Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

1522286

sobota, 25 sierpnia 2012

"Czarny brylant" Candace Camp

Bardzo lubię połączenie romansu z odrobiną historii i z pewną tajemnicą, którą należy śledzić i tropić razem z bohaterami książki.

Candace Camp spełniła moje oczekiwania. Do opowieści o zwykłym i sztampowym romansie dodała ekscytujący element dla miłośników poszukiwania skarbów, odkrywania starożytnych sekretów i zaginionych relikwii a wszystko to w idealnie odmierzonych proporcjach.

Członkowie rodziny Moreland od dawna szokuje londyńskie towarzystwo luźnym zachowaniem, wyprzedzającym czasy pomyślunkiem , zasadami i metodami wychowawczymi, brakiem poszanowania dla etykiety, pozycji i tytułów. Jednocześnie rodzina Moreland to grupa złożona z samych indywidualności. Są wśród nich naukowcy, sufrażystki, podróżnicy i odkrywcy. Na ich tle urodą, temperamentem i zmysłem organizacji wyróżnia się Kyria, która w tajemnicy projektuje biżuterię.
Nieoczekiwanie panna Moreland otrzymuje starą, rzeźbioną szkatułę z czarnym brylantem. Dziewczyna jest ciekawa dlaczego i od kogo otrzymała taki cenny i piękny podarunek. Zastanawia się co skrywa tajemnicza szkatuła ale przede wszystkim interesuje ją historia niespotykanego drogocennego kamienia znajdującego się na jej wieku.
Swoją radę i pomoc w szukaniu odpowiedzi proponuje Rafe McIntyre, znajomy rodziny. Razem rozpoczynają ekscytujące poszukiwania na przestrzeni dziejów. Zagłębią się w starożytne rytuały, wierzenia i natrafią na trop tajemniczej i dawno zapomnianej relikwii.

Candace Camp jak zwykle, udało się stworzyć dynamiczną, wartką i dowcipną opowieść o życiu londyńskich elit sprzed wieków.
Ciężkie było wówczas życie kobiety inteligentnej, myślącej. By spełniać swoje marzenia i rozwijać swoje zdolności, musiała zawierzyć odpowiedniemu mężczyźnie, inaczej do końca życia była wyrzucona poza nawias społeczeństwa i w najlepszym razie uznana za dziwaczkę.
Jednak nie wszyscy mężczyźni są zdolni zaakceptować kobiety samodzielne, inteligentne nawet w dzisiejszych czasach. Rafe McIntyre nie tylko pogodził się z pomysłami Kyrii ale uczestniczył w ich realizacji. Chciałoby się powiedzieć mężczyzna idealny. Hmm...I w tej książce rzeczywiście  tak jest. Wydaje mi się, że po to sięgamy po romanse historyczne aby przez chwilę poczuć się jak w bajce, żeby zanurzyć się w tych ideałach, których brakuje nam na co dzień.
Candace Camp to wszystko nam umożliwi.

Czytałam wiele książek pióra Candace Camp i z każdą kolejną odkrywam nowe doznania, odczucia i emocje. Autorka za każdym razem z ogromną łatwością przenos mnie w miejsca i w historie, które opisuje. Dużą atrakcją było wymieszanie faktów historycznych z fikcją literacką, starożytna magia, okultyzm, przygoda rodem z najlepszych awanturniczych powieści. Wszystkie te elementy pozwoliły stworzyć fascynującą lekturę na nudne dni.


Candace Camp "Czarny brylant", Mira 2012, ISBN:  978-83-238-8807-9


>>4+/6<< 



Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję pani Monice z wydawnictwa Mira 








Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka