Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hercules Poirot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hercules Poirot. Pokaż wszystkie posty

Sophie Hannah "Inicjały zbrodni"

Premiera: 9 wrzesień 2014


Hercules Poirot to sztandarowa postać z kryminałów Agathy Christie. Mały Belg z sumiastym wąsem i szarymi komórkami, które potrafią rozwiązać każdą zagadkę od 1920 roku nieprzerwanie rozpala emocje kolejne już pokolenia czytelników na całym świecie. Za sprawą spadkobierców królowej kryminału i Sophie Hannah, po prawie czterdziestu latach, Hercules Poirot powraca w nowej powieści. Czy autorce współczesnych thrillerów uda się wejść w klimat, atmosferę lat dwudziestych, dystyngowane społeczeństwo pełne przedwojennej kindersztuby? I najważniejsze pytanie czy Poirot pozostanie tym Poirotem znanym i kochanym?

Londyn, końcówka lat dwudziestych ubiegłego wieku. W czwartkowy wieczór do kawiarni, w której Hercules Poirot spożywa kolację wbiega zdenerwowana kobieta. Zachowuje się jakby spotkało ją coś złego lub uciekała przed kimś niebezpiecznym. Ciekawość belgijskiego detektywa bierze górę. Inicjuje rozmowę ze zdenerwowaną dziewczyną. Rozmowa przebiega bardzo chaotycznie i zawiera tyle niewiadomych, że trudno to zrozumieć. Zanim pytania Poirota dosięgają sedna, nieznajoma ponownie ucieka. Tego samego dnia do zaskoczonego Belga dociera wiadomość o trzech morderstwach popełnionych w pobliskim hotelu, który szybko zaczyna łączyć obie sprawy i węszy kolejne zbrodnie.
Partnerem Poirota w rozwiązaniu zagadkowych śmierci Harriet Sippel, Idy Gransbury i Richarda Negusa jest Catchpool, miejscowy policjant Scotland Yardu.  Czy ukończą śledztwo zanim morderca sięgnie po kolejną ofiarę?

Bardzo sobie cenię kryminały Agathy Christie, a Hercules Poirot jest jednym z moich ulubionych postaci literackich. Uwielbiam jego pewność siebie, wszechstronność, drobiazgowość, analityczny umysł, kulturę osobistą i umiejętność naginania swojego postępowania w zależności od sytuacji i celu z zachowaniem zasad savoir- vivru i błyskawicznego przystosowania się do zmiennych wydarzeń. Nawet jego arogancja czy impertynencja była akceptowalna w obliczu jego skuteczności. Poirot Sophie Hannah to lustrzane odbicie tegoż detektywa. Niby taki sam a jednak nieprawdziwy. Być może obraz zniekształcił blask kunsztu i geniuszu królowej kryminału, ciężar sławy znanego bohatera czy wygórowane oczekiwania jego fanów. Sophie Hannah sprawiła, że Hercules Poirot stał się bardziej skryty, zbyt zarozumiały i mocno irytujący. W "Inicjałach zbrodni" trudno mi było polubić mojego ukochanego bohatera...

"W porównaniu do większości ludzi Hercules Poirot nieco inaczej zapatruje się na sens słowa "streścić".  Dla niego każdy detal ma takie samo znaczenie, bez względu na to, czy chodzi o pożar, w którym zginęło trzysta osób, czy o dołeczek na podbródku dziecka."

Zagadka kryminalna zbudowana na podobnych zasadach, jakie stosowała Agatha Christie- wielka zbrodnia, przyziemne motywy i pospolici mordercy- tylko mocno rozbudowana. Sophie Hannah namnożyła poszlaki, motywy, postaci drugoplanowych, możliwości rozwiązań.
Moim zdaniem autorka nie odnalazła się w przedziale czasowym zawartym w powieści. Nie poradziła sobie z przedstawieniem zachowań, sytuacji, języka, które były zbyt nowoczesne i  krzykliwe.

"Inicjałów zbrodni" próbowałam nie oceniać tylko przez pryzmat ducha wielkiej autorki kryminałów- Agathy Christie, choć wszystkie znaki na niebie i ziemi sugerują taką ocenę (choćby napisane ogromną czcionką nazwisko nieżyjącej pisarki i o wiele mniejszą rzeczywistą matkę tej książki). Jako powieść detektywistyczna, kryminał retro całkiem poprawna. Intrygująca, ciekawa i dająca możliwość zaczytania się w niej. Czytelnik, który podejdzie do niej obiektywnie lub nie znający literackiej spuścizny Agathy Christie ma szansę na chwilę porządnej rozrywki.





Sophie Hannah "Inicjały zbrodni", tł. , Wydawnictwo Literackie, Kraków 2014




Książkę miałam przyjemność przeczytać dzięki uprzejmości Pana Sebastiana reprezentującego Wydawnictwo Literackie :))) Dziękuję za okazane zaufanie :)



źródło: http://ceskasoda.deviantart.com/art/Hercule-Poirot-94441259




Czytaj dalej...

Agatha Christie "Kurtyna"


W obliczu zbliżającej się premiery nowych przygód Herculesa Poirota, postanowiłam przypomnieć sobie twórczość Agathy Christie. Mam w domu kilka jej kryminałów więc nie musiałam za bardzo wysilać się w zdobyciu książki. Problem narodził się później. Nie wiedziałam, którą powieść wybrać :)))) Zdecydowałam się na "Kurtynę", ostatnie dzieło autorki wydane już po jej śmierci.

Stary, schorowany, unieruchomiony artretyzmem Hercules Poirot wypoczywa w wiejskiej posiadłości w Styles w hrabstwie Essex w Anglii. Listownie wzywa do siebie  wiernego przyjaciela Artura Hastingsa, który niezwłocznie stawia się u jego boku. Szybko przekonuje się, że pobyt Poirot w Styles nie wynika jedynie z chęci podreperowania zdrowia. Słynny detektyw tropi niezwykłego zbrodniarza, który podróżuje po całej wyspie i zostawia za sobą śmierć i cierpienie. Podejrzewa, ze ów morderca przebywa w tym samym pensjonacie i poluje na kolejna ofiarę. Poirot zna jego nazwisko, nie wie tylko kto ma umrzeć. Ze względu na postępującą chorobę nie może sam rozwikłać tej zagadki. Zadaniem Hastingsa jest zastąpić jego oczy i uszy. Czy zdążą uprzedzić kroki mordercy?

Jak dobrze było ponownie wejść w poukładany świat Agathy Christie i delektować się kunsztem jej umysłu i pióra. Mój ukochany Poirot choć stary, schorowany i poruszający się jedynie na wózku inwalidzkim nie zatracił bystrości umysłu, ostrego języka, arogancji i cynizmu. Jego słabość nie może stanąć pomiędzy mordercą a sprawiedliwością. Dopóki szare komórki działają bez zarzutu, musi tropić zbrodnię. Hastings za to jak zawsze łatwowierny, naiwny, porywczy i wierny swojemu przyjacielowi- idealny konstans dla Poirota.

Agatha Christie po raz kolejny skonstruowała zbrodnię oparłszy ją na ludzkich namiętnościach, które gubią w obliczu niezrozumiałych czynów czy słów wyrwanych z kontekstu. "Kurtyna" obfituje w postacie, które mogłyby mieć wiarygodny motyw do popełnienia przestępstwa i ofiary, których śmierć mogłaby być wybawieniem. Sprawcą może być mężczyzna poniżany przez żonę; niewierny małżonek, którego prowokuje młoda kochanka; schorowana kobieta, której brakuje namiętności w związku; dziewczyna, która uważa, że prawo do życia mają tylko jednostki zdrowe, twórcze, aktywne; ojciec, który obawia się zawodu miłosnego swojej córki...  Poirot i Hastings przeprowadzają nas przez wszystkie możliwe kombinacje i każda z nich wydaje się być właśnie tym pasującym do poszukiwanego wzorca. Jednak niech Was nie zwiedzie ta łatwość wytłumaczenia poszczególnych poszlak, skazówek, informacji. I tak nie odgadniecie kto jest sprawcą i jaki miał cel. Puenta, wyjaśnienie intrygi okazuje się proste i doskonale współgrające z napisaną historią.

"Kurtyna" jest ostatnią powieścią Agathy Christie i ukoronowaniem jej twórczości. Jest również doskonałym zamknięciem pracy detektywistycznej Herculesa Poirot, który rozwinął i zakończył swój talent w posiadłości w Styles.





Agatha Christie "Kurtyna", tł. Anna Szeryńska, Czytelnik, Warszawa 1978




Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka