Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Wchodzisz do gry, Milena Wybraniec


Z debiutami literackimi różnie bywa. Jedne zmuszają do refleksji nad celnymi obserwacjami, poruszającymi kadrami otaczającego nas świata, inne zachwycają siłą wyobraźni i wizją magicznej rzeczywistości, innego wymiaru idealnie zamkniętej w formie fantasy, a zdarza się tak, że obrazy malowane słowem trafiają w próżnię i nie są doceniane przez nikogo. Jak w tych wytycznych odnajduje się powieść Mileny Wybraniec "Wchodzisz do gry"? Odpowiem jednym bardzo optymistycznym zdaniem: Jeżeli autorka tak debiutuje, to aż strach pomyśleć jakie będą jej kolejne książki :)

Wrocław. Wieczorem, na ulicę, przed koła samochodu Lidii, wracającej ze spotkania służbowego, wybiega młoda kobieta. Jest mocno poturbowana: pobita, skrajnie wycieńczona, mocno przerażona. W malignie powtarza słowa o tajemniczej grze, w którą nie chce grać, której się boi i przez którą szuka ratunku u obcych ludzi. Zdenerwowana Lidia przy pomocy kierowcy innego samochodu odwozi zmaltretowaną kobietę do szpitala. Nie może jednak o niej zapomnieć. To wydarzenie staje się przełomowe w życiu Lidii, która przypadkiem staje na drodze niewłaściwych ludzi i wchodzi do gry o najwyższą stawkę... o życie.

"Lidio, to gra emocji, złudzeń i zwykłej ludzkiej zachłanności. Jeśli masz pieniądze, to grasz, ale jak ich nie masz... Naiwni idą zawsze na pierwszy ogień."

Lidia mimo młodego wieku gromadzi w sercu bogactwo doświadczeń i to nie koniecznie tych pozytywnych. Bardzo szybko straciła oboje rodziców. Musiała szybko dojrzeć i poradzić sobie z wyrwą w sercu, jaką pozostawiła śmierć bliskich. Równie szybko kostucha zabiera jej jedyną, prawdziwą, wielką miłość. Po tej stracie nie może się pozbierać. Alkohol staje się lekarstwem na smutki, na samotność, na życie poskładane na prędce. Dopiero pomoc przyjaciół pomaga jej wyjść na prostą, ale obietnicę zapomnienia jaką niesie za sobą butelka whisky pozostała w jej pamięci. I choć próbuje wyeliminować  z głowy tę myśl i nie daje się podejść zgubnemu nałogowi, w trudnych chwilach wyskakuje niczym diabeł z pudełka. W momencie kiedy poznajemy Lidię, wydaje się być pogodzona z losem i odnajduje proste przyjemności codziennego życia. To ułuda, maska, która opada w pewien jesienny, zimny, mglisty wieczór, kiedy w jej życie wkracza Tomasz Raczyński, pobita dziewczyna i tajemnicza gra.


"W tej grze nie ma wygranych lub przegranych. W nią się po prostu gra lub ląduje na stole w prosektorium. I gwarantuję ci, że wizyta na policji tylko to przyspieszy."

Właśnie... Gra...Czym jest i dlaczego budzi przerażenie? To rodzaj ryzykownej zabawy, hazardu dla zblazowanych przedsiębiorców, finansistów, którzy poszukują adrenaliny w nielegalnym kasynie, gdzie stawką oprócz dużych pieniędzy są nieruchomości, wpływy, koneksje, informacje gospodarcze i rządowe, które mogą zmienić losy całego świata po najwyższą ofiarę- życie.
Ktoś bardzo się postarał aby Lidia weszła do gry...Kto za tym stoi i czego oczekuje? Zainteresowanych odsyłam do powieści Mileny Wybraniec. Zapewniam, że warto :)

"To jakaś cholerna zabawa. Przewrotny rodzaj gry o kasę, w której biorą udział tylko ci znudzeni banalną formą zdobywania pieniędzy. Ci, którzy obracają kwotami z bezkresną linią  zer i pożądają już tylko wrażeń. Gra doznań dla ludzi o wyrafinowanych potrzebach i dziewczyn, które godzą się na "wymianę wzajemnych korzyści."

"Wchodzisz do gry" jest thrillerem erotycznym na bardzo dobrym poziomie. Autorka nie epatuje nagością, seksem, wulgarnością. Powiedziałabym nawet, ze sięga po te sceny w uzasadnionych wypadkach, które idealnie wpasowują się w układ scen, zależności pomiędzy bohaterami i gdy wymaga tego zaistniała sytuacja. Podobało mi się takie nienachalne połączenie lekkiej erotyki z brutalnością korupcyjnego świata, brudnych ludzkich żądz, dążenia do władzy, walki o życie, o zachowanie wartości.

"W tej grze rzeczywiście nie ma zasad, przynajmniej tych moralnych, a uczucia obnażają twoją słabość."

Milena Wybraniec bardzo dobrze przemyślała swoją książkę. Miała pomysł, który udało jej się korzystnie sprzedać. Zbudowała postacie, które szybko zapadają w pamięć, którzy, którzy krok po kroku wciągają w swoja historię, dają się lubić, którzy angażują emocjonalnie, z którymi nie chcesz się rozstać kiedy zamykasz książkę. Autorka sprawiła, że wydarzenia, wokół których oscyluje "Wchodzisz do gry" są wiarygodne, są odzwierciedleniem współczesnego świata coraz bardziej zapatrzonego w pieniądze, który nie identyfikuje się z jednostką, który jest zaślepiony na los pojedynczego człowieka. Całość podkreślają lekkie, niebanalne dialogi, prosty acz plastyczny język i kusząca okładka.

Pani Mileno- gratuluję fantastycznego debiutu i liczę na brawurowy atak na rynek wydawniczy z kolejną powieścią. Kupię w ciemno :)





Milena Wybraniec "Wchodzisz do gry", Oficynka, Gdańsk 2014



Recenzja napisana dla serwisu Zaczytaj się :) Gosi bardzo dziękuję za egzemplarz recenzyjny książki :)))



25 komentarzy :

  1. Mam książkę na półce od kilku tygodni, ale odrobinę wahałam się przed sięgnięciem po nią, średnio lubię thrillery erotyczne. Jednak skoro twierdzisz, że jest na przyzwoitym poziomie, to w końcu dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Erotyki nie jest tam za wiele i wyróżnia się na tle innych tego typu książek. Wyróżnia pozytywnie oczywiście :)

      Usuń
    2. Przeczytałam i gorąco polecam Książkę Pani Mileny. Odczucia wobec niej opisane na moim blogu.

      Usuń
  2. Na taki debiut mam ochoty, na wejście do tej gry :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytam thrillerów, jednak po przeczytaniu tej recenzji zapiszę sobie ten tytuł i spróbuję poszukać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim skromnym zdaniem, warto sięgnąć po ten tytuł :)

      Usuń
  4. Okładka zapowiada niezłą i ostrą lekturę. Chyba się skuszę, zachęciłaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się naprawdę ciekawie, zdecydowanie sama po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To chyba jednak książka nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo bardzo pozytywnej recenzji to nie jest mój gatunek, więc raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Główny powód dla którego sięgnęłabym po tę książką to fakt, że jest to debiut, w dodatku udany, a że erotyka nie dominuje znacząco w całej powieści działa tylko na jej korzyść:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Odważ się i sięgnij po książkę. Na prawdę warto :)

      Usuń
  9. Bardzo zachęcająca recenzja. Chyba się skuszę;).

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie taki diabeł straszny i erotyka jest dla ludzi. ;) Dziwi mnie ten strach i niechęć. To tak, jakby każdy kto pije czystą, był nałogowcem. Akurat czytałam tę książkę. Świetny debiut - zgadzam się z Aleksandrą. Autorka nie zanudziła mnie zbędnymi kwiecistymi opisami, co jest wyjątkową rzadkością. A erotyzm?... naturalny, bez zbędnych anatomicznych opisów. Mnie się bardzo podoba ten styl. Ale faktycznie, w tym wypadku sprawdza się zasada - nie oceniaj książki po okładce. Polecam, nie tylko "dziewczynom za kółkiem" ;)(chociaż sama do nich należę).
    Kaśka Rysicka
    (nie lubię anonimów, a nie mogę połączyć się z google)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ust mi wyjęłaś te wszystkie słowa. Bardzo chętnie przeczytam inną książkę Pani Mileny, o ile zdecyduje się ją napisać :)

      Usuń
  11. Przeczytałam i czekam z niecierpliwością na kolejną. Zapraszam tez do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również :) Dziękuję za zaproszenie :)

      Usuń
  12. Przeczytałam i jak najbardziej polecam. Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka