Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Patronat: Milczenie matki, Kelly Rimmer // Zaborcza miłość


Zaborcza miłość

Małżeństwo to symbioza dwojga ludzi często o całkiem różnych charakterach, temperamencie i  oczekiwaniach. Przeważnie doskonale się uzupełniają i ich współzależność przynosi obfite owoce tj. jedność, bliskość, miłość, zaufanie, szczęście. Czasem związki tylko na zewnątrz, tylko ze względu na wzrok osób postronnych, wydają się być spełnione. Jednak w domowym zaciszu wychodzi na wierzch prawdziwa natura i ujawnia się całe skryte cierpienie.

Mąż Olivii odebrał sobie życie. Pozostawił załamaną żonę, rodziców i maleńką córeczkę. Niewielkie miasteczko, w którym mieszkał, huczy od plotek. Olivia musi uporać się ze stratą i na nowo odbudować własne życie.
Ivy równie mocno przeżywa śmierć syna. Nie wierzy, że David mógłby popełnić samobójstwo, a za zaistniałą sytuację obwinia swoją synową. Czy kobietom uda się porozumieć?

Kelly Rimmer oddała głos dwóm postaciom, dwóm kobietom, które połączyła miłość do jednego mężczyzny. Autorka pozwoliła tym samym poznać czytelnikowi skomplikowaną historię rodziny naznaczonej brutalnością, zaborczością, przemocą. Co jest ważne, opowieści kobiet diametralnie się różnią, co wzbudza szereg gwałtownych emocji.

Olivia to młoda kobieta, żona, matka. Teraz także wdowa. Okropnie przeżywa swój stan. I to nie dlatego, że straciła męża, ale straciła szansę na wyjawienie okrutnej prawdy o swoim życiu. Mieszkańcy Milton Falls mają ją za wzorową żonę przystojnego, prominentnego i charyzmatycznego radnego. Prawda jest o wiele bardziej złożona. David w domowym zaciszu znęca się psychicznie i fizycznie na swojej partnerce. Udaje mu się zasiać w jej głowie niepewność, wstyd i przekonanie, że sama jest sobie winna i to ona generuje wszelką przemoc. Kobieta ukrywa więc dowody swojego poniżenia, odsuwa się od bliskich i w ciszy oczekuje kolejnych razów. David coraz bardziej kontroluje jej codzienność. Szpieguje, podsłuchuje i siłą zmusza do porzucenia pracy oraz do macierzyństwa. Jego brutalność nie ustaje nawet wtedy, gdy Olivia jest w ciąży. Narodziny Zoe stają się kolejną kartą przetargową do wymuszenia uległości. 
Kiedy wreszcie Olivia jest gotowa odejść, David wyciąga najostrzejszą broń. Jego samobójstwo zamyka wszystkim usta, a kobieta pogrąża się w depresji.

Ivy jest typem matki, która bardzo gloryfikuje swoje potomstwo. Uważa, że David jest chodzącym cudem, ideałem i nikt nie dorównuje mu inteligencją, aparycją, charyzmą, przedsiębiorczością itd. Kompletnie nie dostrzega jego wad i symptomów, które w późniejszym czasie przeistoczą się sadystyczną naturę. Co więcej, za każdym razem tłumaczy jego błędy, a to nieuwaga, a to silnymi emocjami czy głupotą innych ludzi. Nic więc dziwnego, że od początku nie polubiła Olivii. Uważała wręcz, że dziewczyna nie zasługuje na tak fantastycznego faceta, jak David. To zaślepienie prowadzi do wielu tragedii. 

Jak wspomniałam wcześniej, śledzimy historię z dwóch punktów widzenia. Każdy wywołuje w czytelniku inne emocje i wrażenia. Niezmiennie są tak silne i dojmujące, że powodują wiele refleksji, często smutnych, bo nasza rzeczywistość pełna jest podobnych dramatów. Przemoc fizyczna i psychiczna jest wszechobecna w naszym otoczeniu, pracy, szkołach. Nie potrafimy sobie z nią radzić, często próbujemy nie zauważać, przez co cierpią najsłabsi. Kelly Rimmer uświadamia, że łatwo stać się ofiarą, a wychowanie, charakter, wiedza nie ustrzegą nas przed popełnieniem błędu i pozwolenia przejęcia kontroli nad własnym życiem. Poczucie wstydu i winy to dwa potężne narzędzia, które trzymają w szachu i nie pozwalają odetchnąć pełną piersią. 

Kelly Rimmer rzetelnie opracowała bohatera naznaczonego zaborczością i sadyzmem. Bardzo realnie przedstawiła proces przejmowania władzy i uzależnienia od siebie drugiej osoby. Równie drobiazgowo potraktowała jego ofiarę i ukazała spektrum zachowań osoby nękanej fizycznie oraz psychicznie. 
Ciekawi Was pewnie, co na to rodzina Olivii i Davida. Oprawca doskonale opanował maskowania swojej prawdziwej twarzy i natury. Przy znacznym ograniczeniu kontaktów  z bliskimi, łatwo ukryć swoje brudne żądze i sadystyczne zapędy. Bardziej martwiło mnie zachowanie Ivy, która zauważyła problem, ale odwróciła wzrok dając tym samym  przyzwolenie na przemoc. 

Milczenie matki” to mocna powieść o wielkiej miłości i jeszcze większym cierpieniu, ale także o sekretach, które wyniszczają psychicznie i prowadzą do wielkiej tragedii. Miałam przeczucie, że ta książka będzie dobra. Ale już sam fragment utwierdził mnie w przekonaniu, że się myliłam. Powieść jest rewelacyjna. Kelly Rimmer brutalnie trafia w serce, rozrywa je na strzępy, by na koniec dać nadzieję na zabliźnienie rany. 

I już tylko na sam koniec dodam, że okładka książki wydaje się być zbyt nijaka i taka trochę nie na miejscu. A jednak ma swoje odzwierciedlenie w tekście, a zrozumienie przynosi ukłucie gdzieś tam głęboko w środku nas. 









„Milczenie matki” Kelly Rimmer, tł. Ewa Spirydowicz, wydawnictwo Amber, Warszawa 2017



Czytaj dalej...

Niepoliczalne, Karen Gregory // Zabójcza przyjaciółka


Zabójcza przyjaciółka

Dorastanie, dojrzewanie to jeden z najtrudniejszych etapów, jakie musi przejść człowiek w swoim życiu. Tak wiele czyha pokus, tak wiele pułapek, które często prowadzą w złym kierunku. Czasem trudno zawrócić na czas i obrać właściwy kurs, zwłaszcza kiedy nie ma się oparcia w bliskich, a jedynym wsparciem jest fałszywa przyjaźń...

Siedemnastoletnia Hedda boryka się z ciężką chorobą, jaką jest anoreksja. Leczenie w klinice, psychoterapia nie wyleczyły jej, ale nauczyły maskować swój stan i lepiej kontrolować swoje zachowanie oraz ukrywać skutki wyniszczającej diety. Niespodziewana ciąża weryfikuje jej plany i decyzje. Hedda musi zdecydować czy poddać się aborcji czy spróbować donosić ciążę i dojrzeć do roli mamy.

Nastolatka pragnie kontrolować każdy aspekt swojego życia. Wydaje jej się, że decydowanie o tym, co i jak je da jej taką władzę. Niestety, taka dieta szybko prowadzi ją do anoreksji. Im bardziej kontroluje swój organizm, w tym większy wpada kłopoty. Trudne miesiące walki samej ze sobą, ukrywanie utraty wagi prowadzi do agresywnego leczenia w klinice i zerwanie więzi rodzinnych. Głęboka samotność sprawia, że Hedda nadaje swojej chorobie ludzkie kształty, imię i daje jej status przyjaciółki, z którą spędza czas, której się zwierza, a ta prowadzi ją na krawędź wyniszczenia. 
Anoreksja zbiera śmiertelne żniwo. Śmierć bliskiej koleżanki staje się punktem zwrotnym, a nieplanowana ciąża szansą na normalne życie wolne od zabójczego alter ego. 

Historię Heddy poznajemy tylko z jej punktu widzenia. Mamy wgląd w jej życie, jej przemyślenia, lęki, frustracje czy drobne radości. Obserwujemy ją podczas trudnej codzienności, ale i możemy zagłębić się we wspomnienia, które doskonale uzupełniają i dają pełny obraz przeżyć nastolatki.
Karen Gregory w wyjątkowo drobiazgowy sposób przedstawia mechanizmy choroby, jaką jest anoreksja od podstaw poprzez głodówki, kłamstwa, bezpośrednie stany zagrażające życiu,  po towarzyszące jej emocje wyniszczające psychikę. Siedemnastolatka przelicza wszystko, co możliwe, żeby nie zwariować. Daje jej to nikłe poczucie władzy i pewność, że jeszcze nie idzie na dno. Wydaje się, że dziecko daje jej szansę wyrwać się z rąk Nii, ale to złuda, która szybko wychodzi na wierzch. Macierzyństwo z kolei jeszcze bardziej burzy psychikę, która może zakończyć się ogromną tragedią. 


„Może i jestem zawodową anorektyczką- popaprańcem, na którym wszyscy postawili krzyżyk- ale może przez kilka tygodni uda mi się być kimś jeszcze.”

Karen Gregory bardzo wnikliwie przedstawiła nam nastoletnią Heddy i wszystko to, co dzieje się w jej głowie. Dziewczyna jest świadoma swojej choroby, żyje z ogromnym poczuciem winy, ale także nie potrafi wyzwolić się spod władzy swojej śmiertelnej przyjaciółki- Nii. Nie pomaga w tym samotność i izolacja od rodziny. Hedda mieszka w małym socjalnym mieszkanku, dostaje śmiesznie niski zasiłek, który tym bardziej nie daje możliwości w wyjściu z choroby. Sposób robienia zakupów, gotowanie, jedzenie mocno zapada w pamięć i rozrywa serce. Moment, w którym Hedda dowiaduje się o ciąży i decyduje o jej przebiegu, także porusza. Jesteśmy także świadkami pierwszych miłosnych uniesień, zaufania i rodzenia się poczucia bezpieczeństwa oraz wzrost samooceny. Jednakże życie Heddy naznaczone jest mniejszymi i większymi tragediami, a nastoletnia miłość potrafi mocno zranić.

„Niepoliczalne” to debiut literacki Karen Gregory. Już teraz mogłabym powiedzieć, że to zapowiedź błyskotliwego talentu autorki i jedna z wielu pereł w jej karierze. Ta książka porusza temat bardzo istotny a wciąż tak bardzo pomijany. Owszem jest większa świadomość społeczeństwa, ale w dalszym ciągu brakuje wrażliwości, by jak najszybciej wyłapywać symptomy choroby i przeciwdziałać jej jeszcze w początkowym stadium. My dorośli tak bardzo i tak szybko żyjemy, że codzienność przelatuje nam przez palce, a wraz z nią problemy naszych dzieci. Często nie dostrzegamy rozpaczy, która tli się w sercu, a jest maskowana zachowaniem, które wymagamy i akceptujemy. Czasem wystarczy rozmowa, która celebrowana codziennie daje szansę szybkiej reakcji. 

Bolał mnie brak wsparcia rodziców Heddy. Rozumiem ich frustrację, ale nie akceptuję separacji, na którą się zdecydowali. Pozostawili córkę samą z problemami i pozwolili zatracić się w chorobie. Także później nie wykazali się zrozumieniem, szczególnie mama. Może gdyby wykazali więcej cierpliwości, dali więcej troski i opieki historia mogłaby się skończyć inaczej

„Niepoliczalne” to książka, która trafia prosto w serce i zmusza do głębokich przemyśleń. Karen Gregory porusza tragedią młodziutkiej dziewczyny u progu życia, która jest gotowa na wielkie czyny, na poświęcenie i uleczającą moc miłości. Hedda uświadomiła mi, że upór także, albo zwłaszcza ten na przekór innym może przynieść nadzieję tam, gdzie nikt się jej nie spodziewa. 










„Niepoliczalne” Karen Gregory, Małgorzata Kaczarowska, wydawnictwo Jaguar, Warszawa  2017





Czytaj dalej...

Konkurs patronacki z Isabelle Broom



Regulamin konkursu:


1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest wydawnictwo Amber
3. Nagrodą w konkursie są dwie zestawy książki „Moja magiczna Praga” Isabelle Broom (po jednym dla laureatów konkursu)
4. Konkurs trwa od 11.12.2017 do 21.12.2017 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić odpowiedź na pytanie: Jakie jest Twoje magiczne miejsce? (odpowiedź krótko uzasadnij)

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwyciężą osoby, których odpowiedź najbardziej mi się spodoba.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi około 24.12.2017 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzców w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu


Powodzenia!


Czytaj dalej...

Konkurs patronacki z Jenn Bennett



Regulamin konkursu:


1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest wydawnictwo Amber
3. Nagrodą w konkursie są dwie zestawy książki „Mój Alex” Jenn Bennett (po jednym dla laureatów konkursu)
4. Konkurs trwa od 11.12.2017 do 21.12.2017 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić odpowiedź na pytanie: Czy znajomość zawarta przez mail, czat, Facebook czy inne media społecznościowe ma szansę przerodzić się w realną, trwałą relację? (odpowiedź krótko uzasadnij)

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwyciężą osoby, których odpowiedź najbardziej mi się spodoba.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi około 24.12.2017 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzców w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu


Powodzenia!



Czytaj dalej...

Konkurs patronacki z Jayne Ann Krentz



 Regulamin konkursu:


1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest wydawnictwo Amber
3. Nagrodą w konkursie są dwie zestawy książki „Dziewczyna, która wiedziała za dużo” Jayne Ann Krentz (po jednym dla laureatów konkursu)
4. Konkurs trwa od 10.12.2017 do 20.12.2017 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić odpowiedź na pytanie: Która gwiazda Hollywood jest Twoją ulubioną? (odpowiedź krótko uzasadnij)

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwyciężą osoby, których odpowiedź najbardziej mi się spodoba.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi około 23.12.2017 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzców w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu


Powodzenia!


Czytaj dalej...

Wielki konkurs patronacki z wydawnictwem Amber ♥


 Regulamin konkursu:


1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest wydawnictwo Amber
3. Nagrodą w konkursie są dwa zestawy książek: nr 1- „Dzień księżnej” Sarah MacLean i „Tajemnica diamentów” Shana Galen  nr 2- „Sir John” Grace Burrowes i „Małżeństwo ze snów” Julia Quinn (po jednym dla laureatów konkursu)
4. Konkurs trwa od 08.12.2017 do 18.12.2017 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić odpowiedź na pytanie  i wskazać zestaw, który chciałby wygrać: Który romans wydany do tej pory uważasz za ponadczasowy? (odpowiedź krótko uzasadnij)
 
* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwyciężą osoby, których odpowiedź najbardziej mi się spodoba.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi około 22.12.2017 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzców w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu


Powodzenia!
Czytaj dalej...

Małżeństwo ze snu, Julia Quinn pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Z radością ogłaszam, że najnowsza powieść Julii Quinn „Małżeństwo ze snu” ukazała się pod patronatem medialnym bloga Aleksandrowe myśli.


Tak o książce pisze wydawca:

„Błyskotliwe, pełne wdzięku i uczuć”, „Romantic Times”

Powieści Julii Quinn są tłumaczone na 29 języków!

Cecilia Harcourt jest sierotą, a jej brat został ranny podczas wojny w koloniach. Teraz ma dwa wyjścia: oba nie do przyjęcia – zamieszkać z nielubianą ciotką lub wyjść za mąż za podstępnego kuzyna. Wybiera… trzeci wariant: podróż przez Atlantyk, by pielęgnować brata, dopóki nie wróci do zdrowia. Po tygodniu poszukiwań znajduje jednak nie brata, ale jego najlepszego przyjaciela, przystojnego oficera Edwarda Rokesby’ego. Edward leży nieprzytomny i rozpaczliwie trzeba mu troskliwej opieki. Cecilia postanawia, że uratuje żołnierzowi życie, nawet jeśli znajdzie się u jego boku jedynie dzięki pewnemu
kłamstwu…
Ryzykuje całą swoją przyszłość. Kiedy jednak prawda wyjdzie na jaw, Edward może sprawić jej kilka niespodzianek….

JULIA QUINN
, absolwentka Harvardu i Yale, to jedna z największych gwiazd romansu historycznego. Znalazła się wśród zaledwie szesnastu autorek przyjętych do Romance Writers of America’s Hall of Fame (Galeria Sław Amerykańskich Autorek Romansów). Jej powieści są tłumaczone na 29 języków, wydawane w blisko milionowych nakładach i wyróżniane najważniejszymi nagrodami, w tym wielokrotnie najbardziej prestiżową: RITA Award (odpowiednik filmowego Oscara).
Wspaniałe dialogi i niezapomniane postacie bohaterek – pełnych energii, odważnych kobiet, gotowych łamać konwenanse epoki – nadają nieodparty urok błyskotliwym powieściom Julii Quinn, nazywanej współczesną Jane Austin.


Czytaj dalej...

Goodbye days, Jeff Zentner // Katastrofalny sms


Katastrofalny sms

Naszym życiem w dużym stopniu rządzi przypadek. Jeden nierozważny gest, nieprzemyślana decyzja może kompletnie przeorganizować, a nawet zniszczyć przyszłość albo doprowadzić do tragedii. 

Bohater książki Jeffa Zentnera „Goodbye days” w nieprzyjemny sposób doświadczył, że wysłanie niewinnego sms- a może skończyć się katastrofą, w której giną przyjaciele, która może przyczynić się do aresztowania, a cała szkoła huczy od plotek i nienawiści.

Carver to siedemnastolatek, który pasjonuje się słowem, pisze wiersze i marzy o napisaniu książki.  Nieprzemyślany krok, krótki sms wywołuje lawinę, łańcuch reakcji, który kompletnie przewartościowuje jego życie. Wypadek samochodowy, w którym ponosi śmierć trzech jego najlepszych kumpli, to dopiero początek tragedii. Nastolatek z popularnej bandy Brygady SOS staje się chłopakiem do bicia. Niemal wszyscy obwiniają go o śmierć Blake'a, Eliego i Marsa. Sam ma ogromne poczucie winy i pozwala na to, by koledzy z klasy czy szkoły szykanowali go i pluli na niego jadem nienawiści. Jedną z osób, która próbuje pomóc mu przetrwać ten trudny czas to Jesmyn, dziewczyna Eliego. Co pobudza jeszcze większe ataki agresji i powoduje trudne do zniesienia sytuacje. Carver może liczyć także na rodziców, ale niestety chłopak nie docenia w pełni ich wsparcia. Pociechę za to daje mu babcia Blake'a, która pomaga mu zrozumieć ogrom tragedii i ułatwia mu przechodzenie przez okres żałoby.

„Śmierć staje się prawdziwa dopiero wtedy, gdy zmarli mogą wreszcie zamilknąć.”

Jeff Zentner jest cenionym muzykiem. Zna problemy młodzieży, gdyż pracuje z młodymi muzykami, co pozwala mu poznać ich problemy i obserwować ich zachowania. Moim zdaniem autor z wyczuciem wykreował postać Carvera i doskonale oddał jego naiwność życiową, podejmowania decyzji pod wpływem chwili, impulsu i nieumiejętności przewidywania dalekosiężnych konsekwencji swoich zachowań. Śmierć i wszechobecna pustka jeszcze bardziej uwypukla wrażliwość chłopaka i podatność na ciosy. Z zainteresowaniem śledziłam jego losy, obserwowałam jego przemyślenia i aprobatą przyjmowałam jego rozwój i zmiany, które zapoczątkowała ogromny ból i tragedia.

„Ludzki umysł w każdej sytuacji dopatruje się związków przyczynowo- skutkowych. Dzieje się tak, ponieważ tego typu związki pozwalają nam zachować wiarę w rządzący wszechświatem porządek. A to wiara niełatwa nawet dla osób uznających istnienie jakiegoś rodzaju siły wyższej. Większość ludzi woli wziąć na siebie odpowiedzialność za tragedię, niż przyznać, że światem kieruje przypadek. Chaos nas przeraża. Podobnie jak myśl o tym, że władają nami kaprysy losu, wskutek których nawet dobrych ludzi może spotkać coś bardzo złego.”

Jeff  Zentner dobitnie i dość brutalnie wytknął lekkomyślność współczesnej młodzieży i zbyt duże przywiązanie do telefonów i życie zawsze w trybie on- line. Pokazał także jak łatwo spaść z piedestału i stać się wyrzutkiem, kozłem ofiarnym. Uświadamia również jak wielką wartością jest rodzina, i jak jej wsparcie nie jest doceniane przez młodych ludzi. Dopiero konfrontacja z konsekwencjami rozbraja osłony, które wreszcie pozwalają dojrzeć miłość, troskę, bliskość, zaufanie, opiekę. 

„Pamięć o zmarłych jest perłą, która powstaje wokół drażniącego ziarenka piasku, wokół żałoby.”

Jeff Zentner w piękny i poruszający sposób opisał proces przeżywania żałoby. Śmierć zawsze niesie ogromne pokładu bólu, cierpienia i żalu. Każdy z nas inaczej wspomina zmarłych i inaczej czci ich pamięć. „Goodbye days” na kilka sposobów ukazuje ludzką rozpacz po stracie bliskiej osoby. Jest niedowierzanie, złość, nienawiść. Jest chęć zemsty, jest rozpad rodziny. Jest także wsparcie i chęć poznania, która odkrywa całkiem wielkie i całkiem drobne sekrety.

„Myślę o przyziemnych rytuałach, które wypełniają nasze życie i je tworzą. Pracujemy, żeby zdobyć pieniądze, a potem mamy nadzieję, że kupimy sobie za te pieniądze wspomnienia dzielone z ludźmi, których kochamy.”

„Goodbye days” to także opowieść o tym, jak ważne są drobiazgi, z których składa się nasze życie. Przez większość czasu te skrawki codzienności nie są dostrzegane i niedoceniane. Dopiero strata, śmierć uzmysławia nam, jak rutyna i powtarzające się rytuały tworzą nasz świat, naszą oazę i jak czynią z nas ludzi.

„Goodbye days” to książka pisana językiem prostym, ale barwnym i plastycznym. Jeff Zentner z pieczołowitością maluje przed nami sceny codziennego życia, zdarzenia, reakcje, emocje tak, że z ciekawością przewracamy kolejne kartki. Dobrym pomysłem było użycie retrospekcji, które pozwoliły poznać całą Brygadę Sos, relacje, jakie się stworzyły pomiędzy nimi i jak ukształtowała ich przyjaźń.

Nikt tak nie feruje wyrokami, jak nastolatkowie. Zmienne nastroje, dorastanie, stanie jedną nogą w wieku dziecięcym i dorosłości sprawia, że emocje buzują bardziej, że przeżywają bardziej, że pozwalają, by impuls przejmował nad nimi władzę.

„Goodbye days” to wyjątkowa książka, która spodoba się czytelnikom bez względu na wiek. Ukazuje konsekwencje, rujnującą moc nienawiści, agresji oraz budującą siłę miłości i przyjaźni.








„Goodbye days” Jeff Zentner, tł. Grzegorz Komerski, wydawnictwo Jaguar, Warszawa 2017



Czytaj dalej...

Dzień księżnej, Sarah MacLean pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Z przyjemnością i dumą ogłaszam, że najnowsza powieść Sarah MacLean „Dzień księżnej” zostanie opublikowana pod patronatem medialnym bloga Aleksandrowe myśli :)



Tak o książce pisze wydawca: 

„Romantyczna i zmysłowa opowieść o drugiej szansie”.
„Booklist”

Kobieta, której on nigdy nie zapomni.
Mężczyzna, któremu ona nigdy nie wybaczy.

Malcolm Bevingstoke, książę Haven, przez trzy lata żył samotnie, płacąc za błąd, którego nie może naprawić, i wspominając miłość, którą stracił. Lecz obowiązek wobec rodu wymaga, by znalazł sobie żonę.
Problem w tym, że książę już ją ma…
Seraphina, księżna Haven, wraca do Londynu po trzech latach spędzonych w Ameryce. Pragnie tylko jednego – znaleźć szczęście z dala od mężczyzny, który złamał jej serce. Problem w tym, że on musi się na to zgodzić…
I oto Malcom składa Seraphinie propozycję: zwróci jej wolność, pod jednym wszakże warunkiem…

SARAH MACLEAN, historyk po Uniwersytecie Harvarda i felietonistka „The Washington Post”, to jedna z najbardziej lubianych w Polsce autorek romansów historycznych. Jej wypełnione mrocznymi sekretami i gwałtownymi namiętnościami powieści trafiają na listy bestsellerów „New York Timesa” i „USA Today”. Zdobywają najwyższe nagrody gatunku, m.in. RITA Award (odpowiednik filmowego Oscara) i są tłumaczone na ponad 20 języków.


 


Czytaj dalej...

Moja magiczna Praga, Isabelle Broom pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Z wielką przyjemnością ogłaszam, że najnowsza powieść Isabelle Broom została opublikowana pod patronatem medialnym bloga Aleksandrowe myśli. Cieszę się tym bardziej, że książki autorki to magiczne historie, które ogrzewają serce :)



Tak o książce pisze wydawca:

Trzy kobiety. Trzy historie miłosne. Jedno miasto, gdzie spełniają się marzenia.

Dla Megan wypad do Pragi tuż przed Bożym Narodzeniem z jej przyjacielem ma być tylko inspiracją przed zbliżającą się wystawą fotograficzną.
Chce, żeby znajomość z Olliem pozostała tylko przyjaźnią. I boi się, że jeśli on pozna jej przeszłość, Megan może znów wszystko stracić…
Dla Hope to niespodzianka, jaką zaskakuje ją mężczyzna, w którym się zakochała. I byłaby to piękna niespodzianka, gdyby nie jej córka…
Dla Sophie Praga zawsze była magicznym miejscem. Czeka niecierpliwie, aż dołączy do niej Robin, jej ukochany, z którym co roku odwiedzają to romantyczne miasto. Ale jego przyjazd niepokojąco się opóźnia...
Historie trzech kobiet splatają się, gdy każda z nich odkrywa swoją własną Pragę. Tak cudownie nierealną w wirujących płatkach śniegu i tak prawdziwą, gdzie jak w życiu jest smutek i radość. A szczęście można spotkać za każdym rogiem…

ISABELLE BROOM ukończyła sztukę mediów na uniwersytecie w Londynie, zjechała pół świata i pracowała w redakcjach londyńskich gazet i  magazynów.
W 2016 roku zadebiutowała powieścią Moje greckie lato, która od razu trafiła na brytyjskie listy bestsellerów. Została wydana w 8 krajach.
Odtąd autorka pisze dwie podnoszące na duchu i wzruszające powieści rocznie. Akcja każdej z nich rozgrywa się w magicznych miejscach Europy.




Lekturę książki mam już za sobą i nie ukrywam, że czeka na Was uroczo romantyczna historia :) Niebawem też konkurs, w którym będzie do zdobycia właśnie ten tytuł :)


Czytaj dalej...

Wyniki konkursu z Grzesznikiem i Damnatusem.

Cześć,

Bardzo dziękuję za udział w moich konkursach i dzielenie się swoimi odpowiedziami często bardzo zaskakującymi, kreatywnymi i dowcipnymi :)

Tym razem wygrywają:



Niedługo nowe zabawy na blogu więc radzę uważne śledzenie mojej strony :)

A Karoliny proszę o dane adresowe :)



Czytaj dalej...

Konkurs patronacki z Efektorem :)




Regulamin konkursu:

1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest Thomas Arnold
3. Nagrodą w konkursie jest egzemplarz książki „Efektor” Thomas Arnold
4. Konkurs trwa od 29.11.2017 do 10.12.2017 do godz. 23:59. 
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić odpowiedź na pytanie: Jak rozumiesz motto z okładki- Należy pytać martwych, bo tylko oni nie mają nic do stracenia?

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku 
* możesz polubić profil autora książki  na Facebooku
* możesz polubić profil Agencji Reklamowo- Wydawniczej Vectra na Facebooku

* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwycięży osoba, której odpowiedź najbardziej mi się spodoba.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi ok 15.12.2017 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzców w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu

Powodzenia!



Za pomoc w wymyśleniu dla Was zadania konkursowego dziękuję mojemu najwierniejszemu Czytelnikowi ;)




Czytaj dalej...

Terapia, Kathryn Perez // Za zasłoną lęku


Za zasłoną lęku

„Terapia” Kathryn Perez to pierwsza książka, wydana przez wschodzącą gwiazdę rynku wydawniczego. Wydawnictwo Niezwykłe rozpoczęło pracę z przytupem i wysoko podniosło poprzeczkę. „Terapia” jest powieścią, którą pokochały czytelniczki niemal na całym świecie. Teraz i Polki mają szansę na lekturę pełną łamiących serce wzruszeń.

„Wszyscy ludzie mają problemy, po prostu większość świetnie sobie radzi z ukrywaniem brudów i udawaniem szczęśliwych.” 

Jessica nie jest lubiana w szkole. Jest ofiarą, na której każdy może odreagować swój stres i pokazać wyższość. Wybitnie celuje w tym klasowa panna popularna, Elizabeth, która dręczy Jess na wszelkie możliwe sposoby nie bacząc na etykę. Dziewczyna odreagowuje w domu pisząc wiersze i tnąc swoje młode ciało. Niespodziewanie w jej obronie staje najprzystojniejszy chłopak w szkole. Czy zapewni jej ochronę, a może stanie się kolejnym powodem usprawiedliwiającym przemoc?


„Im głębiej tnę, tym cięższy jest mój oddech. Kiedy krew ścieka po ciele, nareszcie czuję ukojenie, na którym tak desperacko mi zależało. Znów czuję się jak na haju. To jest moje, tylko moje, nad tym mam kontrolę. Ustalam długość cięcia, jego głębokość i intensywność bólu. Żyletką zapisuję na skórze swoją rozpacz.”

Jessica jest rozchwiana emocjonalnie. Z jednej strony chciałaby mieć kontrolę nad wszystkim, z drugiej pozwala rozporządzać swoim ciałem wedle uznania. Zezwala na wykorzystywanie seksualne, na przemoc, agresję. Czuje, że skoro ją to spotyka, to na to zasługuje. Kompletnie nie wierzy w siebie i ma potwornie niską samoocenę. Jej przystosowaniu się, samoakceptacji nie sprzyja dysfunkcyjna rodzina. Rodzice wiecznie skłóceni, a mama swoje problemy topi w alkoholu. Jess nawet odruchy solidarności i sympatii traktuje wrogo i nieadekwatnie do sytuacji.
Za to w domowym zaciszu leczy lęki i samotność żyletką i pisaniem dziennika. 

„Brak wiary w siebie może zabić wszystkie marzenia i okraść cię z twojej przyszłości.”

Z czasem Jessica uczy się wiary i zaufania. Jej nauczycielem jest Jace, który potrzebuje dużo spokoju i cierpliwości, by ocalić Jess przed światem i przed samą sobą.
To co rodzi się pomiędzy nastolatkami jest jak tsunami. Ściera z powierzchni ziemi lęki, ból, strach, a pozostawia odwagę do przekraczania kolejnych granic, ale i frustrację, niecierpliwość, zazdrość tak nierozerwalnymi emocjami towarzyszącymi miłości. Losy dwójki młodych bohaterów są burzliwe, niepewne, piękne i straszne zarazem. 

„To nie był wyłącznie pocałunek. To była obietnica; czysty obraz miłości. Miłości, która była w zasięgu ręki.”

Kathryn Perez napisała swoją powieść w oparciu o własne trudne i traumatyczne doświadczenia. Dzięki temu stworzyła postać, która nie jest papierowa, a wręcz przeciwnie, która wyrywa się ze stron powieści i pozwala przeżyć falę zaskakujących, skrajnych emocji. Razem z Jessicą doświadczamy bólu wynikającego z nie akceptacji, agresji i potwornej samotności. Razem z Jess odczuwamy pierwsze, nieśmiałe zauroczenie,  zakochanie się wrażliwe na wszelkie bodźce z zewnątrz. Tak samo jest z przeżywaniem straty, zdrady, rozstania, kłamstwa. 

Bohaterkę obserwujemy przez długi okres czasu. Uczestniczymy w jej dorastaniu fizycznie i emocjonalnie. Nie wszystkie jej decyzje przypadną czytelnikowi do gustu, niektóre zaszokują, czy zdenerwują. Ale to główna zaleta książki. Zmusza do reakcji, do rozmowy, do zastanowienia się jak na innych wpływa nasze własne zachowanie. Jaką krzywdę można wyrządzić jednym nierozważnym słowem, gestem, czynem. 

„Rozmowa o uczuciach nie jest prostą sprawą, bo one same są niezmiernie skomplikowane. Czasami ich nie znamy, są podstępne. Zbyt dobrze chowają się za zasłoną lęku, niepewności i braku zrozumienia.”

Narracja prowadzona z punktu widzenia kilku bohaterów, to mój ulubiony sposób przedstawiania literackiej rzeczywistości. Daje to możliwość poznania historii w szerszym zakresie, możliwość konfrontacji faktów i stanowisk, a także możliwość pełniejszej oceny poszczególnych zachowań. W przypadku Jess i Jace'a to też szansa na poznanie jak odbiera emocje i życie chłopiec, a jak dziewczyna. I czy rzeczywiście różnimy się jak ogień i woda... 

„To, że człowiek jest „inny” , nie oznacza, że nie zasługuje na szacunek.”

Teraz kiedy słyszy się tak wiele o przemocy, agresji w szkole i o samobójstwach, do których prowadzi brak akceptacji, książce można dołożyć jeszcze jedną wartość, dydaktyczną.

„Terapia” to książka, która może trafić do szerokiego grona odbiorców. Jest idealna dla młodzieży, bo doskonale wpisuje się w ich mentalność i odbiór rzeczywistości. Jest pisana ich językiem, dotyka ich emocjonalności, obnaża ich słabości, ich siłę.
Doskonale spisze się także jako lektura dla dorosłych, rodziców, nauczycieli. Pozwala  wejść w zamkniętą enklawę, do której nie jesteśmy na co dzień dopuszczeni.









„Terapia” Kathryn Perez, tł. Dominika Lachowicz, Wydawnictwo Niezwykłe, Oświęcim 2017




Czytaj dalej...

Psiego najlepszego, W. Bruce Cameron // Miłość na czterech łapkach



Miłość na czterech łapkach 

W. Bruce Cameron zasłynął powieścią „Misja na czterech łapach”, która podbiła serca czytelników na całym świecie. Niedawno w kinach można było oglądnąć ekranizację tej książki i z tego, co mi wiadomo,film także trafił w czułe miejsce. „Psiego najlepszego czyli był sobie pies na święta” to kolejna powieść o czworonogach, która ma szansę stać się bestsellerem.

Josh zostaje opiekunem uroczej ciężarnej suczki Lucy. Wydaje mu się, że nie radzi sobie z tym zadaniem. Jednak z każdym kolejnym dniem nabiera wprawy, a pies odpłaca się przywiązaniem i oddaniem. Jest też pretekstem do spotkań z życzliwą Kerri. Niestety nie wszystko układa się pomyślnie. Josh stanie przed trudnymi wyborami, które albo złamią mu serce, albo otworzą drzwi do całkiem innego świata.

Josh jest samotnikiem. Niedawno rzuciła go dziewczyna, z którą wiązał całkiem poważne plany. Mieszka w odludnym drewnianym domku w malutkim górskim miasteczku. Nie ma przyjaciół i utrzymuje rzadki, żeby nie powiedzieć zdawkowy kontakt z rodziną.  Angażuje się jedynie w pracę. Pojawienie się Lucy całkowicie zmienia jego życie. Musi zacząć troszczyć się o inną żywą istotę. Mężczyzna bije się z myślami czy da radę, czy podoła opiece nad suczką i jej szczeniakami. Swoją postawą, swoją troską wzbudza zainteresowanie miejscowej pracownicy schroniska dla bezdomnych zwierząt. Pomiędzy nimi rodzi się nić  sympatii, która ma szansę  przerodzić się w coś więcej.

„Psiego najlepszego” to powieść lekka i bardzo przyjemna, która od razu trafia w serce. Josh, choć odrobinę fajtłapowaty i niemrawy, swoim postępowaniem wzbudza zainteresowanie i to nie tylko bohaterki książki. Wiele zyskuje w oczach od momentu, w którym decyduje się na opiekę nad Lucy. Bawi jego niepewność w nowej roli, ale i wzrusza przywiązanie i troska, którą obdarza psiaka. Autor bardzo konkretnie opisał poród suczki i każdy etap rozwoju szczeniaków. Rozczulające opisy piesków roztapiają serce i otulają ciepłą słodyczą.

Jednakże nie samym lukrem opływa treść książki. Są też momenty mniej przyjemne. Wraz z rozwijającą się przyjaźnią między Joshem a Kerri poznajemy trudną przeszłość mężczyzny. Rozbita rodzina, przemoc, samotność, zdrada, kłamstwo. Trudno poradzić sobie z bólem, kiedy na własne życzenie serwujemy sobie ponawianie traumy raz za razem. Wybory, decyzje podejmowane przez Josha to jak zrywanie świeżego strupa z ledwo zabliźnionej  rany. Jednakże nowe doświadczenia, które przypadkowo stały się jego udziałem, mają szansę przynieść długotrwałą ulgę.

W. Bruce Cameron ponownie daje odczuć, że doskonale zna się na psach i rozumie mowę ich ciała, rozumie psią duszę. Drobiazgowo przedstawia zachowanie psów, ich reakcje na bodźce z zewnątrz, ale i ich wnętrza. Rozkłada na czynniki pierwsze całą psią miłość i udowadnia ponad wszelką wątpliwość, jakim dobrodziejstwem jest przyjaźń  pomiędzy człowiekiem a psem.

„Psiego najlepszego” to książka, która delikatnie wprowadza w atmosferę świąt. Radość, humor, życzliwość, przyjaźń wprawiają w doskonały nastrój. Przygody Josha i psiaków sprawiają, że na ustach rozkwita szczery uśmiech, a emocje zawarte na kartach powieści dają nadzieję, że świat jeszcze nie zszedł tak całkiem na psy.

Polecam z całego serca ♥











„Psiego najlepszego, czyli był sobie pies na święta” W. Bruce Cameron, tł. Edyta Świerczyńska, Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2017

Czytaj dalej...

Konkurs patronacki z Damnatusem :)




 Regulamin konkursu:

1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest Wydawnictwo Witanet
3. Nagrodą w konkursie jest egzemplarz książki "Damnatus”Wojciech Karolak
4. Konkurs trwa od 24.11.2017 do 04.12.2017 do godz. 23:59. 
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić odpowiedź na pytanie: Która książka z gatunku fantasy jest Twoją ulubioną? (odpowiedź krótko uzasadnij)



* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku 
* możesz polubić profil autora książki i samej książki na Facebooku
* możesz polubić profil wydawnictwa Witanet na Facebooku

* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwycięży osoba, której odpowiedź najbardziej mi się spodoba.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi ok 10.12.2017 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzców w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu

Powodzenia!


Czytaj dalej...

😈 Konkurs z Grzesznikiem 😈

 
Regulamin konkursu:

1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest Artur Urbanowicz
3. Nagrodą w konkursie jest egzemplarz książki "Grzesznik”Artur Urbanowicz
4. Konkurs trwa od 20.11.2017 do 30.11.2017 do godz. 23:59. 
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić odpowiedź na pytanie: Jaki jest Twój największy grzech związany z książką? Forma odpowiedzi dowolna :)

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku 
* możesz polubić profil autora książki i samej książki na Facebooku

* możesz polubić profil wydawnictwa GMORK na Facebooku


* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)
7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwycięży osoba, której odpowiedź najbardziej mi się spodoba.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi ok 05.12.2017 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzców w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu

Powodzenia!


Czytaj dalej...

Damnatus, Wojciech Karolak pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Z przyjemnością informuję, że blog Aleksandrowe myśli objął patronatem medialnym drugą książkę pióra Wojciecha Karolaka „Damnatus”. Jest to kontynuacja „Kirkhammera” (moja opinia), która zaskoczyła mnie i wciągnęła w swój mroczny świat fantasy. 




Tak o książce pisze wydawca:

Kylven Kirkhammer powraca, aby jeszcze raz dobyć  swych mieczy. Potężniejszy niż kiedykolwiek, ale zarazem jeszcze bardziej niezrównoważony i nieprzewidywalny, bohater staje w obronie harmonii Wszechświata. Jednocześnie stara się odwrócić swój los, przypieczętowany przez niecodzienny sojusz z legionem upiorów. Tymczasem przekonana o śmieci ukochanego, Jemiba Tempestkin , usiłuje stworzyć nową organizację działającą w obronie ludzkości, mającą zastąpić upadły Kościół. Konflikt pomiędzy dwójką kochanków wydaje się być nieunikniony... Kto zwycięży? Równowaga, ostrzami Kirkhammera? Ludzkość, pod przywództwem Jemiby? Odrodzeni Opiekunowie, planujący zemstę w swoich niedostępnych schronieniach? Czy w tej walce w ogóle możliwe jest zwycięstwo? 



Kto jest zainteresowany książką? 

 

Czytaj dalej...

Wyniki konkursów :)

Pięknie dziękuję za liczny udział w moich konkursach :) Wasze odpowiedzi a potem wybór tych najciekawszych  zapewniły mi niezły ból głowy ;) Udało mi się wskazać zwycięzców i mam nadzieję, że lektura książek przyniesie Wam sporo radości :) Już niebawem kolejne konkursy :)








Po nagrodę w konkursie z Isabelle Broom nie zgłosił się jeden z laureatów. Dlatego wybrałam kolejną osobę. Jest nią: Sabina FK



Serdecznie gratuluję :) Zwycięzców proszę o podesłanie danych adresowych. 


 
Czytaj dalej...

EmpikGO

Podczas biegania, w podróży, na plaży i w trakcie sprzątania – teraz ulubiona lektura może towarzyszyć książkomaniakom zawsze i wszędzie. Empik stworzył innowacyjną aplikację, dzięki której miłośnicy książek będą mieli do nich niemal nieograniczony dostęp, a limity wagowe bagażu, pojemność torby czy konieczność korzystania z trybu samolotowego nie będą mieć znaczenia przy wyborze tytułu. Aplikacja EmpikGO to rozwiązanie dla wszystkich, którzy nie lubią rozstawać się z e-bookiem i audiobookiem. Aplikacja jest już do pobrania na systemy Android i iOS.

Na początek dostępnych jest aż 50 000 tytułów e-booków i 6000 audiobooków, a wśród nich nowości i premiery na wyłączność np. audiobook „Początek” Dana Browna, „Labirynt Duchów” Carlosa Ruiza Zafóna, „Mirror Mirror” Cary Delevingne czy e-book i audiobook „Jak zawsze” Zygmunta Miłoszewskiego. Aplikacja EmpikGO łączy czytnik audiobooków i e-booków oraz wirtualną księgarnię. – W przypadku niektórych tytułów udział e-booków sięga 10% sprzedaży. Obserwujemy wzrosty sprzedaży e-booków na poziomie 30% i 100% w przypadku audiobooków – stwierdza Beniamin Schön, który w Grupie Empik kieruje Virtualo oraz Biblioteką Akustyczną. W odpowiedzi na coraz większe zapotrzebowanie na książki w wersji elektronicznej, Empik oddaje w ręce klientów aplikację, dzięki której mogą słuchać audiobooki i czytać e-booki na swoim telefonie czy tablecie. Dodatkowym atutem aplikacji jest synchronizacja z kontem w serwisie Empik.com. Oprócz dostępu do najszerszej oferty e-booków i audiobooków w Polsce, oznacza to, że wybrane tytuły automatycznie zasilają biblioteczkę EmpikGO, a do wirtualnego księgozbioru trafią wszystkie wcześniej zakupione na empik.com ebooki i/lub audiobooki. Ponadto w wersji na urządzenia android EmpikGO oferuje możliwość zakupu bezpośrednio z poziomu aplikacji. Dla Użytkowników przewidziane są specjalne promocje a klienci programu Mój Empik mogą liczyć na dodatkową atrakcyjną ofertę.

EmpikGO z łatwością można dopasować do własnych potrzeb, to znaczy wybrać tempo czytanego przez lektora tekstu oraz rozmiar czcionki czy kolor tła, ale także zdecydować się na streaming lub tryb offline, przydatny szczególnie w samolocie czy podczas podróży zagranicznej, gdzie koszt transmisji danych jest bardzo wysoki. Ciekawą funkcją jest też możliwość udostępniania cytatów w mediach społecznościowych bezpośrednio z aplikacji. Beniamin Schön zapowiada, że funkcjonalności aplikacji będą się na pewno rozwijać w odpowiedzi na sugestie i zapotrzebowanie ze strony Użytkowników. Wkrótce w EmpikGO pojawi się również usługa subskrypcji. – Wyniki badań i analiza oczekiwań klientów jednoznacznie wskazują, że subskrypcja jest coraz chętniej używana, nie tylko w branży muzycznej czy filmowej, ale również w segmencie książek – tłumaczy szef Virtualo i Biblioteki Akustycznej.

Aplikację EmpikGO w całości stworzyła firma Miquido, która kompleksowo projektuje oraz wdraża aplikacje mobilne i webowe kierując się ideą mobile-first. Marka uznana przez Deloitte Technology Fast 50 Central Europe 2016 za najszybciej rozwijającą się firmę w kategorii mobile design & development. Wyróżniona w 2016 roku przez Google, TIME Magazine oraz Webit Awards. Członek Google Developers Agency Program. Pracuje głównie dla branży finansowej, telekomunikacyjnej, medycznej, muzycznej i turystycznej.


Bezpłatna aplikacja EmpikGO dostępna jest w App Store i Google Play.
Więcej o aplikacji: http://www.empik.com/go





Czytaj dalej...

Grzesznik, Artur Urbanowicz // Za dobro wynagradza, a za złe karze


Za dobro wynagradza, a za złe karze

Niedawno czytałam debiutancką powieść Artura Urbanowicza „Gałęziste”. Byłam oczarowana i samym pomysłem i wykonaniem. Książka zrobiła na mnie tak duże wrażenie, że obawiałam się sięgnąć po „Grzesznika”, który jest najnowszą propozycją autora. Czy udało się utrzymać rewelacyjny poziom? Czy Artur Urbanowicz osiągnął kolejny sukces?

Marek Suchocki ma wszystko: żonę, kochankę, dwójkę dzieci i prężnie rozwijający się interes. Ma też przyjaciół, nie musi martwić się o finanse i bezpieczeństwo. Do czasu... Marek jest największym suwalskim gangsterem i wrogów przybywa mu w zastraszającym tempie. Pojawienie się w mieście dawnego bossa, Grzegorza Samielewicza zwanego Grzesznikiem burzy do tej pory utarte reguły...

Marek tzw. Suchy to nie jest dobry człowiek. Jest brutalny, arogancki, mściwy i dba jedynie o własne dobro. Jest przestępcą, który nie boi się ubrudzić rąk i splamić je krwią niewinnych. Mimo to jest takim bohaterem, który przyciąga uwagę i z ciekawością śledzi się jego losy. Może właśnie dlatego, że jest zupełnie inny niż statystyczny czytelnik. Jego barwne życie, choć upstrzone tragedią i agresją nigdy nie będzie dla niego dostępne, przez co jest tak pociągające.
Towarzysze Marka są bandą bezlitosnych opryszków. Każdy z nich wyróżnia się na tle innych, ale jednocześnie są tak samo źli i okrutni. Działają na zlecenie swojego szefa i  nie stronią od żadnej odmiany przestępczego biznesu. Z równą troską udzielają się we włamaniach, kradzieżach, wymuszeniach, zabójstwach, prostytucji, przemycie. 

Dobro powraca. Tak samo jest i ze złem. Potworności, jakich się dopuszczamy, szczególnie wobec innych, wraca ze zdwojoną siłą. Szybko przekonał się o tym Suchy. Życie zaczyna mu się sypać niczym domek z kart. Upadają interesy, żona odchodzi, dzieci zaczynają nienawidzić, a kochanka znika bez śladu. Dodatkowo władzę w mieście przejął dawny boss, który właśnie wyszedł z więzienia. Ale to nie koniec... To dopiero początek armagedonu. 

Artur Urbanowicz mistrzowsko poprowadził narrację i snuł przed czytelnikiem zwodniczą grę. Knuł, mylił, kluczył i wywiódł w pole. Akcja „Grzesznika” niezwykle dynamiczna. Takich zwrotów akcji zupełnie się nie spodziewałam. Każda taka zmiana wprowadzała nowy element do układanki, którą mimo to trudno było złożyć w jedną całość. Niby wszystko pasowało, idealnie ze sobą współgrało, a jednak z tyłu głowy dość uporczywy szept siał niepewność. 

Sam pomysł idealnie wpasowany we współczesne realia. Kiedy wokół pełno przemocy i agresji, taka literacka podróż do przyszłości, gdzie możemy poznać konsekwencje pewnych zachowań, to znakomita myśl. Artur Urbanowicz pod kołderką trochę takiego moralizatorskiego tonu, dał się ponieść wyobraźni i tarmosił emocjami czytelnika niczym huragan koronami drzew. Napięcie, atmosfera, klimat idealnie wyważone i dający ten najbardziej pożądany efekt. 

„Grzesznik” jest powieścią wielowątkową, wielowymiarową, i w której można dopatrywać się wielu znaczeń, w zależności od stopnia wrażliwości czytelnika czy zdobytego doświadczenia. Oprócz tego jest doskonałą powieścią grozy, której nie radzę czytać po zmierzchu. Dreszcz niepokoju mocno oddziałuje i może stać się przyczyną bezsennych nocy. 

Jeżeli kręci Cię nuta strachu połączona z konsekwentną żonglerką emocjami i faktami, to „Grzesznik” jest dla Ciebie idealną lekturą :)









„Grzesznik” Artur Urbanowicz, wydawnictwo GMORK 2017





Czytaj dalej...

Patronat: Godzina diabła- praca zbiorowa


Czy w ciągu doby jest czas, w którym demony wychodzą z piekła i próbują opętać człowieka? Czy tzw. godzina diabła to część pradawnych wierzeń, zabobon, czy tylko okrutne omamy ludzi wyjątkowo wrażliwych, wierzących? 

W antologii „Godzina Diabła” będziemy mogli doświadczyć dwudziestu spojrzeń na piekło, opętanie i nadnaturalne zjawiska, które mogą zjeżyć włos na głowie.

Opisywana antologia to wynik konkursu literackiego skierowany do młodych pisarzy. Zwycięskie utwory zostały opublikowane, dzięki czemu mogli nie tylko sprawdzić swoje umiejętności, ale także dać się poznać czytelnikom. Antologia „Godzina Diabła” to zbiór dwudziestu jeden opowiadań, które nawiązują do najgorszych nocnych koszmarów, w dowolnym gatunku i formie.

Spojrzenie na tematykę jest tak różne, jak różnorodni są autorzy poszczególnych opowiadań. Możemy obserwować dosłowną interpretację, gdzie jest piekło, diabeł i kilka odmian opętania. Jest też bardziej intuicyjne przedstawienie zła, które może objawiać się w wielu różnych strefach życia. Diabeł przybiera różne formy, które czasem, patrząc jedynie powierzchownie, zupełnie nie pasują do zagadnienia. Jednak z czasem okazuje się, że to jeszcze bardziej podkreśla skalę zła i budzi jeszcze większy strach. Demon może być uczuciem godnym pożądania, miłością, spełnieniem marzenia, tęsknotą, zemstą, poczuciem sprawiedliwości. Zanim ktokolwiek zorientuje się, co tak naprawdę się wydarzyło, krzywda już stała się faktem.

„Godzina diabła” to opowiadania o różnym temperamencie, stopniu tajemniczości, napięcia i przerażenia
. Nie wszystkie porwały mnie jednakowo. Kilka wprawiło mnie w osłupienie i wywołało ten pożądany dreszcz grozy. Opowiadania, które zwróciły moją uwagę to: „To tylko stary zegar” Zuzanny Bukowskiej (zwycięska praca), „Maska Demona” Agaty Głowacz, „Mandy” Moniki Pawliczak, „Najgorszy” A.M. Juna, „Czarny Anioł” Ewy Pirce i „Alison” Tomasza Kilan. Każda z powyższych opowieści wciągnęła mnie w swój świat, przy których nie liczył się czas ani przestrzeń. Pozwoliłam sobie oderwać od stereotypów, przekonań i w pełni oddać się we władanie pierwotnych odruchów, instynktu i zdać się wyłącznie na emocje, które wyrywały się z zakamarków podświadomości obawą, strachem i poczuciem zagrożenia.
Lektura dobitnie uświadomiła mi, że świat nie jest nam całkowicie znany i potrafi zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie. Wychowanie, wiara, wiedza nie jest w stanie uchronić nas przed tym, co skryte w ciemności nocy. Wtedy, gdy jesteśmy najbardziej bezbronni, ujawnia się moc, która potrafi niszczyć, nawet gdy nie jesteśmy świadomi zagrożenia.

„Godzina Diabła” to lektura, którą czyta się łatwo i przyjemnie, dopóki nie przejdzie po karku dreszcz grozy. Wtedy publikacja nie jest już tylko zwykłą rozrywką, ale drogą do całkiem innego wymiaru, w którym mnożą się pytania, na które odpowiedzi można odszukać tylko we własnym sercu. Każdy czytelnik zrozumie antologię inaczej, każdy znajdzie w niej własną prawdę, każdy odkryje w niej swój własny słaby punkt.

„Godzinę Diabła” szczególnie polecam miłośnikom krótkich form i tym, którzy lubią zaskoczenia, lubią się bać i nie obawiają się zjawisk nadprzyrodzonych, niewyjaśnionych albo sytuacji, w których sprawiedliwość jest brana we własne ręce...










„Godzina Diabła”, e- bookowo.pl 2017





Czytaj dalej...
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka