Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

W buddyjskim klasztorze

Mary Paterson jest założycielką i kierowniczką działającego w Toronto Lotus Yoga Centre. Posiada certyfikat z kundalini jogi i hatha jogi, a także licencjat w dziedzinie nauk humanistycznych. Prowadzi zajęcia w różnych miejscach na całym świecie. Regularnie udziela także porad dotyczących zdrowia w magazynach internetowych. Mary jest często zapraszana przez różne firmy, aby uczyć i opowiadać o transformacyjnej mocy jogi i medytacji. Podróżowała po Indiach, a obecnie mieszka w Toronto, w Kanadzie.

Są w życiu człowieka takie sytuacje, z którymi sobie nie radzi i to bez względu na wiek, pozycję czy majątek. Czymś takim na pewno jest śmierć bliskiej osoby, a w szczególności śmierć rodzica.
Kiedy Mary straciła matkę, wiedziała, że standardowe techniki przechodzenia żałoby nie zdadzą się na nic. Wtedy ulgę i pociechę przyniosła jej medytacja i joga. Tak bardzo pochłonęła i zainspirowała ją nauka Wschodu, że podporządkowała jej całe swoje życie. Mimo to, śmierć ojca wytrąciła ją z równowagi. Zdała sobie sprawę, że jest sierotą a poczucie bezpieczeństwa jakie dawali jej rodzice, rozmyło się i wepchnęło ją w otchłań samotności, przerażenia i nieporadności. Żeby powrócić do równowagi i na nowo odnaleźć swoje miejsce na ziemi, udała się do buddyjskiego klasztoru w Plum Village, we Francji. Tam w ciągu czterdziestu dni życia w odosobnieniu wespół z mniszkami, zaczęła dostrzegać piękno w tym, co brzydkie, a we wrogach odkryła olśniewające kwiaty lotosu.

Autorka skrupulatnie dzień po dniu zapisuje swoje wrażenia i i jak wpływają na jej życie wykłady znanego i szanowanego w świecie buddyzmu, mistrza zen Thich Nhat Hanha*. Mistrz w prostych przykładach podaje jak zmienić swoje życie i dostrzec to, co do tej pory było przed nami ukryte. Każdy, kto uważnie wczyta się w słowa Mary i Thich Nhat Hanh zauważy, ze większość porad była i jest nam dobrze znana: "ciesz się, współczuj, bądź cierpliwy, bądź uważny, odpuszczaj, zwolnij, obudź się". Każda religia i filozofia pokazuje nam tę prostą drogę ku samokształtowaniu siebie, szczęściu i zrozumieniu. Zaskakuje jednak to, że mimo wiedzy, nie stosujemy się do tych zasad. A naprawdę nie trzeba wkładać w nie wiele wysiłku.

"Kiedy twój umysł jest czysty, mówisz i działasz pięknie. Kiedy twój umysł jest brzydki, twoje wypowiedzi i czyny będą źródłem wielkiego cierpienia."

"Jeżeli uderzymy w strunę, która jest zbyt słabo naciągnięta, nie wyda żadnego dźwięku. Jeżeli natomiast będzie naciągnięta zbyt mocno, pęknie."

"Wielokrotnie piłeś herbatę i nawet o tym nie wiedziałeś, ponieważ byłeś zaabsorbowany troskami...Jeżeli nie wiesz, jak pić swoją herbatę w uważny sposób i z należnym skupieniem, tak naprawdę wcale nie pijesz herbaty. Pijesz swój smutek , swój strach , swój gniew- zamykając sobie w ten sposób drogę do szczęścia."

Skupienie się na rzeczach, które w tej chwili robimy czy widzimy daje nam możliwość faktycznego dostrzeżenia tej rzeczy czy czynności. Skupienie sprawia, że mamy okazję doznać radości z bieżącej chwili. Rozproszenie uwagi zabiera całą magię cieszenia się chwilą, sobą. Mamy również możliwość zobaczyć, że to co wydaje się oczywiste nabiera całkiem innych kształtów wymiaru i znaczenia.

Razem z Mary docenimy chwile, których nie trzeba łapać w biegu. Kiedy na chwilę przystaniemy, pomilczymy dostrzeżemy to, co rozmywa nam się przed oczami w codziennym pędzie: promienie słońca skrzące się w kroplach rosy, dziecko łapiące nasiona dmuchawca, fakturę i barwę otaczającej nas przyrody, a przede wszystkim usłyszymy ciszę, w której odnajdziemy sens własnego istnienia...

Prawdą jest, że w świecie, którym rządzą dobra doczesne, materializm i pogoń za pieniądzem zaburzona zostaje nasza osobowość i cel w którym podążamy. Jak znaleźć spokój w otaczającym nas chaosie? Koniecznie zajrzyj do książki...


*Thich Nhat Hanh jest wietnamskim mnichem buddyjskim, poetą, uczonym i aktywistą na rzecz pokoju.
Podejmowane przez niego przez całe życie starania na rzecz pokoju sprawiły, że w 1967 roku Martin Luther King Jr. nominował go do Pokojowej Nagrody Nobla. Thich Nhat Hanh jest założycielem Buddyjskiego Uniwersytetu Van Hanh w Sajgonie, Młodzieżowej Szkoły Opieki Społecznej w Wietnamie oraz Zjednoczonego Kościoła Buddyjskiego we Francji. Plum Village jest klasztorem dla mnichów i mniszek, założonym przez Thich Nhat Hanha w Akwitanii, we Francji. Jest to także ośrodek praktykowania uważności dla osób świeckich. W 2012 roku była obchodzona trzynasta rocznica powstania Plum Village.
Więcej informacji o Plum Village i Thich Nhat Hanhu znajdziesz na stronie www.plumvillage.org





Mary Paterson "Mnisi i ja", tł. Maciej Lorenc, Illuminatio, Białystok 2013



Podsumowanie


Plusy:
- książka w postaci swoistego pamiętnika/poradnika
- przypomina znane ale zapomniane w pędzie życia zasady zgodne chyba z każdą religią i filozofią świata
- niesie za sobą mnóstwo nauk i życiowych mądrości wartych zapamiętania
- osobiste przekształcanie wad w zalety
- dostrzeżenie własnych niedoskonałości
- otwartość na świat i drugiego człowieka

Minusy:
- spodziewałam się dokładniejszego opisu życia mniszek, mnichów i odwiedzających ich pątników

Jednym zdaniem:
Książka idealna dla tych, którzy szukają wewnętrznego spokoju i pragną lepiej, pełniej wykorzystać swój czas na ziemi.

Ten swoisty pamiętnikoporadnik przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Agnieszce reprezentującej wydawnictwo Illuminatio :)) Dziękuję za okazane zaufanie :)



7 komentarzy :

  1. Brzmi bardzo ciekawie, chociaż nie do końca to moje klimaty, niemniej jednak może zaryzykuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się to być ciekawa książka, chociaż zwykle po takie nie sięgam. W dzisiejszych czasach człowiek jest tak zestresowany, że przyda się ktoś, kto wskaże jak odzyskać spokój ducha. Na pewno po nią sięgnę.
    Pozdrawiam!
    M.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka wydaje się być interesująca, ale obawiam się, że jak tylko będę chciała się z nią zmierzyć, to po prostu polegnę i odłożę ją w połowie przeczytaną na półkę. Temat to coś dla mnie, jednak on w połączeniu z przemyśleniami autorki może spowodować u mnie bardziej negatywne emocje niż te pozytywne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zauważyłam, że pod zgłoszeniem do rozdania, nie podałaś wiadomości e-mail. Przez to nie będę mogła napisać do ciebie wiadomości w razie wygranej :)

      Usuń
  4. Czytałam bardzo dużo o tej książce. Kiedyś można ją było nawet wygrać na LC - niestety, mnie się nie udało.
    Wydaje się być bardzo interesującą pozycją, a dla mnie także - niezwykłą odmianą. Przeczytałabym z prawdziwą przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka raczej nie dla mnie, nie zaciekawiła mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie pamiętnikowe formy. Sama tematyka mnie zachęca, więc będę pamiętać o tej książce.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka