Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

"Powrót do Edenu" Agnieszka Burton




Wydawnictwo: Replika
premiera: 24.10.2011
ISBN: 978-83-76741-46-8
EAN: 9788376741468
rok wydania: 2011
nr wydania: 1
oprawa: miękka + skrzydełka
il. stron: 286
Moja ocena: 5/6







Jest to historia miłości Anny, młodej Europejki  z wielkiego miasta i Johna bardzo tajemniczego Australijczyka. Poznają się przypadkowo, jakby zrządzeniem losu, na imprezie. Zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia, niestety dzieli ich kontynent. Anna wiedziona uczuciem przez kilka miesięcy załatwia wszelkie formalności związane z uregulowaniem stosunku pracy oraz z wizą australijską. Zamierza wyruszyć na spotkanie  i stanąć oko w oko z miłością. Chce wieść życie u boku Johna choćby i w domu na palach w kompletnej głuszy, w samym środku buszu, z daleka od cywilizacji. Jej świat styka się z prastarą kulturą, wierzeniami których nie rozumie i napawają ją lękiem. Z kontynentem kryjącym tajemnicę sprzed wieków, której odkrywanie jest dla niej wspaniałą przygodą i naturalną nauką historii.
Jednak na miejscu okazuje się, że Anna musi się zmierzyć nie tylko z tęsknotą za bliskimi, z którymi ma sporadyczny kontakt ale i z samotnością kiedy John wychodzi do pracy a w domu na palach nie ma tak naprawdę nic do roboty.
Anna odnajduje przyjaźń tam gdzie się tego zupełnie nie spodziewa a miłość odnajduje ją sama wtedy kiedy postanawia wrócić do domu.

Agnieszka Burton pisze w sposób tak sugestywny, że z każdą kolejną stroną książki po prostu zatapiałam się w świat Anny. Bardzo szybko dałam się wciągnąć w niesamowity i soczysty klimat powieści.
Razem z główną bohaterką odkrywałam uroki ale i zagrożenia Australii, oglądałam piękne pejzaże, które wydawały się na wyciągnięcie ręki. Dotykałam kilkusetletnich drzew i bujnej roślinności, ocierałam pot z czoła czując na sobie oddziaływanie tropikalnej pogody. Podczas czytania miałam wrażenie, że stoję obok Anny, przeżywam i oglądam z bliska jej życie.

Doświadczenia i fascynacje pani Agnieszki zaowocowały fantastyczną, realistyczną książką, którą odbiera się chłonie każdym porem skóry, każdą komórką ciała i każdym zmysłem.

Często wydaje nam się, że miłość pokona wszystko. Rzucamy swoje życie, wyruszamy w podróż i dopiero na miejscu okazuje się, że to była ułuda, że wszystko wygląda inaczej niż sobie planowaliśmy. Gdy już wreszcie jesteśmy razem to nasze życie będzie bajką ze szczęśliwym zakończeniem. Niestety dokądkolwiek się udamy w końcu dopada nas rutyna i zwykłe obowiązki a nasz partner nie jest już rycerzem na białym koniu.
Anna mieszka w Australii, w buszu naokoło ani żywej duszy, bez udogodnień takich jakie każdy Europejczyk uważa za standard ,za coś oczywistego. Brak dostępu do bieżącej wody, do internetu, bez telewizji, bez tradycyjnej toalety i ta ciągła samotność otwiera Annie oczy.

Uwielbiam wszelkie programy podróżnicze. Lubię poznawać różne kultury ich codzienne życie, bolączki jakie gnębią tubylców. Agnieszka Burton pokazuje i edukuje czytelnika o Aborygenach, o ich historii i problemach czasu teraźniejszego. Aborygeni. "Rasa na wyginięciu? Wyniszcza ich powoli alkohol, narkotyki, cukrzyca, choroby serca, marazm, niewiara w siebie, samobójstwa, depresja. Rząd wprowadził dla nich w różnych miejscach zakazy i ograniczenia sprzedaży alkoholu (...) Średnia życia Aborygena jest około dwadzieścia lat krótsza od reszty ludności tego kraju i aż do 1967 roku nie mieli praw wyborczych ani nawet obywatelskich! Biali mogli strzelać do nich jak do zwierząt aż do 1969 roku!" "Prawdziwymi Australijczykami są tu tylko ciemnoskórzy i zepsuci przez cywilizację Aborygeni"

Po książkę sięgnęłam przed wszystkim dlatego ,że mnie i Annę łączą podobne doświadczenia z tą tylko różnicą, że ja zostałam w Polce. Jednak ja również dla miłości zmieniłam swoje środowisko. Wychodząc za mąż wiedziałam już, że zamieszkam z rodziną męża, na wsi. Do pierwszego sklepu 4 km., do przystanku autobusowego 3 km. Jedynymi wtedy sąsiadami była nasza ciocia a dookoła same pola. Brak kanalizacji czy centralnego ogrzewania były dla mnie na początku horrorem. Teraz już się przyzwyczaiłam. Z roku na rok przybywa coraz to nowych domów, mamy coraz lepsze drogi, coraz to nowe udogodnienia. To wszystko jednak mamy kosztem spokoju.
Pamiętam pierwsze lato na wsi. Sielsko, cisza, szum zboża, pianie koguta. To była dla mnie nowość, było za spokojnie. Przyzwyczajona do miejskiego zgiełku ta brzęcząca cisza była nie do zniesienia. W tej chwili wszystko co mi kiedyś przeszkadzało teraz mi brakuje.




Agnieszka Burton, ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu i Human Resources Diploma (Australian HR Institute). Od 2003 roku mieszka z mężem Anthonym i kotem Miśkiem w Melbourne, gdzie pracuje dla organizacji współpracującej z Australijskim Rządem (pomaga ludziom bezrobotnym w poszukiwaniu pracy). Jej ponad dziesięcioletnie doświadczenie pedagogiczne, to praca w przedszkolach w Polsce, Anglii, RPA i Australii, gdzie  pracowała z dziećmi różnego pochodzenia i różnych kultur.  (W tym roku został opublikowany przez Wydawnictwo Nowy Świat  jej ebook dla dzieci „Bocianie przygody”). Autorkę fascynują podróże, najlepiej z plecakiem po mniej uczęszczanym przez turystów szlaku.
Podróżowała wiele po Australii i Azji. Przez pół roku mieszkała też w RPA.
Od kilku lat marzy o powrocie i zamieszkaniu (z mężem i kotem) na stałe w Polsce.


 Tę książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości pani Karoliny z Wydawnictwa Replika










8 komentarzy :

  1. Bardzo mnie zaintrygowala lecz na razie sobie odpuszczę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka zdecydowanie dla mnie. Uwielbiam podróże, poznawanie innych kultur, szczególnie na kartach książek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że tobie również przypadła do gustu powyższa książka jak i mnie. Ja z miłą chęcią przeczytam i kolejną książkę autorki jak tylko się ukaże, gdyż ,,Powrót do Edenu'' bardzo mnie zachwycił.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podróże. Muszę przeczytac ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. To również książka dla mnie. Jeszcze nie czytałam o tej kulturze do tej pory. Co do życia na wsi- uwielbiam ten spokój i zieleń i wszystko, nie przeprowadziłabym się do miasta.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tego typu książki. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta okładka jest boska:D Muszę przeczytać. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Patka- nie tylko okładka jest boska :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka