Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

1522255

środa, 29 stycznia 2014

Miłość za wszelką cenę?

Pierwszy raz w życiu miałam okazję przeczytać powieść skandynawską, a dokładniej szwedzką, która nie jest kryminałem. Przyznam szczerze, że było to dość zaskakujące doświadczenie.

"Facet z grobu obok" Katariny Mazzeti dotyczy strachu przed samotnością i potrzeby miłości, która drzemie w każdym człowieku. Chcemy mieć przy sobie kogoś z kim możemy dzielić troski i mnożyć radość. We dwoje łatwiej jest przejść przez życie czy to pod względem emocjonalno- uczuciowym czy też materialnym.

Bohaterowie tej powieści także mają już dosyć swojej samotności. Jednak poszukiwanie odpowiedniego partnera nie jest łatwym zadaniem. Desiree jest wykształconą dziewczyną z miasta. Pracuje w bibliotece i ma szerokie pole zainteresowań. Od pięciu miesięcy jest wdową i kilka razy w tygodniu odwiedza grób męża. Dziwny był związek tych dwojga ludzi. Nie łączyły ich żadne gorące uczucia, a bardziej zwykłe i przyziemne przyzwyczajenie. Orjan dla Desiree był ostoją i niejako gwarancją na brak samotności w przyszłości.
Benny z kolei pochodzi ze wsi. Pracuje na roli i hoduje mleczne krowy. Każdy jego dzień jest do siebie podobny, praca od rana do wieczora bez chwili wytchnienia. Mężczyzna niedawno stracił matkę, jedyną współtowarzyszkę życia. Nie umie odnaleźć się w swojej samotności. Często odwiedza grób rodzicielki. To właśnie na cmentarzu przecinają się ścieżki losów Desiree i Benny'ego. Czy przeciwieństwa rzeczywiście się przyciągają? Czy dziewczyna z miasta odnajdzie się w wiejskim anturażu? Czy rolnikowi przypadną do gustu miejskie rozrywki?

Desiree i Benny'ego dzieli i różni wszystko poczynając od wykształcenia, poprzez styl spędzania wolnego czasu i zainteresowania po hierarchię wartości. Mimo wszystko nieznane wykładniki miłosnej chemii przyciągają ich ku sobie. Jesteśmy świadkami zderzenia dwóch światów ale w skali takiej, jakby było to zderzenie dwóch zupełnie różnych kultur. Desiree jest typowym mieszczuchem. W wiejskim domu Benny'ego wszystko ją odstręcza. Nie podoba jej się wystrój, zapach, system ogrzewania itd. Z kolei Benny nie może odnaleźć się w wykwintnych restauracjach, a na ulubionej operze Desiree po prostu zasypia. Jedyne co ich łączy to seks. W łóżku porozumiewają się bez słów i spełniają się w miłości cielesnej. Jednak czy to wystarczy? Przecież i ona i on mają całkiem inne oczekiwania od związku.

Relacje i kontrreakcje pomiędzy Desiree i Benny'm wzbudza w czytelniku śmiech. Bo śmieszne są ich próby ułożenia sobie wspólnego życia. Oczekiwania zderzają się z rzeczywistością, które doprowadzają do wielu przedziwnych sytuacji.
Jednak poprzez uśmiech warto dostrzec właściwy przekaz powieści. Miłość jest uczuciem, dla którego każdy jest w stanie zmienić swoje życie, przyzwyczajenia i zdolny jest to godzenia się na ustępstwa, na które w żadnych innych okolicznościach nie byłby w stanie się zgodzić. I jak dalece człowiek jest tolerancyjny względem drugiego człowieka? Kiedy przekraczamy cieniutką granicę pomiędzy akceptacją a odrzuceniem i brakiem szacunku. Niestety przez żartobliwy ton ważkość tych tematów została spłycona :/

"Facet z grobu obok" to przedziwna książka. Jest spokojna miejscami flegmatyczna, odrobinę nużąca. Zupełnie nie podobały mi się postacie. Były takie miałkie, wyblakłe, nijakie. Postać Desiree jest dla mnie niezrozumiała. Fakt nie miała zbyt udanego dzieciństwa ale to nie tłumaczy jej wyborów, zachowania, życia. Benny z kolei wydaje mi się być mężczyzną z problemami, które nie zostały w porę zdiagnozowane. Idzie przez życie jakby obijał się o przeszkody życia i jak go obrócą tak posuwa się dalej... Bez żadnego planu, bez pomysłu...

Za to spodobało mi się zastosowanie zmiennej narracji. Spojrzenie na naradzającą się miłość i wszelkie sporne czy zabawne sytuacje obserwujemy okiem mężczyzny i kobiety, bibliotekarki i rolnika, "miastowej" i "wieśniaka". Choć wydarzenia są te same to odczucia i ich rozumienie całkiem odmienne. Świetne doświadczenie :)

Myślę, że książka Katariny Mazzeti to specyficzna lektura, która znajdzie swoje grono wiernych zwolenników jak i przeciwników.

Ja nie żałuję czasu poświęconego na "Faceta z grobu obok" tylko ze względu na przedstawienie w niej oblicza tolerancji, miłości i gotowości do poświęceń w jej imieniu.





Katarina Mazzeti "Facet z grobu obok", tł. Elżbieta Frątczak- Nowotny, Czarna Owca, Warszawa 2014



Podsumowanie

Plusy:
- zmienna narracja
- zderzenie światów: miasto kontra wieś
- gonienie za miłością za wszelką cenę
- gotowść do poświęceń w imię miłości
- zabawne sytuacje
- gotowość do tolerancji

Minusy:
- miałkie, wyblakłe, nijakie postacie
- spokojna, flegamatyczna, miejscami nużąca
- spłycone ważne społecznie tematy

Jednym zdaniem:
Lektura "Faceta z grobu obok" to zaskakujące doświadczenie.



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pana Moisesa reprezentującego wydawnictwo Czarna Owca :))) Dziękuję za okazane zaufanie :)




Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka