Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Co mi zrobisz jak mnie złapiesz


Miranda jest córką burmistrza. Mierzi ją ograniczenie swobody związane z tak wysokim stanowiskiem, tym bardziej że dotyka ją to osobiście. Ojciec bardzo dba o bezpieczeństwo swojej jedynaczki. Zatrudnia wykwalifikowanych ochroniarzy. Jednak Miranda nie tak łatwo chce poddać się woli ojca. Każdemu po kolei tak zachodzi za skórę, że dobrowolnie rezygnują z pracy. Kolejnym bodyguardem jest Tyler. Doskonale wyszkolony i niesamowicie przystojny. Miranda po raz kolejny próbuje swoich sztuczek. Czy tak samo łatwo pordzi sobie z osiłkiem na usługach ojca? A może jego szorstka i tajemnicza natura zaintryguje ją na dłużej?

Gdy tylko zaczęłam lekturę książki od razu skojarzyła mi się pewna amerykańska produkcja, w której córka prezydenta próbuje obejść zakazy i umyka przed swoimi ochroniarzami :) Ten motyw był wykorzystywany niejednokrotnie ale zawsze pozwalał na udaną rozrywkę. Z tą książką było podobnie.

Miranda jest bardzo pomysłowa i umie postawić na swoim. Nie lubi ograniczeń, a osobista ochrona utrudnia jej codzienną egzystencję. Mylnie sądzi, że rodzice próbują ją kontrolować i nie mają do niej zaufania. Jednak prawdziwe powody tej nadzwyczajnej ochrony mają swoje uzasadnienie. Tyler z kolei jest bardzo kompetentny i nie daje się wywieść w pole. Za każdym razem szybko namierza swoją zgubę, czym doprowadza Mirandę do szału.
Jak się pewnie domyślacie tych dwoje połaczy gorące uczucie :)

"Kto się śmieje ostatni" jest przewidywalna i łatwa do rozszyfrowania. Spodziewałam się tego więc nie czułam się rozczarowana. Książka Trish Wylie przeniosła mnie w czasie kiedy to jako nastolatka, zaczytywałam się w Harlequinach. Jest lekko, ekscytująco, zabawnie i sentymentalnie...


Podsumowanie

Plusy:
- obraz życia ludzi będących na świeczniku
- zabawna główna bohaterka i czarujący bohater
- krótka forma
- łatwa w odbiorze
- dowcipna i lekka
- wyrazista okładka
- format idealnie mieszczący się w damskiej torebce

Minusy:
- powielanie schematów
- zbyt powierzchowna

Jednym zdaniem:
Rozrywka i nuta ekscytacji podana w bardzo lekkostrawnej formie.


Trish Wylie "Kto się śmieje ostatni", tł. Małgorzata Zipper, Harlequin/Mira, Warszawa 2013



4+/6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Moniki reprezentującej wydawnictwo Harlequin/Mira :))) Dziękuję za zaufanie :)

19 komentarzy :

  1. Może i schematyczna, ale przyjemnie się czyta :) Mnie też skojarzyła się z filmem o córce prezydenta (a nawet dwoma filmami ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie spodziewałam się po niej wiele, bo wiem, jak wyglądają dzisiejsze romanse. Dlatego może tak pozytywnie mnie zaskoczyła i dostarczyła mi bardzo przyjemnej lektury, relaksu i rozrywki, czego od czasu do czasu mi potrzeba ;) Nie było to dzieło literackie, ale totalna klapa też nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nasunęło mi się podobne skojarzenie. O książce słyszałam, ale na razie sobie odpuszczę jej czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. w sumie tak sobie pomyślałam, że spróbuję sięgnąć jak będę miała ochotę na coś lekkiego i niewymagającego myślenia;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka wydaje się być idealna na wakacje :) Zwłaszcza, na panujące upały. Sama kilka lat temu oglądałam non stop "Córkę prezydenta" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i bardzo mile wspominam. teraz mam w planach 3 i 4 tom tej serii, który leży już na półce i czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie powierzchowne książki też czasami trzeba przeczytać, żeby się odstresować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam ochoty na tę książkę, dlatego nie sięgnę po nią na pewno. Niestety nie znalazłam w niej nic co zachęciłoby mnie do lektury.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta seria to zupełnie nie moja bajka :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobre czytadło na letnie dni.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam i bardzo polubiłam tę serię, mimo przewidywalności to i tak fajnie się czyta.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobra lektura na leniwe popołudnie :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię takie książki, z pewnością przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  14. Owszem, książka nie jest zbyt zaskakująca i odkrywcza, ale to całkiem niezłe czytadło na letnie popołudnia. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie lubię takich przewidywalnych książek, więc sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ach, ja wreszcie muszę skończyć tę króciutką książeczkę, najwyższa pora!

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam taki czas gdy zaczytywałam się w tego typu książkach. Teraz szukam chyba czegoś innego, chociaż od czasu do czasu zdarza mi się sięgnąć po taką lekką, niewymagającą lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przyjemnie mi się ją czytało. Lekka i niezobowiązująca lektura:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam. Całkiem przyjemna lektura na miłe spędzenie wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka