Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pax, Sara Pennypacker


Zwierzę jest najlepszym przyjacielem człowieka. Wiernym, uczciwym, obdarzającym uczuciem ponad podziałami, ponad przeciwnościami, ponad czasem. 

Tytułowy Pax jest liskiem udomowionym przez dwunastoletniego Petera. Niegdyś uratowany przed niechybną śmiercią, obecnie ma zostać porzucony na życzenie ojca, który został powołany do wojska. Chłopiec, wbrew swojemu sumieniu, wykonuje polecenie rodzica. Pozostawia liska w lesie i wyjeżdża z miasta, by zamieszkać z dziadkiem. Jednak jego serce, miłość i przywiązanie nie pozwalają zapomnieć o przyjacielu. Ucieka więc z domu i wyrusza w długą podróż, żeby odnaleźć Paxa

Peter jest półsierotą. Jego mama umarła w tragicznym wypadku. Chłopiec nie potrafi sobie poradzić z jej śmiercią. Ucieka w agresję, która go przeraża. Kiedy znajduje liska, także pozbawionego mamy, małego, bezbronnego, uspokaja się. Przyjaźń ze zwierzęciem zabliźnia zaognione i ciągle świeże rany. Pax staje się nie tylko towarzyszem zabaw, ale także powiernikiem trosk, marzeń i obrońcą przed agresywnym tatą. Tak, w tej rodzinie jest przemoc, która niszczy wiarę w siebie i poczucie własnej wartości. Dlatego porzucenie liska jest najtrudniejszym zadaniem dla Petera. Jednak w tym momencie bycie posłusznym, wydaje się być ważniejsze niż przyjaźń. To uczucie szybko mija i dwunastolatek już wie, że popełnił najgorszy błąd swojego życia. I wie, że musi go naprawić.

Podoba mi się, że Sara Pennypacker udzieliła głosu obojgu bohaterom. Naprzemiennie poznajemy ich głos, wydarzenia, które ich kształtują, drogę, którą pokonują by lepiej zrozumieć siebie i decyzje, które pozwoliły im odnaleźć własne ja. 
Peter w dość krótkim czasie uczy się wiele prawd o życiu i zaczyna dostrzegać związki przyczynowo- skutkowe, które z jednych czynią człowieka, z drugich tworzą potwora. Przyjaźń, którą udaje mu się zawiązać podczas swojej podróży dodaje mu wiele siły i mądrości, okupionej ciężką pracą, bólem, łzami.

„Jakie to cenne mieć kogoś, czyjej szczerości można być pewnym.”

Pax z kolei, pozwala nam dostrzec błędy jakie popełniamy każdego dnia. W prostym, dosłownym przekazie ukazuje człowieka jako bezmyślną istotę ulegającą żądzom, słabościom nie bacząc na resztę otaczającego ich świata i ich potrzeby. Pokazuje nam też, że obcowanie z naturą, ze zwierzęciem pozwala uchronić przed takim życiem i takimi postawami.

Sara Pennypacker od pierwszego słowa trafia w serce czytelnika, czy to małego, czy dużego. Prostymi słowami rysuje tragedię chłopca, nie wdając się w szczegóły. Jednakże między słowami odczuwa się jego emocjonalne rozdarcie po śmierci mamy, a także pomiędzy obowiązkiem, a uczciwością, pomiędzy posłuszeństwem, a lojalnością i miłością.
Poznajemy również zachowanie i życie lisów udomowionych i tych przebywających w naturalnym środowisku. Zaskakuje ich niezwykła mądrość i zamazuje się ich wizerunek szkodników, złodziei  gospodarstw domowych. Autorka, broń Boże, nie promuje przygarniania dzikich zwierząt, udowadnia jedynie, że i je, oprócz instynktu, cechuje wiele zalet, których nie umiemy lub nie chcemy dostrzegać.

„Pax” to przejmująca, smutna historia o stracie i radzenia sobie z traumą, to również piękna powieść o przyjaźni człowieka ze zwierzęciem i dojrzewaniu do odpowiedzialności jaką ta przyjaźń za sobą niesie. W wielu momentach wzrusza, bawi i uczy empatii, wrażliwości, człowieczeństwa. Książka skierowana jest w szczególności do dzieci, ale dorosły czytelnik ma możliwość przypomnieć sobie o czym zapomniał w trakcie dorastania i co w życiu jest najważniejsze.

Już za kilka dni Mikołajki. Rozważcie myśl o zakupie książki dla swoich pociech. To doskonała historia do wspólnej lektury, wspólnych wzruszeń i bliskości.


„Wszystkie uczucia są niebezpieczne. Miłość, nadzieja... Ha! Nadzieja! Mówisz o niebezpieczeństwie, co? Nie, nie da się uniknąć żadnego z nich. Wszyscy mamy w sobie bestię zwaną złością. Ona może nam służyć; wiele dobrych rzeczy wynika ze złości na złe rzeczy, wiele niesprawiedliwości zostaje naprawionych. Ale najpierw wszyscy musimy dojść do tego, jak ją ucywilizować.”



„Pax” Sara Pennypacker, tł. Dorota Dziewońska, wydawnictwo IUVI, Kraków 2016



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka