Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Barwy miłości, Kathryn Taylor



Jakiś czas temu o tej książce było głośno w blogosferze. Wtedy nie miałam okazji jej poznać. Dziś to się zmieniło i całkiem nieśmiała uwaga zaowocowała propozycją :) Zatem "Barwy miłości" Kathryn Taylor zagościły w moim domu.

On- przystojny bogaty przedsiębiorca, ona- młoda, nieśmiała praktykantka. Połączył ich układ wysokiego ryzyka, seks bez zobowiązań i tsunami fizycznego spełnienia. Jak się skończy igranie z ogniem i do czego doprowadzi biurowy romans? Jesteście ciekawi?

Młodość ma to do siebie, że nie słucha mądrości rad życiowego doświadczenia. Chce sama podejmować decyzje, uczyć się na własnych błędach, nawet gdy grożą niemiłymi konsekwencjami i sprzeniem serca źle ulokowanymi uczuciami. Również jakaś niebywała wiara i pewność, że uda się zmienić zachowanie kochanka poprzez miłość typowym myśleniem kobiet, zwłaszcza młodych. I właśnie na tym stereotypie oparta jest powieść Kathryn Taylor. 
Grace od pierwszego spojrzenia zakochuje się w swoim szefie. Ma świadomość, że jest to mężczyzna, który twardy, silny i nie łączy miłości z seksem. W ogóle nie zamierza wiązać się z kobietą, a jedynie wykorzystywać jej ciało. Młode dziewczę godzi się na taki wyrachowany układ i po cichu marzy, że czułość, bliskość, emocje zmienią nastawienie jej kochanka. Niestety szybko przyjdzie jej zweryfikować swoje oczekiwania, gdyż Jonathan nie daje się utemperować. Owszem, podczas seksu jest czuły i potrafi dzielić się przyjemnością, ale poza łóżkiem jest zimny i zdystansowany.  Jednak Grace się nie poddaje, a każdy upadek sprawia, że z większą determinacją dąży do osiągnięcia swoich celów. 

Z ciekawością śledziłam poczynania bohaterki, ale powiem szczerze że nie związałam się z nią jakoś wyjątkowo emocjonalnie. Historia wydaje się dość wtórna, przemaglowana na wszelkie sposoby. Niegrzeczny chłopiec w ciele boga seksu, nieśmiała bogini miłości, przygryzanie wargi, tajemnica z przeszłości, wyższe sfery, wysokie oczekiwania i erotyka, która wykonaniem nie odbiega od innych podobnych książek. Cieszę się, że sceny erotyczne nie są wulgarne i pomimo zdystansowanego, chłodnego podejścia jednego z bohaterów, jest w nich dużo czułości, dbania o swoje potrzeby i każdorazowe spełnienie obojga partnerów.
Jeszcze bardziej cieszy mnie, że wokół erotycznej otoczki jest treść, która ciekawi i wciąga. Z zainteresowaniem przyczyny rozłamu rodziny i odkrywanie dawnych sekretów.

"Barwy miłości" to lekko napisana historia romansu, w którym jest czas na łzy, złość, rezygnację, ale również wyzwanie, walkę o uczucia i o siebie. Polecam fanom literatury erotycznej.







"Barwy miłości" Kathryn Taylor, tł. Miłosz Urban, Wydawnictwo Akurat, Warszawa 2015




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka