Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

"Szkoła pod baobabem" Barbara Rybałtowska

"Szkoła pod baobabem" to druga część sagi autorstwa Barbary Rybałtowskiej i jest kontynuacją losów rodziny Markowskich, mamy i córki, które miałam przyjemność poznać za sprawą książki "Bez pożegnania" (recenzja). Koniec pierwszego i początek drugiego tomu sagi nieznacznie się pokrywają, łatwo jest więc ponownie wejść w opowieść.

Tym razem narratorką powieści jest kilkuletnia Kasia, córka Zosi. Z dziecięcą naiwnością i szczerością opowiada o wojennych losach i codziennym życiu Polaków w Ugandzie, bo to tam trafiły nasze bohaterki po tragicznych i trudnych latach na Syberii.
Choć są wolne to długo jeszcze nie będą mogły wrócić do Ojczyzny. W dalszym ciągu trwa wojna.która pochłania kolejne ofiary...

Można pomyśleć, że Zofia i Kasia są już bezpieczne, przecież żyją z dala od bezpośredniego zagrożenia. Jednak tam na odległym kontynencie muszą zmagać się z innymi, równie groźnymi niebezpieczeństwami: wycieńczenie, awitaminoza, nieznane choroby i wszechogarniająca tęsknota za Ojczyzną.
Mimo to emigranci próbują żyć normalnie. Pracują, bawią się, kochają a nawet zakładają własne biznesy. To dorośli, a dzieci? Dzieci organizują czas po swojemu. Jest dużo zabawy, psot i przygód, czasem śmiesznych i wesołych a czasem groźnych i niebezpiecznych.
Kasia jest sympatyczną, rezolutną dziewczynką, która potrafi o siebie zadbać w każdej sytuacji, co niekiedy budzi wiele zamieszania, nieporozumień ale również dowodzi jej wielce rozwiniętej intuicji, wysokiej samooceny.
Możemy także dowiedzieć się jak funkcjonowały szkoły i nauka na uchodźstwie. Czy dzieci wyniosły z tamtych czasów rzetelną wiedzę czy był to sposób na odwrócenie uwagi,  zajęcie ich czymś konkretnym, kreatywnym, czy po prostu skupienie ich w jednym miejscu w celu lepszego dopilnowania młodzieży ?

Dziewczynka uwielbia przysłuchiwać się rozmowom dorosłych, choć nie zawsze rozumie ich sens przez co Kasia często wpada w kłopoty, czym wywołuje wybuchy złości u swojej mamy. Mimo to czuć między nimi ogromną miłość i przywiązanie.
Zofia również szybko aklimatyzuje się w nowych warunkach. Znalazła swoje miejsce i sposób na zarobek oraz hobby. Otwiera własny zakład krawiecki, w którym szyje ubrania dla potrzebujących oraz dla tych, co znowu chcą wyglądać modnie.
Co jeszcze czeka matkę i córkę? Czy Zosi i Kasi uda się wrócić do Polski?

To, że książka jest pisana z perspektywy małego dziecka dodaje jej uroku i ciepła. Psoty dziewczynki wywołują uśmiech na twarzy a z każda spędzona z nią chwila przywiązuje. Fabuła koncentruje się przede wszystkim na tym co widzi i czuje ta kilkulatka. Jej sprawy i problemy mogą wydawać się banalne i niepoważne w obliczu wojennego czasu. Strach, obawy, tęsknotę, oczekiwania obserwujemy jak przez mgłę, poznajemy je z rozmów, które Kasi uda się podsłuchać. I chociaż sama dziewczynka nie potrafi zrozumieć uczuć dorosłych, nie potrafi trafnie ich odczytać, to czytelnik nie ma z tym problemu. Z jednej strony odpręża się przy wesołej lekturze a z drugiej strony odkrywa zawoalowane informacje.

Nie wyobrażam już sobie czasu spędzonego bez słów Barbary Rybałtowskiej. Jestem ciekawa jak potoczą się dalsze losy Zofii Markowskiej i jej ciekawskiej córeczki.



Barbara Rybałtowska "Szkołą pod baobabem", Axis Mundi 2008, ISBN: 978-83-922507-3-9


5/6


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Pani Marcie reprezentującej wydawnictwo Axis Mundi :)) Dziękuję za zaufanie :)))


13 komentarzy :

  1. Zupełnie do mnie nie przemawia powieść z perspektywy dziecka, dlatego nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Narracja z perspektywy małego dziecka - bardzo ryzykowny zabieg, trzeba mieć talent, by tego nie spartolić ;-) Recenzja zachęcająca, będę musiał spojrzeć na pierwszą część, sprawdzić czy mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń

  3. Książka ma dużo pozytywnych recenzji,Twoja także jest bardzo pozytywna. Niestety treść książki nie przemawia do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym do niej zajrzała:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach pierwszą część, jeśli mi się spodoba to pewnie sięgnę też po kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też jestem zakochana w prozie Barbary Rybałtowskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym poznać twórczość tej autorki, lecz teraz z powodu braku czasu nie dam rady, ale będę o niej pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam książki pisane z perspektywy dziecka - często docierają do mnie bardziej, niż "dorosła wersja". W tego typu powieściach jego ogromna dawka uroku i szczerości. Chętnie zapoznam się z tą książką, ale najpierw sięgnę po pierwszą część :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tyle wspanialych polskich autorek, ktorych jeszcze nie znam... Chcialabym przeczytac, zaczynajac oczywiscie od pierwszej czesci, tylko... jakos doba nie chce mi sie wydluzyc ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja właśnie przeczytałam pierwszą część i jestem pod ogromnym wrażeniem. Poruszająca powieść. Z przyjemnością dowiaduję się, że powstały kolejne książki o przeżyciach Kasi i Zofii. Ciekawa jestem, na jaką dziewczynkę wyrosła tak ciężko doświadczona przez los Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę w końcu sięgnąć po część pierwszą.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam sagi, poznawanie życia rodzinnego na przestrzeni wielu lat jest fascynujące, zwłaszcza gdy ma ono miejsce kilka lat wstecz.
    Kiedyś życie było o wiele ciekawsze i... ludzie bardziej je doceniali. Teraz każdy myśli, że wszystko czego oczekuje dostanie na tacy :(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka