Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

1522376

czwartek, 11 lutego 2016

Dotrzymana obietnica, Jill Anderson



Czy każdą obietnicę należy spełnić? Czy kłopoty, które w związku z nią mogą nas spotkać może być powodem odmowy? A korzyści zgody? Czy miłość jest usprawiedliwieniem wielkiej tragedii?

43- letni Paul od lat cierpi na zapalenie mózgowo- rdzeniowe i zespół chronicznego zmęczenia. Choroba unieruchomiła go w łóżku i przyszpiliła do niego ogromnym cierpieniem. Spowodował także kilkukrotne próby popełnienia samobójstwa. W ostatniej chwili zawsze ratowała go kochająca żona. Ostatnia, udana próba sprawia, że kobieta zostaje oskarżona o nieumyślne spowodowanie śmierci. Czy Jill pomogła mężowi odejść? 

Jill Ansderson zdecydowała się napisać tę książkę by zwrócić uwagę na chorobę, którą rzadko się diagnozuje, a która niszczy zycie wielu pacjentów, ich rodzin oraz zmusza do podejmowania drastycznych decyzji. 
Choroba Paula, zapalenie mózgowo- rdzeniowe i zespół chronicznego zmęczenia jeszcze klika lat temu była traktowana jak bajanie hipochondryka. Badania i to również takie bardziej zaawansowane nie wskazują jednoznacznie jednostki chorobowej ani nie potwierdza objawów na jakie uskarża się pacjent. Przez co ixch problem traktowany jest po macoszemu i diagnozowany jako problem psychiatryczny. W przypadku Paula, nie tylko lekarze bagatelizują problem, ale także jego rodzina. To sprawia, że Andersonowie separują się od bliskich, przestają utrzymywać z nimi kontakt. Żyją tylko dla siebie, ufają tylko sobie. W przyszłości będzie to jeden z argumentów oskarżenia. 

Cierpienie Paula dla nas zdrowych ludzi jest niewyobrażalne. Kilkukrotne podejmowanie prób samobójczych wskazuje nam ogrom jego bólu, zamknąć je w ramy pozwalające zrozumieć z czym zmagał się na codzień i choć odrobinę zrozumieć jego położenie. Ciągły ból, leki które nie mogą go stłumić determinuje jedną myśl, skończyć to raz na zawsze. Wybawieniem jest śmierć. Z tą decyzją nie może pogodzić się Jill. Za każdym razem udaremia skutki podejmowanych prób. Dlaczego ostatnia się powiodła? Czy Jill z miłości zgodziła się odwrócić wzrok? A może nie była dość uważna i Paul ją przechytrzył?

Jeżeli jesteście ciekawi, to zapraszam do lektury "Dotrzymanej obietnicy".  Jill opowie Ci o swoim życiu, o uczuciu łączącym ją z Paulem, piekielnej drodze od lekarza do lekarza, poszukiwaniu odpowiedniego specjalisty, diagnozy, życie z mężczyzną, który traci sprawność, staje się zgorzkniałym  cieniem samego siebie. Zdradzi Ci jak opiekowała się nim dzień i noc, jak walczyła o jego życie... W końcu przytoczy protokoły przesłuchań, urywki z sali sądowej i fragmenty mów końcowych obrońcy i oskarżyciela...

Od siebie mogę dodać, że mam problem z tą książką. Temat jest ważny i godny uwagi, to nie pasuje mi konstrukcja tego utworu. Suche fakty przeplatają się ze wspomnieniami. I nie jest to emocjonalnie nabuzowany przekaz a chłodna relacja, która karze mi zastanowić się nad samą Jill i jej historią... Na ile w niej prawdy?







"Dotrzymana obietnica" Jill Anderson, tł. Arkadiusz Nakoniecznik, Prószyński i s- ka, Warszawa 2016





Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka