Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

"Etty Hillesum. Świadek Boga w otchłani zła" Yves Bériault

Wydawnictwo: Promic
Seria: Losy

ISBN: 978-83-7502-280-3
Format: 118 x 190 mm
oprawa: twarda
Liczba stron: 192
Moja ocena: 5/6


Ives Bériault podczas pobytu we Francji w 2001 r. zobaczył w księgarni książkę. Jego uwagę zwróciła okładka jednej z nich, czarno- białe zdjęcie młodej kobiety, Etty Hillesum, palącej papierosa. Jej tytuł to "Przerwane życie. Pamiętniki 1941-1943".
Ives Bériault od zawsze pasjonował się historią II wojny światowej więc jego zainteresowanie książką nie było niczym dziwnym. Podzielam pasję autora. Moje i jego zainteresowanie tym okresem oraz jego świadkami, którym udało się przeżyć Holokaust można wyjaśnić jedynie próbą zrozumienia tych potworności.
Ives Bériault zaintrygowany ale jednocześnie zafascynowany osobą Etty, chce poznać środowisko w jakim żyła i odkryć więcej informacji na temat tej dzielnej kobiety wyrusza w podróż. Rozpoczyna ją w 2008 r. wizytą w Holandii a potem wyrusza do hitlerowskich obozów zagłady Auschwitz i Auschwitz- Birkenau. Ta podróż była dla niego obowiązkiem pamięci i hołdem złożonym ofiarom Hitlera.

Kim jest Etty Hillesum? Jest młodą kobietą "jedną z "anonimowych" uczestniczek II wojny światowej i jedna z jej niezliczonych ofiar (...) była świadkiem epoki, kiedy świat poddał się wojnie i bezprecedensowemu ludobójstwu".
Etty (Esther) była najstarszą z trojga dzieci, miała dwóch braci. Jej ojcem był Louis (Lewi) dyrektor liceum, nauczyciel języków klasycznych. Matka Riva (Rebeka) Bernstein, rosyjska Żydówka, która w 1908 r. wyemigrowała do Holandii uciekając przed pogromami w Rosji. Etty pochodziła z rodziny żydowskiej zaadaptowanej do nowoczesnych europejskich standardów myślenia innymi słowy niepraktykujący Żydzi.
Etty studiowała prawo oraz języki i literaturę rosyjską na Uniwersytecie w Amsterdamie. Poruszała się w środowisku intelektualistów o liberalnych obyczajach i zasadach. Zaskakiwała wszystkich swoją seksualną rozwiązłością. Takie życie, poszukiwanie samej siebie doprowadza do zaburzeń psychosomatycznych i nawracających napadów depresji. Zwróciła się o pomoc do psychologa i chiromanty Juliusa Spiera. W chwili poznania miał 55 lat był sławnym terapeutą, uznanym w Niemczech i Holandii.   To spotkanie stało się dla Etty przełomowe. Julius miała urok i charyzmę i zrobił na Etty wielkie wrażenie. Stała się dla niego sekretarką, redaktorką, powierniczką, bratnią duszą a nawet okazjonalnie kochanką. To on pierwszy poprowadził Etty ku spotkaniu z Bogiem. Połączyła ich duchowa przyjaźń, był jej mistagogiem, przewodnikiem. Etty Hillesum w 1942 r. została zatrudniona w Radzie Żydowskiej, której zadaniem było skompletowanie listy Żydów mieszkających w Holandii co było jednoznaczne z pomocą hitlerowcom w wywiezieniu ich z kraju. "Etty była świadoma współpracy z wrogiem(...) jednak tak jak inni tkwiła w tym piekielnym zapętleniu, w sytuacji w której trudno było rozeznać między dobrem a złem". Nie była tym zachwycona. Uważała, że członkowie Rady myśleli tylko o ratowaniu własnej skóry. W końcu udało jej się przenieść do obozu w Westerbork, została zatrudniona jako pomoc socjalna. Pomagała więźniom przetrwać, podbudować ich na duchu, obdarzyć miłością.
"Etty do samego końca zadawała sobie pytanie o współpracę z niemieckim okupantem, do której zostali nakłonieni Żydzi. Jednak nie znalazła odpowiedzi oprócz tej, że ona i jej bliscy zostali złapani w pułapkę i sami szykują własną zagładę".
7 września 1943 r. Etty i jej rodzina ruszyła pociągiem w ostatnią podróż, do Auschwitz.

Czy można odnaleźć Boga tam gdzie wydaje się, że go nie ma? W piekle jakim była okupacja niemiecka, getta, obozy zagłady?
Etty Hillesum odnalazła go w przyrodzie i drugim człowieku, dziele stworzenia Boga. Mimo okropieństw  jakie wydarzyły się w tamtym okresie, na każdym kroku, piękno natury w dalszym ciągu trwało. Kwiaty pachniały równie intensywnie, ich soczyste barwy cieszyły oko, ptaki śpiewały wysoko na niebie.
Etty odnalazła Boga, doświadczyła wiary i solidarności z własnym narodem. Utwierdziła ją w poczuciu żydowskiej tożsamości i bolesnej części własnej historii.
Wzruszyło mnie kiedy Etty zaufała całkowicie Bogu, powierzyła siebie Jego rękom, dziękowała i czuła wdzięczność za wszystko, czego Stwórca dał jej doświadczyć. Potrafiła pogodzić się z wolą bożą używając słów Jezusa wypowiedzianych przed męką: "Nie moja wola, ale Twoja".

Shoah to po hebrajsku "katastrofa", "zagłada". Żydzi używają go naprzemiennie z określeniem "Holokaust", Niemcy mieli na to swoje określenie "ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej".
Na 140 tysięcy Żydów zamieszkałych w Holandii na początku wojny, blisko 105 tysięcy zostało zagazowanych  w nazistowskich obozach śmierci. Wg holenderskiego Czerwonego Krzyża wśród 987 osób wywiezionych 7 września 1943 r. było 264 mężczyzn i 338 kobiet poniżej 50 roku życia oraz 120 dzieci. Z tej liczby 187 mężczyzn i 105 kobiet przeznaczono do robót, a pozostałych zamordowano zaraz po przybyciu do Auschwitz.

Musimy ocalić pamięć o tych ludziach by ich śmierć nie poszła na marne.

7 komentarzy :

  1. Mam mieszane uczucia. Jeszcze się zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, kusisz ;) Jestem zachęcona i z chęcią przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak sama dobrze wierz, nie gustuje w tego typu książkach, ale ty potrafisz tak ciekawie zachęcić, że przyznam, iż mam ochotę z ciekawości przeczytać "Etty Hillesum. Świadek Boga w otchłani zła".

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie moja tematyka, choć recenzja świetna. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię literaturę tego typu między innymi. Ciekawie opisałaś więc tym bardziej jestem ciekawa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka czeka na półce. Jestem jej bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dziękuję za udział w mojej rozdawajce. Pozdrawiam serdecznie :)
    Monika/Kamino70

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka