Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Życie jest jak pączek z dżemem

Jeszcze nie przebrzmiał śmiech i pamięć o "Wystrzałowej dziewiątce", a już pojawiła się kolejna część przygód przebojowej dziewczyny z Jersey. Z szaleńczym entuzjazmem w oczach i ruchach (czyt. tańczyła z książką w objęciach przy lekkim przerażeniu obserwującej rodziny) czym prędzej zabrałam się do lektury.

Tom rozpoczyna głęboka myśl, która przebija kultową już bombonierkę Forresta Gumpa: "Moim zdaniem życie jest jak pączek z dżemem. Nie dowiesz się, jakie tak naprawdę jest, póki się w nie nie wgryziesz i uznasz, że właściwie bardzo ci smakuje." Czemu o tym wspominam? Bo Stephanie życie bardzo smakuje i stara się czerpać z niego maksimum przyjemności. Niestety na to życie nastaje wynajęty kiler o wdzięcznej ksywie Złomiarz i najgroźniejszy gang uliczny Grajdoła- Zabójcy. A wszystko zaczęło się od banalnego wypadu na lunch, a potem ruszyła lawina niefortunnych zdarzeń: przebita opona w rowerze, rozpoznana twarz groźnego przestępcy- Czerwonego Diabła, koktajl Mołotowa, palący się samochód, strzelanina a im dalej w las, tym jest jeszcze gorzej. Stephanie jest zmuszona ukrywać się. W tym celu najlepiej sprawdziłaby się jaskinia Batmana czyli tajemnicze i niedostępne mieszkanie Komandosa. Steph przypadkiem udaje się je zlokalizować i korzysta z niego pod nieobecność oraz niewiedzę właściciela. Jednak codzienność bez odpowiedniej porcji wrażeń i dziwnych indywiduów,których musi doprowadzać do aresztu, nie przypada jej do gustu. Mimo próśb i gróźb Morellego w dalszym ciągu wykonuje obowiązki łowczyni nagród i wystawia się na niebezpieczeństwo.

 "- Tu nie chodzi o równouprawnienie kobiet. To kwestia osobista. Chcę żebyś wspierał mnie w moim wyborze kariery zawodowej.
- Ty nie masz żadnej kariery- zaprotestował Joe- Ty masz misję samobójczą. Większość kobiet stara się unikać zabójców i gwałcicieli. A ja mam dziewczynę, która chodzi i stara się ich znaleźć. A jakby mordercy i gwałciciele nie wystarczali, to teraz jeszcze wkurwiłaś cały gang."

Uwielbiam sposób kreowania postaci i sytuacji przez Janet Evanovich. Kobieta ma naprawdę bardzo bujną wyobraźnię. Choć bohaterowie są mocno przerysowani, momentami groteskowi i często wydaje mi się, że pochodzą z Marsa, to jednocześnie idealnie pasują do konwencji całego cyklu, rozbawiając przy tym do łez. W "Dziesięciu kawałkach" poznamy zupełnie nowe osobliwości: uzależnioną od chipsów Carol, nieobliczalnego gangstera Antona i byłego gitarzystę rockowego zespołu tranwestytów Sally' ego, którzy nieźle namieszają w życiu Steph. Starzy i dobrze znani nam bohaterowie też nie spuszczają z tonu. Prym wiedzie babcia Mazurowa, która ma dość ckliwych wyznań miłosnych oraz przygotowań do ślubu starszej wnuczki- Valerie. Dlatego szuka odskoczni. Codzienność łowcy nagród tak ekscytuje staruszkę, że próbuje towarzyszyć Stephanie na każdym kroku. Ekscentryczna babcia ma wiele wigoru, a jej życiowe mądrości zaskakują. Mocno kontrastowe cechy- kruchość wieku, niepozorna postura, niewyparzony język oraz ogromna chęć testowania swoich możliwości w ekstremalnej skali, przysparza tej postaci szerokie grono wiernych fanów.
Z kolei to, co przydarza się Stephanie to kumulacja wszelkich plag, w tym egipskich. Zgadzam się, że są nieprawdopodobne i w realnym życiu raczej się nie przydarzają, ale to właśnie one wyróżniają bohaterkę i to właśnie dla nich chcę czytać te książki.

Z każdym kolejnym tomem zastanawiam się, co jeszcze skrywa płodny umysł Janet Evanovich. Czym mnie zaskoczy? I jak się jej udaje utrzymywać poziom dobrego, smacznego humoru czy surrealistycznych przygód Stephanie. Autorka już nie raz udowodniła, że ma tyle dystansu do siebie, do ludzi, do otaczającej nas rzeczywistości, że może pozwolić sobie na zabawę słowem, przestrzenią i formą. W jej wykonaniu niby banalne połączenie lekkiej sensacji, gorących wątków miłosnych i naprawdę zabawnej komedii, nie tylko nie nuży, ale zmienia się w fenomenalną, uzależniającą rozrywkę. Ja niczym nałogowiec na głodzie z drżeniem rąk oczekuję kolejnych książek Janet Evanovich i po cichu marzę, że seria o łowczyni nagród nigdy się nie skończy :)




Janet Evanovich "Dziesięć kawałków", tł. Dominika Repeczko, Fabryka Słów, Lublin 2014



1. Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy
2. Po drugie dla kasy
3. Po trzecie dla zasady- recenzja
4. Zaliczyć czwórkę
5. Przybić piątkę
6. Po szóste nie odpuszczaj- recenzja
7. Szczęśliwa siódemka
8. Ósemka wygrywa 
9. Wystrzałowa dziewiątka- recenzja
10. Dziesięć kawałków






28 komentarzy :

  1. Ależ jestem zacofana, nie czytałam żadnej książki z serii, muszę nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko Ty.
      O dziwo, ta seria mnie naprawdę zainteresowała. Mam nadzieję ją kiedyś przeczytać.

      Usuń
    2. Idealnie rozrywkowa książka. Zapewnia kilogramy śmiechu :)

      Usuń
  2. Czytałam mnóstwo recenzji książek z tej serii - niestety, z samą książką nie miałam do czynienia, a muszę przyznać, że coraz bardziej jestem zainteresowana tymi pozycjami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka nie należy do tych wymagających a czyta się ją lekko i z uśmiechem na twarzy- przez cały czas :)

      Usuń
  3. Za dużo tomów ma ta seria, więc raczej na chwilę obecną nie dam rady się za nią zabrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam na przyszłość...Na wolną chwilę...

      Usuń
  4. Nie znam tej serii, coś mnie ominęło :) teraz już wiem do czego sie zabrać kiedy wyczerpią się zapasy :D Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam dwie książki z tej serii i planuję nadrobić zaległości w wakacje:) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WIem, że obie Ci się podobały, zatem kolejne z pewnością Cię nie rozczarują :)

      Usuń
  6. Muszę wreszcie sięgnąć po tę serię

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze żadnej części z tej serii. Będę musiała nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym poznać Twoją opinię o tych książkach.

      Usuń
  8. Posiadanie całej serii jest moim marzeniem :) Wreszcie dostałam swój upragniony pierwszy tom i jeśli reszta jest tak samo genialna (a po Twojej opinii widzę, że tak) to będę mieć wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda na swój sposób jest idealna :)

      Usuń
  9. Kurczę, nie czytałam jeszcze żadnej części, ale mam nadzieję, że w wakacje uda mi się przeczytać choć kilka, fajnie, że jest tyle części:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze tak bardzo je polecasz. Muszę przeczytać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to chyba się nie zmieni. Książki zapewniają mi tak dużo rozrywki, że nic tylko je polecać i zarażać humorem :)

      Usuń
  11. Nie znam jeszcze tej serii a widzę że warto ja poznać, bo naczytałam się dużo dobrego o tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janet Evanovich i jej bohaterka wnoszą tylko pozytywną energię :)

      Usuń
  12. Cały cykl o Śliweczce jeszcze przede mną, ale pierwszy tom ma już na półce, więc może wkrótce poznam fenomen tych powieści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że odkryjesz a jednocześnie głęboko się ubawisz, do bólu brzucha :)

      Usuń
  13. Bardzo podoba mi się porównanie życia do pączków z dżemem. :) Muszę w końcu sięgnąć po pierwszą część.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich cytatów i "mądrości" Stephanie jest w książkach wiele. Mój nowy cykl Stephanie Plum w cytatach odkrywa je przed czytelnikami bloga :))))

      Usuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka