Boks, miłość, pożądanie, erotyka to koktajl uzależniających emocji. Jednak czy to chwilowa fascynacja czy trwała namiętność?
Remington Tate to utalentowany bokser. Poza ringiem znany jest jako agresywny awanturnik ale i bezwzględny łamacz kobiecych serc. Brooke Dumas jest fizjoterapeutką i rehabilitantką sportową mającą utrzymać ciało Remy' ego w nienagannej kondycji. Między tym dwojgiem wybucha płomienne uczucie, podszyte wielką tajemnicą, chorobą, obsesją.
"Real" Katy Evans, jeszcze przed polską premierą, została okrzyknięta jedną z najbardziej oczekiwanych książek roku. Nie ukrywam, że i mnie porwał tłum i fala pozytywnych opinii. Zobaczyłam, przeczytałam i... Niestety muszę przyznać, że mam co do tej książki mieszane odczucia. Co prawda podczas lektury były ogromne wrażenia, wypieki na policzkach i silna więź z bohaterami, a kartki w moich rękach płonęły od niecierpliwości, szybkości ich przewracania. Jednak po kilku dniach kiedy emocje opadły, zaczęły drażnić mnie niektóre wątki, zachowania, wypowiedzi. Co gorsza, zauważyłam, że los bohaterów przestał mnie interesować i nie czekam z drżeniem na ich zapowiadaną kontynuację. Jak to się stało, co się wydarzyło?
"Real" to pełnokrwista powieść erotyczna ze sprecyzowanym i dobrze prowadzonym wątkiem romantycznym. Autorka prosto, bez skomplikowanych terminów i zawiłości buduje miłosną relację pomiędzy niegrzecznym chłopcem z problemami emocjonalno- psychologicznymi, a nieśmiałą, dobrze ułożoną dziewczyną. Przeciwieństwa się przyciągają i tworzą zgrany duet. Do czasu. Brutalność, agresja, emocjonalna huśtawka i zwykłe nieporozumienie stają się powodem rozstania oraz wielu przemyśleń nad sensem życia, kochania, miłości, obsesji, uzależnienia od drugiej osoby.
Scenariusz powieści wydaje się być znany, wielokrotnie wykorzystany. Owszem. Jednak Katy Evans tak jak uzależniła od miłości swoich bohaterów, tak samo mocno wciągnęła czytelnika w swoją historię. I doprawdy nie wiem jak jej się to udało, gdyż oceniając książkę "na zimno", po długiej abstynencji, nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Sympatią obdarzyłam jedynie Remy' ego i Brooke. Ich uczucia, relacje, sprzeczki, pojednania i miłosne ekscesy wydały się najbardziej realne. Reszta bohaterów drażniła mnie swoim zachowaniem i sposobem wypowiedzi. Rozumiem, że Amerykanie są bardzo bezpośredni, ale nie wyobrażam sobie żeby moja najlepsza przyjaciółka nazywała mnie dziwką przy każdym spotkaniu...
Wydaje mi się, że autorka zdradziła zbyt wiele sekretów i szczegółów z życia bohaterów. Nie wyobrażam sobie czego mogłaby dotyczyć kontynuacja "Real". Nie jestem również przekonana, że chcę się tego dowiedzieć...
Trudno jest mi pozbierać swoje myśli w jednoznaczną opinię. Najbliższe prawdy będzie stwierdzenie, że "Real" to książka na chwilę, która zachwyca jedynie w momencie lektury.
"Real" Katy Evans, tł. Gabriela Jakubowska, Papierowy Księżyc, Słupsk 2016
Recenzja napisana dla serwisu DlaLejdis :)