Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Diabolika, S.J. Kincaid

Życie jest tym, co mamy najcenniejsze. W dobie wzrastającej agresji, coraz to częstszych ataków terrorystycznych i coraz gwałtowniejszych, dotkliwszych anomalii pogodowych, ochrona naszego jestestwa staje się konieczna, staje się celem samym w sobie. I właśnie ten motyw wybrała S.J. Kincaid w swojej powieści „Diabolika”. Czy udało jej się uchwycić prawdę o człowieczeństwie i przekazać wartości, którymi warto się kierować każdego dnia?

Diaboliki zostały stworzone do bezwarunkowej opieki. Miały dopilnować żeby ich podopiecznym nie przydarzyło się nic złego. Szkolone na agresywne, bezlitosne drapieżniki, które w obronie życia musiały poświęcić swój byt. Czy laboratoryjny chów i technologiczne manipulacje genetyczne to gwarant bezpieczeństwa?  Czy zmutowany organizm jest w stanie odczuwać emocje i jest gotowy zbuntować się przeciwko swojemu przeznaczeniu?

Niedaleka przyszłość. Ludzie wyczerpali zasoby Ziemi i zostali zmuszeni szukać ratunku na w pełni wyposażonych, nowoczesnych promach i stacjach kosmicznych lub przystosowanych do życia planetach. Rządy sprawuje bezwzględny cesarz, który depcze postępy nauki i drwi ze swoich podwładnych. Codziennością są zatem wszelkie intrygi, zakusy i zemsta. Ludzie obawiają się o swoje życie i stąd pomysł na istoty genetycznie zmodyfikowane, które „nie umieją odczuwać empatii ani życzliwości (...) zdolnymi do bezgranicznego okrucieństwa i pełnej lojalności wobec jednego człowieka”. Te cechy czyniły z nich ochroniarzy idealnych. 

Tytułowa Diabolika ma na imię Nemezis i służy córce senatora, Sydonii von Impirian. Dziewczyna traktuje swojego ochroniarza jak najlepszą przyjaciółkę, a nawet siostrę. Jej czułość, zaufanie, bliskość sprawia, ze Nemezis jest inna niż wszystkie istoty z jej gatunku. Senator von Impirian swoimi śmiałymi tezami i pędem ku wiedzy wzbudza złość cesarza. Teraz życie Sydonii jest w rękach Nemezis. Diabolika podszywa się od swoją podopieczną i musi przyjąć na siebie karę, którą zaplanował okrutny władca. 

Historia opisywana przez S.J. Kincaid jest równie bezlitosna jak stworzone przez nią Diaboliki. Ukazuje całą ignorancję człowieka wobec swojego otoczenia, środowiska oraz drugiej osoby. Doskonale również odwzorowała grzechy, błędy istoty ludzkiej, która swoim egoizmem i dążeniem do pozyskiwania coraz większych dóbr materialnych, spowodowała ogólnoświatowy kataklizm ekologiczny. Brak podstawowych zasobów naturalnych zmusił do poszukiwania możliwości życia poza Ziemią, a zabawa w Boga i manipulacje genetyczne, doprowadziły do zguby dziedzictwo kulturowe, zdobyczy naukowych i w końcu do upadku człowieczeństwa.

Bohaterowie powieści są bardzo charakterystyczni i szybko zapadający w pamięć. Ich postępowanie  nie jest jednoznaczne, a sprzymierzeńcy nie zawsze zdążają w jednym celu. Podobało mi się, że jeden z bohaterów, pozornie nieistotny, odegrał o wiele bardziej znaczącą rolę. Kompletnie mnie to zaskoczyło, ale jednocześnie odczułam większy szacunek do pomysłowości autorki. Jedynie Nemezis jest dość przewidywalna, a jej cele jasne i klarowne. Nie zaszkodziło to jednak w stworzeniu grubej i mocnej nici sympatii, która mimowolnie tworzy się od samego początku. Życie Diaboliki nie było łatwe, a ciągła gotowość do poświęceń i rezygnacja z siebie, swoich marzeń budzi współczucie i litość. Postać Nemezis zmusza także do zadania pytań na temat człowieczeństwa. Na ile człowiekiem rządzą geny, a na ile okazywane uczucia? 

Największym atutem powieści jest dynamiczna akcja. Wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie i czytelnik bywa zaskoczony zaistniałymi sytuacjami, które nie powinny mieć miejsca, a jednak pojawiają się i przewracają wszystko do góry nogami. Zwroty akcji są doskonale przemyślane i każdorazowo potęgują napięcie oraz wzmagają ciekawość. Wyjaśnienie i zadzierzgnięcie kolejnej intrygi przebiegało płynnie i cyklicznie. Nie byłam pewna jak skończy się ta historia i niecierpliwie doczytywałam do końca by poznać finał. 

„Diabolika” to intrygująca powieść, która bez ogródek uświadamia nam do czego może doprowadzić nasza ignorancja i egoizm. Mimo iż jest to powieść fantasy, to swój początek ma w rzeczywistości, która jest naszym udziałem, która dzieje się tu i teraz. Czy jesteś pewny, że opisana przyszłość, nie stanie się Twoim przeznaczeniem? 







„Diabolika” S.J. Kincaid, tł. Anna Gralak, Otwarte, Kraków 2017




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka