Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Piętno Pielgrzyma. Zbuntowani, Janusz Lasgórski



Przede mną trudne zadanie. Do napisania tej opinii podchodzę jak pies do jeża i trwa to już kilkanaście dni... A i tak mam w głowie pustkę, w sercu strach... Jak mówi klasyk, twardym trzeba być, a nie miętkim... ;)


Dwoje młodych uciekinierów Maks i Kleo, wyjętych spod prawa ukrywa się w jaskiniach służących za bazę Andera Sandora buntownika, który dość ma już manipulacji i inwigilacji władz. Grozi im ogromne niebezpieczeństwo, ale w chaosie nagonki, strachu i paniki odkrywają artefakty z przeszłości, nieznanej cywilizacji, która pośrednio ma wpływ na ich przyszłość.

Bardzo spodobał mi się zarys fabuły i tajemnicza okładka. Jako że lubię fantastykę z ogromnym zainteresowaniem sięgnęłam po książkę. Nie wszystko pozwoliło mi rozkoszować się lekturą i łatwym zanurzeniu się w w fale wyobraźni. Pomysł Janusza Lasgórskiego jest intrygujący, posiadający spory potencjał. Bezprawie, bezduszność, okrucieństwo i ogromna megalomania władzy sprawia, że upada świat, który znamy. Rozpoczyna się polowanie, zastraszanie i zmuszanie do poddaństwa w każdej dziedzinie życia. Coś Wam to przypomina? Autor idealnie oddaje nastroje współczesnego świata i podaje w zwątpienie mechanizmy nim rządzące ku roztropności i rozwadze. Niestety nie udało się sprzedać swojej idei tak, jak na to zasłużyła. Bardzo nużyły mi opisy towarzyszące każdemu wydarzeniu, czasem tak oczywiste, że budziły moją irytację. Nie podobały mi się również przemyślenia bohaterów, które czasem kłóciły się z tym co mówili i jak się zachowywali, przez co odjęło im to wiarygodności.

Mimo postępu lektury, wydarzeń choć brutalnych i pozornie popychających akcję do przodu, myślałam że stoję w miejscu, a zdobyte informacje tylko kumulowały się w głowie, ale nie dawały żadnych wniosków i wiedzy na temat co tak naprawdę się wydarzyło i do czego wszystko zmierza. Poznajemy trzy całkiem odrębne historie, które niby się zazębiają ale tak, że zgrzyta i lecą iskry. Po skończonej lekturze w dalszym ciągu nie wiem o co w tym wszystkim chodzi...

O bohaterach też nie za dużo mogę powiedzieć. Mogę wymienić ich cechy, opisać wygląd ale nie mogę przyznać, że obdarzyłam ich sympatią. Ich zachowanie często mnie dziwiło i zaskakiwało, ale w tym gorszym znaczeniu :( 

Piętno pielgrzyma. Zbuntowani to fantastyka naukowa ze sporą dawką rozważań filozoficzno- etycznych. Być może tu leży mój problem, może to nie jest moja bajka. Może to nie ten czas i miejsce... Czytając w sieci pozytywne opinie o książce, wierzę że Janusz Lasgórski znajdzie fanów dla swojej twórczości, czego życzę Mu z całego serca. 






Piętno Pielgrzyma. Zbuntowani, Janusz Lasgórski, Javiko




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka