Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Autodestrukcja, Monika Zajas



Marzenia są ważne. Nadają kolory, są ucieczką przed szarą rzeczywistością, są celem, a ich spełnienie dodaje życiu wartości, podnosi samoocenę, wiarę i nadzieję. Bywają jednak takie marzenia, które jednoznacznie prowadzą do Autodestrukcji.

Monika Zajas przedstawia nam trzy osoby: Alana, niespełnionego reżysera; Patryka, niezamożnego informatyka z wielkimi aspiracjami oraz Anję, okropnie nieśmiałą, acz utalentowaną i wrażliwą  poetkę, malarkę, muzyka, wokalistkę. Łączą ich marzenia, które próbują realizować, dzień za dniem. Ich pragnienia, choć zwyczajne i mało oryginalne, wywołują rodzaj zamroczenia, stają się obsesją, która prowadzi do tragedii.

Niewielkich rozmiarów książeczka, a tyle niepokojących zdarzeń, porywających emocji i trzy scenariusze, które mogą przydarzyć się nadwrażliwym marzycielom. Monika Zajas już na początku odpala bombę, a potem krok po kroku, z precyzyjną dokładnością zaznajamia nas z jej konstrukcją oraz przyczyną jej powstania. Alan, Patryk, Anja zaskakują nas swoją decyzją, która wydaje się być ostateczna i nieodwołalna. Ale co ją wywołało, co do niej doprowadziło? Czy spełnione marzenia: ambicje reżyserskie, niespodziewane bogactwo i ogromny talent to wystarczający powód by się poddać? Poszukując odpowiedzi na te pytania, z ciekawością zagłębicie się w historie bohaterów, poznacie trzy umysły osnute pragnieniem, któremu podporządkowują swoje życie i oddają je we władanie obsesji. Autorka pozwala nam zajrzeć w ich życie, na początku całkiem zwyczajne, szare naznaczone problemami, rozgoryczeniem, złością, przetykane chwilami radosnego oczekiwania i nadziei na szczęście. Z czasem codzienność staje się na tyle frustrująca, że tylko spełnienie może przynieść ulgę. I kiedy nadchodzi ta chwila, okazuje się, że marzenia urealniają się, ale pozbawiają bliskich, pozbawiają radości, mogą doprowadzić do upadku i wystawią słony rachunek.

To moje pierwsze spotkanie z Moniką Zajas (autorka debiutowała thrillerem psychologicznym "Biała izba" wydanym pod panieńskim nazwiskiem) i mam nadzieję nie ostatnie. Młoda pisarka przekonała mnie swoim pomysłem, nieprzekombinowanym, prostym, a chwytającym za serce. Postawiła na zwyczajnych ludzi, takich ja Ty czy ja , którzy w dobrej wierze doprowadzili swoje życie do ruiny. Zadziwiające jest, że z przywileju jakimi są marzenia, możemy uczynić swoją klęskę. 

"Autodestrukcja" to zaskakująca i bardzo niepokojąca książka z morałem. Zmusza do zastanowienia się czy warto spełniać wszystkie marzenia, czy może lepiej pozostawić je w sferze nieosiągalnej ale przyjemnie motywującej? 








"Autodestrukcja" Monika Zajas, Wydawnictwo Czarna Kawa, Polanka Wielka 2016







Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka