Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Reinkarnacja, podróże w czasie, pamięć absolutna, czyli... Pierwszych piętnaście żywotów Harry' ego Augusta, Claire North + niespodzianka


Od kiedy przeczytałam książkę "Żona podróżnika w czasie" Audrey Niffenegger i "Nigdy i na zawsze" Ann Brashares (moja recenzja) poszukuję kolejnych, które w piękny, niebanalny sposób rozwiną temat podróży w czasie, tudzież reinkarnacji. Wydaje mi się, że znalazłam kolejną perełkę godną polecenia. 

Tytułowy bohater, Harry August jest człowiekiem nietypowym. Posiada możliwość przeżywania swojego życia wciąż od początku i jest obdarzony pamięcią absolutną, która pozwala mu zachować nawet najdrobniejsze szczegóły każdego swojego istnienia. Myślicie pewnie, że to fantastyczne. Otóż nie zawsze. Harry podczas narodzin stracił matkę, a do ojcostwa nikt się nie przyznał. Maluch wychowuje się w rodzinie adopcyjnej i nie w każdym żywocie jest szczęśliwym dzieckiem. Nie rozumie swojej "umiejętności" i na początku wpędza go ona w ogromne kłopoty, chorobę, samobójstwo. Dopiero po latach docenia swój dar, ale i uświadamia sobie niebezpieczeństwa jakie ten dar za sobą niesie. A znalazł się ktoś, kto może zniszczyć świat. 

Chcieliście kiedykolwiek cofnąć się w czasie i zmienić drobny szczegół Waszego życia? A pomyśleliście jakie znaczenie ten szczegół mógłby mieć na przyszłość Waszą, Waszych bliskich, znajomych, społeczności, miasta, kraju, świata? Dla nas może to być przesunięcie kropki w jedną bądź w drugą stronę a dla następnych pokoleń może to być kamień milowy nie do pokonania. Właśnie takie drobne eksperymenty w książce Claire North zmieniają się w szereg klęsk i niepowodzeń, które mają światu przynieść zagładę. Trzeba wytężonej pracy wielu ouroboran (ludzie tacy jak Harry August) na przestrzeni wieków by uniknąć globalnego kataklizmu. 

Postać Harry'ego Augusta spina wszystkie wątki podjęte w książce, wszystkich bohaterów i na przestrzeni jego piętnastu żywotów możemy obserwować zmiany jakie dotyka świat ale i jego samego. Ponad osiemset lat istnienia nauczyło go radzić sobie w każdej sytuacji, dostosować się do wszelkich warunków i odróżniać co w życiu jest ważne, a co mało istotne. "Nikt nie twierdzi, że łatwo żyć w sposób linearny!" Wręcz przeciwnie. Kolejne żywoty nie są powielane przez kalkę, a różnią się wraz z rosnącą świadomością swojego bytu, podejmowanymi decyzjami, wpływem okoliczności. 

"Kto żałuje przeszłości, żałuje własnej duszy."

I co najważniejsze jego żywoty nie są nudne. Każde kolejne niesie za sobą zmiany co do miejsca zamieszkania, wychowania, wykształcenia, ścieżki kariery, podejmowanych przyjaźni, miłości. Harry w różny sposób poznaje także zasady jakie panują wśród ouroboran, wstępuje do Bractwa Kronosa by czuwać by nikt nie zmieniał historii, trajektorii losów, które mogłyby mieć katastrofalne skutki w przyszłości. 

Narracja jest prowadzona w pierwszej osobie, z punktu widzenia Harry' ego Augusta. Pozwala to utożsamić się z bohaterem, z łatwością wejść w jego skórę, spojrzeć na świat jego oczami i nauczyć się dostrzegać drobiazgi, z których utkana jest misterna pajęczyna życia. 

Na początku lektury miałam trudności z odnalezieniem się w chaotycznej, rozwibrowanej, mocno niekonwencjonalnej fabule. Ale ten zamęt wydaje się być zamierzony, a z  czasem odnajduje się jego sens i paradoksalnie odzyskuje ład i porządek. Na szczęście mętlik w głowie szybko mija, a pozostaje esencja wrażeń złożona z zadowolenia, spełnienia, ekscytacji a także możliwości spokojnego wejrzenia w siebie, zmianę perspektywy i refleksji.
Akcja książki jest zmienna, raz żywa i pełna zaskakujących zwrotów, raz spokojna ale grymaśna. A kiedy wszystko wydaje się już być poukładane i proste przychodzi czas mierzenia się z niespodziewanym zagrożeniem, które wypełza z ukrycia w najmniej oczekiwanym momencie. 

"Pierwszych piętnaście żywotów Harry' ego Augusta" to jednak przede wszystkim książka o odnajdywaniu równowagi, niezależności, sensu istnienia, istoty życia oraz braniu odpowiedzialności za własne czyny. 

Szczerze polecam. 









"Pierwszych piętnaście żywotów Harry' ego Augusta" Claire North, tł. Tomasz Wyżyński, Świat Książki, Warszawa 2015








A na koniec przedstawiam Wam- EMIGRANTKĘ 
którą podpatrzyłam u Natalii , i która zaciekawiła wielu z Was :)


Chcę wypuścić w świat książkę "Pierwszych piętnaście żywotów Harry' ego Augusta" Claire North i mam nadzieję, że z chęcią przyłączycie się do zabawy :)


Zasady zabawy Emigrantka:

1. Każdy bloger, do którego dotrze książka może wpisać adres bloga na stronie tytułowej. Jeżeli macie ochotę na ostatniej stronie możecie także skrobnąć kilka słów do mnie. Mogą to być dedykacje, Wasze przemyślenia z lektury albo zabawny rysunek :) Przyjmę z zachwytem również wszystkie odręczne listy. Wasza wola, wolny wybór :)
2. W ciągu tygodnia, maksymalnie dwóch od otrzymania książki należy ją zrecenzować i opublikować recenzję na blogu. 
3. W recenzji należy zawrzeć informację, że jest ona częścią zabawy Emigrantka. Miło mi będzie jeżeli zrobicie zdjęcie "Pierwszych piętnastu żywotów Harry' ego Augusta" i wstawicie je na swojej stronie :)
4. Następnie prześlijcie książkę kolejnej osobie, przy której jesteście pewni, że spełni wszystkie warunki nietypowej emigracji :) (Najlepiej listem poleconym, by mieć pewność że nie zaginie). 
5. Zabawa nie ma sztywnych ram czasowych. Nawiązując do tytułu, chciałabym żeby książka dotarła do 15 blogerów. Ostatnia osoba odsyła książkę prosto do moich rąk :)
6. Pośród biorących udział w zabawie, wybiorę jedną i nagrodzę ją niespodzianką. 
7. W razie jakichkolwiek pytań i problemów, napisz do mnie na adres: aleksnadra@interia.eu lub skorzystaj z formularza na pasku bocznym bloga. 


Serdecznie zapraszam :)




Czytaj dalej...

Temat tabu, czyli... Epoka hipokryzji, Kamil Janicki


Seks, seksualność, metody zapobiegania ciąży, homoseksualizm to tematy odważne ale w dalszym ciągu znajdujące się w obszarze tabu. Mimo coraz odważniejszej literatury (podczytywanej ukradkiem), śmielszych filmów, na co dzień wstydzimy się własnej cielesności, potrzeb, ważnych rozmów uświadamiających, ostrzegających, szerzących tolerancję. Dziwią nas także statystyki, które dobitnie wskazują erotyczne rozpasanie młodych ludzi, coraz niższy wiek inicjacji seksualnej, ich kompletną ignorancję i przychodzą nam na myśl czasy kiedy spotkanie chłopaka i dziewczyny odbywały się w obecności przyzwoitki, a ukradkiem skradziony pocałunek był szczytem perwersji. Cóż... Kamil Janicki w książce "Epoka hipokryzji" szybko zdementuje tę obiegową opinię i zadziwi Was stwierdzeniem, że rewolucja seksualna rozpoczęła się w Polsce i to w okresie międzywojennym!

W książce zostało poruszonych wiele tematów takich jak: życie seksualne młodych, onanizm, zabawki erotyczne (znajdziecie również zdjęcie pierwszych wibratorów, które wyglądem bardziej przypominają wiertarkę udarową niż współczesne gumowe fallusy), zdrada małżeńska, prostytucja, aborcja, choroby weneryczne, pornografia, początki antykoncepcji i homoseksualizm.

Kamil Janicki dokopał się do ciekawych i zapomnianych ciekawostek. Przytoczył wiele ówczesnych publikacji, sylwetek popularnych lekarzy ginekologów, pierwszych seksuologów ale i głos społeczeństwa w postaci wybitnych eseistów, publicystów: Tadeusza Boya- Żeleńskiego, Antoniego Słonimskiego i czołowej feministki Izy Moszczeńskiej, Zofii Nałkowskiej, którzy odsłaniali hipokryzję swoich rodaków i głosili prawo do poszanowania wolności wyboru, słowa, ciał.
Autor przykuwa uwagę od pierwszej strony i zadziwia, szokuje, obnaża wszystkie sekrety, które wywołują wiele emocji od rozbawienia do odrazy.

Mnie najbardziej zainteresowało:

  • międzywojenna antykoncepcja: najlepszymi środkami niszczącymi męskie nasienie są kwas borowy, kwas salicylowy, kwas mrówczany, lizol, sublimat, które były bardziej truciznami niż bezpieczną metodą antykoncepcji. "Wypicie sublimatu stanowiło jedną z najczęstszych metod samobójstwa." Jednak największą niespodzianką było dla mnie to, że pierwszą na świecie lateksową prezerwatywę wymyślił Polak, Julius Fromm, który 1892 roku wyemigrował do Berlina. Niestety ideologia nacjonalistyczna i polityka Hitlera zmusiły Fromma do sprzedania, podejrzewam że za bezcen, swojego imperium matce chrzestnej Hermanna Göringa. 
  • jak odróżnić dziewicę od mężatki, np.: "Mocz dziewic jest rzadszy i przezroczysty, mężatek zaś gęściejszy, zamącony, dający osad..."
  • jak wyleczyć onanistę, np.: "wprowadzenie pierścienia metalicznego w otwór napletka" lub "zakładanie penisa do drucianej klatki, koszulki pancerzowe, spodnie bez rozporka, przyrządy zegarowe, pierścienie z kolcami, zawiązywanie rąk" lub "przypalanie napletka"
  • fascynacja i obsesja na punkcie urządzeń elektrycznych, w tym wibratory, które służyły do masażu :P
  • rozdział o najstarszym zawodzie świata, który piętnował kobiety na całe życie 
  • charakterystyka niewiasty: "Każda kobieta powinna mieć: Trzy białe: skóra, zęby, dłonie; trzy czarne: oczy, brwi, rzęsy; trzy czerwone: wargi, policzki, paznokcie; trzy długie: tułów, włosy, ręce; trzy krótkie: zęby, uszy, stopy; trzy szerokie: klatka piersiowa, czoło, przestrzeń między brwiami; trzy wąskie: usta, kostki u nóg, talia (...); trzy cienkie: palce, włosy, wargi; trzy małe: piersi, nos, głowa."- I co Wy na to?

Kamil Janicki nie przytłacza naukowym żargonem, a prosto, po ludzku przedstawia wyniki własnych poszukiwań i na luzie, z humorem otwiera seksualny świat naszych pradziadków :) Autor sprawnie łączy ówczesne teksty, cytaty z własną interpretacją, podsumowaniem. Jego zdolności badawcze, tropienie w meandrach historii kluczowych wiadomości jest niezwykłym darem, z którego mam przyjemność czerpać wiedzę i satysfakcję z niebanalnej, odkrywczej lektury :) Powiem szczerze obawiałam się tej publikacji, a teraz mogę jedynie powiedzieć, że Nie spodziewałam się tak fascynujących, czasem zabawnych, a czasem przerażających historii. "Epoka hipokryzji" daje wiele tematów do dyskusji. 


Szczerze polecam zainteresowanym!

A na dokładkę znajdziecie jeszcze przedwojenny sennik erotyczny :) Uważaj na arbuzy, ich jedzenie przepowiada sprzeniewierzenie żony, cokolwiek to oznacza...









"Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce" Kamil Janicki, Ciekawostkihistoryczne.pl, Kraków 2015






Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Znak :)


Czytaj dalej...

Przedpremierowo: Ostrożność, depresja postnatalna, a może mistyfikacja?, czyli... Buźka, Sophie Hannah

Premiera: 11 czerwiec 2015

Sophie Hannah po raz kolejny wystawiła moje emocje na próbę, wyżęła nerwy niczym wytrawna praczka bieliznę i pozostawiła w konsternacji na długi czas. Wymienione cechy to dla mnie gwarant udanej lektury, a zauważyłam, że stają się charakterystyczne dla prozy tej brytyjskiej autorki, która sama określa siebie jako genetyczną spadkobierczynię Agathy Christie. 


Alice Fancourt dwa tygodnie temu urodziła córeczkę. Nie wyobraża sobie, że mogłaby wyjść z domu i pozostawić ją pod opieką bliskich. Z niedźwiedzią przysługą przychodzi teściowa i oznajmia, że wykupiła dla młodej mamy karnet do elitarnego klubu sportowego. Alice z niechęcią wychodzi "do ludzi". Gdy wraca po dwóch godzinach, znajduje w łóżeczku córeczki obce niemowlę. Kobieta jest zrozpaczona, a nikt nie chce uwierzyć w jej słowa. Policja uważa ją za histeryczkę, a bliscy za kłamczuchę, niespełną rozumu, idealna przedstawicielkę depresji postnatalnej (poporodowej). Dla świętego spokoju zgadzają się na testy DNA. W dniu badania matka z córką znika. 

Sophie Hannah w wywiadach podkreśla, że początkowa scena książki musi przykuwać uwagę, zainteresować na tyle by czytelnik nie wypuścił lektury z rąk aż do jej naturalnego zakończenia. W przypadku "Buźki" ta teza sprawdziła się idealnie. Mamy młodą matkę, która wychodzi z domu, a po powrocie zastaje obce dziecko, które bliscy próbują jej wmówić jako własne. Kobieta sama już nie wie czy to objawy choroby, a może wielkiej mistyfikacji, przerażającej gry, w której nie zna zasad. Dodatkowo okazuje się, że mąż, teściowa nie są ludźmi, za których starają się uchodzić, a za ich słowami kryją się jedynie kłamstwa i manipulacje. 

David Fancourt jest szanowanym i jednym z najbogatszych mieszkańców miasteczka Spilling. Nikt nie spodziewa się jakie sekrety kryje pod płaszczykiem szarmanckiego i eleganckiego mężczyzny. Pod wpływem wydarzeń wychodzi z niego prawdziwa natura i błędy wychowawcze oraz wpływy apodyktycznej matki. Vivienne jest dokładnie taka sama. Pod wyrafinowaną maską kobiety sukcesu kryje się hipokryzja i zepsucie, które otwierają nową przestrzeń dla obaw, strachu, przerażenia Alice. Zdeterminowana próbuje rozwiązać zagadkę tajemniczego niemowlęcia, zaginięcia córeczki i przeszłości niebezpiecznych bliskich. Pytania rodzą odpowiedzi, a te zamiast zaspokajać ciekawość rozbudzają ją z całym impetem. Nikomu nie można zaufać i trzeba mieć oczy i uszy otwarte na każdą, nawet najmniejszą informację. To w szczegółach tkwi rozwiązanie, które niby jest podane na tacy, a tym samym ukryte przed żądnym sensacji czytelnikiem. 

Sophie Hannah przyznaje, że Agatha Christie miała duży wpływ na jej twórczość, i że przejęła jej pisarską filozofię i poglądy na temat zasad dobrej powieści kryminalnej. Tak jak niedościgniona mistrzyni zapętla opowieść, miesza tropy i podsuwa wskazówki, tak by czytelnik nie od razu pojął misterny plan i tajemnice poszczególnych bohaterów. Pozwala nam na poznawanie, obserwację, dedukcję ale ma w zanadrzu kilka zwrotów akcji, które dokumentnie niszczą stworzony obrazek i zmuszają do zadawania kolejnych pytań, głębszej analizy. 

"Buźka" to niepokojący thriller i powieść psychologiczna pełna napięcia, suspensu, która niebezpiecznie przyspiesza tętno serca, wstrzymuje oddech i na długo zostaje w pamięci. Zaginione dziecko, zrozpaczona matka, demoniczny tatuś i nadopiekuńcza teściowa to początek koszmaru, który chcę przeżywać jedynie na kartach powieści...





Książka została wcześniej wydana pod tytułem: "Twarzyczka" 





"Buźka" Sophie Hannah, tł. Marta Kisiel- Małecka, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2015











Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka