Dzieciństwo, wychowanie, relacje na linii dziecko- rodzic są bardzo ważne w budowaniu tożsamości i własnej wartości. W rodzinie bohaterki książki Ewy Czajkowskiej „Po drugiej stronie”, zabrakło wielu czynników, prozaicznych czynności, ale przede wszystkim zabrakło miłości, która byłaby dla niej drogowskazem na życie.

„Emigracja wypala. To ciągła walka. Nierzadko to walka ze sobą. Wygrywają najsilniejsi, najbardziej wytrwali desperaci.”
Takie emocjonalne rany, a także nierozmyślna emigracja muszą przynieść kłopoty. I przynoszą. Dużo szybciej, niż ktokolwiek by przypuszczał. Melbourne przynosi Kindze szereg rozczarowań, począwszy od prozaicznych problemów z asymilacją, poprzez trudności z porozumieniem się z córką swojego ukochanego, po problemy małżeńskie, które dość szybko dopadają tę parę z przypadku. Decyzja o emigracji podjęta pod wpływem impulsu okazuje się dużo bardziej bolesna, niż rozstanie z ojczyzną rozsądnie przemyślane. Dziewczyna popada w coraz większą pustkę, która zdaje się nie mieć dna. Kolejne kłody rzucane pod nogi, dodatkowe przykre komentarze rozbudzają emocje trudne do opanowania.
„Narastał w niej coraz większy żal, frustracja i poczucie niesprawiedliwości, ponieważ nie znajdowała wyjaśnienia zjawisk, które działy się wokół niej.”
Ewa Czajkowska to niezła obserwatorka życia. Problematyczne tematy nurtujące współczesne społeczeństwo, ujęła w prosty ale bardzo sugestywny sposób doskonale oddziałujący na czytelnika. Zachowanie Kingi, jej wewnętrzna emocjonalna wojna dobrze uchwycone i celujące w serce. Choć bohaterka nie do końca trafiła w moje gusta, to szybko weszłam w jej historię. Okrutnie rozsierdzili mnie rodzice dziewczyny i młodsza siostra, która okazała się niezłą manipulatorką. Nie rozumiem jak można faworyzować jedno dziecko, a drugie skazywać na rodzinny ostracyzm. Dla mnie, jako matki, jest to nie do pomyślenia. Niestety, zdarzają się takie sytuacje, z których tworzą się prawdziwe ludzkie dramaty.
Podobało mi się jak Ewa Czajkowska przedstawiła życie dziewczyny rzuconej na głęboką wodę, inny klimat, inną kulturę, inne doświadczenia. W pełni ukazała jej walkę o akceptację, formy emigracji i emocje z nią związane na przestrzeni kilku, a także kilkunastu lat. Zawsze ciekawiło mnie jak ludzie radzą sobie w nowych miejscach uznanych za dom, z tęsknotą za ojczyzna, za bliskimi. Okazuje się, że jest na to wiele sposobów, nie wszystkie godne naśladowania.
„Po drugiej stronie” to debiut literacki Ewy Czajkowskiej, który odkrywa kolejny, acz trochę jeszcze nie dopracowany talent, naszych rodzimych, polskich twórców :) Życzę możliwości szlifowania warsztatu :)
A na koniec zostawiam Was z pytaniem do przemyślenia: „Jeśli życia nie sposób zaplanować od początku do końca, czy nie lepiej od razu pozbawić go pragnień? Wyeliminować element pożądania i godzić się bezwolnie na przypadek? Na ślepy los?”
„Po drugiej stronie” Ewa Czajkowska, Wydawnictwo Witanet 2016