Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Plan, Ewa Waluk

"Głupi człowiek, to człowiek bez wiary, który nie ufa nawet sobie. A szczęśliwy to ten, który mimo iż jest głupi, zawsze znajduje chociaż odrobinę nadziei."

Są w naszym życiu takie decyzje i wybory, które z perspektywy czasu i doświadczenia uważamy za głupie, niepotrzebne, niedojrzałe. Nie można niestety ich zmienić. Można za to odpokutować winę, naprawić głupotę i nie dopuścić by stare błędy powtarzać w przyszłości.

Karolina i Sławek, bohaterowie powieści "Plan" pozwolili by chwila, emocje, urażona duma i strach doprowadziły do zmiany trajektorii ich życia i na długi czas pogrążyła ich wzajemna nienawiść. Ale najpierw połączyła ich miłość, pasja i namiętność, która nie brała pod uwagę racjonalności, prawdy i szczerości dla otaczających ich ludzi. Kosztem innych budowali swoje szczęście. Z tego uczucia powstało dziecko, którego Sławek nie potrafił zaakceptować i z obawy przed odpowiedzialnością odrzucił miłość Karoliny. Dziewczyna decyduje się na samotne macierzyństwo, ucieka z rodzinnego miasta i próbuje na nowo ułożyć swoje życie. Od tej pory synek Kubuś jest dla niej jedyną pociechą. Tak mija dziesięć lat... Podczas rutynowych badań lekarskich, Karolina dowiaduje się, że jest chora na białaczkę. Lekarze nie dają jej nadziei na skuteczne leczenie i długie życie. Kobieta musi zaplanować przyszłość swojego dziecka. W tym celu postanawia wrócić do Słupska i zapoznać syna z ojcem. Czy Sławek stanie na wysokości zadania? Czy jest dla nich szansa na odbudowanie więzi?

Zdrada, romans, przypadkowa ciąża, przed laty, była sytuacją stygmatyzującą na całe życie. Mężczyźnie przypisywano chęć rozrywki, zabawy, wyszumienia, a także pozycję biednego uwiedzionego. Kobieta natomiast traciła wszystko, szacunek rodziny, otoczenia i stawała się tematem plotek, kpin, nienawiści. Obecnie normy obyczajowo- moralne nie są już tak restrykcyjne i seks pozamałżeński oraz wynikające z niego konsekwencje nie oburzają już tak opinii społecznej. Jednak ból odrzucenia, samotności, zburzenie spokoju, pogrzebania marzeń jest w dalszym ciągu ten sam. Macierzyństwo jest trudnym zadaniem w pełnej rodzinie, a staje się po wielokroć trudniejsze gdy trzeba wziąć wychowanie dziecka tylko na swoje barki.

Sytuacja Karoliny jest tyle lepsza, że miała zapewniony komfort finansowy i bez zbędnych wyrzeczeń mogła poświęcić się opiece nad synem. Oddała mu całą swoją  miłość, otoczyła czułością, troskliwością i nauczyła chłopca samodzielności, która zaprocentowała w przyszłości. Czytając powieść nie odczuwa się, żeby tym dwojgu czegoś brakowało. Jednak ich szczęście nie trwało długo. Lekarz, choroba, wyrok. Karolina, jak każda matka, chce zapewnić dziecku harmonijną i spokojną przyszłość. Uważa, że najlepszym rozwiązaniem jest powrót do domu, odnalezienie Sławka i powierzenie mu opieki nad ich dzieckiem. Ma mało czasu by przekazać swoje obowiązki i być pewna swojego wyboru.

Karolina musi odrzucić swoje emocje, obawy dla dobra syna. Zastanawia mnie, dlaczego tak późno... Dla dziecka na równi ważne są relacje z matką, jak i ojcem. Jednak wcześniej Karolina nie brała tego pod uwagę. Czyżby urażona duma była silniejsza niż szczęście Kuby? Dopiero choroba wymusza działania. Zastanowiło mnie także, dlaczego Karolina nie poprosiła o pomoc rodziców i siostry. Miała z nimi dobre relacje i liczyło się dla niej ich zdanie...

Podobał mi się za to pomysł na naprzemienną relację wydarzeń, narrację z perspektywy Karoliny i Sławka. Miałam okazję przekonać się jak tę trudną sytuację widzi kobieta i mężczyzna i czy ich przemyślenia pokrywają się, czy są od siebie kompletnie różne. Jak się okazuje każda z płci inaczej interpretuje życie, podejmuje decyzje, popełnia błędy. Na ich przykładzie autorka udowadnia jak ważna jest rozmowa, przedstawienie swoich argumentów i kompromisy. Trzeba pozwolić opaść emocjom i ponownie, na chłodno podejść do tematu.

Mam jedynie dwa zastrzeżenia do przedstawionej fabuły. Karolina zbyt łatwo i szybko poddała się swojej chorobie. Nie walczy, nie wariuje i mam wrażenie, że jest obojętna na swój stan, los, przyszłość. Czułam się również zdezorientowana opisami przebiegu białaczki u Karoliny. Tak jakby to było zwykłe przeziębienie , a nie poważny stan grożący utratą życia. Kobieta w jednym momencie źle się czuje, omdlewa, nie ma siły wstać z łózka, a zaraz potem wsiada do samochodu i jedzie na plażę...

Drugie zastrzeżenie dotyczy emocjonalnej powściągliwości. Autorka książki, Ewa Waluk sama przyznaje, że nie pozwala, aby targały nią emocje lub sponiewierały uczucia. I to jest doskonale wyczuwalne w treści. Historia jest bardzo zachowawcza, chłodna, brakuje jej intensywności, w której można było się zaczytać bez pamięci, wzruszyć i przejąć się dylematami matki będącej na granicy życia i śmierci.

Podsumowując, "Plan" to książka o przemijaniu, szukaniu szczęścia tam, gdzie trudno je dostrzec i umiejętności naprawiania błędów z przeszłości. Może i nie jest perfekcyjna ale daje do myślenia, zastanawia, intryguje.





Ewa Waluk "Plan", WFW, Warszawa 2014




Recenzja napisana dla serwisu Zaczytajsię. Gosi i wydawnictwu WFW dziękuję za egzemplarz recenzyjny książki :))





5 komentarzy :

  1. Troszkę szkoda, że autorka była emocjonalnie powściągliwa podczas tworzenia historii "Planu", niemniej, nie skreślam tej książki całkowicie. Przeciwnie. Dam jej szansę poznania, jak tylko będę miała miała więcej wolnego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł ciekawy ale nie jestem pewna czy ta książka do mnie przemówi. Zastanowię się nad nią.

    OdpowiedzUsuń
  3. Historia można skłonić do refleksji, jak spotkam ten tytuł to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja bardzo lubię, gdy narracja toczy się twutorowo, z dwóch rożnych perspektyw. To zawsze wzbogaca.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam, dziekuje za recenzje mojej ksiazki! Zachecam jednak do poswiecenia jej mniuty i gwarantuje ze nie stracicie czasu ;) pozdrawiam Ewa Waluk ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka