Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Do trzech razy sztuka, Izabella Frączyk


Czasami nie potrafimy zmienić tego, co nas uwiera i hamuje na drodze ku szczęściu. Bywa tak z wygody, asekuranctwa albo braku pewności siebie. Jednak wystarczy impuls, jeden incydent by się otrząsnąć i śmiało wyjść na przeciw niewiadomej.

"Do trzech razy sztuka" Izabelli Frączyk to powieść o wychodzeniu z kokonu i odwadze rozpoczynaniu wszystkiego od początku.

Anna w jednej chwili traci narzeczonego i pracę. Mimo początkowego żalu i cierpienia odkrywa, że w obecnej sytuacji czuje się szczęśliwsza. Szybko znajduje nową pracę, ale i nowe kłopoty. Zaaklimatyzowanie się w nowym środowisku utrudnia jej korporacyjny reżim, wewnętrzne intrygi i walka o stołki oraz pewien bardzo przystojny mężczyzna. Czy tytułowe powiedzenie DO trzech razy sztuka to tylko czcze gadanie czy praktyczny sposób na rozwiązywanie problemów?

Izabella Frączyk lekko i płynnie wciąga nas w świat Anny. Już na początku wywołuje falę współczucia i zaprzyjaźnia z tą miłą, wrażliwą, obdarzoną poczuciem humoru kobietą. Mimo powierzchownej kruchości, Anna jest silną babką, która potrafi zadbać o swoje. Szybko to udowadnia i pokazuje swoje zalety, o których sama do tej pory nie miała pojęcia. Z wielką przyjemnością uczestniczyłam w życiu Anny i kibicowałam jej wyborom. Nie zawsze były trafne. Co pozwoliło nie tylko jeszcze lepiej ją poznać, ale również wyciągnąć ciekawe wnioski.


Anna będąc na rozdrożu, poznała moc i siłę płynącą z przyjaźni. To jeden z filarów trzymających człowieka w pionie. Dobry, ciepły, pomocny towarzysz potrafi wyciągnąć z czarnej dziury, w którą spychamy się po każdym niepowodzeniu. Lucyna podtrzymywała na duchu, użyczała cierpliwego ramienia, taktownie podsuwała nowe kierunki i podbudowywała samoocenę. To opłaciło się także jej. Ale o tym musicie poczytać sami.

Izabella Frączyk dużo  miejsca w książce poświęciła "życiu" korporacyjnemu. Razem z Anną uczestniczymy w typowym wyścigu szczurów, walce o wyniki, statystyki, uznanie, a w końcu intrygi dające się we znaki nawet najbardziej opanowanym pracownikom. Autorka zwróciła uwagę na to, jak łatwo jest zniszczyć komuś dobrą opinię lub jak łatwo dać się wmanewrować w sytuacje naganne i moralnie, i kryminalnie.

"Do trzech razy sztuka" to powieść napisana lekko, z finezją i dużą porcją dobrego humoru. Nieskomplikowana historia, z nutką romansu oraz skłaniająca do zadumy to idealna kompozycja na letni wypoczynek albo wysmakowany pakiet relaksacyjny po ciężkim dniu.







"Do trzech razy sztuka" Izabella Frączyk, Prószyński i s- ka, Warszawa 2016






Recenzja napisana dla serwisu DlaLejdis. 










Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka