
Jacoba i jego dziadka Abrahama Portmana łączą bardzo bliskie więzy. Chłopiec lubi spędzać z nim czas i słuchać niesamowitych historii. Dziadek jest znakomitym gawędziarzem, zawsze potrafi zaciekawić chłopca. Za każdym razem podkreśla, że to są to opowieści o prawdziwych wydarzenia a nie zmyślone i wyssane z palca opowiastki. Abraham opowiada wnukowi historie o swoim trudnym życiu, o swojej żydowskiej narodowości, o ucieczce z okupowanej Polski wreszcie o sierocińcu na walijskiej wysepce, który stał się dla niego azylem, bezpiecznym schronieniem gdy wokół szalała wojenna zawierucha, a potwory próbowały odebrać mu życie. Sierociniec prowadziła pani Peregrine i dawała schronienie dzieciom takim jak mały Abe. W opowieściach dziadka dzieciaki nie były tylko zwykłymi uchodźcami, były osobliwe- lewitowały, były niewidzialne czy fenomenalnie silne. Na potwierdzenie swych słów pokazywał Jacobowi stare, pożółkłe fotografie, które budziły w nim ogromną ciekawość ale połączoną z odrobiną przerażenia. Chłopiec wierzył w te historie dopóki bliscy nie uświadomili mu, że są zmyślone. Wmówili mu, że powieści dziadka to wymysł jego chorej wyobraźni, podsycanej wojenną traumą.

Jednak kiedy dziadek ginie w niewyjaśnionych okolicznościach a on sam staje się świadkiem przerażającego spektaklu, musi jeszcze raz przeanalizować co jest bajką a co prawdą. Zgodnie z ostatnią wolą staruszka wyrusza w podróż, na walijską wyspę do osławionego sierocińca...
Historia stworzona przez Ransoma Riggsa to idealne połączenie humoru, odrobiny grozy, elementów powieści gotyckiej i fantastyki. I chociaż jej składniki takie jak osobliwe dzieci czy podróże w czasie były już tematami innych książek, to dla mnie sposób przedstawienia ich przez Pana Riggsa jest świeży i bardzo atrakcyjny.
Akcja rozwija się miarowo, ani za szybko ani za wolno, akurat w sam raz aby zaciekawić i zawładnąć czytelnikiem.

Ransom Riggs chce także zwrócić nam uwagę na postrzeganie inności i tolerancji dla odmienności. Mamy tendencję do odrzucania wszystkiego co nie mieści się w szablony "normalności". Dopiero przy bliższym poznaniu jesteśmy w stanie ocenić czyjś charakter czy osobowość. Odseparowując osoby, które różnią się wyglądem, narodowością, przynależnością społeczną skazujemy na samotność również siebie. Na kartach książki znajdziemy równie inne ważne kwestie dotyczące na przykład Holokaustu czy II wojny światowej. Dla jednych połączenie tego ważnego dla Polaków tematu z fantastyką może być kontrowersyjne czy bulwersujące. Mnie osobiście to połączenie się spodobało. W kwestii Zagłady, ludobójstwa i wojny zachowana jest należyta powaga a autor nie profanuje pamięci pomordowanych i poległych.

"Osobliwy dom Pani Peregrine" to książka, która na długo zostanie w mej pamięci również poprzez zdjęcia, które stanowią jej trzon, kwintesencję, jej ducha. Fotografie są autentyczne, wygrzebane na pchlich targach i u kolekcjonerów. Budzą wielorakie reakcje od zachwytu po odrazę, wywołują niepokój, fascynację a przede wszystkim budują mroczną, gęstą atmosferę i stwarzają niepowtarzalny klimat. Wszystkie są czarno- białe, naznaczone zębem czasu i pojawiają się dokładnie wtedy, kiedy powinny. Wygląda to tak, jakby autor napisał swą powieść właśnie na podstawie tych zdjęć. Jestem zachwycona taką przemyślaną i harmonijną konstrukcją powieści. Dokładnie w tej samej chwili co główny bohater, oglądamy zdjęcia czy czytamy listy. Ta metoda przedstawienia tekstu zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Dzięki niej jeszcze bardziej, jeszcze mocniej udzieliły mi się emocje i wrażenia przeżywane przez Jacoba. Skoro mogę zobaczyć to samo co on, to mogę również to samo poczuć i przeżyć. Nerwowo więc oglądałam się wokół, spoglądałam przez ramię i unikałam ciemnych kątów. Każdy nawet najlżejszy odgłos jeżył mi głos na głowie a w gardle zasychało w przerażeniu.
Zakończenie powieści nie jest jednoznaczne a wręcz otwarte i tworzy podwaliny pod jej kontynuację. Bardzo mnie to cieszy i liczę na to, że autor nie straci werwy i kolejna część będzie jeszcze ciekawsza :)
Na finał pozostawiłam dla Was najlepszą informację :) Prawa do ekranizacji zostały sprzedane wytwórni 20th Century Fox a reżyserem filmu ma zostać nie kto inny jak Tim Burton :))) Już zacieram ręce w niecierpliwym oczekiwaniu :) Koniecznie będę musiała skonfrontować własną wyobraźnię z dziełem tego oryginalnego i osobliwego maestra kina :)
A w międzyczasie serdecznie zapraszam do lektury "Osobliwego domu Pani Peregrine" :)))
Cytaty z książki:
1. "Przetrwał nieprawdopodobne okropności, widział najciemniejszą stronę ludzkiej natury, przez co jego życie zmieniło się nie do poznania, a mimo wszystko pozostał, jak uważałem, uczciwym, dobrym i odważnym człowiekiem."
2. "Staruszek zginął w wyniku jednoczesnego uduszenia, utopienia, wypatroszenia i ciosu w głowę. Najwyraźniej ktoś nie znał umiaru."
3. "- Młody człowieku, niekiedy stąpa pan po niebezpiecznie cienkim lodzie, na granicy między uroczym pragnieniem postawienia na swoim a nieznośnie tępym uporem."
Ransom Riggs "Osobliwy dom Pani Peregrine", Media Rodzina 2012, ISBN: 978-83-7278-646-3
5+/6
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Pani Alicji z wydawnictwa Media Rodzina :)))))