Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

"Miłość na wrzosowisku" Anna Łajkowska

"Miłość na wrzosowisku" Anny Łajkowskiej jest kontynuacją losów Basi, którą dość dobrze poznaliśmy w książce "Pensjonat na wrzosowisku". Kobieta zakochana w szkockich wzgórzach, obficie pokrytych kwieciem wrzosu, namawia męża na przeprowadzkę do Haworth. Tam otwierają małą kawiarenkę, w której Basia może spełniać swoje marzenia i rozwijać swoje pasje. Pomysł na biznes szybko się sprawdza i powoli zaczyna przynosić korzyści.
Jednak jak to często bywa, sukces zawodowy nie idzie w parze z dobrymi relacjami rodzinnymi. Nastoletnie córki są zajęte własnymi sprawami, dobry kontakt zostaje zerwany, mnożą się konflikty a stosunki małżeńskie ulegają rozluźnieniu. W takiej sytuacji łatwo ulec pokusie, a na horyzoncie czeka dawny i przystojny znajomy...

Zdarza się, że kolejna część książki bywa nieudana i przynosi czytelnikowi rozczarowanie. Na szczęście Annie Łajkowskiej udało się tego uniknąć i autorka odniosła podwójny sukces. Udany debiut i kontynuacja, która  w równym stopniu spotkała się z przychylnym odbiorem.
Annie Łajkowskiej udało się utrzymać romantyczno- szorstki klimat i urok szkockich wrzosowisk. W dalszym ciągu z chęcią odwiedziłabym opisywane w książce miejsca.
Autorka utrzymała również zainteresowanie czytelnika losami Basi aż do ostatniej strony. Wmanewrowała bohaterkę w zawiłe sytuacje bytowo- uczuciowe, które trudno rozwiązać jednym ruchem ręki. W nielicznych retrospekcjach poznaliśmy początki małżeństwa Basi i Marka, co pozwoliło na lepsze rozumienie podejmowanych decyzji, rozgoryczeń i żalów.

Anna Łajkowska udowodniła, że marzenia się spełniają ale czy zawsze przynoszą oczekiwane rezultaty?

Tak jak w "Pensjonacie na wrzosowisku" tak i w "Miłości na wrzosowisku" przenosi nas w przeszłość i odkrywa sekrety prawdziwej, niezachwianej miłości, które pomagają głównej bohaterce  w podejmowaniu decyzji i zrozumieniu samej siebie. W pierwszej części poznaliśmy zapomniane czasy przemian ustrojowych w Polsce, a tym razem cofamy się do okresu II wojny światowej.
Wplecenie tych wątków w fabułę było dla mnie atrakcyjne. Nie tylko urozmaicały akcję ale i wzbogacały doznania i odczucia.

Książki Anny Łajkowskiej to urokliwe powieści o miłości.  Autorka przedstawia nam piękno tego uczucia ale jednocześnie nie idealizuje go. Przedstawia z twardą rzeczywistością wszystkie jego barwy, w tym załamania bieli, szarości po prawdziwą czerń. Pokazuje jego jasne jak i ciemne, czasem bardzo ciemne strony. Przez co, to co czytamy jest wiarygodne i przekonywujące.

Jedynym ale za to bardzo, bardzo małym minusem jest brak głosu Marka, tak dobrze znanego z pierwszej części.
Brakowało mi tego męskiego punktu widzenia  na trzeźwo oceniającego zachowanie żony i obiektywnego podsumowania zdarzeń zawartych w książce.

Jednym słowem warto przeczytać obie książki :)



Anna Łajkowska "Miłość na wrzosowisku", Damidos 2012, ISBN: 978-83-7855-001-3


>>5-/6<<


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję panu Łukaszowi z wydawnictwa Damidos





15 komentarzy :

  1. Nie przepadam za tego typu książkami. Chyba dlatego, iż wiecznie przypominają mi, że moje życie towarzyskie to też istny kocioł. Ostatnio od takich tematów trzymam się zdecydowanie na dystans, choć pomysł na książkę niezgorszy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa, muszę sięgnąć najpierw po pierwszą część. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam się że nic nie czytałam tej autorki, może sięgnę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Najpierw muszę przeczytać pierwszą część, ale jestem pozytywnie nastawiona:)

    OdpowiedzUsuń
  5. książkę mam na oku już od jakiegoś czasu
    może uda mi się w najbliższym czasie zdobyć książkę
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i bardzo mi się podobała:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam pierwszej części, ale kto wie, może kiedyś. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety jeszcze nie miałam okazji poznać tej autorki choć tytuły książek już na stałe zapisały się w mojej głowie :-) Cieszę się, że kontynuacja okazała się całkiem udana, to dodatkowo zachęca mnie by poznać pierwszą część. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wrzosowiska? Już sam ten fakt zachęca mnie po sięgnięcie po tę książkę:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o tej książce wiele dobrego i bardzo chętnie poznam obie jej części, jeśli tylko uda mi się je okazyjnie gdzieś nabyć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam już obie części, tylko za recenzje nie mogę się zabrać:( twoja świetna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Okładka bardzo ładna, o książce też już wiele dobrego słyszałam, więc w sumie czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja swoje zaspokoiłam, także teraz pora na Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam te książki w planach, chociaż czytałam też recenzje, które były bardzo niepochlebne dla twórczości Anny Łajkowskiej. Jednak wiadomo, że najlepiej przekonać się na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kuszące. Muszę chyba rozejrzeć się za poprzednim tomem, ponieważ zapowiada się naprawdę ciekawa lektura :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka