Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

"Karolcia" Maria Krüger

Mój synek od września będzie uczniem drugiej klasy. Na liście potrzebnych mu  podręczników, w tym lektur znalazła się "Karolcia". Bardzo się ucieszyłam gdyż książka autorstwa Marii Krüger była i jest moją ukochaną lekturą czasu dziecięcego. Szybko skorzystałam z okazji, przeczytałam "Karolcię" i powróciłam w beztroski okres wczesno- szkolny.

Tytułowa Karolcia to prawie dziewięcioletnia ( dokładnie ma 8 lat i 8 miesięcy), rezolutna i pomysłowa dziewczynka. W trakcie przeprowadzki zauważa w szparze podłogi podłużny, niebieski koralik. Ze zdziwieniem zauważa, że paciorek spełnia wszystkie życzenia swojego właściciela. Zaczyna się niesamowita przygoda. Ale, ale...Jest jedno ostrzeżenie, niebieski koralik, za wszelką ceną, chce zdobyć pewna zła czarownica Filomena...

Tak jak i ponad dwadzieścia lat temu, jak i teraz "Karolcia" błyskawicznie przeniosła mnie w niezwykłą krainę wyobraźni. Miałam w głowie wiele planów jak i kiedy użyć magicznego koralika. Nie tylko ja dobrze się bawiłam, wraz ze mną robiła to Karolcia i jej przyjaciel Piotrek. Przygody naszej trójki śledziła z ukrycia, poirytowana Filomena. Nie udało jej się wykraść niebieskiego koralika.

Najmilsze jest to, że dzieci ze szkolnej lektury nie spełniały tylko swoich zachcianek ale próbowali chronić swoich kolegów, pomagali mamie a w finale spełnili wszystkie skrywane marzenia. Dzięki "Karolci" wszyscy jej rówieśnicy mogą czerpać, pełnymi garściami, z przekazywanych im wzorców. Mają szansę dostrzec, że dawanie jest równie przyjemne co otrzymywanie.
W czasach kiedy dzieci są otępiane telewizją, komputerem, nie mają odpowiednich ideałów, "Karolcia" i podobne jej lektury, winny być podsuwane naszym pociechom jak najczęściej, jak najwcześniej.

Przyjemności podczas lektury dostarcza język piękny, prosty bo w końcu to książka dla ośmiolatków, ale atrakcyjny dla dzieci. Zdania są krótkie, przygody pomysłowe i oryginalne. Ilustracje umieszczone w "Karolci" to czarno- białe rysunki autorstwa Haliny Bielińskiej,  nie zakłócają procesu wyobraźni gotowymi szablonami. Każde dziecko na swój sposób pokoloruje je swoimi propozycjami.


 Maria Krüger "Karolcia", Siedmioróg 2008, ISBN: 978-83-7162-457-5

Może to sentyment, a niech tam...


>>6/6<< 


Ciąg dalszy przygód Karolci i jej przyjaciół znajdziecie w książce "Witaj Karolciu"


Maria Krüger– polska pisarka literatury dziecięcej oraz dziennikarka w prasie dla dorosłych czytelników.
Ukończyła Wydział Humanistyczny UW oraz Akademię Nauk Politycznych w Warszawie. Z zawodu ekonomistka.
Debiutowała w 1928 w "Płomyczku". Pisała również do czasopism: "Świerszczyk", "Płomyk" oraz przedwojennych:... "Dziatwa", "Słonko" i "Poranek". Podczas okupacji współdziałała z grupą "Epoka". Uczestniczyła w Powstaniu Warszawskim.
Wymyśliła znaną telewizyjną audycję "Miś z okienka", do której długo pisała teksty. Jej najbardziej znana książka to Karolcia (1959), przetłumaczona na kilka języków. Ukazała się także część druga pt. Witaj Karolciu!. W 1995 powstał spektakl telewizyjny na jej podstawie. W 2008 roku książka została zekranizowana (reż. Jowita Gondek).
Jej najbardziej znane opowiadanie to opowieść z historii Polski pt. Godzina pąsowej róży (1960), która doczekała się adaptacji filmowej i radiowej. Film zrobił swojego czasu prawdziwą furorę wśród nastolatek, m.in. dlatego, iż grały tam ówczesne sławy polskiego kina – Elżbieta Czyżewska, Lucyna Winnicka, Barbara Ludwiżanka. Na XV MFF dla Dzieci i Młodzieży w Wenecji film otrzymał "Złotego Lwa". Napisała również ,,Szkołę narzeczonych"



32 komentarze :

  1. Ojej, sentymentalnie się zrobiło... Ach te wspomnienia... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja super ukochana książka z dzieciństwa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiałam Karolcie w dzieciństwie, chciałam ostatnio nawet pożyczyć córce w bibliotece, ale nie było.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Karolcię! Ja bym chciała znależć czas, żeby na nowo przeczytać całą serię o mojej ukochanej Ani Shirley;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :D Mimo, że cała seria stoi na półce to czasu brak :/

      Usuń
  5. Chyba wszyscy uwielbiają Karolcię! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O jaaaa, jak dawno to czytałam ^^ Ale bardzo lubiłam przygody Karolci, kontynuację również czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja nigdy o Karolci nie słyszałam. Niestety za moich czasów nie wchodziła chyba do kanonu lektur szkolnych, a szkoda, bo brzmi naprawdę interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za moich czasów to też nie była lektura...

      Usuń
  8. Uwielbiałam tą książkę w dzieciństwie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też z sentymentem wspominam Karolcię i jej czarodziejski niebieski koralik. Chciałam mieć taki sam - czarodziejski, choć może niekoniecznie niebieski :-) Ciekawe, jak Twój synek odbierze przygody Karolci. Mój syn odmówił przeczytania, twierdząc, że to "babska lektura" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też nie raz marzył się niebieski koralik :D

      Usuń
  10. To była jedna z moim ukochanych lektur. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie sądziłam , że napotkam gdzieś recenzję tej książki. To również moja ulubiona lektura przez pierwsze 3 lata podstawówki.

    OdpowiedzUsuń
  12. W dzieciństwie bardzo lubiłam tę książkę, czytałam ją wiele razy :) Miło, że należy do kanonu lektur. Nie miałam pojęcia, że istnieje kontynuacja losów bohaterki!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaraz po Dzieciach z Bullerbyn to moja ulubiona lektura z podstawówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurcze, czemu ja nie znam tej pisarki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz nadrobić, chociażby z potomstwem (jeżeli posiadasz ) :)

      Usuń
  15. przyznam szczerze, że sama chodząc do szkoły nie miałam tej książki w wykazie lektur
    ciekawe, czy moja córka [póki co 4 latka] będzie ją miała jako lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oczywiście czytałam Karolcię dobrych kilka, a może nawet kilkanaście lat temu i bardzo miło wspominam jej przygody. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na pewno pamiętam, że była to także moja lektura w podstawówce. Niestety, w młodości nie kochałam książek tak, jak teraz. I chyba nawet nie dokończyłam jej czytać, czego też zresztą nie jestem pewna. Ale mogę śmiało przyznać, że pomysł z zaczarowanym koralikiem świetnie pobudzał moją wyobraźnię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety nie miałam tej książki jako lektury i nie znam tej pisarki. Trochę żałuję :<

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mam w rodzinie żadnych dzieci w takim wielu szkolnym, więc tym razem raczej spasuje, ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  20. Ehh Karolcia, pamiętam jak bardzo mi się podobała;) A drugą część chyba też czytałam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pamiętam, że nie mogłam przez nią przebrnąć, gdy byłam młodsza. Pewnie dlatego, że to lektura. Już od najmłodszych lat ich nie lubiłam:p

    OdpowiedzUsuń
  22. Sentyment, ale jaki wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobre na prezent dla chrześnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ach, "Karolcia"! :) Uwielbiałam tę książeczkę. To pierwsza powieść autorki, którą przeczytałam. Potem prędko sięgałam po kolejne, a autorka stała się jedną z moich ulubionych dziecinnych pisarek. "Karolcia" mnie zachwyciła i czasem nawet dzisiaj będąc dorosła, łapię się na takiej myśli: "Chciałabym mieć taki niebieski koralik"... :) Nie miałam pojęcia, że książka doczekała się wreszcie ekranizacji. Będę musiała koniecznie ją zobaczyć...

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedyś uciekałam od lektur szkolnych, więc nie poznałam tej książki, muszę yo jednak chyba nadrobić z tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka