Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

wyniki konkursów :)

Podaję kolejną porcję wyników :) Mam nadzieję, że lektura nagród okaże się satysfakcjonująca ;)
 





Laureatów konkursu proszę o przesłanie danych adresowych :)


Czytaj dalej...

Siedem kuszących premier stycznia ♥






Jesteś moja, Helen Klein Ross, Prószyński i s- ka

Lucy Wakefield jest wykształconą, dobrze zarabiającą młodą kobietą, która w akcie desperacji robi coś szokującego: zabiera niemowlę pozostawione w wózku na zakupy i wychowuje dziewczynkę jako swoje dziecko. Udaje jej się zachować tajemnicę przez ponad dwadzieścia lat – przed córką, Mią, krewnymi, współpracownikami i przyjaciółmi. Jej sekret zmienia życie wielu ludzi i wystawia na próbę nasze rozumienie istoty macierzyństwa.
"Jesteś moja" to przejmująca opowieść, przedstawiona z perspektywy Lucy, Mii, a także biologicznej matki dziewczynki i innych, blisko związanych z nimi osób. To opowieść o nadziei i utracie, o jednej, nieodwracalnej decyzji, która zrujnowała życie szczęśliwej rodziny.


Koniec i początek, Manula Kalicka, Prószyński i s- ka

Jesień 1944. Tuż po upadku Powstania w podwarszawskich Włochach spotykają się trzy młode kobiety: Irenka, przedwojenna tancerka kabaretowa, Zośka, studentka architektury i Helenka, prosta dziewczyna z ubogiej wioski. Żadna z nich nie ma już rodziny; postanawiają trzymać się razem, wspierają się jak siostry i wspólnie walczą z demonami przeszłości. Są zaradne, energiczne i z uporem dążą do celu. Każda ma swoją tajemnicę, każda próbuje ułożyć sobie życie w tych trudnych, dramatycznych czasach. Otaczająca je rzeczywistość nie jest łatwa, walka o przetrwanie, ciągły strach, ścieranie się nowego porządku ze starym – wszystko to nie sprzyja młodzieńczym wzlotom i westchnieniom. A jednak...
Jak zwykle u Manuli Kalickiej, płaczemy i śmiejemy się na przemian, by na końcu zapytać - a co dalej?


13 minut, Sarah Pinborough, Prószyński i s- ka

Byłam martwa przez 13 minut... teraz chcę wiedzieć, dlaczego.
Nie pamiętam, jak trafiłam do lodowatej rzeki, ale wiem jedno: to nie był wypadek. Podobno przyjaciół trzeba mieć blisko siebie, a wrogów jeszcze bliżej, ale czasem trudno ich rozróżnić. Moje przyjaciółki mnie kochają. Wiem to. Co nie znaczy, że nie chciały mnie zabić.
"13 minut" to wciągający kryminał o ludzkich tajemnicach, lękach, manipulacji i potędze prawdy. Podważa to wszystko, co myślimy o swoich relacjach z innymi i budzi wątpliwości, czy naprawdę znamy naszych bliskich...


Fashion Victim, Corrie Jackson, W.A.B

Jeśli Sophie Kent wpadnie na trop, możesz być pewny, że nie wypuści go z rąk!
"Fashion Victim" to pasjonujący kryminał autorstwa amerykańskiej dziennikarki Carrie Jackson, którego akcja obraca się wokół świata mody.
Sophie Kent, reporterka londyńskiej gazety bada sprawę morderstwa młodej modelki, która przyjechała do Londynu w pogoni za lepszym życiem. Śledztwo okazuje się bardzo ryzykowne, lecz młoda dziennikarka traktuje je jako wyzwanie i odskocznię od problemów osobistych. Bowiem Sophie wciąż nie może się pogodzić z tragiczną śmiercią młodszego brata, za którą czuje się odpowiedzialna. Sophie prowadzi czytelników przez świat mody i blichtru, odsłaniając przed nimi sekrety skrywane pod błyszczącą otoczką pozorów.
"Fashion Victim" to idealna lektura zarówno dla fanów gatunku, jak i mody. W tej książce znajdziemy wszystko, czego wymaga dobry kryminał: wiarygodne postaci, przemyślaną fabułę, niezwykłą atmosferę tajemnicy.


Pięć lat kacetu, Stanisław Grzesiuk, Prószyński i s- ka

Pierwsze wydanie bez skreśleń i cenzury.
Wspomnienia z obozów koncentracyjnych Dachau, Mauthausen i Gusen.
Stanisław Grzesiuk z właściwym sobie humorem, szczerością i bezpośredniością portretuje nazistowską machinę pracy i śmierci. I próbuje opowiedzieć o cenie człowieczeństwa w miejscu, które z niego odzierało.
W maju 1958 roku książka trafiła do księgarń i natychmiast zniknęła z półek. W bibliotekach czekało się w kolejce nawet rok. Czytelnicy pisali do autora z prośbą o interwencję. O książce dyskutowali szeroko byli więźniowie, a Grzesiukowi wytoczono proces o zniesławienie, który zakończył się ugodą.
Po latach tekst porównano z rękopisem i przywrócono wszystkie fragmenty usunięte przez cenzurę i wydawcę przy pierwszej publikacji. Wydanie zawiera fragmenty najważniejszych recenzji oraz wypowiedzi samego autora o książce.


Dziewczęta z Auschwitz, Sylwia Winnik, Muza

Przejmujące wspomnienia dwunastu kobiet, które przeżyły piekło niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Książka jest efektem rozmów autorki z każdą z bohaterek.
Leokadia Rowińska do obozu trafiła w trzecim miesiącu ciąży. Wspomina, jak okrutnie traktowane były kobiety oczekujące potomstwa. Ireneusz, bo takie imię nadała swojemu synkowi, stał się najmłodszą ofiarą Marszu Śmierci. Pochowała go w pudełku po makaronie.
Zofia Wareluk urodziła się w Auschwitz. Swoją smutną historię opowiada na podstawie wspomnień matki. Poród Zosi odbierała Stanisława Leszczyńska.
Urszula Koperska do obozu trafiła jako 8-letnie dziecko. Opowiada o głodzie, tęsknocie i strachu. Jej wspomnienia to historia każdego dziecka w Auschwitz. W baraku, w którym się znajdowała, więzień artysta, rysował dzieciom na ścianie obrazki, które przetrwały do dziś.
Wiesława Gołąbek w obozie przebywała prawie trzy lata. W tym samym baraku co ona znalazła się Seweryna Szmaglewska. Pisarka wspomina 16-letnią Wiesię w swojej książce "Dymy nad Birkenau".
Walentyna Nikodem była w Auschwitz świadkiem wielu bestialskich poczynań esesmanek. To ona pod koniec wojny spotkała jedną z najokrutniejszych morderczyń i doprowadziła do jej egzekucji.
To tylko niektóre z historii, ale każda z nich zasługuje na pamięć.


Troje na huśtawce, Natasza Socha, Edipresse

Koralia ma czterdzieści dwa lata i czterdzieści dwa powody, by zmienić swoje życie. Oraz jeden dodatkowy, który wywraca jej świat do góry nogami. Tytus jest osiemnaście lat młodszy. Kiedy ona zdawała maturę, on własnie się rodził. I jeszcze jedno – jest synem jej najlepszej przyjaciółki. Co w życiu jest ważniejsze? Przyjaźń czy miłość? Czy naprawdę trzeba wybierać? "Troje na huśtawce" to współczesny romans obyczajowy, spisany w formie pamiętnika, opowiedziany z dystansem, ironią i dużą dawką emocji.
Jeśli przyjmiemy, że życie jest windą, która zatrzymuje się na każdym piętrze, a potem jedzie dalej, to wszystko można sobie bardzo prosto wytłumaczyć. Piętro z napisem małżeństwo zostało przeze mnie opuszczone, a ja znowu przesuwam się w górę. Obecnie wysiadłam na poziomie "romans z młodszym".




Czytaj dalej...

Konkurs „Złap licznik” ;P



Regulamin konkursu: 


1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Nagroda typu hand made jest pracą autorki bloga Aleksandrowe myśli
3. Nagrodą w konkursie jest własnoręcznie uszyte etui na książkę
4. Konkurs trwa od 28.12.2017 do czasu wykonania zadania
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem wstawić zdjęcie, print screen, zrzut z ekranu, który dokumentuje złapany licznik 888 888

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwycięży pierwsza osoba, która wstawi w komentarzu zdjęcie, print screen, zrzut z ekranu, który dokumentuje złapany licznik 888 888
9. Ogłoszenie wyników nastąpi zaraz po wykonaniu zadania. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych adresowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzcy w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu


Powodzenia!



Czytaj dalej...

Wyniki konkursów

Bardzo dziękuję za liczny udział w moich konkursach i fantastyczne odpowiedzi, które przyprawiają mnie o zawał, w momencie rozstrzygania i wyłonienia zwycięzców ;) Ale do rzeczy. Poniżej lista laureatów :)


Gratulacje!!!






Laureatów poszczególnych konkursów proszę o przesłanie swoich danych adresowych :)



Czytaj dalej...

Konkurs z trylogią Mafijna miłość ♥



Regulamin konkursu: 


1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Nagroda pochodzi z prywatnej biblioteczki autorki bloga Aleksandrowe myśli
3. Nagrodą w konkursie jest trylogia Mafijna miłość K.N. Haner, w skład której wchodzą: Sny Morfeusza, Koszmar Morfeusza, Przebudzenie Morfeusza
4. Konkurs trwa od 27.12.2017 do 07.01.2018 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem wstawić odpowiednią  fotografię: Pokaż gdzie „zamieszka” trylogia Mafijna miłość ;)

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwycięży osoba, której odpowiedź najbardziej mi się spodoba.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi około 10.01.2018 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych adresowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzcy w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu


Powodzenia!


Czytaj dalej...

Dla Was najlepsze życzenia ♥



Czytaj dalej...

Konkurs z Rosą :)






Regulamin konkursu:


1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest wydawnictwo Bukowy Las
3. Nagrodą w konkursie jest egzemplarz książki „Moja siostra Rosa” Justine Larbalestier
4. Konkurs trwa od 22.12.2017 do 31.12.2017 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić odpowiedź na pytanie: Twoje najpiękniejsze lub najgorsze wspomnienie związane z rodzeństwem.

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwycięży osoba, której odpowiedź najbardziej mi się spodoba.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi około 04.01.2018 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzcy w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu


Powodzenia!



Czytaj dalej...

Moja siostra Rosa, Justine Larbalestier // Mroczna strona rodzinnej idylli


Mroczna strona rodzinnej idylli
 

Dzieci to wielkie szczęście i ogromna radość. Rodzice często bezkrytycznie obserwują zmagania swoich pociech z codziennym bytem, obowiązkami, a także z dorastaniem i dojrzewaniem. Jednak czy to właściwe postępowanie? A może w tym bezkresnym zaufaniu gubi się rzeczywisty obraz sytuacji?

Rosa to słodka dziesięciolatka o wyglądzie aniołka. Jednak kiedy oczy dorosłych zostaną zwrócone w inną stronę, dziewczynka zmienia się w cyniczną manipulatorkę. Jest pozbawiona wszelkich uczuć, a empatia to dla niej jedynie słowo ze słownika wyrazów obcych. Jej zachowanie dostrzega tylko starszy brat, który pilnuje, by nikomu nie stała się krzywda. Ale jest już zmęczony życiem w ciągłej gotowości i braku zrozumienia rodziców. Czy to wstęp do tragedii?

Rodzina Taylor przemieszcza się z miejsca w miejsce i nigdzie nie budują bezpiecznej przystani. Dzieciaki: Rosa i Che nie chodzą do szkoły, uczy je życie i rodzice wtedy, kiedy znajdą czas. Nie dostrzegają dziwnego zachowania córki, co więcej zrzucają to na karb jej niesforności i dorastania. Che marzy, by studiować medycynę. Siedemnastolatek bardzo wnikliwie zgłębia przypadek siostry. Diagnozuje u niej zaburzenie psychiczne zwane osobowością dyssocjalną, czyli psychopatię. Rosa testuje cierpliwość brata w coraz bardziej złożonymi manipulacjami. Przejawia niepomierną inteligencję i doskonale zdaje sobie sprawę ze swoich czynów. Życie z nią staje się upiorne, nieodgadnione i mocno podszyte strachem.

Che bardzo szybko nawiązuje kontakty, jest otwarty, lubi żartować. Praca jego rodziców nie pozwala mu rozwijać relacji z rówieśnikami. Nigdy nie miał dziewczyny i bardzo krępuje go ta sytuacja. Swoje emocje i frustracje odreagowuje trenując boks. Świetnie sobie radzi w tej dziedzinie sportu. Po przeprowadzce do Nowego Jorku kontynuuje treningi i rozwija swoją pasję. Poznaje też dziewczynę, która podziela jego zamiłowanie. Che zakochuje się i powoli traci czujność...

Rosa to bardzo sprytna dziewczynka. Nie dość, że manipuluje otoczeniem, to potrafi wzbudzić w nich ciepłe uczucia. Tak naprawdę jest okrutna i skłonna do sadyzmu. Lubi przyglądać się cierpieniu innych. Doskonale gra na uczuciach i emocjach swoich bliskich, zwłaszcza Che oraz świetnie wykorzystuje ich zaufanie, poświęcenie, miłość do własnych celów.

„Stanowimy sumę naszych genów, budowy mózgu i wpływów środowiska. Nasze dziedzictwo to nie tylko DNA, z którym się rodzimy, ponieważ środowisko może wpływać na geny. Morfologia mózgu również nie jest stała, umysł się przeprogramowuje w trakcie dorastania, a także w reakcji na doświadczenia. Nasze środowisko to coś więcej niż przestrzeń, w której się rozwijamy- to wszyscy, z którymi mamy interakcje, od rodziców, przez opiekunki, rodzeństwo, po przyjaciół.”

Justine Larbalestier od samego początku buduje mroczne wręcz mordercze napięcie. Wiemy, że Rosa jest zła, że prześladuje słabszych, że niecnie wykorzystuje swoją inteligencję i wiedzę. Wiemy też, że coś się wydarzy, coś złego, coś okropnego. I jesteśmy na to przygotowani. Jednakże autorka różnymi sztuczkami uspokaja naszą czujność i uderza znienacka, gdy się tego najmniej spodziewamy. Uderzenie jest mocne, zatykające dech i mrożące krew w żyłach.

Justine Larbalestier stworzyła doskonałe postaci. Rosa jako dziesięcioletnia socjopatka, która wabi urodą, a niszczy potworną inteligencją. Autorka pozwoliła wejść w umysł tego dziecka i poobserwować jego chore funkcjonowanie. Mocno oburzały i poruszały mnie jej słowa, jej widzenie rzeczywistości i interakcje międzyludzkie, które nie były przypadkowe, a niosły ze sobą jakiś ukryty cel. Również postać Che zasługuje na uwagę. Brat, który poświęcił się opiece nad chorą siostrą. Wziął na swoje barki niebywały ciężar i jest w tym bardzo konsekwentny. Stara się otworzyć oczy rodzicom, ale to karkołomne zadanie. 
Dorośli w tej historii są przedstawieni jako jednostki ślepo wpatrzone w swoją pracę i podnoszenie swoich kwalifikacji czy też działania filantropijne. Wychowują swoje pociechy na liberalnych zasadach w oparciu o bezkresne zaufanie i wolną wolę.
Każda z postaci ma określoną rolę do odegrania, ale nie są jednowymiarowi. Ich zachowanie zaskakuje, a nawet szokuje.

Justine Larbalestier oddaje głos Che. To głównie z jego perspektywy poznajemy tę przerażającą historię. Język powieści prosty, ale żywy i płynny pozwala skupić się na psychologicznym aspekcie książki i poczuć lodowy dotyk strachu na karku. Skrupulatne opisy, dokładność w budowaniu napięcia i zaskoczenia wciągają tak mocno, że trudno oderwać się od lektury. Autorka perfekcyjnie również zbalansowała mroczność powieści humorem, który pozwala nabrać życiodajny i odstresowujący oddech.

„Moja siostra Rosa” to genialna powieść psychologiczna. Nieprzewidywalni bohaterowie, zaskakujące wydarzenia i ta potworna obawa o bezpieczeństwo osób, o których czytamy, a z którymi zdążyliśmy się już zżyć.

Musicie przeczytać.







„Moja siostra Rosa” Justine Larbalestier, tł. Magda Białoń- Chalecka, Bukowy Las, Wrocław 2017






Czytaj dalej...

Komisarz, Paulina Świst // Kontrowersyjna iluzja


Kontrowersyjna iluzja

Są takie książki, po których spodziewasz się dobrej rozrywki i wiesz, że spędzony z nimi czas będzie dobrze wykorzystaną chwilą na relaks. Dla mnie taką pozycją jest „Komisarz”. Dzięki Paulinie Świst otrzymałam przepustkę od przeładowanej obowiązkami rzeczywistości. 

Zuzanna i Radosław są parą jak z bajki. Ona piękna, bogata, szlachetna. On przystojny, pracowity,  szarmancki. Tyle że to jedna wielka iluzja, gra pozorów, która ten niby związek rozmiecie w pył. Radosław to tak naprawdę komisarz Wyrwa, który prowadzi jedną z akcji pod przykryciem. Ojciec Zuzanny jest szacownym biznesmenem, ale w rzeczywistości zwabia dziewczyny z Ukrainy do pracy w domach publicznych. Radek chce namówić Kadziewicza na współpracę i rozpracować jedną z najokrutniejszych mafii działającą na wschodnim rynku seksbiznesu i współczesnego niewolnictwa. 

„Komisarz” to druga książka Pauliny Świst. Niektóre z postaci są nam zatem bardzo dobrze znane z „Prokuratora” (moja opinia). Owszem są nawiązania czy kontynuacja kilku wątków, ale obie mogą być samodzielnymi historiami.

Bardzo szybko weszłam w świat Pauliny Świst. To wszystko zasługa jest bezkompromisowego, żywego, dosłownego stylu. Autorka posługuje się językiem, w którym nie stroni od wulgaryzmów, a większość scen kipi albo od arogancji, cynizmu, uszczypliwego humoru bądź szorstkiego erotyzmu, który z czasem i gotowością bohaterów na subtelność, nabiera rumieńców. Wartką akcję z niemożliwą ilością zaskakujących zwrotów można już chyba nazwać sztandarowym elementem powieści Pauliny Świst. Dynamizm rozwijających wydarzeń jest tak ogromny, że czasem zapiera dech. Owszem, nie ukrywam, wydają się zbyt holllywoodzkie, ale tak dobrze sprawdzają się w literaturze sensacyjnej. Pościgi, wybuchy, strzelanina sprawiają, że Komisarza połknęłam jednym haustem i na szczęście nie odbił mi się czkawką.

Postacie pierwszoplanowe wykreowane przez Paulinę Świst są dość przewidywalne. Ona naiwna jak dziecko, on nieokrzesany superbohater. Na początku Zuzanna doprowadzała nie do szału. Jak można być tak łatwowiernym i bezkrytycznym. Z drugiej strony dziewczyna wychowana pod kloszem, nie miała gdzie nauczyć się podejrzliwości i surowości w ocenie nieznajomych. Pewnie domyślacie się, że Zuza była punktem zapalnym każdej akcji. Radek to stanowczy facet bardzo przywiązany do swego ego, który lubi mieć wszystko pod kontrolą. Jego związek z Zuzanną wyczerpał wszelkie pokłady cierpliwości. Jego szorstkość i bezkompromisowość może drażnić, ale też przynieść coś nieoczekiwanego. 

Za to Kinga i Łukasz zupełnie mnie nie zawiedli. Nie muszą już się ukrywać, ale ich relacja dalej jest wrząca i łatwopalna, wybuchowa. 

Daniel to bohater, który mocno zaostrzył mój apetyt. Przez całą powieść nie było pewne, po której stronie stanie i jak zachowa się w kluczowych momentach. Chętnie poznałabym go lepiej :)

Postacie drugoplanowe z kolei, to czarne charaktery spod najciemniejszej gwiazdy. Okrutni, brutalni, bezlitośni. Wykorzystują swoją władzę w możliwie najgorszy sposób i nie łatwo wymknąć się spod ich kontroli. 

Seksbiznes, prostytucja, współczesne niewolnictwo szerzy się jak gangrena i trudno z nią walczyć. Na każde nowe aresztowanie, rozbicie kolejnej szajki, gangu, mafii powstają nowe gałęzie, nowe tunele transakcyjne, nowe ścieżki przerzutowe. Paulina Świst w swojej bądź co bądź rozrywkowej powieści, wskazuje dość brutalnie, jak szeroki jest to problem i to całych społeczności i narodów. Bezkarność, jaką czują przestępcy i jak brutalnie manipulują ludźmi, jest porażająca. 

Autorka na co dzień jest adwokatem i pracuje w indywidualnej kancelarii. Takie tematy zna od podszewki i wie jakie dramaty się za nimi skrywają. Potrafi o nich opowiedzieć w sposób, który zostaje w głowie na dłużej, ale przez wydźwięk powieści nie dominuje czytelnika.

„Komisarz” to powieść prowokująca, konfrontacyjna, ale jednak mająca być bezpiecznym wejściem w świat przemocy i przestępczości. Ciężka, trudna tematyka zbalansowana jest ciętym humorem i erotyką. 

I tak, wiem, nie są to lektury ponadczasowe, kultowe, klasyczne, to obie, i „Prokurator”, i „Komisarz” urzekły mnie od pierwszego słowa.








„Komisarz” Paulina Świst, wydawnictwo Akurat, Warszawa 2017








Czytaj dalej...

Patronat: Milczenie matki, Kelly Rimmer // Zaborcza miłość


Zaborcza miłość

Małżeństwo to symbioza dwojga ludzi często o całkiem różnych charakterach, temperamencie i  oczekiwaniach. Przeważnie doskonale się uzupełniają i ich współzależność przynosi obfite owoce tj. jedność, bliskość, miłość, zaufanie, szczęście. Czasem związki tylko na zewnątrz, tylko ze względu na wzrok osób postronnych, wydają się być spełnione. Jednak w domowym zaciszu wychodzi na wierzch prawdziwa natura i ujawnia się całe skryte cierpienie.

Mąż Olivii odebrał sobie życie. Pozostawił załamaną żonę, rodziców i maleńką córeczkę. Niewielkie miasteczko, w którym mieszkał, huczy od plotek. Olivia musi uporać się ze stratą i na nowo odbudować własne życie.
Ivy równie mocno przeżywa śmierć syna. Nie wierzy, że David mógłby popełnić samobójstwo, a za zaistniałą sytuację obwinia swoją synową. Czy kobietom uda się porozumieć?

Kelly Rimmer oddała głos dwóm postaciom, dwóm kobietom, które połączyła miłość do jednego mężczyzny. Autorka pozwoliła tym samym poznać czytelnikowi skomplikowaną historię rodziny naznaczonej brutalnością, zaborczością, przemocą. Co jest ważne, opowieści kobiet diametralnie się różnią, co wzbudza szereg gwałtownych emocji.

Olivia to młoda kobieta, żona, matka. Teraz także wdowa. Okropnie przeżywa swój stan. I to nie dlatego, że straciła męża, ale straciła szansę na wyjawienie okrutnej prawdy o swoim życiu. Mieszkańcy Milton Falls mają ją za wzorową żonę przystojnego, prominentnego i charyzmatycznego radnego. Prawda jest o wiele bardziej złożona. David w domowym zaciszu znęca się psychicznie i fizycznie na swojej partnerce. Udaje mu się zasiać w jej głowie niepewność, wstyd i przekonanie, że sama jest sobie winna i to ona generuje wszelką przemoc. Kobieta ukrywa więc dowody swojego poniżenia, odsuwa się od bliskich i w ciszy oczekuje kolejnych razów. David coraz bardziej kontroluje jej codzienność. Szpieguje, podsłuchuje i siłą zmusza do porzucenia pracy oraz do macierzyństwa. Jego brutalność nie ustaje nawet wtedy, gdy Olivia jest w ciąży. Narodziny Zoe stają się kolejną kartą przetargową do wymuszenia uległości. 
Kiedy wreszcie Olivia jest gotowa odejść, David wyciąga najostrzejszą broń. Jego samobójstwo zamyka wszystkim usta, a kobieta pogrąża się w depresji.

Ivy jest typem matki, która bardzo gloryfikuje swoje potomstwo. Uważa, że David jest chodzącym cudem, ideałem i nikt nie dorównuje mu inteligencją, aparycją, charyzmą, przedsiębiorczością itd. Kompletnie nie dostrzega jego wad i symptomów, które w późniejszym czasie przeistoczą się sadystyczną naturę. Co więcej, za każdym razem tłumaczy jego błędy, a to nieuwaga, a to silnymi emocjami czy głupotą innych ludzi. Nic więc dziwnego, że od początku nie polubiła Olivii. Uważała wręcz, że dziewczyna nie zasługuje na tak fantastycznego faceta, jak David. To zaślepienie prowadzi do wielu tragedii. 

Jak wspomniałam wcześniej, śledzimy historię z dwóch punktów widzenia. Każdy wywołuje w czytelniku inne emocje i wrażenia. Niezmiennie są tak silne i dojmujące, że powodują wiele refleksji, często smutnych, bo nasza rzeczywistość pełna jest podobnych dramatów. Przemoc fizyczna i psychiczna jest wszechobecna w naszym otoczeniu, pracy, szkołach. Nie potrafimy sobie z nią radzić, często próbujemy nie zauważać, przez co cierpią najsłabsi. Kelly Rimmer uświadamia, że łatwo stać się ofiarą, a wychowanie, charakter, wiedza nie ustrzegą nas przed popełnieniem błędu i pozwolenia przejęcia kontroli nad własnym życiem. Poczucie wstydu i winy to dwa potężne narzędzia, które trzymają w szachu i nie pozwalają odetchnąć pełną piersią. 

Kelly Rimmer rzetelnie opracowała bohatera naznaczonego zaborczością i sadyzmem. Bardzo realnie przedstawiła proces przejmowania władzy i uzależnienia od siebie drugiej osoby. Równie drobiazgowo potraktowała jego ofiarę i ukazała spektrum zachowań osoby nękanej fizycznie oraz psychicznie. 
Ciekawi Was pewnie, co na to rodzina Olivii i Davida. Oprawca doskonale opanował maskowania swojej prawdziwej twarzy i natury. Przy znacznym ograniczeniu kontaktów  z bliskimi, łatwo ukryć swoje brudne żądze i sadystyczne zapędy. Bardziej martwiło mnie zachowanie Ivy, która zauważyła problem, ale odwróciła wzrok dając tym samym  przyzwolenie na przemoc. 

Milczenie matki” to mocna powieść o wielkiej miłości i jeszcze większym cierpieniu, ale także o sekretach, które wyniszczają psychicznie i prowadzą do wielkiej tragedii. Miałam przeczucie, że ta książka będzie dobra. Ale już sam fragment utwierdził mnie w przekonaniu, że się myliłam. Powieść jest rewelacyjna. Kelly Rimmer brutalnie trafia w serce, rozrywa je na strzępy, by na koniec dać nadzieję na zabliźnienie rany. 

I już tylko na sam koniec dodam, że okładka książki wydaje się być zbyt nijaka i taka trochę nie na miejscu. A jednak ma swoje odzwierciedlenie w tekście, a zrozumienie przynosi ukłucie gdzieś tam głęboko w środku nas. 









„Milczenie matki” Kelly Rimmer, tł. Ewa Spirydowicz, wydawnictwo Amber, Warszawa 2017



Czytaj dalej...

Niepoliczalne, Karen Gregory // Zabójcza przyjaciółka


Zabójcza przyjaciółka

Dorastanie, dojrzewanie to jeden z najtrudniejszych etapów, jakie musi przejść człowiek w swoim życiu. Tak wiele czyha pokus, tak wiele pułapek, które często prowadzą w złym kierunku. Czasem trudno zawrócić na czas i obrać właściwy kurs, zwłaszcza kiedy nie ma się oparcia w bliskich, a jedynym wsparciem jest fałszywa przyjaźń...

Siedemnastoletnia Hedda boryka się z ciężką chorobą, jaką jest anoreksja. Leczenie w klinice, psychoterapia nie wyleczyły jej, ale nauczyły maskować swój stan i lepiej kontrolować swoje zachowanie oraz ukrywać skutki wyniszczającej diety. Niespodziewana ciąża weryfikuje jej plany i decyzje. Hedda musi zdecydować czy poddać się aborcji czy spróbować donosić ciążę i dojrzeć do roli mamy.

Nastolatka pragnie kontrolować każdy aspekt swojego życia. Wydaje jej się, że decydowanie o tym, co i jak je da jej taką władzę. Niestety, taka dieta szybko prowadzi ją do anoreksji. Im bardziej kontroluje swój organizm, w tym większy wpada kłopoty. Trudne miesiące walki samej ze sobą, ukrywanie utraty wagi prowadzi do agresywnego leczenia w klinice i zerwanie więzi rodzinnych. Głęboka samotność sprawia, że Hedda nadaje swojej chorobie ludzkie kształty, imię i daje jej status przyjaciółki, z którą spędza czas, której się zwierza, a ta prowadzi ją na krawędź wyniszczenia. 
Anoreksja zbiera śmiertelne żniwo. Śmierć bliskiej koleżanki staje się punktem zwrotnym, a nieplanowana ciąża szansą na normalne życie wolne od zabójczego alter ego. 

Historię Heddy poznajemy tylko z jej punktu widzenia. Mamy wgląd w jej życie, jej przemyślenia, lęki, frustracje czy drobne radości. Obserwujemy ją podczas trudnej codzienności, ale i możemy zagłębić się we wspomnienia, które doskonale uzupełniają i dają pełny obraz przeżyć nastolatki.
Karen Gregory w wyjątkowo drobiazgowy sposób przedstawia mechanizmy choroby, jaką jest anoreksja od podstaw poprzez głodówki, kłamstwa, bezpośrednie stany zagrażające życiu,  po towarzyszące jej emocje wyniszczające psychikę. Siedemnastolatka przelicza wszystko, co możliwe, żeby nie zwariować. Daje jej to nikłe poczucie władzy i pewność, że jeszcze nie idzie na dno. Wydaje się, że dziecko daje jej szansę wyrwać się z rąk Nii, ale to złuda, która szybko wychodzi na wierzch. Macierzyństwo z kolei jeszcze bardziej burzy psychikę, która może zakończyć się ogromną tragedią. 


„Może i jestem zawodową anorektyczką- popaprańcem, na którym wszyscy postawili krzyżyk- ale może przez kilka tygodni uda mi się być kimś jeszcze.”

Karen Gregory bardzo wnikliwie przedstawiła nam nastoletnią Heddy i wszystko to, co dzieje się w jej głowie. Dziewczyna jest świadoma swojej choroby, żyje z ogromnym poczuciem winy, ale także nie potrafi wyzwolić się spod władzy swojej śmiertelnej przyjaciółki- Nii. Nie pomaga w tym samotność i izolacja od rodziny. Hedda mieszka w małym socjalnym mieszkanku, dostaje śmiesznie niski zasiłek, który tym bardziej nie daje możliwości w wyjściu z choroby. Sposób robienia zakupów, gotowanie, jedzenie mocno zapada w pamięć i rozrywa serce. Moment, w którym Hedda dowiaduje się o ciąży i decyduje o jej przebiegu, także porusza. Jesteśmy także świadkami pierwszych miłosnych uniesień, zaufania i rodzenia się poczucia bezpieczeństwa oraz wzrost samooceny. Jednakże życie Heddy naznaczone jest mniejszymi i większymi tragediami, a nastoletnia miłość potrafi mocno zranić.

„Niepoliczalne” to debiut literacki Karen Gregory. Już teraz mogłabym powiedzieć, że to zapowiedź błyskotliwego talentu autorki i jedna z wielu pereł w jej karierze. Ta książka porusza temat bardzo istotny a wciąż tak bardzo pomijany. Owszem jest większa świadomość społeczeństwa, ale w dalszym ciągu brakuje wrażliwości, by jak najszybciej wyłapywać symptomy choroby i przeciwdziałać jej jeszcze w początkowym stadium. My dorośli tak bardzo i tak szybko żyjemy, że codzienność przelatuje nam przez palce, a wraz z nią problemy naszych dzieci. Często nie dostrzegamy rozpaczy, która tli się w sercu, a jest maskowana zachowaniem, które wymagamy i akceptujemy. Czasem wystarczy rozmowa, która celebrowana codziennie daje szansę szybkiej reakcji. 

Bolał mnie brak wsparcia rodziców Heddy. Rozumiem ich frustrację, ale nie akceptuję separacji, na którą się zdecydowali. Pozostawili córkę samą z problemami i pozwolili zatracić się w chorobie. Także później nie wykazali się zrozumieniem, szczególnie mama. Może gdyby wykazali więcej cierpliwości, dali więcej troski i opieki historia mogłaby się skończyć inaczej

„Niepoliczalne” to książka, która trafia prosto w serce i zmusza do głębokich przemyśleń. Karen Gregory porusza tragedią młodziutkiej dziewczyny u progu życia, która jest gotowa na wielkie czyny, na poświęcenie i uleczającą moc miłości. Hedda uświadomiła mi, że upór także, albo zwłaszcza ten na przekór innym może przynieść nadzieję tam, gdzie nikt się jej nie spodziewa. 










„Niepoliczalne” Karen Gregory, Małgorzata Kaczarowska, wydawnictwo Jaguar, Warszawa  2017





Czytaj dalej...

Konkurs patronacki z Isabelle Broom



Regulamin konkursu:


1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest wydawnictwo Amber
3. Nagrodą w konkursie są dwie zestawy książki „Moja magiczna Praga” Isabelle Broom (po jednym dla laureatów konkursu)
4. Konkurs trwa od 11.12.2017 do 21.12.2017 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić odpowiedź na pytanie: Jakie jest Twoje magiczne miejsce? (odpowiedź krótko uzasadnij)

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwyciężą osoby, których odpowiedź najbardziej mi się spodoba.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi około 24.12.2017 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzców w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu


Powodzenia!


Czytaj dalej...

Konkurs patronacki z Jenn Bennett



Regulamin konkursu:


1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest wydawnictwo Amber
3. Nagrodą w konkursie są dwie zestawy książki „Mój Alex” Jenn Bennett (po jednym dla laureatów konkursu)
4. Konkurs trwa od 11.12.2017 do 21.12.2017 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić odpowiedź na pytanie: Czy znajomość zawarta przez mail, czat, Facebook czy inne media społecznościowe ma szansę przerodzić się w realną, trwałą relację? (odpowiedź krótko uzasadnij)

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwyciężą osoby, których odpowiedź najbardziej mi się spodoba.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi około 24.12.2017 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzców w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu


Powodzenia!



Czytaj dalej...

Konkurs patronacki z Jayne Ann Krentz



 Regulamin konkursu:


1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest wydawnictwo Amber
3. Nagrodą w konkursie są dwie zestawy książki „Dziewczyna, która wiedziała za dużo” Jayne Ann Krentz (po jednym dla laureatów konkursu)
4. Konkurs trwa od 10.12.2017 do 20.12.2017 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić odpowiedź na pytanie: Która gwiazda Hollywood jest Twoją ulubioną? (odpowiedź krótko uzasadnij)

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwyciężą osoby, których odpowiedź najbardziej mi się spodoba.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi około 23.12.2017 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzców w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu


Powodzenia!


Czytaj dalej...

Wielki konkurs patronacki z wydawnictwem Amber ♥


 Regulamin konkursu:


1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest wydawnictwo Amber
3. Nagrodą w konkursie są dwa zestawy książek: nr 1- „Dzień księżnej” Sarah MacLean i „Tajemnica diamentów” Shana Galen  nr 2- „Sir John” Grace Burrowes i „Małżeństwo ze snów” Julia Quinn (po jednym dla laureatów konkursu)
4. Konkurs trwa od 08.12.2017 do 18.12.2017 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić odpowiedź na pytanie  i wskazać zestaw, który chciałby wygrać: Który romans wydany do tej pory uważasz za ponadczasowy? (odpowiedź krótko uzasadnij)
 
* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwyciężą osoby, których odpowiedź najbardziej mi się spodoba.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi około 22.12.2017 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzców w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu


Powodzenia!
Czytaj dalej...

Małżeństwo ze snu, Julia Quinn pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Z radością ogłaszam, że najnowsza powieść Julii Quinn „Małżeństwo ze snu” ukazała się pod patronatem medialnym bloga Aleksandrowe myśli.


Tak o książce pisze wydawca:

„Błyskotliwe, pełne wdzięku i uczuć”, „Romantic Times”

Powieści Julii Quinn są tłumaczone na 29 języków!

Cecilia Harcourt jest sierotą, a jej brat został ranny podczas wojny w koloniach. Teraz ma dwa wyjścia: oba nie do przyjęcia – zamieszkać z nielubianą ciotką lub wyjść za mąż za podstępnego kuzyna. Wybiera… trzeci wariant: podróż przez Atlantyk, by pielęgnować brata, dopóki nie wróci do zdrowia. Po tygodniu poszukiwań znajduje jednak nie brata, ale jego najlepszego przyjaciela, przystojnego oficera Edwarda Rokesby’ego. Edward leży nieprzytomny i rozpaczliwie trzeba mu troskliwej opieki. Cecilia postanawia, że uratuje żołnierzowi życie, nawet jeśli znajdzie się u jego boku jedynie dzięki pewnemu
kłamstwu…
Ryzykuje całą swoją przyszłość. Kiedy jednak prawda wyjdzie na jaw, Edward może sprawić jej kilka niespodzianek….

JULIA QUINN
, absolwentka Harvardu i Yale, to jedna z największych gwiazd romansu historycznego. Znalazła się wśród zaledwie szesnastu autorek przyjętych do Romance Writers of America’s Hall of Fame (Galeria Sław Amerykańskich Autorek Romansów). Jej powieści są tłumaczone na 29 języków, wydawane w blisko milionowych nakładach i wyróżniane najważniejszymi nagrodami, w tym wielokrotnie najbardziej prestiżową: RITA Award (odpowiednik filmowego Oscara).
Wspaniałe dialogi i niezapomniane postacie bohaterek – pełnych energii, odważnych kobiet, gotowych łamać konwenanse epoki – nadają nieodparty urok błyskotliwym powieściom Julii Quinn, nazywanej współczesną Jane Austin.


Czytaj dalej...

Goodbye days, Jeff Zentner // Katastrofalny sms


Katastrofalny sms

Naszym życiem w dużym stopniu rządzi przypadek. Jeden nierozważny gest, nieprzemyślana decyzja może kompletnie przeorganizować, a nawet zniszczyć przyszłość albo doprowadzić do tragedii. 

Bohater książki Jeffa Zentnera „Goodbye days” w nieprzyjemny sposób doświadczył, że wysłanie niewinnego sms- a może skończyć się katastrofą, w której giną przyjaciele, która może przyczynić się do aresztowania, a cała szkoła huczy od plotek i nienawiści.

Carver to siedemnastolatek, który pasjonuje się słowem, pisze wiersze i marzy o napisaniu książki.  Nieprzemyślany krok, krótki sms wywołuje lawinę, łańcuch reakcji, który kompletnie przewartościowuje jego życie. Wypadek samochodowy, w którym ponosi śmierć trzech jego najlepszych kumpli, to dopiero początek tragedii. Nastolatek z popularnej bandy Brygady SOS staje się chłopakiem do bicia. Niemal wszyscy obwiniają go o śmierć Blake'a, Eliego i Marsa. Sam ma ogromne poczucie winy i pozwala na to, by koledzy z klasy czy szkoły szykanowali go i pluli na niego jadem nienawiści. Jedną z osób, która próbuje pomóc mu przetrwać ten trudny czas to Jesmyn, dziewczyna Eliego. Co pobudza jeszcze większe ataki agresji i powoduje trudne do zniesienia sytuacje. Carver może liczyć także na rodziców, ale niestety chłopak nie docenia w pełni ich wsparcia. Pociechę za to daje mu babcia Blake'a, która pomaga mu zrozumieć ogrom tragedii i ułatwia mu przechodzenie przez okres żałoby.

„Śmierć staje się prawdziwa dopiero wtedy, gdy zmarli mogą wreszcie zamilknąć.”

Jeff Zentner jest cenionym muzykiem. Zna problemy młodzieży, gdyż pracuje z młodymi muzykami, co pozwala mu poznać ich problemy i obserwować ich zachowania. Moim zdaniem autor z wyczuciem wykreował postać Carvera i doskonale oddał jego naiwność życiową, podejmowania decyzji pod wpływem chwili, impulsu i nieumiejętności przewidywania dalekosiężnych konsekwencji swoich zachowań. Śmierć i wszechobecna pustka jeszcze bardziej uwypukla wrażliwość chłopaka i podatność na ciosy. Z zainteresowaniem śledziłam jego losy, obserwowałam jego przemyślenia i aprobatą przyjmowałam jego rozwój i zmiany, które zapoczątkowała ogromny ból i tragedia.

„Ludzki umysł w każdej sytuacji dopatruje się związków przyczynowo- skutkowych. Dzieje się tak, ponieważ tego typu związki pozwalają nam zachować wiarę w rządzący wszechświatem porządek. A to wiara niełatwa nawet dla osób uznających istnienie jakiegoś rodzaju siły wyższej. Większość ludzi woli wziąć na siebie odpowiedzialność za tragedię, niż przyznać, że światem kieruje przypadek. Chaos nas przeraża. Podobnie jak myśl o tym, że władają nami kaprysy losu, wskutek których nawet dobrych ludzi może spotkać coś bardzo złego.”

Jeff  Zentner dobitnie i dość brutalnie wytknął lekkomyślność współczesnej młodzieży i zbyt duże przywiązanie do telefonów i życie zawsze w trybie on- line. Pokazał także jak łatwo spaść z piedestału i stać się wyrzutkiem, kozłem ofiarnym. Uświadamia również jak wielką wartością jest rodzina, i jak jej wsparcie nie jest doceniane przez młodych ludzi. Dopiero konfrontacja z konsekwencjami rozbraja osłony, które wreszcie pozwalają dojrzeć miłość, troskę, bliskość, zaufanie, opiekę. 

„Pamięć o zmarłych jest perłą, która powstaje wokół drażniącego ziarenka piasku, wokół żałoby.”

Jeff Zentner w piękny i poruszający sposób opisał proces przeżywania żałoby. Śmierć zawsze niesie ogromne pokładu bólu, cierpienia i żalu. Każdy z nas inaczej wspomina zmarłych i inaczej czci ich pamięć. „Goodbye days” na kilka sposobów ukazuje ludzką rozpacz po stracie bliskiej osoby. Jest niedowierzanie, złość, nienawiść. Jest chęć zemsty, jest rozpad rodziny. Jest także wsparcie i chęć poznania, która odkrywa całkiem wielkie i całkiem drobne sekrety.

„Myślę o przyziemnych rytuałach, które wypełniają nasze życie i je tworzą. Pracujemy, żeby zdobyć pieniądze, a potem mamy nadzieję, że kupimy sobie za te pieniądze wspomnienia dzielone z ludźmi, których kochamy.”

„Goodbye days” to także opowieść o tym, jak ważne są drobiazgi, z których składa się nasze życie. Przez większość czasu te skrawki codzienności nie są dostrzegane i niedoceniane. Dopiero strata, śmierć uzmysławia nam, jak rutyna i powtarzające się rytuały tworzą nasz świat, naszą oazę i jak czynią z nas ludzi.

„Goodbye days” to książka pisana językiem prostym, ale barwnym i plastycznym. Jeff Zentner z pieczołowitością maluje przed nami sceny codziennego życia, zdarzenia, reakcje, emocje tak, że z ciekawością przewracamy kolejne kartki. Dobrym pomysłem było użycie retrospekcji, które pozwoliły poznać całą Brygadę Sos, relacje, jakie się stworzyły pomiędzy nimi i jak ukształtowała ich przyjaźń.

Nikt tak nie feruje wyrokami, jak nastolatkowie. Zmienne nastroje, dorastanie, stanie jedną nogą w wieku dziecięcym i dorosłości sprawia, że emocje buzują bardziej, że przeżywają bardziej, że pozwalają, by impuls przejmował nad nimi władzę.

„Goodbye days” to wyjątkowa książka, która spodoba się czytelnikom bez względu na wiek. Ukazuje konsekwencje, rujnującą moc nienawiści, agresji oraz budującą siłę miłości i przyjaźni.








„Goodbye days” Jeff Zentner, tł. Grzegorz Komerski, wydawnictwo Jaguar, Warszawa 2017



Czytaj dalej...

Dzień księżnej, Sarah MacLean pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Z przyjemnością i dumą ogłaszam, że najnowsza powieść Sarah MacLean „Dzień księżnej” zostanie opublikowana pod patronatem medialnym bloga Aleksandrowe myśli :)



Tak o książce pisze wydawca: 

„Romantyczna i zmysłowa opowieść o drugiej szansie”.
„Booklist”

Kobieta, której on nigdy nie zapomni.
Mężczyzna, któremu ona nigdy nie wybaczy.

Malcolm Bevingstoke, książę Haven, przez trzy lata żył samotnie, płacąc za błąd, którego nie może naprawić, i wspominając miłość, którą stracił. Lecz obowiązek wobec rodu wymaga, by znalazł sobie żonę.
Problem w tym, że książę już ją ma…
Seraphina, księżna Haven, wraca do Londynu po trzech latach spędzonych w Ameryce. Pragnie tylko jednego – znaleźć szczęście z dala od mężczyzny, który złamał jej serce. Problem w tym, że on musi się na to zgodzić…
I oto Malcom składa Seraphinie propozycję: zwróci jej wolność, pod jednym wszakże warunkiem…

SARAH MACLEAN, historyk po Uniwersytecie Harvarda i felietonistka „The Washington Post”, to jedna z najbardziej lubianych w Polsce autorek romansów historycznych. Jej wypełnione mrocznymi sekretami i gwałtownymi namiętnościami powieści trafiają na listy bestsellerów „New York Timesa” i „USA Today”. Zdobywają najwyższe nagrody gatunku, m.in. RITA Award (odpowiednik filmowego Oscara) i są tłumaczone na ponad 20 języków.


 


Czytaj dalej...

Moja magiczna Praga, Isabelle Broom pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Z wielką przyjemnością ogłaszam, że najnowsza powieść Isabelle Broom została opublikowana pod patronatem medialnym bloga Aleksandrowe myśli. Cieszę się tym bardziej, że książki autorki to magiczne historie, które ogrzewają serce :)



Tak o książce pisze wydawca:

Trzy kobiety. Trzy historie miłosne. Jedno miasto, gdzie spełniają się marzenia.

Dla Megan wypad do Pragi tuż przed Bożym Narodzeniem z jej przyjacielem ma być tylko inspiracją przed zbliżającą się wystawą fotograficzną.
Chce, żeby znajomość z Olliem pozostała tylko przyjaźnią. I boi się, że jeśli on pozna jej przeszłość, Megan może znów wszystko stracić…
Dla Hope to niespodzianka, jaką zaskakuje ją mężczyzna, w którym się zakochała. I byłaby to piękna niespodzianka, gdyby nie jej córka…
Dla Sophie Praga zawsze była magicznym miejscem. Czeka niecierpliwie, aż dołączy do niej Robin, jej ukochany, z którym co roku odwiedzają to romantyczne miasto. Ale jego przyjazd niepokojąco się opóźnia...
Historie trzech kobiet splatają się, gdy każda z nich odkrywa swoją własną Pragę. Tak cudownie nierealną w wirujących płatkach śniegu i tak prawdziwą, gdzie jak w życiu jest smutek i radość. A szczęście można spotkać za każdym rogiem…

ISABELLE BROOM ukończyła sztukę mediów na uniwersytecie w Londynie, zjechała pół świata i pracowała w redakcjach londyńskich gazet i  magazynów.
W 2016 roku zadebiutowała powieścią Moje greckie lato, która od razu trafiła na brytyjskie listy bestsellerów. Została wydana w 8 krajach.
Odtąd autorka pisze dwie podnoszące na duchu i wzruszające powieści rocznie. Akcja każdej z nich rozgrywa się w magicznych miejscach Europy.




Lekturę książki mam już za sobą i nie ukrywam, że czeka na Was uroczo romantyczna historia :) Niebawem też konkurs, w którym będzie do zdobycia właśnie ten tytuł :)


Czytaj dalej...

Wyniki konkursu z Grzesznikiem i Damnatusem.

Cześć,

Bardzo dziękuję za udział w moich konkursach i dzielenie się swoimi odpowiedziami często bardzo zaskakującymi, kreatywnymi i dowcipnymi :)

Tym razem wygrywają:



Niedługo nowe zabawy na blogu więc radzę uważne śledzenie mojej strony :)

A Karoliny proszę o dane adresowe :)



Czytaj dalej...

Konkurs patronacki z Efektorem :)




Regulamin konkursu:

1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest Thomas Arnold
3. Nagrodą w konkursie jest egzemplarz książki „Efektor” Thomas Arnold
4. Konkurs trwa od 29.11.2017 do 10.12.2017 do godz. 23:59. 
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić odpowiedź na pytanie: Jak rozumiesz motto z okładki- Należy pytać martwych, bo tylko oni nie mają nic do stracenia?

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku 
* możesz polubić profil autora książki  na Facebooku
* możesz polubić profil Agencji Reklamowo- Wydawniczej Vectra na Facebooku

* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwycięży osoba, której odpowiedź najbardziej mi się spodoba.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi ok 15.12.2017 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzców w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu

Powodzenia!



Za pomoc w wymyśleniu dla Was zadania konkursowego dziękuję mojemu najwierniejszemu Czytelnikowi ;)




Czytaj dalej...

Terapia, Kathryn Perez // Za zasłoną lęku


Za zasłoną lęku

„Terapia” Kathryn Perez to pierwsza książka, wydana przez wschodzącą gwiazdę rynku wydawniczego. Wydawnictwo Niezwykłe rozpoczęło pracę z przytupem i wysoko podniosło poprzeczkę. „Terapia” jest powieścią, którą pokochały czytelniczki niemal na całym świecie. Teraz i Polki mają szansę na lekturę pełną łamiących serce wzruszeń.

„Wszyscy ludzie mają problemy, po prostu większość świetnie sobie radzi z ukrywaniem brudów i udawaniem szczęśliwych.” 

Jessica nie jest lubiana w szkole. Jest ofiarą, na której każdy może odreagować swój stres i pokazać wyższość. Wybitnie celuje w tym klasowa panna popularna, Elizabeth, która dręczy Jess na wszelkie możliwe sposoby nie bacząc na etykę. Dziewczyna odreagowuje w domu pisząc wiersze i tnąc swoje młode ciało. Niespodziewanie w jej obronie staje najprzystojniejszy chłopak w szkole. Czy zapewni jej ochronę, a może stanie się kolejnym powodem usprawiedliwiającym przemoc?


„Im głębiej tnę, tym cięższy jest mój oddech. Kiedy krew ścieka po ciele, nareszcie czuję ukojenie, na którym tak desperacko mi zależało. Znów czuję się jak na haju. To jest moje, tylko moje, nad tym mam kontrolę. Ustalam długość cięcia, jego głębokość i intensywność bólu. Żyletką zapisuję na skórze swoją rozpacz.”

Jessica jest rozchwiana emocjonalnie. Z jednej strony chciałaby mieć kontrolę nad wszystkim, z drugiej pozwala rozporządzać swoim ciałem wedle uznania. Zezwala na wykorzystywanie seksualne, na przemoc, agresję. Czuje, że skoro ją to spotyka, to na to zasługuje. Kompletnie nie wierzy w siebie i ma potwornie niską samoocenę. Jej przystosowaniu się, samoakceptacji nie sprzyja dysfunkcyjna rodzina. Rodzice wiecznie skłóceni, a mama swoje problemy topi w alkoholu. Jess nawet odruchy solidarności i sympatii traktuje wrogo i nieadekwatnie do sytuacji.
Za to w domowym zaciszu leczy lęki i samotność żyletką i pisaniem dziennika. 

„Brak wiary w siebie może zabić wszystkie marzenia i okraść cię z twojej przyszłości.”

Z czasem Jessica uczy się wiary i zaufania. Jej nauczycielem jest Jace, który potrzebuje dużo spokoju i cierpliwości, by ocalić Jess przed światem i przed samą sobą.
To co rodzi się pomiędzy nastolatkami jest jak tsunami. Ściera z powierzchni ziemi lęki, ból, strach, a pozostawia odwagę do przekraczania kolejnych granic, ale i frustrację, niecierpliwość, zazdrość tak nierozerwalnymi emocjami towarzyszącymi miłości. Losy dwójki młodych bohaterów są burzliwe, niepewne, piękne i straszne zarazem. 

„To nie był wyłącznie pocałunek. To była obietnica; czysty obraz miłości. Miłości, która była w zasięgu ręki.”

Kathryn Perez napisała swoją powieść w oparciu o własne trudne i traumatyczne doświadczenia. Dzięki temu stworzyła postać, która nie jest papierowa, a wręcz przeciwnie, która wyrywa się ze stron powieści i pozwala przeżyć falę zaskakujących, skrajnych emocji. Razem z Jessicą doświadczamy bólu wynikającego z nie akceptacji, agresji i potwornej samotności. Razem z Jess odczuwamy pierwsze, nieśmiałe zauroczenie,  zakochanie się wrażliwe na wszelkie bodźce z zewnątrz. Tak samo jest z przeżywaniem straty, zdrady, rozstania, kłamstwa. 

Bohaterkę obserwujemy przez długi okres czasu. Uczestniczymy w jej dorastaniu fizycznie i emocjonalnie. Nie wszystkie jej decyzje przypadną czytelnikowi do gustu, niektóre zaszokują, czy zdenerwują. Ale to główna zaleta książki. Zmusza do reakcji, do rozmowy, do zastanowienia się jak na innych wpływa nasze własne zachowanie. Jaką krzywdę można wyrządzić jednym nierozważnym słowem, gestem, czynem. 

„Rozmowa o uczuciach nie jest prostą sprawą, bo one same są niezmiernie skomplikowane. Czasami ich nie znamy, są podstępne. Zbyt dobrze chowają się za zasłoną lęku, niepewności i braku zrozumienia.”

Narracja prowadzona z punktu widzenia kilku bohaterów, to mój ulubiony sposób przedstawiania literackiej rzeczywistości. Daje to możliwość poznania historii w szerszym zakresie, możliwość konfrontacji faktów i stanowisk, a także możliwość pełniejszej oceny poszczególnych zachowań. W przypadku Jess i Jace'a to też szansa na poznanie jak odbiera emocje i życie chłopiec, a jak dziewczyna. I czy rzeczywiście różnimy się jak ogień i woda... 

„To, że człowiek jest „inny” , nie oznacza, że nie zasługuje na szacunek.”

Teraz kiedy słyszy się tak wiele o przemocy, agresji w szkole i o samobójstwach, do których prowadzi brak akceptacji, książce można dołożyć jeszcze jedną wartość, dydaktyczną.

„Terapia” to książka, która może trafić do szerokiego grona odbiorców. Jest idealna dla młodzieży, bo doskonale wpisuje się w ich mentalność i odbiór rzeczywistości. Jest pisana ich językiem, dotyka ich emocjonalności, obnaża ich słabości, ich siłę.
Doskonale spisze się także jako lektura dla dorosłych, rodziców, nauczycieli. Pozwala  wejść w zamkniętą enklawę, do której nie jesteśmy na co dzień dopuszczeni.









„Terapia” Kathryn Perez, tł. Dominika Lachowicz, Wydawnictwo Niezwykłe, Oświęcim 2017




Czytaj dalej...

Psiego najlepszego, W. Bruce Cameron // Miłość na czterech łapkach



Miłość na czterech łapkach 

W. Bruce Cameron zasłynął powieścią „Misja na czterech łapach”, która podbiła serca czytelników na całym świecie. Niedawno w kinach można było oglądnąć ekranizację tej książki i z tego, co mi wiadomo,film także trafił w czułe miejsce. „Psiego najlepszego czyli był sobie pies na święta” to kolejna powieść o czworonogach, która ma szansę stać się bestsellerem.

Josh zostaje opiekunem uroczej ciężarnej suczki Lucy. Wydaje mu się, że nie radzi sobie z tym zadaniem. Jednak z każdym kolejnym dniem nabiera wprawy, a pies odpłaca się przywiązaniem i oddaniem. Jest też pretekstem do spotkań z życzliwą Kerri. Niestety nie wszystko układa się pomyślnie. Josh stanie przed trudnymi wyborami, które albo złamią mu serce, albo otworzą drzwi do całkiem innego świata.

Josh jest samotnikiem. Niedawno rzuciła go dziewczyna, z którą wiązał całkiem poważne plany. Mieszka w odludnym drewnianym domku w malutkim górskim miasteczku. Nie ma przyjaciół i utrzymuje rzadki, żeby nie powiedzieć zdawkowy kontakt z rodziną.  Angażuje się jedynie w pracę. Pojawienie się Lucy całkowicie zmienia jego życie. Musi zacząć troszczyć się o inną żywą istotę. Mężczyzna bije się z myślami czy da radę, czy podoła opiece nad suczką i jej szczeniakami. Swoją postawą, swoją troską wzbudza zainteresowanie miejscowej pracownicy schroniska dla bezdomnych zwierząt. Pomiędzy nimi rodzi się nić  sympatii, która ma szansę  przerodzić się w coś więcej.

„Psiego najlepszego” to powieść lekka i bardzo przyjemna, która od razu trafia w serce. Josh, choć odrobinę fajtłapowaty i niemrawy, swoim postępowaniem wzbudza zainteresowanie i to nie tylko bohaterki książki. Wiele zyskuje w oczach od momentu, w którym decyduje się na opiekę nad Lucy. Bawi jego niepewność w nowej roli, ale i wzrusza przywiązanie i troska, którą obdarza psiaka. Autor bardzo konkretnie opisał poród suczki i każdy etap rozwoju szczeniaków. Rozczulające opisy piesków roztapiają serce i otulają ciepłą słodyczą.

Jednakże nie samym lukrem opływa treść książki. Są też momenty mniej przyjemne. Wraz z rozwijającą się przyjaźnią między Joshem a Kerri poznajemy trudną przeszłość mężczyzny. Rozbita rodzina, przemoc, samotność, zdrada, kłamstwo. Trudno poradzić sobie z bólem, kiedy na własne życzenie serwujemy sobie ponawianie traumy raz za razem. Wybory, decyzje podejmowane przez Josha to jak zrywanie świeżego strupa z ledwo zabliźnionej  rany. Jednakże nowe doświadczenia, które przypadkowo stały się jego udziałem, mają szansę przynieść długotrwałą ulgę.

W. Bruce Cameron ponownie daje odczuć, że doskonale zna się na psach i rozumie mowę ich ciała, rozumie psią duszę. Drobiazgowo przedstawia zachowanie psów, ich reakcje na bodźce z zewnątrz, ale i ich wnętrza. Rozkłada na czynniki pierwsze całą psią miłość i udowadnia ponad wszelką wątpliwość, jakim dobrodziejstwem jest przyjaźń  pomiędzy człowiekiem a psem.

„Psiego najlepszego” to książka, która delikatnie wprowadza w atmosferę świąt. Radość, humor, życzliwość, przyjaźń wprawiają w doskonały nastrój. Przygody Josha i psiaków sprawiają, że na ustach rozkwita szczery uśmiech, a emocje zawarte na kartach powieści dają nadzieję, że świat jeszcze nie zszedł tak całkiem na psy.

Polecam z całego serca ♥











„Psiego najlepszego, czyli był sobie pies na święta” W. Bruce Cameron, tł. Edyta Świerczyńska, Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2017

Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka