, Jade musi odnaleźć sposób, by wymierzyć sprawiedliwość mordercom. I przechytrzyć ich, by odzyskać wolność. Tym razem już na zawsze.





Premiera już 18 lipca ♥


Czytaj dalej...

#Delete, Sandi Lynn pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli // zapowiedź

Z radością prezentuję powieść, która 21 czerwca ukaże się pod patronatem medialnym bloga Aleksandrowe myśli :) #Delete to idealna powieść dla fanek gorących romansów :)


#Delete


Tak o książce pisze wydawca:

Nowa powieść autorki bestsellera Kontrakt na miłość

Po kilku nieudanych związkach młoda fotograficzka wymyśla projekt #Delete i pisze o nim na swoim blogu. Chce pokazać kobietom, jak powinny się zachowywać, kiedy facet je lekceważy – po prostu trzeba wyrzucić go ze swojego życia. Ale jeden sms, który wysyła na niewłaściwy numer, stawia jej życie na głowie. A ona zaczyna się bać, że może złamać własne zasady, których uczy inne dziewczyny...

„Mężczyźni. Totalne dupki, jeśli chodzi o traktowanie kobiet. Co do jednego.
»Zaesemesuję do niej, jak będę miał chwilę, jutro czy pojutrze. Albo popojutrze, i niech się cieszy«.
»Może zadzwonię do niej za parę dni. Żeby nie pomyślała, że jesteśmy ze sobą zbyt blisko«.
»Lubię ją, ale nie jest moim głównym priorytetem, ani nawet średnim. I tak będzie zawsze pod ręką, jak zechcę się do niej odezwać. Więc spokojnie...«

Po kolejnym nieudanym związku wyznaczyłam sobie misję: pomóc kobietom odzyskać kontrolę nad życiem i uwierzyć w siebie, kiedy facet, który im się podoba, je olewa. Chciałam dać im do rąk potężną broń: projekt #Delete.
Facet ulotnił się jak duch? #Delete
Zbierał się dwa tygodnie, żeby ci odpowiedzieć na jedno proste pytanie w esemesie? #Delete
Obiecał, że zadzwoni za kilka dni, a potem zaginął w akcji? #Delete
Odwołał randkę pół godziny wcześniej? Albo, co gorsza, po prostu się nie zjawił? #Delete

Nazywam się Eloise Moore i to jest moja historia o tym, jak projekt #Delete i jeden wściekły sms wysłany na niewłaściwy numer zmieniły na zawsze moje życie...”



Premiera: 21 czerwca 2018





Znacie książki Sandi Lynn? Którą lubicie najbardziej?
Czytaj dalej...

Smak ciebie, Kristen Proby pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli // zapowiedź

14 czerwca miała miejsce premiera najnowszej powieści Kristen Proby Smak ciebie. Książka ukazała się pod patronatem bloga Aleksandrowe myśli ♥

Smak ciebie



Tak o książce pisze wydawca: 

Smakowicie pikantna i romantyczna powieść o piątej pięknej właścicielce gorącej restauracji Pokusa...

Dla Mii Palazzo gotowanie to coś więcej niż praca. Dla swojej restauracji stworzyła mistrzowskie menu pełne pysznych i seksownych dań.
Teraz o Pokusie mówią w prestiżowym telewizyjnym programie kulinarnym.
Serce i wysiłek, które Mia włożyła w to miejsce, wreszcie zaczynają się zwracać.
A potem w kuchni pojawia się Camden Sawyer, największa pomyłka jej życia...
Camden Sawyer to kulinarny geniusz uznany na całym świecie. Nie oprze się zaproszeniu do Portland na rozgrywkę z Mią przed kamerami nowego programu telewizyjnego. Ale czy zdoła ją przekonać, że chemia, która łączy ich w kuchni, może być równie oszałamiająca w sypialni? I czy oboje odważą się przyznać, że nigdy o sobie nie zapomnieli?
Ani Mia, ani Camden nie zdają sobie jeszcze sprawy, o jak wysoką stawkę grają tym razem…


Czytaj dalej...

... i wyjechać w Bieszczady. Thriller z Domaniewskiej, Sara Taylor pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli // zapowiedź

Lubię czytać debiuty i kibicować autorom na początku ich drogi na rynku wydawniczym. Tym razem wzięłam pod swoje blogowe skrzydła książkę nieznanej pisarki ukrywającej się pod pseudonimem Sara Taylor. Jej debiut nie jest ani klasyczną powieścią, ani też biografią, pamiętnikiem czy reportażem. Czym więc jest? Poniżej znajdziecie opis, a ja już teraz zachęcam do lektury.


Tak o książce pisze wydawca: 

Ta książka to zwierciadło, które w sarkastycznym, nieco przerysowanym i przede wszystkim krzywym odbiciu, przedstawia niekiedy gorzki, ale jednocześnie uniwersalny i odarty z różnorakich dekoracji obraz współczesnych: dwudziesto-, trzydziesto- i czterdziestolatków.
Większość pracowników warszawskiego Mordoru, to osoby tylko pozornie szczęśliwe. W rzeczywistości borykają się z wieloma problemami, związanymi choćby z budowaniem głębszych i trwałych relacji.
Ich życie, nastawione jest głównie na zaspokajanie własnych, hedonistycznych potrzeb, czyli ciągłe poszukiwanie przyjemności.
Autorka, która sama wciąż pracuje w jednej z warszawskich korporacji, napisała książkę bardzo uniwersalną, nie o korporacjach i tym jak one funkcjonują, ale o tym jak zmieniają ludzi w nich pracujących. Ale także o nas wszystkich, którzy chcemy doświadczać naszego życia „bardziej”. Bez względu na to, gdzie pracujemy.
Nie jest to reportaż, ale raczej zbeletryzowana, napisana lekkim językiem, satyra.

"Świat warszawskiego Mordoru, ale i Warszawy, staram się pokazać w lustrzanym odbiciu. Jest to jednak krzywe i bardzo subiektywne zwierciadło. Pewne zjawiska świadomie uwydatniam. Inne przemilczam. Najwięcej uwagi staram się poświęcić ludziom. Mniej wewnętrznym procesom i kulturze organizacyjnej poszczególnych korporacji.
Ale to korporacyjne środowisko bardzo silnie oddziałuje na życie każdej i każdego z nas. Zmienia nasze charaktery. Nas samych. I nasze podejście do świata oraz ludzi" - pisze we wstępie autorka.


I kilka słów o autorce: 

Sara Taylor to pseudonim 36-letniej, polskiej pisarki, która zdecydowała się zadebiutować książką „…i wyjechać w Bieszczady. Thriller z Domaniewskiej”.
Od ponad 10 lat nieprzerwanie pracuje w jednej z warszawskich korporacji, dlatego postanowiła się nie ujawniać. Jeszcze nie teraz.
Ma jednak nadzieję, że to właśnie w pisaniu odnajdzie „swoje Bieszczady” i raz na zawsze porzuci pracę w korpo. Już teraz przygotowuje dla swoich czytelników pełnokrwistą powieść.



Premiera: 19 czerwca 2018



Czytaj dalej...

Patronat // Skradzione laleczki, Ker Dukey, K. Webster // Zło może czyhać wszędzie


Zło może czyhać wszędzie

Ker Dukey i K. Webster to pisarki z pokaźnym dorobkiem literackim, który zyskał spory rozgłos i uznanie fanek, ale poza granicami naszego kraju. Za sprawą Wydawnictwa Niezwykłego mamy okazję poznać po raz pierwszy skąd wywodzi się zachwyt nad ich twórczością. Czy i polskie czytelniczki pokochają ten duet?

„Lalka panny Polly była chora, chora, chora,
Polly się zmartwiła, zadzwoniła po doktora.
Przyszedł więc pan doktor. Wziął kapelusz swój i teczkę
i do drzwi zapukał, chociaż za głośno troszeczkę.
Podszedł do laleczki, by dokładnie ją obejrzeć.
„Ależ panno Polly, ona w łóżku musi leżeć!”
Wypisał receptę. Leków dużo, dużo, dużo.
Polly biegnie do apteki chyżo, chyżo, chyżo.”

W biały dzień, z zatłoczonego targu zostają porwane dwie dziewczynki. Psychopatyczny Benjamin przez lata więzi je, dręczy, torturuje, nazywa swoimi laleczkami. Jade, starszej z ofiar, udaje się uciec. Niestety nie może  uratować siostry. Za to składa jej obietnicę, że wróci i zakończy ten koszmar. Tak mija kolejnych kilka lat przesyconych wyrzutami sumienia, dręczącymi wspomnieniami i brakiem możliwości pomocy Macy. Jade jest policjantką, ale nawet jej predyspozycje, nowe możliwości i doświadczenie nie pozwalają jej namierzyć swojego oprawcy. Do czasu. Benjamin powraca jeszcze bardziej okrutny...

Narracja jest prowadzona w pierwszej osobie, co pozwala od razu na wejście w sytuację, historię bardzo głęboko. Jade, a także inni bohaterowie, którzy relacjonują swoje przeżycia, robią to bardzo emocjonalnie i angażują czytelnika coraz mocniej. Autorki nie owijają w bawełnę, ale walą pięścią między oczy. Mroczna, pokręcona, brutalna opowieść budzi niepokój i znacznie przyspiesza bicie serca.

W książce przeplata się teraźniejszość z przeszłością. Z obu bije inna porcja energii i inne odczucia. Te fragmenty, w których mowa o porwaniu, o więzieniu i cierpieniu dziewczynek, budzi ogromny sprzeciw, złość, wściekłość, odrazę. Te z kolei, które tyczą dorosłej Jade, są tak sprzeczne, jak zawiła jest sama historia. Kobieta jest przytłoczona poczuciem winy, a wściekłość na siebie, na Benjamina rozsadza ją od środka. Swoją złość, frustrację, niepowodzenia wyładowuje w pracy, na przestępcach, współpracownikach. Nie czuje się bezpieczna i nie potrafi odciąć się od przeszłości, zapomnieć. Doskonale ją rozumiem. Trauma wżarła się w nią i oplotła bezlitosną niemocą. Czułość i zrozumienie rodziców nie dają jej ulgi. Dobroduszny narzeczony jest tylko odskocznią, teatrem mającym być namiastką prawdziwego życia. Dopiero Dillon, partner w pracy daje jej to, czego cały czas pragnęła.

Ker Dukey i K. Webster z perfekcją wykreowały bohaterów Skradzionych laleczek. W idealnych proporcjach zmieszały dobro ze złem, „normalność” z szaleństwem, miłość z obsesją, piękno z brzydotą zarówno z tą fizyczną, jak i psychiczną. Jade jest ofiarą swoich wspomnień, pragnień, dążenia do zemsty. Benjamin to bezwzględny sadysta, który żywi się cierpieniem swoich laleczek. Jego portret psychologiczny jest tak bogaty, że mógłby nim obdzielić kilku różnego typu dewiantów i psychopatów. Bo to typowy chłopak z sąsiedztwa, który nigdy nie będzie odpowiednim partnerem. Dillon... Męski, nieugięty, ognisty, seksowny i do tego z silnym poczuciem sprawiedliwości. A Macy? Kim jest? Dlaczego tak mało o niej wiemy?

Na szczęście to pierwsza część serii i nie znamy odpowiedzi na wszystkie pytania. A tych jest wiele. Od samego początku nęcą, nurtują  i kumulują się z każdym rozdziałem. Jak już wydaje się, że jesteśmy odrobinę bliżej rozwiązania, akcja totalnie zmienia się i za każdym razem niezmiennie zaskakuje. Problematyka ujęta w Skradzionych laleczkach jest kontrowersyjna, szokująca i wywołuje różne reakcje. Jest także niejednoznaczna i trudno ją ocenić i z pełną odpowiedzialnością wskazać ten moment, kiedy przekroczono granice.

Skradzione laleczki to przejmująca, ale potwornie mroczna historia. Ker Dukey i K. Webster pokazują, że ofiary nie muszą być potulne, a wręcz przeciwnie, mogą stać się łowcami wymierzającymi sprawiedliwość na własną rękę. Powieść jest raczej dla tych czytelników o mocnych nerwach. Ogrom potworności, bólu, cierpienia i brutalnych zbrodni może przytłoczyć i wpędzić w stan przygnębienia. Jednocześnie książka pochłania tak bardzo, że rzeczywistość przestaje się liczyć, a jedyne co ważne to żądza płonąca pomiędzy Jade, a Dillonem, bezduszna gra pomiędzy Benjaminem, a jego laleczkami i zemsta, która niszczy wszystko dookoła. 

Zdecydowanie musicie przeczytać! Tym bardziej że już 18 lipca premiera drugiego tomu serii, Zaginione laleczki :)






Skradzione laleczki, Ker Dukey & K. Webster, tł. Dorota Lachowicz, Wydawnictwo Niezwykłe, Oświęcim 2018 



Czytaj dalej...

Konkurs ze Skradzionymi laleczkami




Regulamin konkursu:


1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest Wydawnictwo Niezwykłe
3. Nagrodą w konkursie jest egzemplarz książki „Skradzione laleczki” Ker Dukey&K. Webster
4. Konkurs trwa od 30.05.2018 do 12.06.2018 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie uczestnik musi w komentarzu pod tym postem odpowiedzieć na pytanie: Jaka laleczka z dzieciństwa była Twoją ulubioną?

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku 
* możesz polubić profil wydawnictwa na Facebooku 
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwycięży osoba, której zdjęcie najbardziej spodoba się organizatorowi konkursu.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi około 15.06.2018 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym organizator poinformuje na łamach bloga.
10. Biorąc udział w konkursie uczestnik wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych w zakresie umożliwiającym przeprowadzenie konkursu, wyłonienie zwycięzcy i kontakt z laureatem. 
11. Po ogłoszeniu wyników konkursu laureat jest zobowiązany podać swoje dane adresowe, niezbędne do wydania nagrody. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzcy w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu. Dane adresowe będą przetwarzane jedynie w celu wysyłki nagrody i usunięte niezwłocznie po nadaniu paczki lub do czasu przekazania ich sponsorowi. Więcej w &7 Polityki Prywatności Bloga.
12. Udział w konkursie jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na nieodpłatne upowszechnianie, publikację prac w dowolnej formie (wraz z danymi osobowymi autorów).
13. Nie jest możliwe odstąpienie nagrody osobom trzecim ani wypłacenie jej równowartości w formie pieniężnej, ani wymiana na jakąkolwiek inną nagrodę.
14. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
15. Organizator zastrzega sobie prawo do wykluczenia - bez podania szczegółowego uzasadnienia - z Konkursu osób, co do których istnieje podejrzenie oszustwa bądź jakichkolwiek przejawów nieuczciwej konkurencji.
16. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu
17. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)





Powodzenia!
 
 
Czytaj dalej...

Zapowiedź // Skradzione laleczki, Ker Dukey pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Dziś zaproponuję powieść, która zaburzy Wasz spokój i porządnie wstrząśnie Waszym światem. Skradzione laleczki to mroczna, seksowna, fascynująca książka z gatunku thrillerów psychologicznych dla fanów takich autorek jak Penelope Douglas, Pepper Winters, Alessandra Torre i Lisa Hall.
Jednocześnie mogę się pochwalić, że Skradzione laleczki zostaną wydane pod patronatem medialnym bloga Aleksandrowe myśli ♥



Tak o książce pisze wydawca: 

Kogo kocha Benny? Swoje małe, słodkie lalki.
Póki są posłuszne i nie stają z nim do walki.
Dba, by były piękne. Włosy im układa
i na ich młode ciałka sukienki zakłada.
A gdy noc zapada do zabawy przystępuje.
Młodsza lalka uległa, starsza walczyć próbuje.
Lecz kiedy ta ulubiona od niego ucieka,
nie liczy się, że druga pozostać przyrzeka.
Serce pęka mu z rozpaczy, oczy ma pełne łez,
jego lalka musi wrócić, bądź jej życia nadszedł kres.

Czy podjąłeś kiedyś decyzję, która zaważyła na całym twoim życiu? 

Dwanaście lat temu czternastoletnia Jade Phillips oraz jej młodsza siostra, Macy, zostały uprowadzone z pchlego targu. Dziewczynki były więzione przez psychopatycznego potwora imieniem Benny (znanego także jako Benjamin Stanton), skazane na jego znęcanie się i tortury. Po czterech latach Jade udało się uciec oprawcy. Niestety, nie mogła zabrać ze sobą siostry. Przyrzekła więc, że po nią wróci.
Obecnie, już jako szanowana pani detektyw, Jade nadal nie potrafi poradzić sobie ze świadomością, że nie udało jej się uratować młodszej siostry. Potworna przeszłość nie daje kobiecie spokoju. Nawiedza teraźniejszość i nie pozwala pani detektyw na nawiązanie żadnych bliskich relacji. Zdeterminowana, by wyrwać siostrę z rąk oprawcy, Jade rzuca się w wir pracy. Każdą sprawę zaginięcia traktuje tak, jak gdyby szukała Macy. Sprawdza wszystkie możliwe tropy, by odnaleźć ofiary i wpakować winowajców za kraty.
Jej najnowsza sprawa coś jej jednak przypomina, a podświadomość od razu podpowiada, że oto powrócił ich okrutny oprawca. Z pomocą przystojnego partnera Jade bada nowe tropy w poszukiwaniu starego wroga. Ma nadzieję, że jej siostra nadal żyje i w końcu wróci do domu.
Porywacz podejmuje wyzwanie, rozpoczynając swoją mroczną grę. I wygląda na to, że wygrywa. Jade jest jedynie zabawką w jego rękach. Benny robi z niej wariatkę. Sprawia, że otoczenie przestaje jej ufać. A kiedy nic nie jest tym, czym się wydaje, a liczba ofiar stale rośnie, kobieta uświadamia sobie, że oprawca bawi się z nią w kotka i myszkę. Teraz jednak jest już za późno. Polowanie dobiegło końca. Ona od zawsze była ofiarą. Drapieżnik znów ją odnalazł. I ukradł. Raz jeszcze.


Kilka słów o autorce: 

Ker Dukey w swoich książkach lubi podejmować mroczne tematy. Nie wszystkie jej romanse są jasne i kolorowe, niektóre rozgrywane są w zupełnych ciemnościach. Wszystkie historie łączy fakt, że są mocne i warte opowiedzenia. Ker jest także autorką serii The Broken, Drawn to you, Men by numbers oraz książek: The beats in rift i My soul keeper. Łącznie sprzedała ponad 110000 egzemplarzy swoich powieści. Ker Dukey oraz K. Webster to dwie znane, niezależne autorki, które łączą swoje siły i sprawiają, że dzieje się magia. Czarna magia.




Premiera: 30 maja 2018

 
Jesteście ciekawi? Kto czeka na premierę równie niecierpliwie jak ja?

 
Czytaj dalej...

Patronat // Zabić Sarai, J.A. Redmerski // Na krawędzi ryzyka


Na krawędzi ryzyka 

Dla niektórych życie nie jest usłane różami, nie jest piękne i nie daje satysfakcji. Jest za to pasmem udręk i wszystko jest od niego lepsze, choćby i śmierć.

Sarai od kilku lat mieszka w Meksyku w domu i pod okiem wpływowego bossa narkotykowego. Wie, czym jest strach, cierpienie, przejmująca samotność i brak nadziei na odmianę losu. A jednak! Trafia się szansa jedna na milion, która może pozwolić jej na normalne życie. Musi  jedynie zaufać płatnemu mordercy, bezwzględnemu najemnikowi nieznającemu litości.

Są takie książki, na których premierę czeka się z utęsknieniem i oczekiwaniem na coś wyjątkowego, niepowtarzalnego. Zabić Sarai była właśnie taką powieścią, która rozbudziła tęsknotę i znacznie podniosła oczekiwania co do lektury. Na szczęście, i tu mogę napisać z czystym sumieniem, historia snuta przez J.A. Redmerski w pełni usatysfakcjonowała moje serce i duszę.

Autorka zdobyła mnie już portretem głównej bohaterki. Sarai jest w takim wieku, który nie już nastoletnim, ale jeszcze nie jest w pełni dojrzałym i ukształtowanym. Wychowywała się na osiedlu przyczep kempingowych  w Tuscon, gdzie królowała bieda, przemoc i narkotyki. Uzależniona matka ni dała jej szansy na normalne życie, przez co straciła nie tylko dzieciństwo, ale też zatraciła dziecięcą niewinność, subtelność oraz przekonanie, że ma w kimś oparcie, że nie jest sama, że gdzieś tam niedaleko czeka szansa na szczęście. W wieku czternastu lat została zmuszona do ucieczki, a potem jej młode ciało zostało uwięzione i wykorzystane w każdy możliwy sposób, także te niecny, nie moralny, uwłaczający ludzkiej godności. Myśl o ucieczce jest  podstawą jej egzystencji, motorem do działania, iskrą nadziei, choć wątłą i chwiejną jak płomień na wietrze. Czy dziewczyna pozbawiona fundamentalnych wartości, będzie potrafiła żyć na wolności? Czy po tak ekstremalnych przeżyciach uda jej się wieść spokojny żywot?

Los Sarai śledziłam w bezdechu, z drżącym sercem i z ciekawością, która sięgała zenitu. J.A. Redmerski bardzo rzetelnie i wiarygodnie ukształtowała swoją bohaterkę. Jej zachowanie, choć odbiega od tego, co uważamy za zwyczajne, doskonale odwzorowuje emocje człowieka żyjącego w zamknięciu, w izolacji, w ciągłym strachu. Także ciągłe wykorzystywanie oraz przemoc psychiczna i seksualna zobojętnia na widzianą agresję, tyranię, terror, zbrodnię.

I w tę obłąkaną scenerię grozy wkracza Victor, najemnik, morderca. Co ciekawe staje się nadzieją na odmianę. Od tego momentu powieść nabiera tempa i rumieńców, które rozpala serce i wyobraźnię. Viktor nijak nie przypomina rycerza na białym koniu, a wszędzie gdzie się pojawi, zostawia zgliszcza i śmierć, a mimo wszystko staje się obiektem pożądania. Jego historia jest niejednoznaczna, tajemnicza, co tylko ubarwia wizerunek, ale i rozbudza tęsknotę. Podobno, my kobiety lubimy złych facetów. Czy to prawda, czy tylko chwytliwy stereotyp?

J.A. Rdemerski udał się mariaż gatunków literackich. W Zabić Sarai odnajdziemy elementy thrillera, sensacji, romansu z dodatkiem kilku pikantniejszych scen. W powieści znajdziemy też wiele form przemocy, które bulwersują, ale i łamią serce. Lektura naprzemiennie wywołuje radość, łzy, irytację, współczucie. Autorka zawarła w swojej książce emocjonalną bombę, której eksplozja pozostaje echem jeszcze przez długi czas. 

Zabić Sarai to pierwsza część cyklu  W towarzystwie zabójców. Jestem pewna, że J.A. Redmerski zaskoczy i zachwyci nas jeszcze wielokrotnie. Jednak zanim to się stanie, to możecie wziąć w ręce powyższą lekturę, napawać się piękną, sugestywną okładką, otworzyć książkę i delektować się opowieścią, która zaprowadzi w nieznane rejony naznaczone przemocą, ale i przejmującym obrazem ofiary, która podnosi się po wielu porażkach i rozkwita jak kwiat na pustyni. 

„Żyłam w zamknięciu i niewoli, więziona przez meksykańskiego barona narkotykowego, który traktował mnie wyjątkowo dobrze, choć wykorzystywał na wiele sposobów. Przez większość moich młodzieńczych lat sypiałam z mężczyzną, którego nie kochałam i z którym wcale nie chciałam sypiać. Co gorsza, Javier był jedynym facetem, z którym wiązały mnie intymne relacje. Byłam świadkiem wszelkich form gwałtu, przymusowego przetrzymywania i okrucieństwa. Widziałam też śmierć. Wiele, wiele razy.”






Zabić Sarai, J.A.Redmerski, tł. Alicja Laskowska, Wydawnictwo Niezwykłe, Oświęcim 2018




Czytaj dalej...

Zapowiedź // The Foxhole Court , Nora Sakavic pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Z ogromną dumą i radością przedstawiam kolejną majową zapowiedź książki, której blog Aleksandrowe myśli  będzie patronował medialnie ♥ ♥ ♥
Uważam, że powieść The Foxhole Court pokochają wszyscy, bez względu na wiek :)


Tak o książce pisze wydawca:
Neil Josten jest zapalonym graczem Exy, który podpisał kontrakt z drużyną Uniwersytetu Stanowego Palmetto. Niezbyt wysoki, ale szybki, posiada ogromny potencjał. Jednak jest też uciekinierem oraz synem groźnego przestępcy znanego pod pseudonimem Rzeźnik.

Podpisanie kontraktu z drużyną uniwersytecką Lisów wydaje się ostatnią rzeczą, jaką chłopak taki jak Neil powinien zrobić. Drużyna jest bowiem znana szerszej publiczności; zdjęcia, na których znajdzie się jego wizerunek, mogłyby ściągnąć na niego niepotrzebną uwagę. Kłamstwa pozwolą mu zachowywać pozory jedynie tak długo, dopóki ktoś nie pozna jego prawdziwej tożsamości. Jeśli prawda wyjdzie na jaw, będzie martwy.

Ale Neil nie jest jedyną osobą w drużynie, która coś ukrywa. Jeden z nowych zawodników Lisów, to ktoś z jego przeszłości. Teraz, gdy ponownie się spotkali, Neil chce wykorzystać szansę, jaką zesłał mu los. Ostatnich osiem lat przetrwał dzięki ciągłej ucieczce. Może w końcu znalazł kogoś, dla kogo warto żyć i coś, o co warto walczyć.




 Premiera 16 maja 2018 r.


Czytaj dalej...

Tam, dokąd zmierzamy, B.N. Toler pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Z ogromną dumą i jeszcze większą przyjemnością prezentuję Wam książkę, której blog Aleksandrowe myśli ma zaszczyt patronować medialnie. O autorce wiadomo niewiele. Uwielbia słowa, książki, czytanie, pisanie. Ma na swoim koncie kilka bardzo popularnych książek. Specjalizuje się w gatunku romans i paranormal, co jak dla mnie jest doskonałym połączeniem :) ♥




Tak o książce pisze wydawca:

Jak to możliwe, że ta sama sytuacja, która była udręką, okazuje się w końcu wybawieniem?

Nie wierzyłam w duchy – do pewnego momentu. Sześć lat temu mrożący krew w żyłach wypadek zmienił moje życie… na zawsze. Mam na imię Charlotte, ale większość ludzi mówi do mnie Char… I mam szczególny dar. Rozmawiam z duchami. Bez obaw, nie wywołuję ich. Widuję je i rozmawiam z tymi, które zostają na ziemi, gdy nie mogą przejść na drugą stronę. W świecie żywych trzymają ich niedokończone sprawy. Przez ostatnich sześć lat bez przerwy używałam daru pomagania zagubionym duszom. Ale wszystko ma swoją cenę. Moje życie powoli zmierzało ku ciemności. Czułam przygnębienie i zaczęłam się poddawać. Zdałam sobie sprawę, że pomagając zmarłym, przestałam myśleć o sobie. Bez pieniędzy, bez dachu nad głową i – co najważniejsze – bez nadziei zdecydowałam, że jest tylko jedno wyjście: skończyć z tym wszystkim. Jednak los potrafi płatać figle. W jednej chwili chcę odebrać sobie życie, a w następnej ocala mnie Ike McDermott. Silny, przystojny żołnierz powstrzymuje mnie od chęci położenia kresu mojej rozpaczy. To ktoś, kto uśmiechem rozświetla każdy mrok. Czarujący i łagodny. Jest moim wybawicielem. I jest duchem. Zawarliśmy umowę.

On pomoże mi znaleźć mieszkanie i nową pracę, a ja – by mógł przejść na drugą stronę – załatwić niedokończone sprawy, które wiążą się z jego bratem bliźniakiem – George’em, załamanym po śmierci Ike’a. Ike natomiast nie odejdzie w spokoju, dopóki nie będzie wiedział, że z bratem jest wszystko w porządku. Gdy zgodziłam się mu pomóc, nie przeczuwałam, że urzekną mnie czarujący ludzie z hrabstwa Bath oraz Ike i George McDermott. Teraz, gdy bracia zawładnęli moim sercem, staję przed okrutnym i niesprawiedliwym dylematem. Ratując George’a, muszę pozwolić odejść Ike’owi.



Premiera 9 maja 2018




Kto jest zainteresowany książką? Lubicie historie z dreszczykiem?  A może sami widzieliście ducha? Koniecznie napisz w komentarzu :)






 




Czytaj dalej...

Byłam żoną biseksualisty, Black Velvet pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Pod moje skrzydła trafiła książka nietuzinkowa. Seksualność nie jest popularnym nurtem w literaturze, a jak już to zawsze ociera się o granicę kontrowersji. Byłam żoną biseksualisty zostanie wydana pod patronatem bloga Aleksandrowe myśli już 24 kwietnia.



Tak o książce pisze wydawca:

Do jakiego stopnia kłamstwa mogą zniszczyć związek?
Black Velvet to pseudonim kobiety, która przeżyła dwa związki z mężczyznami o odmiennej orientacji seksualnej. Każdy z nich dał jej córkę. Lecz czy coś tak bezcennego może być usprawiedliwieniem dla całego zła, które ją z ich strony spotkało? Książka zawiera wierną i boleśnie prawdziwą relację ze związku mężczyznami, którzy nie dorośli do dzielenia z kimś życia.




Jesteście zainteresowani taką tematyką? Czytujecie książki z mocnym tematem, które mogą okazać się kontrowersyjne? 





Premiera 24 kwietnia 2018



 

Czytaj dalej...

Konkurs z Zabić Sarai




Regulamin konkursu:


1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest wydawnictwo Niezwykłe
3. Nagrodą w konkursie jest egzemplarz książki „Zabić Sarai” J.A. Redmerski
4. Konkurs trwa od 13.04.2018 do 21.04.2018 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie uczestnik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić odpowiedź na pytanie: Możesz zmienić swoją tożsamość. Kim będziesz i dlaczego?

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku 
* możesz polubić profil wydawnictwa na Facebooku 
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwycięży osoba, której odpowiedź najbardziej spodoba się organizatorowi konkursu.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi około 30.04.2018 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym organizator poinformuje na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu laureat jest zobowiązany podać swoje dane adresowe, niezbędne do wydania nagrody. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzcy w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. Nie jest możliwe odstąpienie nagrody osobom trzecim ani wypłacenie jej równowartości w formie pieniężnej, ani wymiana na jakąkolwiek inną nagrodę.
12. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
13. Organizator zastrzega sobie prawo do wykluczenia - bez podania szczegółowego uzasadnienia - z Konkursu osób, co do których istnieje podejrzenie oszustwa bądź jakichkolwiek przejawów nieuczciwej konkurencji.
14. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu

Powodzenia!!


 
Czytaj dalej...

Chłopak, który pokazał mi jak żyć, Samanta Louis pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Dziś mam zaszczyt przedstawić Wam książkę, którą blog Aleksandrowe myśli objął patronatem medialnym. Na razie możecie zakupić e- book ale już niebawem zostanie wydana w papierowej wersji :)



Tak o książce pisze wydawca:


Anastasia była zamkniętą w swojej bańce mydlanej wokalistką, która nie darzyła sympatią mężczyzn. Powoli wspinała się po szczeblach kariery, ale nigdy nie chciała rozgłosu. Żyła w cieniu i chroniła swoją prywatność, by poza muzycznym światem zachować swoje zwyczajne życie. Wszystko zmieniło się podczas koncertu, który był zwiastunem nadchodzących problemów. 

Nate był tancerzem dziewczyny, któremu nie wolno było naruszyć jej prywatnej przestrzeni osobistej, poza tańcem. Podczas zakończenia jednego z koncertów, postanawia złamać zasady, nie zdając sobie sprawy z tego, że wywoła tym lawinę zdarzeń, która zakończy się tragicznie. Jednak chłopak nie ma zamiaru odpuścić. 

Mówi się, że miłość to lekarstwo, które jest w stanie uleczyć nawet najgłębsze rany, ale czy tylko?
Przyznać się! Kto słyszał już o książce? A kto chce przeczytać?
Czytaj dalej...

Patronat // Córki smoka, William Andrews // Heroiczna walka o godność


Heroiczna walka o godność


Przeczytałam już wiele książek o tematyce II wojny światowej, zarówno literatury faktu, wspomnień, pamiętników, jak i powieści inspirowanych prawdziwymi wydarzeniami. Okrucieństwo, bestialstwo tamtych czasów jest mi dobrze znane i raczej nic mnie już nie zaskoczy. Martwi mnie jedynie, że w tych publikacjach pomijana jest przemoc seksualna najeźdźcy, okupanta, a wręcz mogę powiedzieć, że jest  w dalszym ciągu dość niewygodnym tematem tabu. Kobiet, które zostały w ten sposób skrzywdzone i wykorzystane, było tysiące, a ich cierpienie pomijane, nieopowiedziane jest po stokroć boleśniejsze. 

William Andrews w swojej powieści „Córki smoka” przerwał zmowę milczenia i odsłonił brutalniejszą stronę wojny, bo dotyczącą cywilów, młodych dziewcząt, które musiały doświadczyć siły, okrucieństwa i sadyzmu żołnierzy zmuszających je do upokarzającej uległości. 

Anna jest Koreanką adoptowaną przez amerykańskie małżeństwo. Jej życie ułożyło się harmonijnie i szczęśliwie. Kiedy umarła jej adopcyjna mama, dziewczynę zaczęły interesować jej azjatyckie korzenie. Wyrusza w podróż na odległy kontynent, by poznać swoich krewnych. Niestety, dowiaduje się, że jej biologiczna matka także nie żyje. Wydaje się, że jej wyprawa poszła na marne, ale pojawia się tajemnicza staruszka, która całkowicie zmieni jej przyszłość.

Przeszłość, nasze pochodzenie, związki rodzinne, doświadczenia składają się na to, kim jesteśmy i jak postrzegamy świat. Do śmierci swojej ukochanej, adopcyjnej mamy, Anna uważała, że jej życie jest pełne, spełnione i szczęśliwe. Nie interesowało ją odległe wydarzenia i nie poświęcała im żadnej myśli. Śmierć zmienia wszystko. Stała się punktem wyjściowym, początkiem i końcem oraz źródłem pytań, które mnożą się w zaskakującym tempie. Nagle ważna staje się przeszłość i korzenie, które ją kształtują. Anna koniecznie chce poznać losy swojej biologicznej rodziny, powody swojej adopcji i być może rodzeństwa, które mogłoby osłodzić jej pustkę po stracie matki. Podróże kształcą, a wyprawa Anny do Korei jest ważną lekcją tolerancji, wybaczenia i historii, która odcisnęła głębokie piętno. 

Na azjatyckim kontynencie Anna poznaje losy swojej rodziny, ale nie spodziewa się, że były takie dramatyczne.

Motyw orientu w powieściach to zawsze łakomy kąsek dla entuzjastów literatury. Niesie nadzieję na tajemnicę i egzotykę, której tak bardzo brakuje w szarym, codziennym, często nudnym życiu. Ta zawarta w powieści „Córki smoka” jest bardzo brutalna, okrutna, bezduszna, ale obudzi wiele emocji i pytań, które zburzą obłudę i zmowę milczenia.

Starsza pani poznana przez Annę w koreańskim sierocińcu ukazuje głęboko skrywaną prawdę o losie cywili, a zwłaszcza kobiet w czasach II wojny światowej podczas japońskiej okupacji. Serce się ściska na myśl, co musiały przejść dziewczynki, by ocalić życie i dać świadectwo swojej niedoli, swojego cierpienia. Bohaterki opowieści staruszki miały ledwie kilkanaście lat, a zostały zmuszone do najbardziej upodlającej uległości wobec drugiego człowieka, mężczyzny, okupanta. Katowane, głodzone, zmuszane, szantażowane oddawały swoje ciało japońskim żołnierzom, często popadając w depresję, szaleństwo czy oddając się w ułudnie bezpieczne ramiona śmierci. Dziewczęta szybko traciły poczucie własnej wartości, a ich samoocena drastycznie malała pod natłokiem cierpienia, wstydu i braku poczucia godności. Tylko nieliczne w otępieniu przetrwały niezliczone ciąże, prymitywne aborcje, choroby weneryczne, aż do końca wojny i wyzwolenia, które okazało się jedynie przejęciem władzy bez rozliczenia, bez zadośćuczynienia pogłębiając tylko poczucie niesprawiedliwości. Korea Północna pod przewodnictwem dyktatora nie uznawała tragedii tych kobiet, a każda próba nagłośnienia tej sprawy była natychmiast i bezlitośnie karana. 

Powieść Williama Andrewsa „Córki smoka” jest inspirowana faktami, które miały miejsce w Korei podczas II wojny światowej pod japońską okupacją. Kobiety, które zostały zmuszone do seksualnego niewolnictwa, dopiero niedawno doczekały się sprawiedliwości i zadośćuczynienia. Tym dotkliwszy i bardziej poruszający jest los tzw. kobiet do towarzystwa opisany w książce. 

Autor nie koloryzuje, a z bezlitosną, naturalistyczną prostotą ukazuje dramat tysięcy kobiet. Mocno skupia się na ich traumie, cierpieniu, ich brutalnej rzeczywistości, upodleniu, poniżeniu, ale też wartościowej i heroicznej walce o utrzymanie tych resztek godności, które im pozostały, by przetrwać. 
William Andrews bardzo płynnie przechodzi pomiędzy przeszłością a teraźniejszością. Pozwala wybrzmieć bólowi, cierpieniu i wzruszeniu, by za chwilę zaciekawić innym aspektem historii czy rzucić w wir wydarzeń. 
Równie dobrze poradził sobie autor z kreacją bohaterów. Anna świeża, dowcipna, dojrzała jak na swój wiek i trzeźwo patrząca na życie, zmienia się pod wpływem żałoby, natłoku informacji, przytłaczającej historii. Pani Hong niezłomna, sztywno trzymająca się zasad, tradycji mocno osadzona w przeszłości, która determinuje jej działania. Jae- hee i Sun- hi, dziewczyny do towarzystwa, które w brutalnej rzeczywistości robią wszystko, żeby przetrwać. Wszystkie postaci występujące w książce doskonale się uzupełniają, uwypuklają swoje wady, zalety, słabości, a także odwzorowują ciężkie czasy, w których przyszło im żyć. 

„Córki smoka” to wyjątkowa książka i jeden z ważniejszych dla mnie patronatów medialnych. Cieszę się, że Wydawnictwo Niezwykłe zdecydowało się wydać książkę nieszablonową, łamiącą tabu, pozwalającą zapamiętać kobiety, których godność została wystawiona na ogromnie bezduszną próbę. 









„Córki smoka” William Andrews, tł. Dominika Warda, Wydawnictwo Niezwykłe, Oświęcim 2018  








Czytaj dalej...

Wszystkie nasze pocałunki, Julia Quinn pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Kolejną powieścią, którą blog Aleksandrowe myśli objął patronatem medialnym jest „Wszystkie nasze pocałunki”. Julia Quinn to stuprocentowa szansa na doskonały romans historyczny :)




Tak o książce pisze wydawca:


Bestseller numer 3 „New York Timesa”


„Jak zwykle u Julii Quinn – lekko, zabawnie, uroczo.”„ROMANTIC TIMES”



Lady Sarah Pleinsworth od trzech lat nie może wybaczyć lordowi Hugh Prentice’owi pojedynku, który omal nie zniszczył jej rodziny. Najchętniej nie oglądałaby go więcej na oczy.

Hugh, genialny matematyk, najchętniej trzymałby się z dala od salonów, a już zwłaszcza od Sarah Pleinsworth.

Los jednak płata im figla: będą musieli spędzić tydzień w swym towarzystwie. A co gorsza będą musieli udawać, że się lubią! Niewątpliwie udawanie staje się łatwiejsze… po pierwszym pocałunku. A gdy jeden pocałunek przeradza się w dwa, trzy i cztery, matematyk może pogubić się w rachunkach, a elokwentnej damie po raz pierwszy w życiu może zabraknąć słów...










Premiera: 19 kwietnia 2018




Czytaj dalej...

Zaginieni, Patricia Gibney pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Z dumą i wielka radością prezentuję kolejną książkę, którą blog Aleksandrowe myśli objął patronatem medialnym. Powieść Patricii Gibney jest debiutem na polskim rynku wydawniczym :)





Tak o książce pisze wydawca:

Dół, który wykopali, miał mniej niż metr głębokości. Maleńkie ciało spoczywało w białym worku po mące. Trzy pary przerażonych oczu przyglądały się tej scenie z okna na trzecim piętrze. Chłopiec siedzący w środku odezwał się, nie odwracając wzroku: Ciekawe, które z nas będzie następne?
Kiedy w katedrze zostaje odnalezione ciało kobiety, a drugie, tym razem młodego mężczyzny, zawisa na drzewie przed jego domem, detektyw inspektor Lottie Parker rozpoczyna śledztwo. Oba ciała mają na nogach charakterystyczny, nieudolnie wykonany tatuaż. Niewątpliwie ofiary coś łączyło. Ale co? Trop prowadzi Lottie do Domu św. Angeli, dawnego przytułku dla dzieci, z którym wiąże się mroczna przeszłość rodziny inspektor Parker. Teraz to sprawa osobista. Podczas gdy Lottie zaczyna dostrzegać związek pomiędzy nowymi zbrodniami a morderstwami sprzed dziesięcioleci, znika bez śladu dwóch nastolatków. Lottie musi wytropić zabójcę, nim ten uderzy ponownie, ale czy tym samym nie narazi swoich dzieci na śmiertelne niebezpieczeństwo? Wkrótce Lottie stanie twarzą w twarz z szaleńcem, który ma zdecydowanie inne niż ona pojęcie sprawiedliwości.  
Ten wciągający thriller zachwyci fanów Rachel Abbot, Karin Slaughter i Roberta Dugoniego, gwarantując porywającą lekturę do późnej nocy.

„W tej historii znajdziecie wszystko: wyrazistych bohaterów, świetną fabułę pełną akcji, niepewności i napięcia. Lektura powieści była fascynująca i wciągająca. Zdecydowanie polecam”.
Carol's Place

„To była fantastyczna przygoda, nie mogłam się oderwać od tej książki. Spodobała mi się fabuła i postaci, a piękna narracja sprawiła, że po prostu musiałam poznać zakończenie. Uwielbiam tę książkę”.
Bonnie's Book Talk

„Do listy autorów, których muszę przeczytać, mogę dodać nową pozycję. Trudno uwierzyć, że to dzieło debiutantki. Powieść jest dopracowana, świetnie napisana i wciągająca”.
The Book Review Café

„Elektryzująca… pełna niespodziewanych zawirowań i fabularnych zwrotów; to mroczna, tajemnicza i porywająca powieść”.
The Reading Lodge

„Niesamowite! To naprawdę wspaniała książka! Porywająca, pełna napięcia i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Wciągająca lektura, od której nie można się oderwać. Napięcie rośnie z każdą kolejną stroną, a akcja nie zwalnia tempa. A to zakończenie – niewiarygodne! Tego się nie spodziewałam! Oniemiałam z podziwu dla autorki. Pięć cudownych gwiazdek”.
Renita D'Silva





Premiera: 25 kwietnia 2018





 
Czytaj dalej...

Zabić Sarai, J.A. Redmerski pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

 W dalszym ciągu z niedowierzaniem, ale z ogromną dumą chcę pochwalić się cudowną książką, którą blog Aleksandrowe myśli objął patronatem medialnym. J.A. Redmerski znana z powieści tj. „Na krawędzi nigdy” i „Na krawędzi zawsze” wraca z gorącym tytułem „Zabić Sarai”. Ta książka będzie nie tylko HIT-em kwietnia, ale całego 2018 roku.



Autorka Na krawędzi nigdy, bestsellerowej powieści New York Timesa, USA Today i Wall Street Journal, powraca z pełną pasji, namiętności i emocji historią…

Sarai miała zaledwie czternaście lat, kiedy matka uciekła z nią do Meksyku, gdzie zamieszkały ze znanym baronem narkotykowym. Z biegiem lat dziewczyna zapomniała, co to znaczy wieść normalne życie, ale nigdy nie porzuciła nadziei, że pewnego dnia ucieknie z miejsca, w którym była przetrzymywana przez ostatnie dziewięć lat.

Victor jest bezlitosnym płatnym mordercą, który – podobnie jak Sarai – znał tylko życie przepełnione śmiercią i przemocą. Kiedy zjawia się w domu brutalnego Javiera, żeby poznać szczegóły zlecenia i odebrać zapłatę, Sarai dostrzega w nim jedyną szansę na odzyskanie wolności. Jednak sprawy przybierają niespodziewany obrót i zamiast dotrzeć bezpiecznie do Tucson, Sarai trafia w ręce kolejnego niebezpiecznego mężczyzny.

Mimowolnie zaplątany w ucieczkę, Victor opiera się swojej prymitywnej naturze i postanawia pomóc Sarai. Z czasem rodzi się między nimi wyjątkowa więź, która sprawia, że Victor jest w stanie zrobić wszystko, żeby utrzymać Sarai przy życiu. Jest gotowy postawić na szali nawet relacje z własnym bratem i współpracownikiem, Niklasem, który podobnie jak wszyscy inni pragnie jej śmierci.

Zaufanie, jakie rodzi się pomiędzy nietypową dwójką, coraz bardziej zbliża ich do siebie i tylko podsyca żarzące się uczucie. Jednak bezwzględna natura Victora i jego profesja mogą się okazać niewystarczające, by uratować Sarai. Ostatecznie władza, jaką dziewczyna posiadła nad Victorem, może być tym, co ją zabije.

A oto ich historia.






Premiera 11 kwietnia 2018




Na stronie empiku trwa przedsprzedaż „Zabić Sarai” w bardzo korzystnej cenie :)

http://www.empik.com/zabic-sarai-redmerski-j-a,p1184303091,ksiazka-p




Kto jest zainteresowany tytułem? Czytaliście poprzednie książki autorki? Jak wrażenia?



Czytaj dalej...

Patronat // Present Perfect, Alison G. Bailey // Niszcząca moc kompleksów


„Perfekcja to iluzja napędzana kompleksami.”

Każdy chciałby być perfekcjonistą w życiu prywatnym i zawodowym. I udaje się to w mniejszym bądź większym stopniu. Jedni niemal dościgają ideał, inni nauczyli się żyć i akceptować swoje niedoskonałości, a jeszcze inni nie potrafią przejść do porządku dziennego i pogodzić się ze swoimi słabościami.

Do ostatniej grupy ludzi należy bohaterka powieści „Present Perfect” Alison G. Bailey.  

Amanda uważa, że wiele brakuje jej do ideału, za jaki uważa swoją siostrę. Myśli, że jest za gruba, za głupia, za bardzo gapowata i nie zasługuje na nic dobrego. Przez swoją niską samoocenę i kompleksy, nie zauważa, że ma wokół siebie ludzi, dla których jest całym światem. Nawet najlepszy przyjaciel Amandy nie potrafi zmienić jej nastawienia. Przez takie podejście do życia, Amandzie umykają piękne uczucia, chwile, momenty, zdarzenia, które mogłyby dać jej szczęście. Dopiero tragedia uzmysławia jej, jak wiele może stracić, jeśli się nie opamięta. 

„Kiedy nie mamy szansy się pożegnać, nie mamy też szansy podziękować. Każdy zasługuje na „dziękuję” i „do widzenia”.”

Amanda to bardzo uczuciowa, ciepła i lojalna dziewczyna, przyjaciółka, siostra, córka. Szkoda, że od najmłodszych lat wmawiała sobie, jak niewiele jest warta. Wraz z dorastaniem i dojrzewaniem jej poczucie wartości szybowało w dół, by wbić w ziemię zawiedzionymi uczuciami i  złamanym sercem. Niska samoocena nie pozwoliła Amandzie czerpać z życia pełnymi garściami, a podstępne kompleksy mocno i głęboko zagnieżdżone w sercu i głowie tylko potęgowały poczucie osamotnienia, wyobcowania i beznadziei. Toteż nastolatka może wydawać się denerwująca, a jej zachowania bardzo irracjonalne. 

Dlatego ucieszyło mnie, że autorka książki, choć mocno wstrząsnęła światem głównej bohaterki, to dała jej broń, która pozwoliła walczyć i spróbować odzyskać utraconą część siebie i szczęścia, które mogła złapać już dużo wcześniej. Tą bronią są bliscy Amandy, jej rodzice, siostra i wierny przyjaciel. To oni dają wsparcie, siłę, podstawy, na których można zacząć budować wszystko od początku. 

„Prawdziwe oblicze osoby poznasz wtedy, gdy postawisz ją w dogodnej sytuacji, a ona nie wykorzysta jej do złych celów.”

Środowiskiem w jakie wprowadza czytelnika Alison G. Bailey, jest szkoła. Jak dobrze wszyscy pamiętamy, dzieci i nastolatkowie są wobec siebie okrutni. Wystarczy ktoś niepewny siebie, o obniżonej samoocenie, by odezwały się najgorsze instynkty. Amandy nie ominęły zaczepki i dogryzanie. Takie zachowanie na pewno nie pomogły jej w budowaniu własnej wartości. Powiem więcej, spowodowały dodatkowy negatywny bagaż doświadczeń, który był ponad jej siły. To samo tyczy się pierwszych zauroczeń, delikatnych uczuć, emocjonujących eksperymentów. 

„Dorastanie oznacza zmiany. Zmieniają się ludzie, sytuacje. Problemy stają się o wiele trudniejsze, a rany głębsze.”

Alison G. Bailey rzetelnie oddała realia środowiska współczesnej, amerykańskiej młodzieży, co ma też niestety spore przełożenie na nasze rodzime warunki. Wiarygodnie przedstawiła młodą, zagubioną dziewczynę u progu życia obarczoną psychologiczną pułapką, podsycaną przez rówieśników. Możemy się irytować na wybory bohaterki, ale nie możemy odmówić złożoności problemów, na jakie została wystawiona zakompleksiona Amanda. Autorka nie oszczędziła też czytelnika i skazała go na emocjonalną przygodę, która ściska za serce.  

„Jakie są dwie najgorsze rzeczy na świecie? Porażka i samotność.
Porażka, do pewnego stopnia, zależy od ciebie. Teoretycznie, jeśli bardzo ciężko pracujesz i dajesz z siebie 100%, osiągniesz wszystko, czego pragniesz. (...)
Samotność jest gorsza. Ją kontrolują inni. Taka zależność od drugiego człowieka bywa przerażająca.” 

Styl autorki jest prosty i dostosowany do wieku bohaterki i czytelników, do których została skierowana książka „Present Perfect”. Powieść stylizowana jest na swego rodzaju pamiętnik, w którym Amanda dzieli się swoimi przeżyciami i  przemyśleniami. Wnioski, które wyciąga ze swojej codzienności i obserwacji pozwalają odkryć, jak wiele dziewczyna ukrywa przed światem i jak ogromny ma problem z samooceną. 

„Szczerość to nie zawsze najlepsze rozwiązanie. 
Zwłaszcza, kiedy rani i odpycha najbliższą ci osobę.”
„Present Perfect” to powieść o niedoskonałościach i słabościach, które mogą doprowadzić do upadku, ale i o sile, która pozwala stanąć na nogi oraz odkryć swoje możliwości. Warto przeczytać książkę i uzmysłowić sobie, że to, co niezadowalające i niewystarczające w rzeczywistości jest piękne i niepowtarzalne. 









„Present Perfect” Alison G. Bailey, tł. Dorota Lachowicz, Wydawnictwo Niezwykłe, Oświęcim 2018


Czytaj dalej...

Antologia- MDS. Miłosne rewolucje pod patronatem Aleksandrowych myśli

21 marca będzie miała premierę Antologia Grupy Literackiej Ailes „MDS. Miłosne rewolucje”. Blog Aleksandrowe myśli ma ogromną przyjemność patronować medialnie tej publikacji :)



Co może łączyć hakerkę, parę szpiegów, zombie, seryjnego mordercę, czarownicę i boksera? By poznać odpowiedź na to pytanie, wyrusz z nami w podróż po meandrach romansu i erotyki w opowiadaniach zawartych w niniejszej antologii. MDS: Miłosne Rewolucje to reedycja wydanego już wcześniej zbioru. Znajdziecie w nim odświeżoną wersję dawnych prac, jak również zupełnie nowe, wyjątkowe historie. Wspólnym mianownikiem dla wszystkich tekstów niech będzie skrót MDS, którego rozwinięcie pozostanie tymczasowo naszą słodką tajemnicą. Jesteście ciekawi, czym jest ów sekret? Cóż, przekonajcie się sami, smakując przy okazji mieszanki słodyczy pierwszych uniesień, pikanterii zakazanych uczuć, goryczy utraconej miłości. 

Spis treści:
M. L. „Dla E.” – La Noir
Agata Głowacz „Karmelowy Chłopiec” – Ailes
Lilianna Garden „Poryw Namiętności” – Ailes
Er & Luca „Niewypowiedziane” – La Noir
Ludmiła Skrzydlewska „Miłosna Gorączka” – Ailes
Noemi Vain „Na Twój Obraz” – Ailes
D. B. Foryś „Lacrimosa” – Ailes
Monika Pawliczak „W Obiektywie” – Gościnnie
Ada Katarzyna Szewczyk „Serce Miasta” – Ailes
Meg Adams „Symfonia Znaków” – Ailes
Agnieszka Koc „Piętno Szaleńca” – La Noir
Natalia Wojtasik „Przekraczając Granicę Przyjaźni” – Ailes
Grażyna Białas „Masaż Serca” – Ailes
Ewa Pirce „Wszystko, Czego Chcę” – Gościnnie
Renata Kamińska „Inwersja” – La Noir
Margo Shaw „Igrając Z Ogniem” – Ailes
Alicja Krawiec „Mniszka. Historia Kariny” – Gościnnie
Kamila Zielińska „Shadow - początek zemsty” – Ailes
Lilianna Garden „Niebezpieczny Romans” – Ailes
Magdalena Rewers „Miranda” – Gościnnie
Anna Tuziak „Opal” – Ailes
Monika Bochenko „Trzydzieści Cztery Kroki” – Ailes
Anonim „Wszystko...” – La Noir


 Grupa zysk ze sprzedaży przeznaczyła na Fundację Hospicjum dla kotów bezdomnych.




Jesteście zainteresowani tym tytułem? Lubicie krótkie formy? Co sądzicie o tematyce antologii?







 
Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka