Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

"Zabić Jane" Erica Spindler

Autor: Erica Spindler
Seria: Sensacja
Liczba stron: 496
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-238-8346-3
Premiera: 04.11.2011 
Moja ocena: 6/6

Książka po raz pierwszy została wydana w 2004 r. pod tytułem "Pętla", wtedy również cieszyła się dużą popularnością.
Muszę dodać ze dwa słowa na temat okładki. Zrobiła na mnie duże wrażenie. Jej autorem jest Robert Dąbrowski.
Nigdy nie oceniam książki po okładce, różne mam doświadczenia w tej dziedzinie. Często mi się przydarzało, że im ładniejsza i efektowniejsza okładka tym treść wykazywała wiele do życzenia. W tej sytuacji jednak zdjęcie samotnej kobiety dryfującej w wodzie idealnie zilustrował fabułę i nastroił umysł na odbieranie wrażeń intelektualnych i emocjonalnych.

Akcja książki rozgrywa się w Dallas w Teksasie i trwa od 19 października do 13 listopada. Poznajemy młode małżeństwo Jane- artystkę i Iana- chirurga plastycznego. Wydawało by się, że niczym nie różnią się od przeciętnych ludzi. Pozory mylą.
Jane jako 15-sto latka została potrącona przez motorówkę i tylko cudem uniknęła śmierci. Po serii operacji plastycznych próbuje zapomnieć o tym strasznym wydarzeniu i chce żyć normalnie. Mąż zna i akceptuje makabryczne wydarzenia sprzed lat, bardzo ją kocha, oczekują swojego pierwszego dziecka.  Sielanka kończy się w dniu kiedy Ian zostaje oskarżony o brutalne morderstwa. Jane wierzy w jego niewinność i stara się znaleźć tego dowody. Jednak wszystko co znajduje coraz bardziej pogrąża Iana, narastają wątpliwości. Dodatkowo kobieta otrzymuje anonimowe listy, groźby dotyczące wydarzeń na jeziorze. Jane zaczyna wierzyć, że to jednak nie był wypadek, że ktoś z premedytacją próbował ją zabić, a teraz chce dokończyć dzieło.


Nigdy nie czytałam żadnej książki Ericy Spindler. Teraz tego żałuję. Autorka zachwyciła mnie swoim talentem. Potrafi wykreować świat, w którym mroczne sekrety łączą się z wszelkimi możliwymi ludzkimi uczuciami. Potrafi nimi tak żonglować aby czytelnik współodczuwał z bohaterami swoich książek.
Problemami z jakimi musi sobie radzić Jane to nie tylko trauma po wypadku ale również konflikt z siostrą. Stacy jest policjantką. Brała udział w śledztwie o morderstwo, o które został oskarżony Ian. Ten fakt nie pomógł w porozumieniu się sióstr. Jane jest jeszcze bardziej nieufna w stosunku do niej. Lecz od czego tak naprawdę zaczął się konflikt? Przecież jeszcze jako nastolatki były przyjaciółkami, wszędzie chodziły razem, dobrze się rozumiały. Zaczęło się od wypadku na jeziorze. Stacy była zazdrosna o troskę i uwagę rodziców, dodatkowo poróżniła je babcia , która niesprawiedliwie podzieliła spadek. Dziewczyny były przyrodnim rodzeństwem. Od tej pory dzieli je wszystko. Stacy jest samotna, nie radzi sobie z kontaktami z mężczyznami. Jest zazdrosna o sukcesy siostry, która mimo okaleczenia i długotrwałej terapii wiedzie szczęśliwe życie u boku Iana, będzie mamą.
Kobiety próbują naprawić swoje relacje ale jest to bardzo trudne. Raz jedna raz druga unosi się dumą. Niepowodzenia, które powinny je łączyć dzieli je jeszcze bardziej. Nie ufają sobie, nie wspierają się i nie tworzą rodziny. Na szczęście siostry w porę znajdują nić porozumienia i już we dwie stawiają czoło prześladowcy.

Podczas czytania "Zabić Jane" dopadła mnie jedna myśl. Jak jedna niewłaściwa decyzja, jeden krok może przekreślić naszą przyszłość, plany, życie. Gdyby Jane nie poszła na wagary. Gdyby nie dała się sprowokować i za wszelką cenę nie chciała wygrać zakładu jej losy mogłyby potoczyć się zupełnie inaczej. Nie musiałaby znosić tyle cierpień, operacji i wyrzeczeń. Może nie zostałaby cenioną artystką. Może jej stosunki z siostrą nie uległyby ochłodzeniu. Może...Może...Może...
Każdy nasz wybór pociąga za sobą konsekwencje, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Rodzą się pytania czy warto żyć chwilą, dniem dzisiejszym czy może jednak planować wydarzenia, budować schematy? Czy jesteśmy w stanie przewidzieć każdy poruszony kamień, który runie na nas lawiną przeznaczenia?
Książka nie odpowiada na te pytania ale zmusza do przemyśleń i refleksji.

Erica Spindler buduje napięcie już od pierwszej strony. Akcja pędzi z kartki na kartkę, zaskakuje zgrabnymi zwrotami. Krótkie rozdziały potęgują jeszcze wartką fabułę. Zakończenie jest zaskakujące co osobiście uwielbiam. Lubię prowadzić śledztwo wraz z bohaterami, podążać ich tokiem myślenia i lubię być zaskakiwana.
Będę z niecierpliwością czekała na powieści autorki.


Erica Spindler jest amerykańską autorką, specjalizującą się w thrillerach romantycznych. Mieszka wraz z mężem i dwoma synami w stanie Luizjana pod Nowym Orleanem. Wierzy w przeznaczenie, bo gdyby nie przeziębienie, którego nabawiła się w lecie 1982 roku, prawdopodobnie nigdy nie zaczęła by pisać: kiedy kupowała lekarstwa na uporczywy kaszel, od ekspedientki dostała romans Harlequina. Lektura tak bardzo się jej spodobała, że przez kolejne sześć miesięcy przeczytała wszystkie romanse, które tylko udało jej się zdobyć. Mimo że, od dziecka pragnęła zostać malarką,, zdecydowała, że zacznie pisać. Nie trzeba było długo czekać, żeby zrozumiała, że jest to coś, co chce robić w życiu.




Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję pani Monice z Wydawnictwa Mira

9 komentarzy :

  1. Z Twojej recenzji wynika, że to świetna książka, więc jak tylko gdzieś ją znajdę to na pewno przeczytam.
    Zapraszam do mnie
    http://czytamsobie-jasmina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Skończyłam właśnie czytać i podzielam twoją opinię. Książka jest rewelacyjna i ja jestem pod jej dużym wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba będę szukała tego tytułu, bo spotykam się z samymi pozytywnymi recenzjami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka wydaje się być ciekawa.
    zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się bardzo ciekawie.. Postaram się ją przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię książki Spindler, nie miałam okazji przeczytać ich zbyt wiele, ale autorka potrafi wykreować intrygującą fabułę. Będę się rozglądać za "Zabić Jane" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam kryminały spindler! "Morderca bierze wszystko"- świetna, trzyma w napięciu- uwielbiam ją:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka