Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

CzaroMarownik 2013

Powolnymi krokami zbliża się koniec roku. To co stare idzie w zapomnienie a z nadzieją wyczekujemy nowego. Nadszedł więc czas aby rozejrzeć się w propozycjach kalendarzy na rok 2013. Z uprzejmości wydawnictwa Illuminatio mogłam zapoznać się z CzaroMarownikiem. A Wam chcę przedstawić swoją opinię i spostrzeżenia.

Bardzo spodobała mi się nazwa kalendarza-  CzaroMarownik. Tytuł jest chwytliwy i przykuwa uwagę. Przywodzi mi na myśl jakiś stary sekretnik czy owiane tajemnicą wiekowe zapiski prababki.
Okładka kalendarza idealnie komponuje się z nazwą i przyciąga wzrok. Wizualnie niczego jej nie brakuje. Jest księżyc, gwiazdy, jest magicznie. Myślę, że okładka powinna mieć twardszą oprawę, by podczas użytkowania zbyt szybko się nie zniszczyła.
Format kalendarza to A5 a więc jest wielkości przeciętnego zeszytu i zmieści się do plecaka czy do większości damskich torebek. CzaroMarownik ma formę kołonotatnika, co uwielbiam. Poza tym ułatwia to korzystanie z kalendarza i mamy pewność, że w każdej sytuacji będzie wyglądał zgrabnie i schludnie.

Nadszedł czas by zajrzeć do środka...

Czytelnika wita słowo od właściciela wydawnictwa Illuminatio. Uważam to za bardzo miły gest, przejaw szacunku do nabywcy, nowego właściciela CzaroMarownika. Dowiemy się z niego jak powstał kalendarz, dlaczego i co w nim znajdziemy.
CzaroMarownik składa się z dwóch części. Pierwsza z nich to mini poradnik, który jest takim vademecum z najważniejszych dziedzin białej magii.  Dowiemy się jak korzystać z amuletów i talizmanów, jak nawiązać kontakt z aniołami, jak wykorzystać moc emocji i pozytywnego myślenia w samouzdrawianiu, jak moc natury wpływa na urodę, kilka sposobów na eko- życie, przepisy kulinarne zgodne z zasadami Pięciu Przemian i co to jest Mindfulness- sztuka świadomego życia.  Poznamy również chińskie znaki zodiaku i roczny horoskop. CzaroMarownik jest naszym przewodnikiem i nauczycielem po magicznej sztuce z użyciem świec, kolorów, objaśnia nam znaczenie i siłę płynącą z faz księżyca i ziół. Podpowiada jak z sukcesem wzmocnić i uaktywnić obronę psychiczną.

Druga część to tradycyjny kalendarz z tygodniowym podziałem na rozkładówce. Wyszczególnione są w nim wszystkie najważniejsze święta katolickie, święta narodowe oraz te, które ja nazywam świeckimi, typu dzień babci i dziadka,  dzień przytulania, walentynki, dzień urody. Dodatkowo znajdziemy magiczne wskazówki, ciekawostki i informacje dotyczące świąt czy innych ważnych dni wypadających w danym tygodniu.
Dla tych co interesują się horoskopami, wygodne oznaczenia kiedy, w jakich dniach Księżyc i Słońce wchodzą w kolejne znaki zodiaku. 

Podsumowując, CzaroMarownik wypadł korzystnie i oceniam go pozytywnie. Ciesze się, że w 2013 roku będę mogła korzystać z tego magicznego kalendarza.



5+/6


CzaroMarownik 2013, ISBN: 978-83-62476-53-4


Za kalendarz bardzo dziękuję Pani Dominice z wydawnictwa Illuminatio :)



24 komentarze :

  1. Jeszcze przed chwilą czytałam twój komentarz pod postem Miłośniczki Książek, a już widzę recenzję.
    Ja niestety już kupiłam sobie kalendarz, ale mimo wszystko nie wiem czy bym go kupiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak nam się zgrało z recenzjami CzaroMarownika :P

      Usuń
  2. Pierwsze wrażenie jest pozytywne, ale jednak kiedy wirtualnie go pooglądałam, nie przypadł mi do gustu, poza tym, jak gdzieś przeczytałam ma on miękką oprawą, a to oznacza, że mojej torebce umarłby śmiercią naturalną. Nie zmienia to jednak faktu, że kalendarz wygląda bardzo urokliwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, okładka miękka...To jedyny minus wg mnie...

      Usuń
  3. Wygląda bardzo ciekawie. Pewnie gdybym nie miała dużych wymagań, to bym go kupiła. Ale potrzebuję solidnego kalendarza, w twardej oprawie, z dużą ilością miejsca na zapisanie uwag itd. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie CzaroMarownik raczej się nie sprawdzi...

      Usuń
  4. Ja już kalendarz mam. Z resztą nie wiem, czy bym go sobie kupiła, bo uwielbiam mieć dużo miejsca do pisania, a w nim raczej nie ma go za wiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalendarz ma format A5 (tak jak zeszyt), więc miejsca nie jest aż tak bardzo mało:)

      Usuń
  5. Mam go :) Zresztą wiesz :)
    Podobnie oceniłyśmy kalendarz, choć mi w nim nieco więcej brakuje. Ale to już subiektywne potrzeby :) Ogólnie jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny kalendarz. Od razu przykuwa uwagę. Rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przygarnęłabym sobie taki CzaroMarownik :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe ile taki kalendarz kosztuje. Spodobał mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalendarz kosztuje 29,90 zł, ale w sklepach internetowych (np. TaniaKsiazka.pl) można go kupić z rabatem:)

      Usuń
  9. Wspaniały! W ostatni weekend spędziłam godzinę w Empiku na poszukiwaniu kalendarza...ale w końcu każdy wydał mi się "takisę". Juź pogodziłam się z myślą o kalendarzu z marketu- bo ja musze mieć duży i książkowy kalendarz...a tu taka niespodzianka:) poszukam przy najbliższej okazji:) Nietypowy...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi się bardzo on podoba, a kalendarz naprawdę by się przydał, bo ja jestem strasznie zapominalska :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Okładka śliczna, taka magiczna :) Zdecydowanie ucieszyłabym się z niego, zatem będę musiała się za nim rozejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też go chcę!!! jest po prostu prześliczny!

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja już go sobie zażyczyłam na Mikołajki:) Też wolałabym, żeby miał więcej miejsca na zapiski, ale przekonuje mnie jego czaro-marowność:)
    Pozdrawiam, Ewa

    OdpowiedzUsuń
  14. Kalendarz fajnie się prezentuje. Cieszę się że pokazałaś również jak wygląda w środku - bo wtedy łatwiej ocenić czy spełni nasze oczekiwania. Może bym się skusiła gdyby nie marzył mi się w tym roku kalendarz pani Wojciechowskiej. Co prawda na żywo jeszcze nie widzialam ale chcę i to bardzo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie, nie... Zupełnie nie dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy pomysł na kalendarz, nietuzinkowy i ładnie się prezentuje :) Aż się zaczęłam zastanawiać, czy się w niego nie zaopatrzyć na nowy rok ;) Zawsze mam problem z wybraniem czegoś ładnego, niedrogiego i niedużego, co nie przeciążałoby mojej z reguły i tak sporo ważącej torby (książka przecież zawsze musi być pod ręką, nigdy nie wiadomo, kiedy znajdzie się czas na czytanie ;) )...
    Muszę częściej do Ciebie zaglądać :)
    Pozdrawiam jesiennie! (chociaż śnieg topi się za oknem..)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka