Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Najciekawsze premiery marca ♥



Ułamek sekundy, Douglas E.Richards, wydawnictwo Niezwykłe

Niezwykłe spojrzenie na podróż w czasie.

Co jeśli odkryjesz sposób, by wysłać coś w przeszłość? Nie miliony lat w przeszłość, do ery dinozaurów. Nie jeden dzień. Ba! Nawet nie jedną minutę. Co jeśli możesz wysłać coś w przeszłość bliższą niż mgnienie oka? Czy to w ogóle przydatne? Nie starczy ci wszak czasu, by naprawić błędy, zmienić wydarzenia, wygrać na loterii.

Nathan Wexler to genialny fizyk, który uważa, że odkrył sposób, by wysyłać materię o ułamek sekundy w przeszłość. Zanim jednak zdoła potwierdzić to odkrycie, on i jego przyszła żona, Jenna Morrison, będą zmuszeni walczyć o życie. Bo choć podróż w czasie do tak bliskiej przeszłości wydaje się bezużyteczna, Jenna zrozumie, że żadna zdolność w historii nie miała tak ważnych ani dalekosiężnych skutków. Teraz, gdy Jenna walczy z siłami, które sprzysięgły się przeciw niej, na szali leży los całej ludzkości...

"Ułamek sekundy" to thriller bez trzymanki, który zmusza czytelników do zastanawiania się nad naturą czasu i rzeczywistości jeszcze długo po zamknięciu książki.

Alice i Olivier, Charles Bock, W.A.B

Nowa przejmująca Love story XXI wieku.

Alice Culvert ma w sobie prawdziwą moc: jest pełna pasji, niezależna, bystra i prześliczna. Przyciąga uwagę wszędzie, gdzie tylko się pojawi, nawet w gwarnym Nowym Jorku lat 90.  i jest tym zachwycona. Żyje bardzo intensywnie  tym trudniej uwierzyć, kiedy poznaje lekarską diagnozę swego stanu... Tak pełna energii osoba nie może przecież po prostu zniknąć. Życie Alice i jej męża Olivera nagle sprowadza się do jednego: walki o przetrwanie. Para walczy z chorobą, stawiając również czoła meandrom systemu opieki zdrowotnej, dobrym intencjom bliskim i głębokiemu, niebezpiecznemu stresowi, który odpycha od siebie małżonków. Charles Bock szczerze, humorystycznie, mądrze i czule opisuje niezapomnianą historię pewnej rodziny  zainspirowaną jego własnymi, osobistymi przeżyciami.

Ona to wie, Lorena Franco, Albatros

Ona już wie, teraz kolej na Ciebie.

Codzienna rutyna Andrei, autorki kryminałów na skraju załamania nerwowego, mającej za sobą traumatyczne przeżycia i nieudane małżeństwo, zostaje przerwana niespodziewaną wizytą jej szwagra. Víctor jest cichym i dość dziwnym człowiekiem, o którym niewiele wie. A Andrea jest osobą, która lubi wiedzieć jak najwięcej. Obsesyjnie podgląda swoich sąsiadów, obserwując okolicę z kuchennego okna. Ale w tej dzielnicy zwykle nic się nie dzieje. Jednak pewnego letniego wieczoru Andrea widzi, jak sąsiadka, María, wsiada do samochodu jej szwagra.
On wraca. María więcej się nie pojawia...

Biała chryzantema, Mary Lynn Bracht, Prószyński i s-ka

Przejmująca opowieść o siostrach, ukazana na tle trudnej i krwawej historii Korei.

Korea, 1943 rok. Szesnastoletnia Hana od urodzenia żyje w kraju okupowanym przez Japończyków. Jako haenyeo, poławiaczka owoców morza, cieszy się swobodą daną już tylko nielicznym Koreańczykom  do dnia, w którym ratuje młodszą siostrę przed japońskim żołnierzem, a sama trafia do niewoli i zostaje wywieziona do dalekiej Mandżurii. Tam staje się „pocieszycielką", czyli jest zmuszana do pracy w japońskim wojskowym domu publicznym. Lecz haenyeo to kobiety silne i zdeterminowane. Hana nie zamierza się poddawać.

Korea Południowa, 2011 rok. Emi przez ponad sześćdziesiąt lat stara się zapomnieć o tym, co zrobiła dla niej siostra, musi jednak stanąć twarzą w twarz z przeszłością, by odzyskać spokój. Czy będzie potrafiła oderwać się od dziedzictwa wojny i znaleźć przebaczenie?

Pełna napięcia, nadziei i odkupienia "Biała chryzantema" opowiada o dwóch siostrach połączonych miłością dość silną, by zatriumfować nad okropieństwami wojny.


Kommando Puff, Dominik W. Rettinger, Świat Książki 

Jak wysoka może być cena przetrwania? Czy nawet w piekle można uratować swoje człowieczeństwo?

Dramatyczne losy młodej kobiety, która, ratując się z koszmaru obozu Auschwitz-Birkenau, decyduje się pracować jako prostytutka w Kommandzie Puff, domu publicznym otwartym w 1943 przez SS w głównym obozie. Jej walka o przetrwanie i chora niebezpieczna miłość oficera SS przeplatają się z opartą na faktach relacją z jej obozowego życia i funkcjonowania esesmańskiego domu publicznego, nigdy wcześniej nieopisanego w literaturze.

Dziewczynka z walizki, David Serrano Blanquer,  Bellona

Giza, półtoraroczne żydowskie dziecko, zostaje wyniesiona z warszawskiego getta w pielęgniarskiej walizce i trafia do rodziny Danuty Gałkowej (z domu Ślązak), gdzie przez kilka lat uchodzi za jej starszą siostrę. Rodzice Gizy giną w Treblince i Oświęcimiu. Po wojnie dziewczynka zostaje oddana dalszym krewnym, z którymi ucieka do Urugwaju. Kontakt między Gizą a Danutą ulega zerwaniu. 

Giza pozostaje nieświadoma swojej przeszłości i tego, że Danuta próbuje ją odnaleźć. Po 65 latach wreszcie udaje im się ponownie spotkać.

Giza narodziła się dwa razy. Pierwszy raz wydała ją na świat matka. Drugi raz przyszła na świat, gdy wynoszono ją w walizce. Choć miała tylko półtora roku, nie wydała z siebie głosu, gdy mijali strażnika przy bramie getta.

Giza mieszka w Urugwaju, prowadzi własną firmę, ma męża i dwie córki (starszą koniecznie chciała nazwać Stefania). Danuta, starsza o 16 lat, mieszka w Polsce. Ma jedno życzenie: odnaleźć "siostrzyczkę", z którą rozdzieliła ją wojna.
Wiosna, Magdalena Majcher, Pascal

Ewelina pragnie tylko jednego - zostać matką. Niestety, los nie daje jej takiej możliwości. Razem z mężem decydują się na adopcję. Jednak kiedy na ich drodze pojawia się dziewięcioletni Piotruś - szczęście przysłania obawa. Chłopiec cierpi na FAS - alkoholowy zespół płodowy. Kiedy się urodził, miał ponad promil alkoholu we krwi. Chłopiec całe dzieciństwo spędził w domu dziecka.

Czy teraz znajdzie dom, którego tak potrzebuje?

Czy pragnienie miłości okaże się silniejsze niż strach?

Dziesięć poniżej zera, Whitney Barbetti, wydawnictwo Niezwykłe

„– Tutaj – powiedział, naciskając nieco powyżej mojego serca – tutaj masz dziesięć poniżej zera. I jesteś bliższa śmierci niż ja”.
Nazywam się Parker. Moje ciało jest oszpecone bliznami, pamiątkami ataku, którego nie pamiętam. I nie chcę pamiętać. Wolę obserwować życie, niż go doświadczać.
Ludzie dookoła śmieją się, całują, rozmawiają – a ja jestem sama, w kącie, obserwując, jak żyją. Nie zależy mi na nikim i niczym. Czuję tylko jedną emocję. To irytacja. I czuję ją bardzo często.

Jeden SMS wysłany pod niewłaściwy numer okazał się moją zgubą.

Ma na imię Everett i jest wrednym, natrętnym, aroganckim facetem, który narusza moją osobistą przestrzeń. A co najgorsze: sprawia, że znów coś czuję.

Zawsze jest ubrany na czarno, jak gdyby wybierał się na pogrzeb. Pewnie dlatego, że tak jest. Everett umiera. Z tego powodu chce spędzić ostatnie chwile swojego życia żyjąc, naprawdę żyjąc. I zmusza mnie do tego samego. Abym zmierzyła się z demonami, które zdusiłam głęboko w sobie. Rani mnie, pomaga mi, uzupełnia mnie. Umiera.



A Wy jakie książki macie zamiar przeczytać w marcu? Na jakie premiery czekacie? 




Czytaj dalej...

PRZEŁOMOWY konkurs z wydawnictwem Niezwykłe ♥






Regulamin konkursu:


1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest wydawnictwo Niezwykłe
3. Nagrodą w konkursie jest egzemplarz książki „Przełom” Michael C. Grumley
4. Konkurs trwa od 26.02.2018 do 06.03.2018 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie uczestnik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić odpowiedź na pytanie: Z jakim zwierzęciem chciałbyś porozmawiać i dlaczego?

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku 
* możesz polubić profil wydawnictwa na Facebooku 
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwycięży osoba, której odpowiedź najbardziej spodoba się organizatorowi konkursu.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi około 10.03.2018 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym organizator poinformuje na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu laureat jest zobowiązany podać swoje dane adresowe, niezbędne do wydania nagrody. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzcy w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. Nie jest możliwe odstąpienie nagrody osobom trzecim ani wypłacenie jej równowartości w formie pieniężnej, ani wymiana na jakąkolwiek inną nagrodę.
12. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
13. Organizator zastrzega sobie prawo do wykluczenia - bez podania szczegółowego uzasadnienia - z Konkursu osób, co do których istnieje podejrzenie oszustwa bądź jakichkolwiek przejawów nieuczciwej konkurencji.
14. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu


Powodzenia!
 
 
 
Czytaj dalej...

Pragnienia Elżbiety, Aneta Krasińska // zapowiedź, fragment #3




Elżbieta

Nie wiedziała, ile czasu minęło, odkąd obydwaj lekarze wyszli, ale nagle drzwi znowu się otworzyły i tym razem usłyszała znajome kroki.
Tuż nad nią nachyliła się Olga i pocałowała ciotkę w policzek. Elżbieta o tym wiedziała, ale nie czuła dotyku. Pamiętała jednak zapach jej perfum; jaśmin z nutą kardamonu.
– Cześć, ciociu. – Elżbieta usłyszała łagodny głos Olgi. Bratanica przysunęła sobie krzesło.
„Cześć, skarbie”, odpowiedziała jej w myślach. „Dobrze, że jesteś, potwornie się nudzę, nikt nie chce ze mną pogadać”, pożaliła się. „Nie to, żebym nagle polubiła rozmowy, ale może dzięki temu szybciej zleciałby mi czas i przestałabym się przejmować tym, że wciąż nie mogę wstać. To mnie najbardziej irytuje, oględnie mówiąc”.
– Ładnie dzisiaj wyglądasz. – Olga wzięła do ręki grzebień i zaczęła czesać długie włosy chorej, które zdążyły stracić blask.
„Nie musisz kłamać”, westchnęła Elżbieta. „Myślisz, że nie wiem, jak wyglądam? Ale kto by się tym przejmował?”
– Wygodnie ci? – spytała Olga, układając świeżo zapleciony warkocz na poduszce.
„Żartujesz”, obruszyła się Elżbieta. „Jest mi dokładnie wszystko jedno, na czym leżę i czym jestem przykryta, bo – jeśli nie pamiętasz – niczego nie czuję!”
– Poprawię ci poduszkę – nalegała bratanica, jakby od tego zależało życie Elżbiety.
„Daj już spokój”, zdenerwowała się Elżbieta.
– Teraz lepiej, prawda? – Młoda kobieta usiadła i obciągnęła sięgającą kolan obcisłą spódnicę. – Może powinnam przynieść ze sobą jakąś książkę? – zastanowiła się na głos.
„Halo. Ja nie mogę czytać”.
– Mogłabym ci poczytać. Może usłyszałabyś jakieś słowa…
„Ja doskonale słyszę, tylko nikt o tym nie wie”.
Olga zamilkła i przez moment głaskała chłodną dłoń Elżbiety leżącą na kocu obleczonym w białą poszewkę. Zastanawiała się, co jeszcze mogłaby zrobić, by pomóc ciotce. Udało jej się skontaktować z wybitnym neurologiem, który po przejrzeniu badań Elżbiety zdecydował się przyjechać na konsultację, ale póki co wciąż trwały wakacje, dlatego jego wizyta została wyznaczona na trzeciego września.
Niespodziewanie do sali wszedł doktor Koch. Olga wstała i przywitała się z niskim mężczyzną, który nie wyglądał na więcej niż czterdzieści lat, ale wzbudzał szacunek wśród personelu fachowością i nieustępliwością w kwestiach medycznych.
– Witam, panie doktorze – odezwała się pierwsza.
– Dzień dobry. Właśnie skończyłem konsultację z profesorem Wierzbickim w sprawie pani Elżbiety. Doszliśmy do wniosku, że zrobimy badanie EEG – powiedział Koch, nie kryjąc zadowolenia.
– I co to da, panie doktorze?
– Dowiemy się, czy pacjentka jest świadoma tego, co się wokół niej dzieje. Podczas badania umieścimy na jej głowie małe elektrody, które rejestrują aktywność elektryczną mózgu.
– Będziemy wiedzieli, czy ciocia słyszy? – spytała Olga, nie kryjąc podniecenia.
– Dokładnie. Dzięki temu uda nam się określić, czy czuje dotyk albo czy próbuje wykonywać ruchy, nawet jeśli jej ciało się nie porusza.
– To naprawdę możliwe?
– Proszę być dobrej myśli. – Lekarz poklepał ją po ramieniu.
„Ja na pewno jestem”, pomyślała Elżbieta.
Kiedy zostały same, Olga opadła na krzesło i przez chwilę wycierała cieknące jej po policzkach łzy. W końcu jakiś przełom. Potrzebowała go tak bardzo. Za każdym razem, gdy przychodziła do szpitala, patrzyła, jak ciało jej ciotki traci witalność. Miała wrażenie, że kobieta jest coraz chudsza, jej twarz staje się bardziej pomarszczona, a cera matowa.
– Gdyby tylko ta kretynka była bardziej uważna, nie leżałabyś tutaj – powiedziała, odgarniając niewielki kosmyk włosów z twarzy Elżbiety.
„Leżałabym, leżała…”
– Nawet się nie rozejrzała – utyskiwała Olga, troskliwie gładząc twarz chorej.
„Gdyby to nie była ona, byłby ktoś inny”, pomyślała Elżbieta.
– I to teraz, gdy wszystko zaczynało się dobrze układać.
„Nic się dobrze nie układało. Zawiodłam się na kimś, kto przez wiele lat był dla mnie najważniejszy w życiu, choć nie chciałam się do tego przyznać. Drwił z miłości. Nie mam pojęcia, dlaczego pozwoliłam mu zostać w sercu po tym, jak zmusił mnie do rozstania z dzieckiem…”
– Obrazy wreszcie zostały dostrzeżone przez krytyków, a klienci zaczęli pukać do twoich drzwi – ciągnęła Olga.
„To pięknie brzmi. Mów jeszcze. Sztuka jest dla mnie tym, czego nie znalazłam wśród ludzi. To jest świat, który jest mi naprawdę bliski, w którym mogę być sobą i bezkarnie wyobrażać sobie własną przyszłość”.
– Za kilka lat na pewno twoje prace wisiałyby w niejednej galerii. – Olga spojrzała czule na Elżbietę.
„Moje prace i tak zostaną, nawet wtedy, gdy mnie już nie będzie. Terapeutka radziła, żebym zaczęła pisać pamiętnik, ale ja wolałam w inny sposób opowiedzieć o swoim życiu. Nie znałam słów, które wyraziłyby mój ból po stracie dziecka. Nie umiałabym opisać uczuć, które towarzyszyły mi, gdy samotnie kładłam się na kozetce w nędznej suterenie, przerobionej na gabinet lekarski, a po zejściu z niej czułam się oszołomiona i całkowicie samotna. Potem jeszcze długo próbowałam zrozumieć, dlaczego wybrałam mężczyznę, zamiast własnego dziecka”.
– Musisz do nas wrócić. Nie możesz się poddać – poprosiła Olga, nachylając się nad Elżbietą.
„Jestem tu i nigdzie się nie wybieram”.



Czytaj dalej...

Patronat // Przełom, Michael C. Grumley // Tajemnica skryta w błękicie


Tajemnica skryta w błękicie

Od lat zaczytuję się w powieściach Clive' a Cussler' a i niezmiennie pochłaniają moją uwagę na wiele godzin. Przeczytawszy zapowiedź książki wydawnictwa Niezwykłego „Przełom”od razu skojarzyła mi się z moim ulubionym pisarzem. I już wiedziałam, że czeka mnie fascynująca przygoda. Czy tak było? Czy moje przeczucie mnie nie zawiodło?

Alison prowadzi badania, a właściwie eksperyment dotyczący elektronicznego tłumaczenia języka delfinów. Ku jej zaskoczeniu program zaczyna działać, a porozumienie ze ssakami zaczyna być na wyciągnięcie ręki. Tę technologię chce wykorzystać w swojej pracy marynarka wojenna, która podczas jednego z manewrów traci cześć ekwipunku i z trudem zdobyte informacje na temat dziwnych wstrząsów na dnie Morza Karaibskiego. Wyniki badań mogą zapobiec ekologicznej katastrofie. Czas nagli...

„Karty historii (...) zapisane są milionami bezsensownych zgonów. Pełne wojen o ziemię albo zasoby, które później okazywały się pozbawione znaczenia. I tych najgorszych, o religijne przekonania, będące niczym więcej jak zrodzonymi z emocji ideami systematycznie wmuszanymi innym.”

Michael C. Grumley już od samego początku rzuca czytelnikowi wędkę z ciekawą przynętą, która doskonale spełnia zadanie i wciąga w lekturę bez ostrzeżenia. Autor nie mami słowami bez znaczenia, nie nakreśla bezsensownie tła wydarzeń, tylko od razu umieszcza w wirze akcji i w samym centrum przygody. Co więcej, umiejętnie łączy trzy wątki, które tylko z pozoru i na początku wydają się być całkiem odrębne i zupełnie ze sobą niepowiązane. Wraz z poznawaniem kolejnych bohaterów i scen uwypukla, jak wielkie mają znaczenie i jak przytłaczający okazuje się być ich punkt wspólny. 

Michael C. Grumley wziął na warsztat bardzo współczesne obawy ludzi, którzy zamieszkują ziemię bez względu na kontynent, kraj, narodowość czy społeczność. Coraz częstsze klęski żywiołowe trawią naszą planetę i generują pytania o przyszłość, o los miliardów ludzi, którzy z dnia na dzień mogą zostać pozbawieni źródła zaspakajania potrzeb, które decydują o przetrwaniu, o życiu. Za część ekologicznych katastrof jesteśmy odpowiedzialni my sami i to dobitnie podkreśla autor w książce „Przełom”. Część jest wywołana sztucznie w celu ratunkowym, ale też eksperymentów, o których nie mamy zielonego pojęcia. Owszem Michael C. Grumley pokusił się o teorie spiskowe, owszem niektóre całkiem prawdopodobne, ale one są tylko formą zapisu tego, co czujemy, czego się obawiamy, co spędza nam sen z oczu. 

„Czuła się w tym miejscu jak w otwartym grobowcu. Pomyślała o ludziach , którzy zginęli. O Dirku, który naiwnie wpłynął w sam środek pułapki, sądząc, że robi coś dobrego.”

Nie do końca podobało mi się przedstawienie postaci. Nie poznajemy ich na tyle dobrze, żeby się z nimi zżyć, czy zaprzyjaźnić. Autor potraktował ich trochę po macoszemu, zbyt mocno skupiając się na akcji, która wypadła rewelacyjnie. Mamy kilkunastu bohaterów. Jedni przypominają herosów, inni są idealistami, jeszcze inni nijako dopełniają całości. I nawet ci, którzy są skazani na śmierć, jakimś cudem pojawiają się niczym Filip z konopi. 

Za to pokochałam delfiny występujące w książce. Nie od dziś wiadomo, że to bardzo inteligentne ssaki zarówno pod względem intelektualnym, jak i emocjonalnym. Michael C. Grumley idealnie wykorzystał nadzieje wielu ludzi, naukowców i dał nam namiastkę dialogu, scenariusza, który może kiedyś w przyszłości się spełni. 

Reasumując, „Przełom” Michaela C. Grumley to ciekawa i zaskakująca na wielu poziomach powieść przygodowo- sensacyjna. Okazuje się, że można pisać książki, nie nadużywając wulgaryzmów. Co jest zadziwiające w książce, w której akcja jest gwałtowna i dość brutalna. W „Przełomie” można je policzyć na palcach jednej ręki i do tego należą do tych z gatunku soft. 
Gdyby jeszcze autor dopracował bohaterów, tak jak doszlifował sensacyjną fabułę, byłabym pod wielkim wrażeniem, a tak jestem tylko zadowolona z lektury, która dała mi kilka powodów do rozmyślań.









„Przełom” Michael C. Grumley, tł. Marta Słońska, wydawnictwo Niezwykłe, Oświęcim 2018







Czytaj dalej...

Pragnienia Elżbiety, Aneta Krasińska // zapowiedź, fragment #2

Zapraszam Was na kolejny fragment powieści, która już niedługo będzie miała swoją premierę ☺
Mam ten zaszczyt i przyjemność patronować medialnie „Pragnieniom Elżbiety”




Lena

Spojrzała na stojące na biurku zdjęcie, na którym stała obok ojca, gdy po raz pierwszy przyjechał ją odwiedzić w Warszawie. Obejmowali się, uśmiechając się do siebie. Miała wtedy dziesięć lat. W tle widać było fragment szarej budowli, którą doskonale zapamiętała od pierwszej chwili, gdy przybyła do stolicy z Otwocka. Wtedy Pałac Kultury przerażał ją swą wielkością; dzisiaj jakby zmalał, a może po prostu przyzwyczaiła się do jego widoku. Lecz choć minęły cztery lata, odkąd zabrano ją od rodziców, wciąż za nimi tęskniła i wierzyła, że kiedyś znowu wróci do Otwocka.
Gdy usłyszała, że obiad jest gotowy, podniosła się z łóżka i poszła do kuchni. Pozostałe dzieci, które mieszkały razem z nią w rodzinie zastępczej, właśnie wróciły z półkolonii, organizowanych przez jedną z pobliskich szkół, i rozemocjonowane opowiadały o dzisiejszej wyprawie na basen. Lena zdawała się nie słuchać ich paplaniny. Przyzwyczaiła się do hałasu, który pojawiał się wraz z ich powrotem do domu, dlatego tym bardziej doceniała chwile, gdy zostawała sama i mogła wsłuchać się w ciszę.
– Lenko, może w czwartek przyjdziesz do mnie do pracy i razem pojedziemy do ośrodka na pierwszą rehabilitację? – zaproponowała Halina, nakładając na swój talerz sałatkę z pomidorów.
Lena kiwnęła głowa, nie podnosząc wzroku znad talerza. Nabijała na widelec ziemniaki na zmianę z kotletem.
– Jak spędziłaś dzień? – włączył się do rozmowy Jacek, oblizując wąsy. Od niedawna był ich dumnym posiadaczem.
– Trochę ćwiczyłam – odparła Lena bez entuzjazmu, mając nadzieję, że w końcu przestaną skupiać na niej uwagę.
Z pomocą przyszły jej młodsze dzieci, które po chwili zdominowały rozmowę.
Kiedy skończyli jeść, Lena pomogła przy sprzątaniu ze stołu, a następnie wróciła do swojego pokoju. Położyła się na łóżku i spróbowała skupić na czytaniu, jednak nie była w stanie. Jej wzrok znowu spoczął na zdjęciu ojca. Tak bardzo chciałaby się teraz do niego przytulić i usłyszeć, że wszytko będzie dobrze. Takie miała wyobrażenie prawdziwej rodziny, tyle że nie jej. Nerwowo zacisnęła pięści i na nowo rozprostowała palce, jakby zbierała się w sobie, przekonując się do pomysłu, który nagle jej zaświtał.
Pospiesznie złapała telefon i wybrała numer.
– Halo – odezwał się ojciec zaspanym głosem.
– Cześć, tato – zaczęła, uśmiechając się do siebie. – Dawno nie dzwoniłeś.
– Tak? – spytał zaskoczony. – Wydawało mi się, że dopiero co rozmawialiśmy.
– W ubiegłym tygodniu – przypomniała, choć nie chciała robić mu wyrzutów z tego powodu, dlatego zmieniła temat: – Jak się czujesz?
– Raz lepiej, raz gorzej, ale dramatu nie ma – oświadczył, jakby chciał ją uspokoić.
– Dawno się nie widzieliśmy. – Lena nie potrafiła ukryć smutku. – Może mógłbyś mnie odwiedzić?
– Tylko jak mam się dostać do Warszawy? – gderał. – Na wózku trudno mi się poruszać po mieście, a bez niego sobie nie poradzę.
Doskonale znała tę wymówkę i za każdym razem podsuwała to samo rozwiązanie.
– Mogłabym poprosić pana Jacka, żeby po ciebie pojechał – zaproponowała, nerwowo skubiąc rozdwojone końcówki ufarbowanych włosów.
– Nie będę robił problemu obcym ludziom – oburzył się ojciec, jakby zaproponowała mu wyprawę na księżyc. – Wystarczy, że muszą się tobą zajmować.
Na chwilę zmilkła, usiłując zrozumieć, co miał na myśli. Zrobiło jej się przykro, że w tym, co mówił, zabrakło wdzięczności dla ludzi, którzy starali się zapewnić jej opiekę i normalne życie, a przynajmniej jego namiastkę. Wiedziała, że nigdy nie będzie mówić o normalności, dopóki nie będzie miała prawdziwej rodziny.
Nie miała na to szans w domu, który zapamiętała z dzieciństwa.
Do dzisiaj pamiętała, jak matka wysłała ją na zakupy. Miała wtedy nie więcej niż sześć lat, a na długiej liście sprawunków znalazły się papierosy. Sklepowa doskonale wiedziała, że to dla matki, ale uparła się i nie chciała sprzedać. Kiedy Lena wróciła do domu, matka natychmiast spytała o papierosy. Lena pamiętała jej nienawistny wzrok, który mógłby przestraszyć niejednego dorosłego, i wściekłość, gdy wyzywała ją od nieudaczników. Dziewczynka schowała się pod stołem w kuchni i z całych sił przycisnęła dłonie do uszu, ale krzyk matki i tak przenikał do jej umysłu. Drżała nawet wtedy, gdy ojciec wrócił do domu i wyciągnął ją spod stołu. Nie była wówczas w stanie wydusić z siebie ani jednego słowa. Bała się cokolwiek zrobić czy powiedzieć, by nie narazić się na gniew matki. Stała przed ojcem ze spuszczonym wzrokiem, a tuż za nim sterczała rozjuszona matka, skarżąc się na nią i nie przebierając w słowach. Do Leny docierało głównie jedno słowo: nieudacznik… Tak bardzo wierzyła wtedy matce, że wreszcie sama zaczęła tak o sobie myśleć.
Wreszcie zebrała się w sobie i udając, że nie słyszała poprzednich słów ojca, powiedziała:
– Niedługo zaczyna się szkoła i nie będziemy mieli okazji się spotkać aż do świąt…
– Przecież to szybko zleci i nawet się nie obejrzysz, kiedy do mnie przyjedziesz – oświadczył, a Lena natychmiast wyczuła w jego głosie ignorancję, której tak bardzo nienawidziła.
Wstała i zaczęła kuśtykać po pokoju. Usiłowała znaleźć argumenty, które mogłyby skłonić ojca do zmiany decyzji, jednak podświadomie zdawała sobie sprawę, że to nierealne.
Ojciec od dawna był więźniem we własnym domu. Zamiast wyjść, porozmawiać z sąsiadami, iść na spacer, zasiadał przed telewizorem i całe dnie oglądał coraz bardziej ogłupiające programy telewizyjne. Odkąd zaczęła do niego przychodzić pracownica z ośrodka pomocy społecznej i robić mu zakupy, nie wyściubił nosa z domu. Wyjątkiem były wizyty u lekarza, choć ostatnio wspominał, że i z tym sobie poradził, zamawiając wizyty do domu.
W jaki sposób miała go przekonać, by przyjechał? Powinna powiedzieć, że czuje się samotna, że oddałaby wszystko, by móc zamieszkać z nim w Otwocku? Być może zrozumiałby, jak bardzo za nim tęskni, gdyby zobaczył swoje zdjęcie, które stało na jej biurku? Może gdyby się przyznała, że jakiś mężczyzna ją prześladuje i nęka telefonami, ojciec przestałby być taki nieprzejednany?
Przegrała.
Straciła nadzieję.
Samotność była jej przeznaczeniem.


Czytaj dalej...

Pragnienia Elżbiety, Aneta Krasińska // zapowiedź, fragment


Kalina

W kuchni nastawiła wodę na herbatę i zabrała się za krojenie chleba. Jak każdego dnia nie miała ochoty na śniadanie, ale przestała walczyć z Kamilem, który wciąż jej powtarzał, że musi jeść.
Kiedy kilka minut później wszedł do kuchni ubrany w popielaty garnitur i śnieżnobiałą koszulę, śniadanie już na niego czekało. Kalina usiadła naprzeciwko i obserwowała, jak nadgryza pierwszą kromkę chleba.
– Nie będę jadł sam – ponaglił ją.
– Wiem – odparła z wyraźną rezygnacją w głosie.
– Smacznego.
– Nawzajem. – Sięgnęła po kanapkę.
Uszczknęła niewielki kęs i przez chwilę żuła go, zupełnie nie czując smaku.
– Może wyjdziesz na spacer? – zaproponował Kamil, patrząc na nią z troską. – Zapowiada się ładny dzień.
– Może – rzekła bez przekonania.
– Spróbuj spędzić trochę czasu na świeżym powietrzu – zachęcił, choć w jego głosie pobrzmiewała nutka rezygnacji.
– Postaram się – obiecała niechętnie.
– Biegnę, kochanie, żebym się nie spóźnił – oświadczył, próbując odzyskać spokój ducha. – Jeszcze tylko cztery dni, a później nie będę już musiał przed nikim się tłumaczyć.
– Zasłużyłeś na to. – Podniosła głowę znad talerza. – Będziesz świetnym szefem, mężem już jesteś, tylko masz beznadziejną żonę – dokończyła.
– Jeśli jeszcze raz coś takiego usłyszę, to obiecuję, że…
– Zostawisz mnie? – spytała natychmiast, a jej dolna warga zaczęła lekko drżeć.
– Nie licz na to. – Ukląkł przed nią i ukrył jej dłonie w swoich. – Nigdy tak o mnie nie myśl, bo sprawiasz mi ogromną przykrość.
– Przepraszam – zaczęła. – Ostatnio tylko to potrafię.
– Kocham cię najbardziej na świecie i nie wyobrażam sobie, że mógłbym cię stracić. Nieważne, co się stanie, jesteśmy razem i wspólnie przez to przejdziemy. – Mocno ją objął i pocałował w czubek głowy.
Szybko przywarła do jego ciała. Nawet przez koszulę i marynarkę poczuła ciepło i napięte mięśnie. Chciała tak trwać jak najdłużej, jednak czas ponaglał, dlatego po chwili bez słowa się odsunęła i podeszła do zlewu, by umyć naczynia.
– Do zobaczenia wieczorem!
– Cześć – odparła, nie odrywając wzroku od łyżeczki, którą właśnie płukała.
Kiedy drzwi trzasnęły, zapanowała kompletna cisza. Kalina przyzwyczaiła się do samotności. Mogła wtedy odpoczywać, choć nigdy tego nie robiła, mogła przemyśleć swoje położenie, choć nie dawało jej to nowych perspektyw. Mogła też snuć plany na przyszłość, choć nie widziała w tym celu.
Od momentu, gdy wyszła ze szpitala, myślała o tym, by spotkać się z dwoma ofiarami wypadku. Wiedziała od policjantów prowadzących śledztwo, że starsza kobieta w ciężkim stanie wciąż przebywa w szpitalu na ulicy Banacha w Warszawie, nastolatka zaś po kilkudniowym pobycie na oddziale ortopedycznym ze złamaniem kości piszczelowej w lewej nodze i kilkoma otarciami opuściła szpital i powróciła do opiekunów. Właśnie ta ostania informacja nie dawała jej spokoju. Zastanawiała się, ile musiała znieść tak młoda osoba w swoim krótkim życiu, a teraz jeszcze wypadek.
Kalina wiedziała, że nie ma prawa burzyć spokoju którejkolwiek z kobiet, ale czuła, że dłużej nie zdoła się przed tym bronić. Jej serce drżało, gdy wyobrażała sobie, ile bólu im sprawiła. Wiedziała, że dopóki nie stawi temu czoła, nie odzyska spokoju.
Wyszła do przedpokoju. Na moment zawiesiła wzrok na swoim odbiciu w lustrze. Zbyt długie blond włosy bezładnie opadały na czoło, zasłaniając piwne oczy. Cera pozostawała blada mimo letnich upałów. Choć ostatnio się nie ważyła, to i bez tego potrafiła stwierdzić, że schudła kilka kilogramów. Kości policzkowe uwydatniły się, dodając jej twarzy kilka dodatkowych lat. Odruchowo dotknęła brzucha, który wciąż był płaski.
Weszła do salonu i zaczęła nerwowo przeszukiwać górną szufladę stojącej w rogu komody. Po chwili odnalazła kopertę, która kilka tygodni temu była biała. Teraz jej kolor balansował pomiędzy beżowym z wyraźnymi śladami odcisków palców a brunatnym od plam po kawie. Wysunęła z niej kilka połączonych ze sobą czarno-białych kartoników. Przez dłuższy czas się w nie wpatrywała. Niewielka szara kropka w centralnej części wydruku przez niewprawionego obserwatora mogłaby nie zostać dostrzeżona. Ona jednak wiedziała, czym, a w zasadzie kim była. Doskonale pamiętała chwilę, gdy podczas badania USG doktor Stachlewski potwierdził to, o czym od pięciu lat marzyła. Wreszcie miała szansę poczuć się matką i ta myśl sprawiła jej nieopisaną radość, której zdawało się, że nic nie jest w stanie przyćmić. Oczyma wyobraźni widziała, jak jej dziecko się do niej uśmiecha, zachłannie wyciąga swoje małe, pulchne rączki, by się przytulić. Chciała je objąć, osłonić przed całym światem, ale to marzenie nie miało już szans na spełnienie.
Nie czuła, gdy bezradnie osunęła się na podłogę. Z rąk wysunęły się wydruki ultrasonografu, które były jedynym dowodem, że nie oszalała i nie wymyśliła sobie istnienia dziecka. Przez chwilę jej ciało drżało z zimna, a może z emocji, po czym poddało się konwulsjom, połączonym z coraz głośniejszym szlochaniem. Nie była w stanie zapanować nad uczuciami, które rozdzierały jej duszę na coraz mniejsze kawałki. Czuła się jak pogrążona w spazmatycznym tańcu, napędzanym przez cierpienie, z którym nie potrafiła się uporać.
Kiedy się ocknęła, nie wiedziała, ile minęło czasu. Starannie złożyła plik kartek i wsunęła je z powrotem do koperty. Całość ukryła w szufladzie pod obrusami. Nigdy nie przyznała się przed Kamilem, że posiada wydruki z ultrasonografu. To było coś, co należało wyłącznie do niej, co sprawiało, że choć przez moment czuła, że jej życie nabrało znaczenia.
Kalina nie miała siły marzyć. W jej głowie panował chaos, a myśli podążały w dwóch kierunkach: ku ofiarom wypadku i ku nienarodzonemu dziecku, jednak obydwie sprawy na końcu splatały się ze sobą w jedno słowo: ból.





Premiera: 27 luty 2018


 
Czytaj dalej...

Cykl wydarzeń #SięCzyta // Empik

W lutym Empik startuje z pierwszą edycją akcji #SięCzyta. To wyjątkowy program promocji literatury kierowany do młodzieży. Serie spotkań autorskich, paneli dyskusyjnych i zlotów fanów zostaną zorganizowane w ciekawej formie, z wykorzystaniem mediów społecznościowych i przy zaangażowaniu popularnych influencerów.

W Warszawie w salonie Empik Arkadia oraz Empik Junior już od 17 do 25 lutego odbędzie się łącznie sześć wydarzeń z cyklu #SięCzyta. To m.in. podróż do świata magii dla wszystkich fanów Harry'ego Pottera, spotkanie ze znanymi youtuberami i instagramerami, którzy opowiedzą o nieoczywistym łączeniu książek i internetu, a także prawdziwa gratka dla fanów literatury Young Adult, czyli spotkanie z najpoczytniejszymi twórcami z tego gatunku – z Adamem Faberem, Pauliną Hendel czy Aleksandrą Polak.
Kolejne wydarzenia już w przyszłym tygodniu w salonie Empik Junior!
  • Tego spotkania nie może przegapić żaden fan książek Young Adult. Na scenie panelu wokół literatury młodzieżowej literaccy eksperci: Adam Faber – autor magicznych „Kronik Jaaru”, Paulina Hendel – znawczyni słowiańskich wierzeń i autorka „Żniwiarza”, Aleksandra Polak, która w serii „Circus Lumos” odkrywa mroczne oblicze świata i Martyna Senator – specjalistka od romantycznych powieści New Adult.

  • Książka i Instagram? Analogowe i cyfrowe? Tak, to niezwykle modne połączenie! Wiedzą o tym najlepiej tzw. bookstagramerzy, czyli użytkownicy Instagrama, którzy na swoich kontach dzielą się opiniami na temat literatury. Już wkrótce będzie można poznać tajniki prowadzenia książkowego Instagrama na warsztatach organizowanych przez Empik i Grupę Wydawniczą Foksal. Pretekstem do warsztatów będzie premiera nowego wydania kultowego cyklu Colleen Hoover „Slammed”. Pisarka jest ulubienicą polskich bookstagramerów. Na fanów Colleen czekaż będą również prezenty-niespodzianki.



    • Zapraszamy na spotkanie wokół pierwszej części bestsellerowej amerykańskiej serii „Świat Verity”, która zrobiła furorę w polskiej blogosferze. „Okrutna Pieśń” to niesamowita opowieść o post apokaliptycznym świecie, w którym z przemocy zaczęły rodzić się kreatury polujące na ludzi. Czy to właśnie najlepsza książka Young Adult tego roku? Tak! Na scenie czekać będą youtuberzy: Ewa Mędrzecka (Cat Vloguje), Maja Kłodawska (Maja K.), Paweł Dębowski (P42) oraz specjalny gość i ambasador serii: Robert Kołodziejczyk (Rob$on).





    We need YA!
    22 lutego, godz. 18:00
    Empik Junior, Warszawa, ul. Marszałkowska 116/12


    Święto Colleen Hoover!

    24 lutego, godz. 13:00
    Empik Junior, Warszawa, ul. Marszałkowska 116/122


    Ewa Mędrzecka, Maja Kłodawska, Paweł Dębowski, Robert Kołodziejczyk
    25 lutego, godz. 15:00
    Empik Junior, Warszawa, ul. Marszałkowska 116/122









Czytaj dalej...

Mroczny układ, Dawid Waszak // zapowiedź




Bolesne wspomnienia z dzieciństwa, znienawidzony sierociniec i tajne układy bardzo wpływowych ludzi.

Każdy miewa w swoim życiu momenty, które trwają wiecznie. Sekundy ciągną się godzinami. Doświadczamy wtedy najgorszych uczuć, jakie można sobie wyobrazić. Pragniemy, aby minęły w mgnieniu oka, ale mózg nie pozwala nam zapomnieć o żadnym szczególe. Najgorsze chwile Kacpra Zborowskiego zaczęły się, kiedy miał sześć lat i trafił do domu dziecka. Choć dziś jest dorosły i wyrwał się z tamtego piekła, wspomnienie koszmaru wraca regularnie. Do Jarocina, swojego rodzinnego miasta, przyjeżdża z nadzieją na odzyskanie dawnej harmonii, a tymczasem wpada w szambo pełne dziwnych tajemnic, intryg i niebezpiecznych ludzi. Kacper nie tylko musi udowodnić, że znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie, ale także pragnie rozwikłać zagadkę z przeszłości związaną ze zniknięciem jego ojca.

„Mroczne, niepokojące, ale przede wszystkim piekielnie wciągające. Po prostu nie można się oderwać od czytania!” ~ Alek Rogoziński

„Dawid Waszak delikatnie ujął moją dłoń, a potem szarpnął z całej siły zabierając mnie do świata, w którym nadal jestem.” ~ Izabela Milik





Premiera 19 lutego 2018





Jesteście ciekawi książki? Sięgniecie po ten tytuł? Czytaliście poprzednie powieści Dawida Waszaka? 



Czytaj dalej...

Jedyne w Polsce spotkanie z autorkami bestsellera "Radości z kobiecości"



TYLKO W BIG BOOK CAFE!
JEDYNE SPOTKANIE Z AUTORKAMI „RADOŚCI Z KOBIECOŚCI”
SKANDYNAWSKI BESTSELLER O SEKSUALNOŚCI I CIELE
Blogerki i edukatorki seksualne z Norwegii - Nina Brochman i Ellen Støkken Dahl spotkają się z Polkami w czwartek, 1 marca o godz. 19.00.
Big Book Cafe // nowe miejsce literackie
ul. Dąbrowskiego 81

To będzie jedyne spotkanie z twórczyniami bestsellera „Radości z kobiecości”. Autorki bezpruderyjnego podręcznika dla każdej kobiety (i nie tylko) spotkają się
z czytelniczkami. Zdaniem młodych autorek „seksualność należy odczarować, a my musimy przejąć kontrolę nad własnym ciałem”.

Nina Brochman i Ellen Støkken Dahl z Norwegii stworzyły książkę wypełniającą lukę w edukacji seksualnej, mierząc się przy tym z mitami kulturowymi. To kompendium wiedzy, które odważnie, ze skandynawską prostotą mówi o zdrowiu seksualnym kobiet. Podobnie jak głośna kampania #sexedpl, autorki udowadniają, że głupie pytania nie istnieją, a świadomość naszego ciała pozwala czerpać radość z życia erotycznego. 

Autorkami poradnika są dwie norweskie studentki medycyny, które postanowiły, początkowo w Internecie, uczyć o zdrowiu seksualnym, seksie i kobiecym ciele. Zaczęło się od bloga, który założyły w 2015 roku z myślą o młodych czytelniczkach. Ich strona szybko stała się odpowiedzią na frapujące pytania i wątpliwości. Ogromne zainteresowanie blogiem sprawiło, że Nina i Ellen postanowiły napisać poradnik. 

„Mamy nadzieję, że nasza książka da Wam pewność siebie, której Wam brakuje. (...) Chcemy, by kobiety mogły podejmować niezależne decyzje, poznawszy wszystkie dostępne fakty i by swoje wybory opierały na wiedzy medycznej, nie zaś plotkach, nieporozumieniach i strachu”.

Dahl i Brochmann obalają mit za mitem, a wszystko przy użyciu rzeczowego, zrozumiałego i dowcipnego języka. Ich książka to doskonała odpowiedź na brak odpowiedniej edukacji seksualnej w szkole, a także kompleksów związanych z otwartym mówieniem o seksualności. Skierowany do dziewczynek, nastolatek i kobiet  podręcznik odpowiada na wszystkie bolączki, o których nie mogła pisać Michalina Wisłocka pół wieku temu. 

Prawie wszystko co chciałybyście wiedzieć o swoim ciele, seksualności i czerpaniu radości
z bycia kobietą, a dotąd wstydziłyście się zapytać, stanie się jasne podczas spotkania
z autorkami w czwartek,1 marca, o godz. 19:00 w Big Book Cafe. 

Autorki książki spotkają się z publicznością tylko raz. Podpiszą też książki!   

Wstęp jest wolny!
Partnerem wydarzenia jest Wydawnictwo Sonia Draga.
Big Book Cafe
czytam I gadam I żyję
ul. Dąbrowskiego 81, Warszawa
790 606 875, kawiarnia@bigbookcafe.pl




Czytaj dalej...

Córki smoka, William Andrews pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

 Z prawdziwą dumą prezentuję książkę, która zostanie wydana pod patronatem medialnym bloga Aleksandrowe myśli. 
Ci co znają mnie dłużej, wiedzą że tematyka II wojny światowej, w każdym wydaniu, jest niesamowicie bliska mojemu sercu. Dlatego „Córki smoka” to dla mnie wyjątkowa lektura.



Tak o książce pisze wydawca: 
Po długiej podróży do sierocińca w Korei dwudziestoletnia Amerykanka Anna Carlson dowiaduje się, że jej biologiczna matka nie żyje. Jednak właśnie w chwili, gdy zdruzgotana dziewczyna dochodzi do wniosku, że przebyła całą drogę na próżno, tajemnicza staruszka daje jej paczuszkę zawierającą wiekowy grzebień i kartkę z adresem.

Dzięki temu Anna trafia do mieszkania niezbyt zamożnej, lecz eleganckiej kobiety – Hong Jae-hee, która opowiada jej o niesamowitych wydarzeniach zaczynających się od japońskiej okupacji Korei i Chin podczas II wojny światowej, kiedy to ponad  dwieście tysięcy Koreanek zostało niewolnicami japońskich żołnierzy – „kobietami do towarzystwa”. Jae-hee zna tę historię bardzo dobrze: była jedną z nich.

Anna odkrywa, że cenny grzebień ze skorupy żółwia, ozdobiony dwugłowym smokiem z kości słoniowej, pokonał wraz z kobietami w jej rodzinie mnóstwo przeciwności losu. Im lepiej dziewczyna poznaje jego dzieje, tym bardziej uświadamia sobie, że dotyka śladów niewyobrażalnej siły charakteru, odwagi, miłości i niezłomności.


Kilka słów o autorze i od autora: 

William Andrews pisał nocami i w weekendy (czasami w tygodniu) przez piętnaście lat, zanim wydał swoją debiutancką powieść The Essential Truth – thriller, który zdobył pierwszą nagrodę w konkursie Mayhaven Contest for fiction. Przez ponad trzydzieści lat tworzył teksty reklamowe i był specjalistą ds. marketingu w kilku firmach klasyfikowanych w rankingu Fortune 500, a także prowadził własną agencję reklamową. Córki smoka są powieścią historyczną. Do jej napisania zainspirowała autora pochodząca z Korei córka. To jego trzecia powieść, która odniosła sukces. Druga książka, thriller The Dirty Truth, w 2014 r. zdobyła nagrodę Independent Publisher Book Awards. Dziś Andrews mieszka w Minneapolis ze swoją żoną. Przeszedł na emeryturę i poświęcił się pisaniu.

To bardzo ważna historia, którą każdy powinien poznać. Większość czytelników zapewne nie zdaje sobie sprawy, że określenie „kobieta do towarzystwa” to eufemistyczne pojęcie określające dziewczynki i młode kobiety, które były niewolnicami seksualnymi w japońskiej armii w czasach II wojny światowej. 

Niewiele jest książek opowiadających o tych strasznych wydarzeniach, dlatego postanowiłem napisać Córki smoka – składającą się z 92 000 słów powieść o losach jednej z wykorzystywanych kobiet. Obecnie Japończycy, ze swoim premierem Shinzō Abe na czele, robią wszystko, aby o owych faktach zapomniano. To niedopuszczalne. Mam nadzieję, że moja książka pomoże czytelnikom zrozumieć, dlaczego Koreańczycy, Chińczycy czy Filipińczycy tak bardzo sprzeciwiają się podobnej postawie.

Moja powieść The Eseential Truth zdobyła pierwszą nagrodę w konkursie Mayhaven Contest for fiction. Przez trzydzieści cztery lata byłem twórcą tekstów reklamowych, za które otrzymałem wiele nagród. Przed Córkami smoka napisałem dwie książki (aktualnie je przeredagowuję), ucząc się trudnej sztuki tworzenia prozy.

Dlatego jestem pewien, że powieść Córki smoka spodoba się wielu czytelnikom.

Bill Andrews


PS „Kobiety do towarzystwa”, które są jeszcze wśród nas, dobiegają już osiemdziesiątki i dziewięćdziesiątki. Jest ich coraz mniej. Treść Córek smoka może być czasem trudna w odbiorze, zwłaszcza dla bardziej wrażliwych czytelników, jednak zapewniam, że ostatecznie opowieść naprawdę podnosi na duchu. Poza tym, jak już wspomniałem, to historia, którą każdy powinien poznać!



Jesteście ciekawi książki? Czytacie powieści z wielką historią w tle? Czy czytujecie literaturę wojenną?





Czytaj dalej...

Kobieta w oknie, A.J. Finn // Spektakularna mistyfikacja



Spektakularna mistyfikacja


Osoba samotna, a do tego dotknięta traumatycznymi wydarzeniami z przeszłości i chorobą o podłożu psychologicznym, w bardzo łatwy sposób może zostać zraniona bądź wykorzystana. Przypadkowa znajomość, zbyt duże zaufanie oraz podszyty alkoholem i lekami lęk może przynieść nieoczekiwane sytuacje. 

Anna Fox jest znakomitym psychologiem dziecięcym. Niestety, dramatyczne okoliczności zmusiły ją do pożegnania się z pracą i jednocześnie wielką pasją. Kobieta cierpi na agorafobię. Nie wychodzi z domu, a jej jedyną rozrywką są stare czarno- białe filmy, alkohol i obserwowanie sąsiadów. Pewnego dnia widzi coś strasznego...

A.J. Finn bardzo wnikliwie nakreślił specyficzną sytuację Anny i z pieczołowitością wprowadził nas w jej życie. Dokładnie poznajemy jej plan dnia, jej zalety, jej słabości i krok po kroku odkrywamy przeszłość, która doprowadziła do choroby i zamknięcia w domu. Anna wydaje się być osobą trzeźwo myślącą o sprecyzowanych zasadach i sztywnym kręgosłupie moralnym. Zadania, z jakimi mierzyła się w swojej pracy, wymagały od niej delikatności i determinacji. Dzięki tej umiejętności zdobywała zaufanie swoich małych pacjentów i mogła znaleźć rozwiązanie ich często całkiem wielkich problemów. Jednakże wino, które piła w sporych ilościach, słyszane głosy i halucynacje całkowicie zaburzyły ten harmonijny osąd. Od tej pory zachowanie Anny wydaje się dziwne, ale jednocześnie podsyca fascynację, budzi ciekawość i niepewność, która powoduje mieszane uczucia. 

A.J. Finn stawia na ścieżce Anny ciekawe postacie. Dobrotliwy lekarz psycholog, ironiczny Ed, słodka Olivia, przyjazna BabuniaLizzie, arogancki Mark, agresywny Alistair czy zastraszony Ethan. Oni wszyscy stanowią spójny spektakl, który ma poruszyć w czytelniku wiele strun, ale także nieźle namieszać w głowach. Każdy bohater epizodu wnosi nowe wskazówki, informacje, które czasem trudno powiązać, które czasem się wykluczają, albo które tylko pozornie przybliżają nas do finału.

Akcja powieści nie gna na złamanie karku, jest dość spokojna, ale miarowa. Wydarzenia poznajemy na bieżąco, ale też z retrospekcji bohaterki, które stopniowo odkrywają coraz to nowe karty. Urozmaiceniem są znaczące zwroty potęgujące napięcie i oddalają od rozwiązania sprytnie uknutej intrygi. Co prawda odkryłam kilka faktów, zanim autor wyjaśnił je w tekście, ale nie zdziwiłabym się, gdyby był to celowy zabieg, który miał na celu dezorganizację myśli i zamęt burzący wszelkie koncepcje. 

Podobało mi się, w jaki sposób A.J. Finn opisał i wykorzystał chorobę głównej bohaterki. Autor precyzyjnie nakreśla czynniki ją wywołujące, opisuje kilka różnych przypadków, które pozwalają ocenić, jak bardzo Anna pogrążyła się w swoich lękach i jak wielkie piętno odbiła na niej smutna przeszłość. Agorafobia, lęk przed otwartą przestrzenią, oprócz uwiarygodnienia postaci stała się również podłożem pod zatrważający ciąg wydarzeń prowadzący do tragedii. 

„Kobieta w oknie” to ciekawy, wciągający thriller psychologiczny, a przede wszystkim dobrze napisany debiut. Czyta się rewelacyjnie, szybko z nurtującym pytaniem: co dalej? A wysnute z lektury wnioski pozostają na dłużej. 









„Kobieta w oknie” A.J. Finn, tł. Jacek Żuławnik, W.A.B., Warszawa 2018






Czytaj dalej...

Korporacyjny as, Sandi Lynn pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Z dumą prezentuję gorętszą premierę, która zostanie wydana pod patronatem medialnym bloga Aleksandrowe myśli. Książki Sandi Lynn mają wiele fanek, także w Polsce :)




Tak o książce pisze wydawca:

Nowa powieść autorki bestsellera Kontrakt na miłość


Ona, piękna i niezależna, dziedziczy rodzinną firmę na granicy bankructwa. 

On, seksowny kobieciarz i prezes świetnie prosperującej firmy, oferuje jej swoją pomoc...

Fiona: „Mężczyźni. Kłamliwe, zdradzieckie dranie. Co do jednego. Miałam wspaniałego faceta, świetną pracę i perspektywy. I w jednej chwili moje życie stanęło na głowie. Chłopak mnie zdradził, musiałam odejść z pracy, a mój ojciec miał zawał. Z dnia na dzień zostałam dyrektorem rodzinnej firmy, która zmierzała prosto do bankructwa. Dopóki nie zjawił się pewien mężczyzna, którego poznałam w krępujących okolicznościach, i zaoferował mi pomoc. Był seksowny, zuchwały i bogaty. Był kobieciarzem i typowym dupkiem z korporacji. Nie rozumiał słowa „nie”, a z początku tylko tyle miałam mu do powiedzenia, zanim pojawił się problem: zakochałam się w nim. On był wytrawnym graczem, a ja miałam ogromną ochotę zagrać w tę grę”.

Nathan: „Kobiety. Za dużo komplikacji. Związki. Za dużo oczekiwań. Nie, dziękuję! W moim życiu nie miałem czasu na żadne komplikacje. Praca i firma – to były moje priorytety, kobiety były moim hobby. Szedłem z nimi do łóżka, mówiłem „do widzenia” i nigdy nie oglądałem się za siebie. Życie nie mogłoby być prostsze. Wtedy poznałem Fionę Winslow. Piękną, silną, niezależną i hardą. Kobietę, która zawsze miała dla mnie jedną odpowiedź: „nie”. Uwielbiałem mieć nad wszystkim kontrolę, ale ona nie dawała się kontrolować. Wreszcie spotkałem godną siebie przeciwniczkę”.


SANDI LYNN w 2013 roku samodzielnie opublikowała powieść Na zawsze, pierwszą z serii sprzedanej już w ponad 700 000 egzemplarzy. Wszystkie tomy stały się bestsellerami „New York Timesa”. Kolejne powieści Sandi Lynn cieszą się równie szeroką popularnością.






Premiera: 27.02.2018



Znacie książki Sandi Lynn? Która jest Waszą ulubioną?







Czytaj dalej...

Małe tęsknoty: Pragnienia Elżbiety, Aneta Krasińska pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Z ogromną przyjemnością ogłaszam, że blog Aleksandrowe myśli po raz kolejny ma zaszczyt patronować medialnie powieści pióra bardzo utalentowanej pisarki Anety Krasińskiej. To drugi tom serii Małe Tęsknoty, które tak jak i za pierwszym razem, odkryją przed Wami pragnienia z głębi serca i duszy. 






Tak o książce pisze wydawca: 

W drugiej części trylogii Małe tęsknoty spotykamy znajome już bohaterki: Kalinę, Elżbietę i Lenę. Pewnego dnia przewrotny los przypadkowo splótł ze sobą ich losy i wywrócił ich życie do góry nogami. Każda na własną rękę usiłuje się pozbierać i rozliczyć z demonami przeszłości. Elżbieta po wypadku zapada w śpiączkę i choć nie ma z nią kontaktu, ona sama odbywa podróż w przeszłość, do wydarzeń z młodości, które położyły się cieniem na całym jej życiu.
Kalina traci dziecko i dręczona wyrzutami sumienia nie jest w stanie wrócić do pracy, która do tej pory dawała jej mnóstwo satysfakcji. Dodatkowo żyje w ciągłym lęku, że trafi do więzienia za spowodowanie wypadku.
Lena, najmłodsza z bohaterek, wciąż ma problemy z budowaniem relacji. Nie znajduje wspólnego języka z rówieśnikami, nie lubi chodzić do szkoły. Kiedy spotyka dużo starszego od siebie Adama, przez chwilę wierzy, że teraz wszystko w jej życiu się zmieni. Niestety, ten związek zwiastuje wyłącznie kłopoty…
Czy kobiety będą umiały stawić czoło przeciwnościom i pierwszy raz w życiu powiedzieć, że są szczęśliwe?





Premiera: 27.02.2018




Kto już czytał pierwszy tom: „Marzenia Kaliny”? Kto niecierpliwie czeka na kontynuację losów bohaterek?




Serdecznie zapraszam na bloga autorki: Klik  i fanpage na Facebooku: klik





W drugiej części trylogii Małe tęsknoty spotykamy znajome już bohaterki: Kalinę, Elżbietę i Lenę. Pewnego dnia przewrotny los przypadkowo splótł ze sobą ich losy i wywrócił ich życie do góry nogami. Każda na własną rękę usiłuje się pozbierać i rozliczyć z demonami przeszłości. Elżbieta po wypadku zapada w śpiączkę i choć nie ma z nią kontaktu, ona sama odbywa podróż w przeszłość, do wydarzeń z młodości, które położyły się cieniem na całym jej życiu.
Kalina traci dziecko i dręczona wyrzutami sumienia nie jest w stanie wrócić do pracy, która do tej pory dawała jej mnóstwo satysfakcji. Dodatkowo żyje w ciągłym lęku, że trafi do więzienia za spowodowanie wypadku.
Lena, najmłodsza z bohaterek, wciąż ma problemy z budowaniem relacji. Nie znajduje wspólnego języka z rówieśnikami, nie lubi chodzić do szkoły. Kiedy spotyka dużo starszego od siebie Adama, przez chwilę wierzy, że teraz wszystko w jej życiu się zmieni. Niestety, ten związek zwiastuje wyłącznie kłopoty…
Czy kobiety będą umiały stawić czoło przeciwnościom i pierwszy raz w życiu powiedzieć, że są szczęśliwe?


Czytaj dalej...

Wyniki konkursów

Bardzo dziękuję za Wasz udział w konkursach, Waszą kreatywność i zaangażowanie :)

A oto wyniki:






Serdecznie gratuluję i proszę o przesłanie adresów korespondencyjnych :)



Czytaj dalej...

Siedem nęcących premier lutego ♥




Przełom Michael Grumley, Wydawnictwo Niezwykłe

W głębinach Morza Karaibskiego, atomowy okręt podwodny w tajemniczych okolicznościach zostaje nagle zmuszony do przerwania swojej misji. Na jaw zaczynają wychodzić niezwykłe fakty, a ich tropem śledczy, John Clay, dociera do niewielkiej grupy biologów morskich, która niepostrzeżenie znalazła się o krok od historycznego odkrycia.
Z pomocą potężnego systemu komputerowego, Alison Shaw i jej zespół szykują się do przetłumaczenia pierwszego dialogu z drugim pod względem inteligencji gatunkiem na kuli ziemskiej. Dowiadują się jednak od swoich delfinów znacznie więcej, niż kiedykolwiek się spodziewali, kiedy na dnie oceanu odkryty zostaje tajemniczy obiekt – obiekt, który nigdy nie miał zostać odnaleziony.
Alison była pewna, że już nigdy nie zaufa wojsku. Jednak kiedy nieznana grupa okazuje nagłe zainteresowanie jej pracą, Alison zdaje sobie sprawę, że John Clay to prawdopodobnie jedyna osoba, której może zaufać. Wspólnie muszą rozwiązać niebezpieczną łamigłówkę, a jej najbardziej przerażający element to trzęsienie ziemi na Antarktydzie.
Jakby tego było mało, ktoś z zewnątrz próbuje ich powstrzymać. Czas ucieka... a nasze pojmowanie świata niebawem zmieni się na zawsze.

Ta dziewczyna, Michelle Frances, wydawnictwo Albatros

Dziewczyna. Chłopak.
Jego matka.
I kłamstwo, którego wolałaby nigdy nie wypowiedzieć.
Wciągający, pełen intryg thriller psychologiczny o tragicznych skutkach niewybaczalnego kłamstwa.
Dziewczyna, chłopak oraz jego matka – układ, który wszyscy dobrze znamy. Ale...
Laura ma wszystko. Karierę producentki telewizyjnej, wieloletnie małżeństwo z zamożnym mężczyzną i dwudziestotrzyletniego syna Daniela, dobrze wychowanego, przystojnego i zdolnego. Daniel poznaje Cherry. Dziewczyna jest piękna, bystra i... marzy o statusie Laury. Cherry chciałaby, żeby nowa rodzina przyjęła ją z otwartymi ramionami, ale Laura podejrzewa, że dziewczyna coś ukrywa. Zazdrosna matka wymyśla więc okrutne kłamstwo, które odmienia życie wszystkich...


Ostatni raz gdy rozmawialiśmy, Fiona Sussman, wydawnictwo Kobiece

Jak rozpoznać chwilę, której konsekwencje rzucą mroczny cień na dalsze życie?
Carla Reid planowała spokojny wieczór. Chciała świętować rocznicę ślubu z mężem Kevinem i dorosłym synem Jackiem. Od dawna nie czuła się tak dobrze w ich domu. Nie spodziewała się, że obcy mężczyzna brutalnie przerwie trwającą idyllę. Ben Toroa odebrał jej wszystko, co kochała. Clara musi ułożyć sobie życie na nowo, bo poprzednie odeszło razem z jej bliskimi. Ben mierzy się z konsekwencjami tragicznej nocy. Czy posępne mury koszmarnego więzienia czegoś go nauczyły? Czy wieczór, który zakończył szczęśliwe życie Carli, może ocalić kogoś innego? Czy wróg może stać się ofiarą, a ofiara zbawcą?
Słodko-gorzka realistyczna opowieść o zbrodni, karze, nadziei i miłości.


Present perfect, Alison G. Bailey, wydawnictwo Niezwykłe

Amanda Kelly chciała być doskonała. Próbowała kontrolować swoje życie. Zatraciła się w obsesyjnym dążeniu do perfekcji oraz poczuciu własnej bezwartościowości. I tylko jedną rzecz uznawała za doskonałą – więź, która łączyła ją z najlepszym przyjacielem, Noahem.
W życiu bohaterki wszystko toczyło się zgodnie z planem, aż do momentu, kiedy pewnego dnia wstała z łóżka i coś sobie uświadomiła. Kochała Noaha. Nie tylko jako przyjaciela.
Nie potrafiła opanować uczuć, które w niej wywoływał. Mógł obdarzyć ją dozgonnym szczęściem, ale przy tym mógł także ją zniszczyć. Był doskonałością, jakiej Amanda od zawsze pragnęła. A jednak nie dopuszczała do siebie myśli o byciu z nim razem.
I w tym właśnie momencie świat Amandy zaczyna się walić. Nieprzewidywane sytuacje przejmują nad nią kontrolę; zmuszają, by zrezygnowała z marzeń. Bohaterka musi się nauczyć, że człowiek nie jest w stanie przejąć kontroli nad sytuacjami, które napotyka na swojej drodze. Może jednak kontrolować, jak na nie zareaguje. Czy zdoła to zrozumieć nim będzie za późno? Czy uda jej się uratować swoją przyjaźń?


Srebrny łabędź, Amo Jones, wydawnictwo Kobiece

Pierwszy tom mrocznej i porywającej serii Elite King's Club.
Madison Montgomery to typowa dziewczyna z bogatego domu. W życiu nastolatki wszystko się zmienia, kiedy jej matka dopuszcza się zbrodni, a potem popełnia samobójstwo. Wybucha skandal, przez który dziewczyna znajduje się na językach wszystkich. Gdy ojciec Madison ponownie się żeni, zapada decyzja o przeprowadzce, a dziewczyna trafia do prywatnej szkoły. Mogłoby się wydawać, że to jej szansa na nowy start...
Madison przekonuje się, że mury szkoły skrywają straszne tajemnice, a wszystkimi uczniami rządzi grupa dziesięciu niepokornych chłopaków. Elite King's Club rozsiewa wokół siebie aurę tajemniczości i terroru. Chociaż dziewczyna nie chce wierzyć plotkom na ich temat, zaczyna mieć wątpliwości, kiedy wpada w oko przywódcy elitarnego klubu. Okazuje się, że Bishop zaczął na nią polowanie.
Dlaczego członkowie Elite King's Club nienawidzą Madison, a mimo to dyskretnie pilnują jej bezpieczeństwa? Co stało się z poprzednią dziewczyną, która związała się z jednym z nich? Dlaczego te wszystkie mroczne tajemnice są tak niebezpiecznie pociągające?


Oblicze śmierci, Cody McFadyen, Filia

Czasami śmierć to nie najgorsze, co może cię spotkać... Co kiedy prawdziwe cierpienie dotyka ocalałych?
Agentka specjalna FBI Smoky Barrett na tropie psychopatycznego mordercy, który wymyka się ludzkiemu pojęciu.
Szesnastoletnia Sarah zostaje odnaleziona na miejscu makabrycznego potrójnego morderstwa. Przyciska do skroni broń, twierdząc że jej adopcyjna rodzina padła ofiarą Obcego. Tego samego, który od lat podąża jej tropem, zabijając wszystkich, których dziewczyna pokocha.
Agentka specjalna Smoky Barrett jest szefową jednostki specjalnej - wydziału FBI ścigającego najbrutalniejszych seryjnych morderców, istne bestie w ludzkiej skórze. Jego członkowie zostali wyselekcjonowani spośród najlepszych, stanowią elitę. Niezmordowani i dręczeni obsesjami, niemal jak ci, których ścigają. Kolejna brutalna zbrodnia naprowadza ich na ślad mrocznej krucjaty mordercy, pełnej śmierci i cierpienia. To zwyrodnialec pełen chorych, artystycznych wizji. Chce uczynić z Sarah ofiarę doskonałą i zarazem swą ostateczną broń. Smoky Barrett ma jednak inny, bardziej osobisty powód, dla którego chce schwytać Obcego: adoptowaną córkę i nowe życie, które warto chronić za wszelką cenę.


Pragnienia Elżbiety, Aneta Krasińska, Replika

W drugiej części trylogii Małe tęsknoty spotykamy znajome już bohaterki: Kalinę, Elżbietę i Lenę. Pewnego dnia przewrotny los przypadkowo splótł ze sobą ich losy i wywrócił ich życie do góry nogami. Każda na własną rękę usiłuje się pozbierać i rozliczyć z demonami przeszłości. Elżbieta po wypadku zapada w śpiączkę i choć nie ma z nią kontaktu, ona sama odbywa podróż w przeszłość, do wydarzeń z młodości, które położyły się cieniem na całym jej życiu.
Kalina traci dziecko i dręczona wyrzutami sumienia nie jest w stanie wrócić do pracy, która do tej pory dawała jej mnóstwo satysfakcji. Dodatkowo żyje w ciągłym lęku, że trafi do więzienia za spowodowanie wypadku.
Lena, najmłodsza z bohaterek, wciąż ma problemy z budowaniem relacji. Nie znajduje wspólnego języka z rówieśnikami, nie lubi chodzić do szkoły. Kiedy spotyka dużo starszego od siebie Adama, przez chwilę wierzy, że teraz wszystko w jej życiu się zmieni. Niestety, ten związek zwiastuje wyłącznie kłopoty…
Czy kobiety będą umiały stawić czoło przeciwnościom i pierwszy raz w życiu powiedzieć, że są szczęśliwe?

Czytaj dalej...

Present Perfect, Alison G. Bailey pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Z wielką przyjemnością informuję, że blog Aleksandrowe myśli objął patronatem medialnym książkę „Present Perfect” Alison. G. Bailey. Nie można być perfekcyjnym w każdym aspekcie życia. Powieść doskonale to udowadnia. 






Tak o książce pisze wydawca:

Amanda Kelly chciała być doskonała. Próbowała kontrolować swoje życie. Zatraciła się w obsesyjnym dążeniu do perfekcji oraz poczuciu własnej bezwartościowości. I tylko jedną rzecz uznawała za doskonałą – więź, która łączyła ją z najlepszym przyjacielem, Noahem.

W życiu bohaterki wszystko toczyło się zgodnie z planem, aż do momentu, kiedy pewnego dnia wstała z łóżka i coś sobie uświadomiła. Kochała Noaha. Nie tylko jako przyjaciela.

Nie potrafiła opanować uczuć, które w niej wywoływał. Mógł obdarzyć ją dozgonnym szczęściem, ale przy tym mógł także ją zniszczyć. Był doskonałością, jakiej Amanda od zawsze pragnęła. A jednak nie dopuszczała do siebie myśli o byciu z nim razem.

I w tym właśnie momencie świat Amandy zaczyna się walić. Nieprzewidywane sytuacje przejmują nad nią kontrolę; zmuszają, by zrezygnowała z marzeń. Bohaterka musi się nauczyć, że człowiek nie jest w stanie przejąć kontroli nad sytuacjami, które napotyka na swojej drodze. Może jednak kontrolować, jak na nie zareaguje. Czy zdoła to zrozumieć nim będzie za późno? Czy uda jej się uratować swoją przyjaźń?

"Present Perfect" to historia o tym, w jaki sposób wydarzenia z przeszłości wpływają na teraźniejszość. Uświadamia nam, jak doskonałe mogłoby być nasze "teraz", gdybyśmy płynęli z prądem życia, zamiast nieustannie z nim walczyć.




Premiera 22.02.2018  



Jesteście zainteresowani tytułem? Co sądzicie o okładce, a przede wszystkim o tematyce powieści?

 
Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka