Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Prośba o przebaczenie

Lisa Samson jest autorką ponad 20 powieści. Jest również laureatką nagrody Christy, okrzyknięta przez Publishers Weekly jednym z najbardziej znaczących głosów wśród pisarzy chrześcijańskich.
Nakładem Wydawnictwa WAM ukazały się również dwie inne powieści Lisy Samson "Odrodzenie May" i "Namiętności Marii Małgorzaty".

Bohaterami książki "Przytul mnie" są: Valentine- pracownica Wędrownej Grupy Cudów i Osobliwości Rolanda, Drew- pastor zachłyśnięty swoją władzą i wpływem na ludzi, Augustyn- samozwańczy kaznodzieja i Daisy- marionetka w rękach swojej matki. Losy tych czterech osób łączą się w niesłychany, zaskakujący i dramatyczny sposób.

Valentine jest ofiarą ciężkiego poparzenia twarzy. W dużej mierze pogodziła się ze swoim wyglądem. Pokazuje się ludziom podczas występów cyrkowych, na festynach czy wesołym miasteczku jako "kobieta jaszczurka". Jednak na co dzień ukrywa swoje obrażenia wielkim szalem, który ma ograniczyć napastliwe i ciekawskie spojrzenia przechodniów. Podczas przerw pomiędzy występami, poza sezonem Val wraz z innymi "dziwadłami" z grupy Rolanda pomieszkuje w pensjonacie w Mount Oak. Właśnie tam dochodzi do pierwszego spotkania z Augustynem. To on jako pierwszy próbuje poznać Val taką, jaką jest. Nie zwraca uwagi na jej obrażenia czym zdobywa jej zaufanie. To zaufanie zdobywa także wśród innych mieszkańców miasteczka. Augustyn wydaje się być duszpasterzem z powołania. Cały oddaje się wiernym, pomaga właśnie tam gdzie jest to potrzebne. Ludzie lgną do niego i słuchają jego słów.
Zupełnie inny rodzaj posługi wiernym prezentuje Drew. On upaja się własnym słowem, charyzmą i wizerunkiem odbitym w spojrzeniach wiernych. Jego postawa wobec Boga musi być perfekcyjna i dąży do tego z uporem godnym szaleńca. Każda poprawka, każdy kolejny krok zbliża go do tragedii. Daisy natomiast utalentowaną piosenkarką. Jej głos porusza serca każdego słuchacza. Jest równocześnie bezwolną młodą kobietą, marionetką zdaną na łaskę własnej matki. Chociaż chce się uwolnić spod jej władzy, nie wie jak to zrobić. Wkońcu zmęczona kolejnymi wymogami rodzicielki decyduje się na radykalne posunięcie.

"Przytul mnie" Lisy Samson to bardzo dziwna książka. Choć brak w niej wartkiej akcji i czyta się ją z mozołem, to jednak intryguje i wciąga w losy przedstawionych bohaterów. Dopiero tuż przed finałem, kiedy ujawniają się powiązania pomiędzy postaciami, przesłanie książki klaruje się i wszystko nabiera znaczenia. Zaskakuje także archaiczne spojrzenie na kalectwo, które może mierzić i niekorzystnie wpływać na przyjęcie tego tekstu. Kupczenie i wystawienie na pokaz ludzkich ułomności oraz ukazanie inwalidów w pozycji biernej, skazanej na pomoc innych pełnosprawnych przedstawicieli społeczeństwa w naszych czasach wydaje się niedorzeczne, nie na miejscu i jakieś takie karykaturalne. Autorka w posłowiu wyjaśnia swoją motywację, ale nie do końca trafia ono do mojego przekonania...Za to chore relacje rodzinne, miłosne są przedstawione bardzo realnie, rzetelnie i z taką siłą, która poraża i przeraża. Łatwość z jaką można manipulować człowiekiem, jego uczuciami, emocjami, postępowaniem jest nie tylko zaskakującym ale zmusza do głębszych przemyśleń.
Narracja jest mieszana, raz poznajemy przeszłe wydarzenia, głównie pisane w postaci pamiętnika a raz teraźniejszy bieg wydarzeń. Niektóre fakty odkrywamy i dedukujemy sami, ale ich znaczenie długo jest skryte przed naszymi oczami. Autorka umiejętnie dozuje informacje i jak najdłużej trzyma w niepewności i nieświadomości.

Lisa Samson zwraca naszą uwagę na moment, w którym zaczynają uwierać konsekwencje własnych działań i ich wpływ na osoby towarzyszące nam w życiu. Zadaje również pytania o motywy i wagę przebaczenia. Czy ważniejsze jest samo wybaczenie czy gotowość zapomnienia krzywd?

"Przytul mnie" to osobliwa lektura mająca zmusić do refleksji nad życiem, wybaczaniem i rolą religii w naszym życiu.






Lisa Samson "Przytul mnie", tł. Zbigniew Zawadzki, WAM, Kraków 2013



Podsumowanie

Plusy:
- skrajnie różne postacie
- bohaterowie są ze sobą powiązani w zaskakujący sposób
- chore relacje rodzinne i miłosne
- potrzeba oczyszczenia się z grzechów, wyrządzonych krzywd i zmierzenie się ze swoją ofiarą
- zaduma nad przebaczeniem i religią w życiu człowieka
- zmusza do głębszych przemyśleń

Minusy:
- brak wartkiej akcji
- osobliwa, dziwna
- przedstawienie kalectwa jako taniej sensacji

Jednym zdaniem:
Zaskakująca książka.



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pana Łukasza reprezentującego wydawnictwo WAM : ))))) Dziękuję za okazane zaufanie :)


10 komentarzy :

  1. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale trochę żałuje, że brak w niej wartkiej akcji, gdyż ostatnio poszukuje w literaturze lekkiej adrenaliny i elementu zaskoczenia, dlatego chyba jednak podziękuje powyższej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie skuszę się, bo czytałam "Odrodzenie May", które zupełnie nie przypadła mi do gustu. Sądząc z Twojej recenzji to ta powieść też raczej mnie nie zachwyci.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę dorwać:)). Ostrzę sobie na nią pazurki juz od zapowiedzi!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie za bardzo do mnie przemawia, więc się raczej nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja jestem za tą pozycją. Chętnie przeczytam jak wpadnie mi w łapki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę podobnie. Nie raz już zmierzałam się z powieścią, w której refleksje czy dygresje zajmowały więcej miejsca niż akcja właściwa lub były od niej ważniejsze. To może być bardzo ciekawa i pouczająca lektura. Poza tym uwielbiam, gdy bohaterowie są zindywidualizowani, dopracowani, a nie stanowią zwykłej papki, zlepku kilkunastu cech.

      Usuń
    2. Bohaterowie to rzeczywiście główny atut książki. A brak zdecydowanej akcji w tym przypadku zupełnie mi nie przeszkadzał, co bardzo mnie zaskoczyło.

      Usuń
  6. Dla mnie wszystkie książki tej pisarki są osobliwe. Nie wiem czy to kwestia jej stylu, myślenia, czy pomysłów. Ta pewnie też przeczytam, bo intryguje mnie podejście do tematu, choć z tego co widzę, to będę się denerwować w trakcie lektury... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ochotę poznać chociaż jeszcze jedną powieść autorki by mieć materiał porównawczy. Wtedy też określę czy mam ochotę na kolejne dzieła Lisy Samson

      Usuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka