Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

1522341

piątek, 16 grudnia 2011

"Po drugiej stronie" Diana Palmer

 
 Wydawnictwo: Mira
Autor: Diana Palmer
Seria: Romans
Liczba stron: 304
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-238-7890-2
Premiera: 05.08.2011 
Moja ocena: 5/6



Już od samego początku Diana Palmer tak rozbudowała wątki i poplątała losy bohaterów, że nie wiadomo kiedy wgryzłam się w treść i akcję książki.
Jednego z głównych bohaterów Kilravena poznajemy w trudnym okresie jego życia. Nie uporał się jeszcze ze swoją bolesną przeszłością. Po tragicznej stracie żony i trzyletniej córeczki zamyka się w swoim świecie, odseparowuje się od miłości, od ludzi. Jest agentem CIA, wykonuje najtrudniejsze akcje i zadania a w wolnych chwilach próbuje znaleźć trop mordercy swojej rodziny. W pewnym momencie zostaje przeniesiony do Jacobville, małego miasteczka w Teksasie. Tam poznaje młodą, niewinną właścicielkę szóstego zmysłu i dyspozytorkę w Centrum Służb Ratunkowych- Winnie Sinclair. Ich los został przypieczętowany od pierwszego wejrzenia sami jeszcze nie wiedząc, że są dla siebie pisani. Kilraven próbuje walczyć z rodzącym się uczuciem ale zupełnie nie panuje nad swoim sercem.
Związek tych dwojga jeszcze bardziej się komplikuje kiedy nieoczekiwanie, w tym małym teksańskim miasteczku, natrafiają na ślad który skrywa tajemnicę niewyjaśnionego morderstwa bliskich Kilravena.

Niejednokrotnie miałam okazję czytać książki autorstwa Diany Palmer. Uważam ją za znakomitą znawczynię ludzkiej a przede wszystkim kobiecej natury.
"Po drugiej stronie" nie jest tylko zwykłym romansem. Bardziej bym ją określiła jako powieść sensacyjną z rozbudowanym wątkiem miłosnym, rozpalającym zmysły i wyobraźnię. Dość odważne sceny i pikantne dialogi idealnie wkomponowują się w fabułę książki i nie rozpraszają uwagi od wątku kryminalnego.
Od samego początku bardzo kibicowałam rodzącemu się uczuciu między Kilravenem a Winnie. Kolejny raz potwierdziło się powiedzenie " kto się czubi ten się lubi". Miło było uczestniczyć w ich przekomarzaniach, które często budziły uśmiech na moich ustach.
Jeden raz rozczarowało mnie zachowanie Kilravena. Jest on tak opętany chęcią zemsty i dowiedzeniem się prawdy o morderstwie swojej córeczki, że gotów jest poświęcić każdego, nawet Winnie. Proponuje jej fikcyjne małżeństwo by móc przesłuchać ważnego świadka wiedząc, że jest to bardzo niebezpieczne i w ten sposób wydaje wyrok śmierci na swoją fałszywą żonę.

W trakcie rozwoju śledztwa dowiadujemy się rzeczy, które zmuszają do refleksji.
W dalszym ciągu pieniądze i pozycja równa się władza absolutna. Będąc ważna osobą w świecie polityki można robić przeróżne świństwa i przestępstwa ale wystarczy opłacić kogo trzeba i wszystko znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nie ma dowodów, nie ma świadków, nie ma nawet ofiary. Nie jest ważna krzywda jaką wyrządzają innym i nie jest ważne, że aby zamaskować niektóre czyny "trup ściele się gęsto".
Nigdy nie mogłam i nie mogę zrozumieć ani zaakceptować takiego zachowania. Każdy powinien być karany równo a wymiar sprawiedliwości musi działać szybko i sprawnie. Nie może przymykać oczu, nie dać się zastraszać ani przekupywać.

Jednak moje serce najbardziej poruszył i wzburzył fragment, w którym ojciec narkoman, dla pieniędzy z ubezpieczenia, świadomie próbował zabić swoje dziecko.
Gdy to przeczytałam musiałam odłożyć książkę...Aby ochłonąć. Jako matce a przede wszystkim człowiekowi  nie mieści się w głowie takie zachowanie.
Jak można być takim okrutnym, podłym i pozbawionym ludzkich odruchów. Chodziłam nerwowo i wciąż od nowa i od nowa , oczami wyobraźni oglądałam i przeżywałam tę chwilę.
Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w realnym, moim życiu. Jestem pewna, że gdyby chodziło o moje dziecko byłabym gotowa do równie okrutnej zemsty.

W "Po drugiej stronie" każdy znajdzie coś dla siebie. Dużo humoru, sensacja, romans i gorące pożądanie.
Książka porusza różne struny naszych emocji i uczuć ale również człowieczeństwa. Diana Palmer gra na nich jak prawdziwy wirtuoz.





Diana Palmer, a właściwie Susan Spaeth Kyle napisała pierwszą powieść w 1979 roku. Wcześniej przez szesnaście lat pracowała jako dziennikarka w dziennikach i tygodnikach. Wydała ponad dziewięćdziesiąt książek, które przetłumaczono na wiele języków. Zdobyła siedmiokrotnie nagrodę Waldenbooks National Sales, czterokrotnie B. Dalton National Sales Award, dwukrotnie BookRack National Sales Award i wiele innych (Lifetime Achievement Award, Affaire de Coeur, RWA). Jest członkinią wielu towarzystw i zrzeszeń – Native American Rights Fund, American Museum of Natural History, National Cattlemen’s Association, Archeological Institute of America, Planetary Society, Georgia Conservancy, Georgia Sheriff’s Association i wielu organizacji dobroczynnych. Od 1972 roku jest żoną Jamesa Kyle’a, z którym ma jednego syna. W wieku czterdziestu pięciu lat wróciła na uczelnię, by uzupełnić wykształcenie. Ukończyła historię, archeologię i filologię hiszpańską. Namówił ją do tego mąż, który porzucił karierę urzędnika, ukończył studia informatyczne i założył firmę komputerową. W 1998 roku porzucił ten zawód i poświecił się karierze sportowej. Zdobył liczne nagrody i medale na lokalnych, krajowych i międzynarodowych zawodach w strzelaniu do rzutków. W wolnym czasie Susan uprawia ogródek, czyta książki z dziedziny archeologii i antropologii, słucha muzyki. Uwielbia iguany.

Z książkę bardzo dziękuję pani  Monice z Wydawnictwa Mira


Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka