Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Patronat // Córki smoka, William Andrews // Heroiczna walka o godność


Heroiczna walka o godność


Przeczytałam już wiele książek o tematyce II wojny światowej, zarówno literatury faktu, wspomnień, pamiętników, jak i powieści inspirowanych prawdziwymi wydarzeniami. Okrucieństwo, bestialstwo tamtych czasów jest mi dobrze znane i raczej nic mnie już nie zaskoczy. Martwi mnie jedynie, że w tych publikacjach pomijana jest przemoc seksualna najeźdźcy, okupanta, a wręcz mogę powiedzieć, że jest  w dalszym ciągu dość niewygodnym tematem tabu. Kobiet, które zostały w ten sposób skrzywdzone i wykorzystane, było tysiące, a ich cierpienie pomijane, nieopowiedziane jest po stokroć boleśniejsze. 

William Andrews w swojej powieści „Córki smoka” przerwał zmowę milczenia i odsłonił brutalniejszą stronę wojny, bo dotyczącą cywilów, młodych dziewcząt, które musiały doświadczyć siły, okrucieństwa i sadyzmu żołnierzy zmuszających je do upokarzającej uległości. 

Anna jest Koreanką adoptowaną przez amerykańskie małżeństwo. Jej życie ułożyło się harmonijnie i szczęśliwie. Kiedy umarła jej adopcyjna mama, dziewczynę zaczęły interesować jej azjatyckie korzenie. Wyrusza w podróż na odległy kontynent, by poznać swoich krewnych. Niestety, dowiaduje się, że jej biologiczna matka także nie żyje. Wydaje się, że jej wyprawa poszła na marne, ale pojawia się tajemnicza staruszka, która całkowicie zmieni jej przyszłość.

Przeszłość, nasze pochodzenie, związki rodzinne, doświadczenia składają się na to, kim jesteśmy i jak postrzegamy świat. Do śmierci swojej ukochanej, adopcyjnej mamy, Anna uważała, że jej życie jest pełne, spełnione i szczęśliwe. Nie interesowało ją odległe wydarzenia i nie poświęcała im żadnej myśli. Śmierć zmienia wszystko. Stała się punktem wyjściowym, początkiem i końcem oraz źródłem pytań, które mnożą się w zaskakującym tempie. Nagle ważna staje się przeszłość i korzenie, które ją kształtują. Anna koniecznie chce poznać losy swojej biologicznej rodziny, powody swojej adopcji i być może rodzeństwa, które mogłoby osłodzić jej pustkę po stracie matki. Podróże kształcą, a wyprawa Anny do Korei jest ważną lekcją tolerancji, wybaczenia i historii, która odcisnęła głębokie piętno. 

Na azjatyckim kontynencie Anna poznaje losy swojej rodziny, ale nie spodziewa się, że były takie dramatyczne.

Motyw orientu w powieściach to zawsze łakomy kąsek dla entuzjastów literatury. Niesie nadzieję na tajemnicę i egzotykę, której tak bardzo brakuje w szarym, codziennym, często nudnym życiu. Ta zawarta w powieści „Córki smoka” jest bardzo brutalna, okrutna, bezduszna, ale obudzi wiele emocji i pytań, które zburzą obłudę i zmowę milczenia.

Starsza pani poznana przez Annę w koreańskim sierocińcu ukazuje głęboko skrywaną prawdę o losie cywili, a zwłaszcza kobiet w czasach II wojny światowej podczas japońskiej okupacji. Serce się ściska na myśl, co musiały przejść dziewczynki, by ocalić życie i dać świadectwo swojej niedoli, swojego cierpienia. Bohaterki opowieści staruszki miały ledwie kilkanaście lat, a zostały zmuszone do najbardziej upodlającej uległości wobec drugiego człowieka, mężczyzny, okupanta. Katowane, głodzone, zmuszane, szantażowane oddawały swoje ciało japońskim żołnierzom, często popadając w depresję, szaleństwo czy oddając się w ułudnie bezpieczne ramiona śmierci. Dziewczęta szybko traciły poczucie własnej wartości, a ich samoocena drastycznie malała pod natłokiem cierpienia, wstydu i braku poczucia godności. Tylko nieliczne w otępieniu przetrwały niezliczone ciąże, prymitywne aborcje, choroby weneryczne, aż do końca wojny i wyzwolenia, które okazało się jedynie przejęciem władzy bez rozliczenia, bez zadośćuczynienia pogłębiając tylko poczucie niesprawiedliwości. Korea Północna pod przewodnictwem dyktatora nie uznawała tragedii tych kobiet, a każda próba nagłośnienia tej sprawy była natychmiast i bezlitośnie karana. 

Powieść Williama Andrewsa „Córki smoka” jest inspirowana faktami, które miały miejsce w Korei podczas II wojny światowej pod japońską okupacją. Kobiety, które zostały zmuszone do seksualnego niewolnictwa, dopiero niedawno doczekały się sprawiedliwości i zadośćuczynienia. Tym dotkliwszy i bardziej poruszający jest los tzw. kobiet do towarzystwa opisany w książce. 

Autor nie koloryzuje, a z bezlitosną, naturalistyczną prostotą ukazuje dramat tysięcy kobiet. Mocno skupia się na ich traumie, cierpieniu, ich brutalnej rzeczywistości, upodleniu, poniżeniu, ale też wartościowej i heroicznej walce o utrzymanie tych resztek godności, które im pozostały, by przetrwać. 
William Andrews bardzo płynnie przechodzi pomiędzy przeszłością a teraźniejszością. Pozwala wybrzmieć bólowi, cierpieniu i wzruszeniu, by za chwilę zaciekawić innym aspektem historii czy rzucić w wir wydarzeń. 
Równie dobrze poradził sobie autor z kreacją bohaterów. Anna świeża, dowcipna, dojrzała jak na swój wiek i trzeźwo patrząca na życie, zmienia się pod wpływem żałoby, natłoku informacji, przytłaczającej historii. Pani Hong niezłomna, sztywno trzymająca się zasad, tradycji mocno osadzona w przeszłości, która determinuje jej działania. Jae- hee i Sun- hi, dziewczyny do towarzystwa, które w brutalnej rzeczywistości robią wszystko, żeby przetrwać. Wszystkie postaci występujące w książce doskonale się uzupełniają, uwypuklają swoje wady, zalety, słabości, a także odwzorowują ciężkie czasy, w których przyszło im żyć. 

„Córki smoka” to wyjątkowa książka i jeden z ważniejszych dla mnie patronatów medialnych. Cieszę się, że Wydawnictwo Niezwykłe zdecydowało się wydać książkę nieszablonową, łamiącą tabu, pozwalającą zapamiętać kobiety, których godność została wystawiona na ogromnie bezduszną próbę. 









„Córki smoka” William Andrews, tł. Dominika Warda, Wydawnictwo Niezwykłe, Oświęcim 2018  








Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka