Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Czas burzy, Adrian Grzegorzewski



Coraz więcej publikuje się książek nawiązujących do czasów II wojny światowej. Możemy poznać zarówno świadectwo, relacje ludzi żyjących w tym okropnym czasie jak i zagłębić się w powieść opartą na prawdziwych wydarzeniach. Adrian Grzegorzewski na stałe mieszka w Londynie, ale jego korzenie sięgają i splatają się w polskiej ziemi, aż po Kresy, na których rozegrały się dantejskie sceny, a cierpienie wyryło w pamięci potomnych żal, tęsknotę oraz walkę o prawdę i pamięć. To właśnie wspomnienia, opowieści ciotki sprawiły, że książka „Czas burzy” i jej poprzedniczka „Czas tęsknoty” mogły ujrzeć światło dzienne. 

Piotr i Swieta odnaleźli miłość podczas wojennej zawieruchy. Musieli walczyć o uczucie nie tylko z niepewną chwilą codzienności, ale i z wrogością swoich narodów. Piotr bowiem jest Polakiem, a Swieta Ukrainką. Czas wojny, ludobójstwa, ucieczki, walki z okupantem jest sprawdzianem ich więzi, ale i człowieczeństwa, z którego rozliczają ich przyjaciele i współtowarzysze broni. Czy uda im się ocalić miłość i szczęśliwie doczekać wyzwolenia i pokoju?

„Czas burzy” to kontynuacja losów bohaterów poznanych w „Czasie tęsknoty”. Od razu tłumaczę, nie trzeba znać poprzedniej książki, by zrozumieć okoliczności, w których znaleźli się Piotr i Swieta oraz cieszyć się niczym niezmąconą lekturą. Adrian Grzegorzewski w bardzo przystępny i zarazem naturalny sposób wprowadza czytelnika w sytuację, co zupełnie wystarcza, by się rozeznać. 
 
„Jeżeli istnieje jakiekolwiek miejsce na ziemi, za które Bóg przed samym sobą wstydziłby się bardziej niż za Sodomę i Gomorę, to jest to Wołyń. W ciągu jednego lata dziesiątki tysięcy jego dzieci zapukało do bram nieba, stojąc przed nimi w czerwonych od przelanej krwi koszulach” 

Autor od samego początku bombarduje informacjami na temat codzienności podczas okupacji, trudne stosunki z sąsiadami, coraz śmielsze ataki upowców ich bestialstwo, wreszcie ludobójstwo. Serce rozrywa rozpacz, a rozum próbuje doszukać się jakichś sensownych słów, by zrozumieć jak mogło dojść do tak okrutnej rzezi na kobietach, dzieciach i starcach. Niestety, tego nie da się pojąć. Ludzki umysł nie ogarnia tej potwornej nienawiści i braku litości. W takich warunkach, mimo wszystko rozkwita miłość pierwsza, niewinna, ale od początku silna i trwała. Kolejne wojenne zawirowania nie są w stanie przeszkodzić Piotrowi i Swiecie w byciu razem. Jednak łut szczęścia nie może trwać długo. Ciężka podróż przez okupowaną Polskę, wymogi konspiracji czy Powstanie Warszawskie, a także chęć zemsty za wyrządzone krzywdy, prowadzą do tragedii. 


Wydawać się mogło, że Swietę i Piotra dosięgły wszystkie zagrożenia wojny. Jednak to taki czas, kiedy trzeba żyć na 200 % żeby zdążyć doświadczyć wszystkiego, zanim dosięgnie zabłąkana kula, nazistowskie katownie czy komora gazowa w obozie zagłady. Bohaterowie książki doskonale zdają sobie z tego sprawę i robią wszystko, aby być tam, gdzie może się przydać waleczne serce i gotowość na poświęcenia. 

„Życie składa się z chwil, a pamięć człowieka jest jak pełna regałów biblioteka.” 

Oprócz wyżej wspomnianych postaci poznajemy także Martę i Witalija, z którymi życie obeszło się równie brutalnie. Razem z nimi uczestniczymy w wydarzeniach ważnych, znaczących, choć nie przez wszystkich znanych i docenionych. Operacja „Ostra Brama”, czyli heroiczna walka Polaków z pułkownikiem Aleksandrem Krzyżanowskim „Wilk” i porucznikiem Witoldem Turonkiem „Tur” na czele o zdobycie Wilna i możliwość decydowania o losach Kresów po wojnie. Jak to sięskończyło, dobrze wiemy, ale nie możemy odmówić żołnierzom oddania, odwagi i lojalności. 

Wielbiciele serialu Czas honoru pokochają książki Adriana Grzegorzewskiego. Mamy bohaterów, którzy nie boją się oddać życia za Ojczyznę, którzy bez broni i odpowiedniego wsparcia wychodzą wrogowi naprzeciw, którzy kochają całym sercem i nienawidzą równie mocno. 

„Czas tęsknoty” i „Czas burzy” to hołd złożony ciotce, rodzinie i wszystkim Kresowiakom zmuszonym porzucić swoje domy, cały dobytek oraz do tułaczki po świecie, w którym nie mogli znaleźć swojego miejsca i spokoju ducha.

Gorąco polecam miłośnikom historii.








„Czas burzy” Adrian Grzegorzewski, Znak, Kraków 2017









Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka