Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

"Złodziejka mojej córki" Rexanne Becnel

Rodzicielstwo to jedno z najtrudniejszych zadań, wyzwań jakie stawia przed nami życie. Jak wiele można poświęcić w imię miłości do dziecka? Jak postąpić w obliczu tragedii? 


Rexanne Becnel w powieści "Złodziejka mojej córki" przedstawia spektakl, w którym główną rolę odgrywają: poczucie krzywdy, żalu i winy, wyniszczająca żądza zemsty, kłamstwo i jego konsekwencje, chęć zadośćuczynienia czy poświęcenie własnych uczuć dla dobra dziecka. Główne bohaterki książki "Złodziejka mojej córki" bardzo się od siebie różnią.

Dla Diane  macierzyństwo to sens życia. Kiedy traci córeczkę i przywilej bycia matką, załamuje się. Jest opętana żądzą zemsty i tylko jej podporządkowuje swoje dalsze kroki, ale do czasu.  Z kolei Bobbie to młoda kobieta, która weszła w konflikt z prawem. Za swoje niecne uczynki przyszło jej odpokutować. Jest nieszczęśliwa, bez wsparcia emocjonalnego rodziców, pogubiona w życiu. Jednocześnie przytłoczona ciężarem winy i chęcią zadośćuczynienia za tragedię, której była sprawczynią. Lisa zaś to nastolatka. Jej życie składa się z samych kłamstw. Jako dziecko mocno zaniedbana, dopiero po adopcji zaczęła oswajać się z życiem, otwierać i czerpać z niego korzyści. Jednak ciągłe przemieszczanie się z miejsca na miejsce, przeprowadzki nie sprzyjają stabilizacji, zapuszczeniu korzeni, budowaniu swojej wartości. Przyjdzie jej jednak zmierzyć się z o wiele trudniejszymi doświadczeniami. Bohaterki przez całą książkę zmieniają się, dorastają, dojrzewają, ewoluują, zbierają doświadczenia, są poddawane trudnym testom z rodzicielstwa, macierzyństwa i człowieczeństwa.

Na uwagę zasługuje konstrukcja powieści. Jest przemyślana i konsekwentnie prowadzona od początku do samego końca. Podzielona na trzy części, z których każda opowiada inną historię i następuje bezpośrednio po sobie. Rexanne Becnel zdecydowała się na narrację pierwszoplanową, ukazując nam uczucia i emocje z pierwszej ręki. Dodatkowo indywidualizowała język pod daną bohaterkę, przez co wypowiedzi były bardziej realne i bliższe rzeczywistego życia. Każda z postaci miała szansę przedstawić własną wersję wydarzeń, swoje doświadczenia. Co ciekawe, każda z części jest uzupełniona poprzez krótką notkę, raport, list, mail czy komunikator, dzięki temu daje nam szerszy podgląd na całą historię, zachowania i dalsze losy bohaterek.

Rexanne Becnel jest znaną pisarką romansów historycznych, a "Złodziejka mojej córki" to jej pierwsza powieść obyczajowa. Wyczuwa się w niej odrobinę niepewności i obawy. Także sama historia w pewnych momentach wydaje się mało prawdopodobna.

Książka "Złodziejka mojej córki" stawia przed nami trudne pytania o potrzebę zadośćuczynienia, o siłę rozpaczy i żałoby. Czy jesteśmy w stanie wybaczyć wszystko? 






Rexenne Becnel "Złodziejka mojej córki", tł. Magda Witkowska, Prószyński i s- ka 2012, ISBN: 978-83-7839-398-6






5/6



Recenzja napisana dla serwisu DlaLejdis, któremu bardzo dziękuję za książkę :)


25 komentarzy :

  1. Mam na oku tę książkę odkąd tylko pojawiła się w zapowiedziach. Bardzo lubię tego typu powieści.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo poruszająca historia. Niemal od razu wzbudziła we mnie głębsze zainteresowanie i chętnie poznam ją bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  3. tak rodzicielstwo to trudna sprawa - wiem coś o tym. Jeśli chodzi o książkę, raczej się nie skusze, szerokim łukiem unikam takich pozycji, jestem dość wyczuloną osobą :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Obserwowałam ją już w zapowiedziach:) mam wrażenie, że może mi się spodobać:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Aktualnie niespecjalnie ciągnie mnie do tych cięższych i poważniejszych książek :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ważne tematy zawsze mnie pociągały. Ja chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama nie wiem, książka poważna ... może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię książki o takiej tematyce, więc mam już na liście. Bardzo ciekawie przedstawiłaś to, z czym trzeba się zmierzyć w trakcie czytania. To na pewno nie będzie proste, ale myślę, że wartościowe.

    OdpowiedzUsuń
  10. już od jakiegoś czasu mam tą książkę na oku. Prędzej czy później po nią sięgnę :) Pozdrawiam, ja-ksiazkoholiczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Po książki obyczajowe sięgam najchętniej, a wysoka ocena jaką wystawiłaś "Złodziejce mojej córki" zachęca do zapoznania się z tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie pierwszy raz słyszę o tej książce, jednak nie spodziewałam się, że może być tak dobra. Sama matką nie jestem, ale wiem, jak czuje się moja mama, kiedy patrzy na swoje dzieci. I fakt, że któraś z tych bohaterek to dziecko straciła to w jakimś stopniu rzecz niesprawiedliwa.
    Kiedyś na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi interesująco. Smutnie, ale ciekawie. Na pewno przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na obecną chwilę książka nie do końca dla mnie, ale może kiedyś się skuszę :) Tyle tylko, że do tak trudnych lektur trzeba mieć odpowiednie nastawienie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Książkę mam w domu nie wiem skąd i od kogo, więc specjalnie do niej nie zaglądałam, a teraz widzę, że warto

    OdpowiedzUsuń
  16. Książkę mam w planach, ale nie jest to dla mnie jakiś priorytet.

    OdpowiedzUsuń
  17. Trudny temat, muszę poszukać tej książki

    OdpowiedzUsuń
  18. Dodaje do obserwowanych i zapraszam do siebie :)
    http://ksiazkowy-kacik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak na razie sobie odpuszczę, choć może kiedyś się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na pewno jest to książka, która budzi wiele emocji. Nawet nie chcę myśleć jaki horror przechodzą rodzice, którym ktoś porwał dziecko.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdecydowanie książka dla mnie:))

    OdpowiedzUsuń
  22. Mówiąc szczerze nie jestem do końca przekonana :) jeszcze się zastanowię, czy chcę przeczytać te powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Koniecznie musze przeczytać. szczerze, to sama nigdy bym po tę książkę nie sięgnęła. Genialnie do niej zachęciłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Olu świetna recenzja:)Ja właśnie zaczęłam czytać tę książkę i jestem bardzo ciekawa swojego jej odbioru.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka