Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

"Pamiętnik niewolnicy i świętej" Bakhita

Wydawnictwo: Promic wydawnictwo Księży Marianów
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-7502-284-1
Stron: 94
Wymiary: 110x180
Moja ocena: 4+/6


"Pamiętnik niewolnicy i świętej" to opowieść o Bakhicie. Urodziła się w 1869 r. w niewielkiej wiosce Olgossa, leżącej w prowincji Darfur w zachodnim Sudanie. Została porwana przez handlarzy niewolnikami, z rodzinnej wioski, kiedy miała ok. 8-9 lat. Razem z innymi niewolnikami wyrusza w podróż w nieznane, przez Afrykę, pieszo i boso aby usługiwać bogatym ludziom. Wiedzie pełne bólu, nienawiści i samotności życie. Dopiero w Katechumenacie kierowanym przez Kanosjanki (Zgromadzenie Sióstr Córek Miłości Służebnic Ubogich św. Magdaleny z Canossy) w 1888r. odkrywa Boga i powołanie by zostać jedną z sióstr. Przyjmuje wiarę katolicką, wstępuje do Zgromadzenia Kanosjanek. Przez ponad 50 lat życia zakonnego pełniła m.in. funkcję kucharki, szwaczki i furtianki. Ze względu na żywą wiarę Bakhity, na zażyłą więź z Bogiem, w ostatnich latach swojego życia została obdarzona darem prorokowania. Dowodzą tego liczne świadectwa ludzi, którym pomogła Bakhita.
Zmarła w 1947 r. 17 maja 1992 została beatyfikowana przez papieża Jana Pawła II a 1 października 2000 r. została ogłoszona świetą. 


Książeczka liczy sobie 94 strony, które przeczytałam w godzinę. Była to najmilej spędzona godzina ostatnich dni.
Czytając o Bakhicie mogłam kolejny raz zaobserwować jaki człowiek potrafi być zły. I mimo swojej zewnętrznej urody , jaka ma czarna duszę. Bakhita musiała znosić bicie, nieustające cierpienie, wszelkiego rodzaju niedogodności, szykany i obelgi tylko dlatego, że miała ciemna skórę. Została wyrwana z domu rodzinnego, odseparowana od matki i rodzeństwa. Sprzedana i już jako mała dziewczynka musiała pracować na swoje utrzymanie- kąt do spania i dwa marne posiłki dziennie- za ciężką pracę bez wytchnienia. Teraz potępiamy wyzyskiwanie dzieci, niewolnictwo, segregację rasową, rasizm ale były czasy kiedy to wszystko było na porządku dziennym. Kiedy ilość niewolników stanowiła o bogactwie i wysokim statusie właściciela- "Pana". Nikogo to nie dziwiło. Bakhita mimo przeciwności losu była silna, nie poddała się. Zmieniła swoje życie. Uwierzyła. Zaufała. Pokochała. 


Lubię czytać o ludziach, którzy z ciężkich prób wychodzą zwycięsko, którzy potrafią odnaleźć swoja przystań. Bakhita była bardzo skromna. Nikogo nie potępiała wręcz starała się znaleźć w każdym coś dobrego, usprawiedliwiała ich złe uczynki, tłumacząc ich np. niewiedzą. Nigdy nie uskarżała się na swoje życie. Dziękowała porywaczom bo dzięki nim trafiła do zakonu, została siostrą i poznała Boga. Nie afiszowała się ze swoją wiarą, nie narzucała jej innym. Była życzliwa, miła i pomocna dla każdego. Była wesołą kobietą, czego dowodzą anegdoty zawarte w ostatnim rozdziale książki. Moja ulubiona:
"Pewna siostra, zderzywszy się z Afrykanką w środku nocy w ciemnym klasztornym korytarzu, rzuciła:
- Jest siostra taka czarna, że jej nie zauważyłam!
- W takich ciemnościach siostra także nie jest biała.
I obie się roześmiały". 

 
Gdyby było więcej ludzi takich jak Bakhita świat byłby piękny. 




Za książkę bardzo dziękuję pani Annie z wydawnictwa Promic


 

7 komentarzy :

  1. Z tego o napisałaś wydaje mi się, że warto sięgnąć po tą książkę, brakuję mi właśnie takich tekstów.

    OdpowiedzUsuń
  2. wiesz, spadłaś mi z nieba, tydzień temu na kazaniu ksiądz wlasnie opowiadal jej historię, akurat było jej święto...i strasznie chciałam poznać tę historie bliżej, ale zapomniałam jak miała na imię....teraz juz wiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że nieświadomie Ci pomogłam :D

      Usuń
  3. Ta książka jak widzę niesie głębię duchową. Chętnie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę że to wartościowa książka i chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka nie dale mnie, ale może mojej mamie się spodoba.:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tematyka jest intrygująca, więc myślę, że cała książka również przypadnie mi do gustu. Z ciekawości w wolnej chwili przeczytam, jak nadarzy się okazja.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka