Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

"Galeria uczuć" Alina Białowąs

"Galeria uczuć" to przezabawna komedia pomyłek z odrobiną sarkazmu i ironii na temat stosunków międzyludzkich i procesu samorealizacji.


Kiedy książka Aliny Białowąs "Galeria uczuć" trafiła w moje ręce, uśmiechnęłam się pod nosem. Z opisu na okładce dowiedziałam się bowiem, że główna bohaterka jest w moim wieku, posiada moje imię, znajduje się na tym samym etapie małżeństwa i jest w podobnej sytuacji życiowo- finansowej. Stwierdziłam, że miło będzie przyglądnąć się z boku, statystycznej przedstawicielce mojego pokolenia. Zastanawiałam się też, czy dzięki tym podobieństwom, łatwiej mi będzie utożsamić się z bohaterką, oceniać ją? Czy odnajdę w niej cząstkę siebie?

Niestety, okazało się, że życie Oli jest różne od mojego, jesteśmy zupełnymi przeciwieństwami a postać i książka nie do końca spełniła moje oczekiwania. Nie znaczy to jednak, że dzieło Aliny Białowąs jest nieudane. Wręcz przeciwnie. Jednak muszę przyznać, że "Galeria uczuć" zyskuje na atrakcyjności proporcjonalnie do przewracanych stron.

Ola skończyła 30 lat, a od dziesięciu jest mężatką. Jest również mamą dwóch synów Michała i Tomka. Pracuje w małym sklepiku z bibelotami, ale ma znacznie poważniejsze ambicje. Chciałaby otworzyć prawdziwą galerię i promować nieznanych malarzy i twórców artystycznych. Ola, we własnym mniemaniu, żyje pełnią szczęścia, w ustabilizowanym związku i w poczuciu bezpieczeństwa, dlatego niespodziewana wyprowadzka męża wpędza ją w stan paniki i daje wiele powodów do myślenia, łącznie z oskarżeniem o zdradę. Co z tego wyniknie?

Alina Białowąs jest wprawną obserwatorką naszej rzeczywistości. Z dowcipem, a czasem z przekąsem przekazuje nam te spostrzeżenia ku uciesze czytelnika. Autorka trafnie uchwyciła obraz współczesnej, młodej kobiety zabieganej między pracą, domem i dziećmi. Równie celnie opisała jej emocje, bolączki. Momentami zachowanie Oli jest irracjonalne. Swoje domysły i podejrzenia traktuje, jakby wydarzyły się naprawdę. Oskarża niewinne osoby. Moim zdaniem takie postępowanie tylko podkreśla lęk kobiet przed samotnością i odrzuceniem. Paradoksalnie ta sytuacja nie tylko nie pogrąża Oli w niepowodzeniach, ale wydobywa z niej ogromne pokłady samokrytyki, odwagi, wiary siebie i w swoje siły.

Bohaterowie "Galerii uczuć" mają wady i zalety, wzbudzają wiele uczuć. Zmieniają się pod wpływem różnych wydarzeń, ewoluują. Zachowania, które na początku irytują czytelnika, zmieniają się w podziw i dumę.Według mnie najtrafniej zostali wykreowani synowie Oli i Pawła. Sama mam dzieci w podobnym wieku i często miałam wrażenie, że Alina Białowąs opisuje moje pociechy.

Mam tylko jedno zastrzeżenie. Autorka, w procesie tworzenia głównej bohaterki, nie dopracowała istotnych szczegółów z jej życia. Jej starszy syn ma dziesięć lat, a według moich wyliczeń powinien mieć ich dwanaście, no ewentualnie jedenaście. Zirytowało mnie to odrobinę. Może ktoś uzna, że jestem zbyt drobiazgowa ale lubię kiedy wszystko jest dopięte na ostatni guzik i współgra ze sobą każdy element powieści.

Podsumowując, uważam "Galerię uczuć" za udany i obiecujący debiut Aliny Białowąs. 


Cytaty z książki:

1. "Gdyby się wtedy nie uchylił, patelnia z naleśnikiem wylądowałaby na jego głowie."
2. "Gdybym była taka wysoka, jak Paweł (sto dziewięćdziesiąt dwa centymetry) i taka silna jak on, wróciłabym na drugie piętro, jednym kopnięciem wywaliłabym drzwi, zarzuciłabym go sobie na plecy i zaniosłabym do domu."
3. "No ładnie. Nie dość, że romansuje z moim mężem, to jeszcze zżarła kotlet  mojemu dziecku. "
4. "Lody wymyślił na pewno ktoś, kogo często dręczyła chandra"
5. "A ja mogę rozmawiać przez telefon, patrzeć na serial w telewizji, przeglądać kolorowe gazety- wszystko w tym samym czasie- i wiem, o czym rozmawiam, co się dzieje na filmie i rozumiem, co czytam."
6. "To wygląda teraz tak, jakby zielona żaba przylepiła się do wieloryba."
7. "Z wiertarką w rękach stanęłam na taborecie, przyłożyłam ją do ściany, wcisnęłam włącznik i tak mną zarzuciło, że zleciałam na podłogę. Dobrze, że spadając , wyszarpnęłam niechcący kabel z gniazdka."
8. "Dawniej artysta miał normalne imię i normalne nazwisko, a dzisiaj jakieś aleksy- sraleksy, klausy- klauni, język można na nich połamać." 



Alina Białowąs "Galeria uczuć", Replika 2012, ISBN: 978-83-7674-184-0




                                                                       >>4+/6<<

 Alina Białowąs- urodziła się 17 kwietnia we Wrocławiu i mieszka w nim do dzisiaj. Nie wyobraża sobie życia bez książek. Swoją przygodę z pisaniem zaczęła od pamiętników w szkole podstawowej. Pamiętniki przepadły podczas przeprowadzki, ale pasja pisania została. Od dziesięciu lat publikuje swoje opowiadania w czasopismach dla kobiet. Interesuje ją psychika kobieca  i jej dojrzewanie do różnych etapów życia. Lubi obserwować ludzi. Ma ogromne poczucie humoru i dużo pozytywnej energii, którą chętnie obdarza znajomych.
Marzyła o zawodzie dziennikarki, ale życie napisało dla niej inny scenariusz.



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości serwisu DlaLejdis. I tam znajdziecie również moją recenzję :)




15 komentarzy :

  1. Bohaterka nie jest moją rówieśnicą, ale to mnie nie zniechęca do lektury. Lubię zabawne powieści:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A wiesz, ze ja jakoś nie doliczyłam się tego błędu 2 lat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ja też nie dopatrzyłam się błędu 2 lat, a zwracałam szczególną uwagę, gdyż z komentarzami zapoznałam się jeszcze przed przeczytaniem książki. Nie jest napisane, że Ola zaszła w ciążę będąc w klasie maturalnej.
      Galerię uczuć mogę szczerze polecić, zadowoli nawet wybredną osobę. Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę tej autorki. Pani Alino do dzieła!

      Usuń
  3. Książka wydaje się warta przeczytania. Bardzo podoba mi się jej okładka, jest taka...zachęcająca:)

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na razie ksiązka chyba nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przypomina mi to trochę "Jutra może nie być" G. Gargaś.
    A książka wydaje się naprawdę przyjemna... Przemyślę zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czemu ale ta okładka bardziej kojarzy mi się z reklamą perfum niż książką ;-) To już druga pozytywna opinia na jej temat i przyznam że sama również chętnie bym się z nią zapoznała :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią bym ją przeczytała

    OdpowiedzUsuń
  8. Mogłabym przeczytać, chociaż z bohaterką chyba nic mnie nie łączy. Nie dziwię się, że nieścisłość w podawanym wieku Cię zirytowała. Nie wiem jak autorka mogła to przeoczyć, niby drobiazg, a jednak ważny. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. może w swoim czasie po nią sięgnę, ale jeszcze nie w tej chwili

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak znajdę czas o przeczytam, bo dosyć fajna się wydaje:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię książki z humorem, chętnie przeczytam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka