Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

1522271

piątek, 30 września 2011

"Przemiana" Jodi Picoult


Uwielbiam Jodi Picoult za to, że potrafi w sposób prosty, nieskomplikowany ukazać wszystkie ludzkie słabości, uczucia, charakter. Książki tej autorki wciągają już od pierwszej strony i nie sposób jest ją odłożyć na później. Jodi Picoult zmusza do refleksji i do zastanowienia się nad problemem jeszcze długo po skończeniu lektury. Za to bardzo podziwiam autorkę i życzę dalszego, udanego powieściopisarstwa.
Dlatego z przyjemnością sięgnęłam po powieść "Jesień cudów". Już po kilku stronach poczułam się zawiedziona, zdradzona i oszukana. Wątki poruszone w książce, głowni bohaterowie aż za bardzo przypominały mi inną powieść a mianowicie "Zieloną Milę" Stephena Kinga.
W obu książkach jednym z głównych bohaterów jest mężczyzna oskarżony o popełnienie poważnego przestępstwa związanego ze skrzywdzeniem dzieci. W obu przestępca siedzi w więzieniu i przechodzi przemianę. Bohaterowie w obu przypadkach potrafią leczyć dotykiem a w swojej więziennej celi trzymają znalezione zwierzątka które wcześniej wskrzesili z zmarłych.
Bardzo mnie to zabolało i  książkę Jodi Picoult odłożyłam na półkę. Nie doczytałam jej do końca. Nie chciałam aby dodatkowe podobieństwa, które mogłyby się jeszcze pojawić, odebrały mi cały szacunek do ukochanej pisarki. Przez pewien czas czułam się urażona i byłam obrażona Na Jodi Picoult. Długo jednak w tym stanie nie mogłam wytrzymać tym bardziej, że na rynku pojawiła się kolejna książka autorki.
"Jesień cudów" uświadomiła mi, że każdy jest tylko człowiekiem. Każdy może popełniać błędy. Jodi Picoult nie jest wyjątkiem. Może sama kiedyś czytała "Zieloną Milę"  i była pod takim samym wrażeniem co ja. Zauroczona powieścią nieświadomie stworzyła podobne dzieło.
W tej chwili Jodi Picoult dalej jest moja ulubieńcami na każdą jej kolejną powieść czekam z utęsknieniem. Kupuję jeszcze "ciepłe" i zasiadam do lektury aby cieszyć oko i umysł jej literackim kunsztem. Mimo tej jedynej wpadki gorąco polecam książki Jodi Picoult.

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka