Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

"Pożegnanie z przeszłością" Robyn Carr

Wydawnictwo: Mira
Autor: Robyn Carr
Seria: Powieść obyczajowa
Liczba stron: 272
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-238-6725-8
Premiera: 04.11.2011





Robyn Carr włożyła w usta swojej głównej bohaterki słowa: " romanse, które ludziom zmęczonym codziennym trudem czy stojącym na rozdrożu oferują nadzieję, wykorzystując niby naiwną, a jednak mądrze przemyślaną, optymistyczną wizję życia". Ja się z tym zgadzam. W świecie gdzie co minutę słyszymy o katastrofach, kataklizmach czy morderstwach przyjemnie jest zanurzyć się w miłą, nastrojową i romantyczną atmosferę "Pożegnania z przeszłością".

Marcie ma 27 lat i od roku jest wdową. Jej mąż Bobby został ranny podczas w Iraku. Przez trzy lata wegetował zamknięty we własnym ciele bez kontaktu z otoczeniem, sztucznie podtrzymywanym życiem. Kiedy umiera Marcie nie ma pomysłu jak pokierować swoim losem, jest zagubiona, zawieszona w czasie. Postanawia wyruszyć w podróż. Chce odnaleźć najlepszego przyjaciela swojego męża. To on uratował życie Bobbiego a teraz ślad po nim zaginął. Marcie czuje, że odzyska spokój w momencie gdy ujrzy Iana i osobiście podziękuje za dar pożegnania się z mężem. Po wielu trudach odnajduje przyjaciela. W spartańskich warunkach, pięknych plenerach i mroźnej zimie udaje im się zmienić własne życie.

Robyn Carr porusza w swojej książce trudne tematy. Przeżywanie żałoby na swój własny sposób w swoim własnym czasie. Nie możemy nikogo zmusić do powrotu do normalnego życia, zapomnienia o uczuciach nie możemy nikomu narzucać swojej woli. Żałoba jest takim stanem, który przeżywa się bardzo indywidualnie. Nie ma jednego schematu postępowania. Są tylko ogólne wytyczne co do etapów żałoby. Jest ich pięć:
-Zaprzeczenie: "Brak akceptacji sytuacji jaka ma miejsce..."
- Pytania i wina: "Dlaczego tak się stało, kto zawinił ?"
- Targowanie się: "Składanie obietnic typu coś za coś..."
- Depresja: "Całkowity stan zwątpienia i brak motywacji do działania..."
- Akceptacja: "Pogodzenie się i akceptacja stanu straty, powrót do normalnej codzienności życia..."

Okaleczenie psychiczne żołnierzy, którzy brali udział w wojnie. Wszystkie wydarzenia jakich byli świadkami odcisnęło piętno w ich umyśle. Niektórzy nie potrafią poradzić sobie z tym koszmarem. Zamykają się w sobie, uciekają od rodzin, przyjaciół i wiodą pustelnicze życie. Nie wierzą, że może spotkać ich coś miłego , niespodziewanego. Jest to kolejny argument przeciwko prowadzeniu wojen. Żołnierze nie cierpią sami. Razem z nimi cierpią wszyscy bliscy. Zubaża to społeczeństwo, często tracimy przez to ważnych, inteligentnych, wyjątkowych i kreatywnych ich członków.
Kolejnym zagadnieniem, który podsunęła nam autorka jest eutanazja. Jak wiele jest osób tak wiele jest opinii na ten kontrowersyjny temat. Ja nie odważyłabym się na taki krok. Nie potrafiłabym pomóc "odejść" drugiemu człowiekowi. Nie wiem czy umiałabym również prosić o pomoc w samobójstwie. W powieści Ian wyrzuca sobie, że stchórzył i nie pozwolił umrzeć swojemu przyjacielowi. Boli go, że stworzył mu piekło na ziemi, że to przez niego został zamknięty we własnym ciele. Ian mówi o sobie " nie umiałem pozwolić mu odejść, nie uszanowałem jego woli. Zasrany bohater".

Były również słowa, które bardzo mnie rozbawiły:
"- Ale nie będziesz nalegał, by ogolić mi nogi?(...)
- Marcie- odezwał się w końcu- Po jakiego diabła golisz nogi?
- Bo są owłosione.
- No to co? Kogo to obchodzi?"
Jakbym słyszała mojego męża, on też nie może zrozumieć, że robimy to dla własnego dobrego samopoczucia a nie na pokaz dla kogoś, dla nich. Nie wiem może są to tylko moje odczucia. W każdym bądź razie wtedy poczułam jedność Marcie.

Znam kilka powieści Robyn Carr i zawsze urzeka mnie atmosfera jaka roztacza się w jej książkach. Ujmuje mnie lekkość pióra, dopracowanie każdego szczegółu. Nic nie dodawałabym do treści powieści ani nic bym z nich nie wykreśliła. Będę sięgać po kolejne pozycje pisarki.

Robyn Carr
Robin Carr jest autorką lubianych i cenionych powieści dla kobiet. Specjalizuje się w gatunku romans i romans historyczny.
Karierę pisarki rozpoczęła 25 lat temu, kiedy to nie mogąc znaleźć pracy w zawodzie, zajęła się czytaniem wszystkich gatunków książek ,aż stwierdziła, że spróbuje swoich sił w pisarstwie. Jak się później okazało, podjęła najlepszą decyzję, gdyż pisanie przyniosło jej dużo radości i okazało się być tym co chce robić w życiu. Robyn Carr ma dwójkę dorosłych dzieci, oraz aktywnie wspiera organizacje charytatywne.




Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję pani Monice z Wydawnictwa Mira

4 komentarze :

  1. Już dużo pozytywnych recenzji tej książki widziałam,tak więc mam ją w planach;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna książka. Mnie także bardzo ujęła swą historią i ciepłym humorem.

    OdpowiedzUsuń
  3. fajna ksiazka, czytalam kilka razy :D fajny blog! będę wpadać :D a Ty jeśli masz ochotę to wpadnij też do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba muszę się za nią rozejrzeć, mam nadzieje, że i mi się tak spodoba. :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka