Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

"Pensjonat na wrzosowisku" Anna Łajkowska

Czy kiedykolwiek mieliście dość własnego życia? Chcieliście rzucić wszystko w cholerę? Czy kiedykolwiek mieliście zbyt dużo wolnego czasu a żadnej pasji, która mogłaby go wypełnić?

Od jakiegoś czasu bohaterka "Pensjonatu na wrzosowisku" zaczęła zadawać sobie właśnie takie pytania. Basia mieszka w Anglii. Wyjechała na Wyspy za mężem, zabrała jedynie dorastające córki, małego synka i nadzieję na lepsze jutro.  Z ogromnym żalem odsprzedała dobrze rokującą firmę, zajmującą się planowaniem ślubów. To była jej pasja i spełnienie marzeń. Pomalutku życie na emigracji zaczęło sprawiać jej frajdę. Byli dobrze sytuowani i nie brakowało im pieniędzy na wszelkiego rodzaju zbytki. Lecz bycie tzw. kurą domową przestało Basi pasować. Leniwe dni ciągły się w nieskończoność, nieustanne kłótnie z nastoletnimi córkami i permanentna nieobecność męża sprawiły, że Basia powiedziała "stop". Pewnego dnia wsiadła do samochodu z trzyletnim synkiem i wyruszyła na wakacje w przeciwnym kierunku niż reszta rodziny. Kobieta musi odpocząć i przemyśleć swoje kolejne działania.

Razem z Basią trafiamy do Haworth przepięknej, górzystej mieściny obsypanej wrzosem. Te cudowne, malownicze opisy na każdym kroku pobudzały moją wyobraźnię. Chciałam osobiście zobaczyć tę szkocką miejscowość i zamienić się miejscami z bohaterką książki. Magia tej miejscowości określanej "Krainą sióstr Brontë" uspokaja Basię. Tutaj ma czas aby na nowo nauczyć się marzyć i odnaleźć swoją pasję. Jak mogła się przekonać bez tego nie może w pełni korzystać i radować się z życia. Dużą rolę w przemianie Basi odegra Charoll, dobroduszna właścicielka pensjonatu. Kobiety zaprzyjaźniają się, spędzają ze sobą dużo czasu. W pewnym momencie Basia musi całkowicie zaufać Charoll i powierzyć jej własne dziecko i zdrowie. Z czasem  mimochodem podsuwa jej przeróżne pomysły na spędzanie czasu, służy radą i motywuje do działania. Pozwala jej też na nowo odkryć siłę rodziny, przyjaźni i miłości.

Metamorfoza Basi to nie tylko zasługa Charoll. Pozytywny wpływ na kobietę miała też zmarła krewna, która pozostawiła po sobie pamiętnik, który można traktować jako emocjonalny testament. Dzięki niemu ma okazję lepiej poznać swoją kuzynkę ale i przekona się, że nie zawsze jest tak źle jak to wygląda.
Dzięki dziennikowi również ja, osobiście przeżyłam sentymentalną podróż w czasy mojego dzieciństwa. Kiedy to zakupy robiliśmy na straganach, na wszelkiego rodzaju rynkach i targowiskach. Pamiętam eskapady moich rodziców z wielkimi torbami, udających się na zarobek.
Anna Łajkowska fenomenalnie oddała klimat tamtych czasów. Lektura "Pensjonatu na wrzosowisku" była fantastyczną przygodą i wycieczką w dawne, zapomniane czasy.

Jeszcze tylko parę słów o narracji. Historię poznajemy z punktu widzenia Basi i to ona kreuje nasze wyobrażenia o rodzinnie i emocjach.  Dobrym pomysłem było wtrącanie kilku słów z perspektywy Marka, męża Basi. To było ciekawe doświadczenie. Musicie sami przeczytać i sprawdzić czy ich spojrzenie na tę sytuację było jednakowe, czy patrzyli w tę samą stronę?

Jedyne co mnie zdenerwowało to epilog, w którym zostały opisane dalsze losy Basi i jej rodziny. Pytacie dlaczego? Anna Łajkowska napisała drugą część książki pt "Miłość na wrzosowisku". Tak więc epilog jest pewnego rodzaju spoilerem...


Anna Łajkowska "Pensjonat na wrzosowisku", Damidos 2012, ISBN:978-83-7855-000-6



>>5/6<<
Anna Łajkowska urodziła się w 1968 roku. Jest absolwentką polonistyki na Uniwersytecie Gdańskim oraz marketingu i zarządzania na Politechnice Gdańskiej. Autorka czerpie inspiracje z własnych doświadczeń – w 2006 roku z całą rodzina wyemigrowała do Wielkiej Brytanii. Pobyt na Wyspach sprawił, że wielkim atutem jej powieści są szczegółowe opisy miejsc, w których rozgrywa się akcja książki, przedstawianych z malarską niemal dokładnością. Obecnie mieszka w Pruszczu Gdańskim. Uczy języka polskiego w szkole podstawowej. Jest żoną lekarza oraz mamą trójki dzieci.


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości pana Łukasza z wydawnictwa Damidos



20 komentarzy :

  1. Przeczytałam obie części z przyjemnością, dobrze sie czytało. Muszę w końcu zamieścić recenzje. Cieszę się, ze tobie także sie podobało.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią przeniosę się na piękne szkockie tereny wraz z bohaterką książki. Wiele już słyszałam pozytywnych słów na temat "Pensjonatu" i coraz bardziej mam ochotę się z nim zapoznać. Ponadto lubię dawać szansę polskim autorom tworzącym powieści obyczajowe ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam i z chęcią sięgnę po polską pisarkę ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na początku myślałam, że akcja dzieje się w Polsce. Jednak to mnie nie zraża i chętnie sięgnę po tę powieść:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa, może przeczytam ;)

    http://ksiegarnia-magii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Recenzja brzmi kusząco a poza tym kocham wrzosy...
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chętnie przeczytałabym tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mnie zaciekawiłaś. Lubię polską literaturę, więc tę książkę także chce przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Opisane krajobrazy, jak i sama okładka bardzo mnie zachęcają do sięgnięcia po tę pozycję - uwielbiam wrzosowiska ;) Ale fabuła również brzmi ciekawie, zatem możliwe, że się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Strasznie mnie ta książka kusi, strasznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie, chyba niespecjalnie tym razem czuję, żeby książka mnie zainteresowała ;(

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę w końcu sięgnąć po książki tej autorki, bo niestety nie miałam jeszcze przyjemności żadnej czytać

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi ciepło o romantycznie, choć nie jestem pewna, czy książka trafia w mój gust. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam obydwie części. Bardzo mi się podobały. Należą do moich ulubionych:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie, sam tytuł już mnie odrzuca..

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę słowo wrzosowiska i już wiem, że muszę sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
  17. Książka wręcz idealna dla mnie na teraz, kiedy wciąż zastanawiam się nad swoim życiem, nad tym co chciałabym robić w przyszłości, co tak naprawdę jest moją największą pasją.. a także nad tym jak wypełnić sobie wolny czas między pracą, spotkaniami z chłopakiem a czytaniem książek..

    OdpowiedzUsuń
  18. Raczej nie przeczytam. Książka nie w moim guście. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka ma przede wszystkim przepiękną okładkę, a Twoja recenzja bardzo zachęca do zapoznania się z jej treścią. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka