Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Marcowe pokusy :)



Chłopiec na szczycie góry, John Boyne, Replika
Gdy mały Pierrot zostaje sierotą, musi opuścić swój dom w Paryżu i rozpocząć nowe życie ze swoją ciotką Beatrix – służącą w zamożnej austriackiej rodzinie. Jest rok 1935, a II wojna światowa zbliża się wielkimi krokami. Miejsce, do którego trafia chłopiec nie jest zwykłym domem, bowiem jest to Berghof, rezydencja Adolfa Hitlera. Pierrot szybko zostaje wzięty pod skrzydła Hitlera i wrzucony do coraz bardziej niebezpiecznego nowego świata: świata terroru, tajemnic i zdrady, z którego nigdy nie będzie w stanie uciec...
Czytałam poprzednie książki autora i obie dały mi wiele do myślenia. Myślę, że i tym razem John Boyne mnie nie zawiedzie. 


Córeczka, Kathryn Croft, Burda

Osiemnaście lat temu porwano ci córkę. A dziś do ciebie wróciła.

Osiemnaście lat temu nieznany sprawca uprowadził Helenę, sześciomiesięczną córkę Simone Porter. Simone i jej mąż Matt powoli otrząsnęli się po tej tragedii, lecz ból po stracie córki nigdy ich nie opuścił. Pewnego dnia do Simone zgłasza się młoda kobieta imieniem Grace, twierdząc, że wie coś o jej zaginionym dziecku.

Tylko kim jest Grace – i czy Simone może jej ufać? Grace znika tak szybko, jak się pojawiła, a Simone rzuca się na poszukiwania swojej córki i kobiety, która być może zna miejsce jej pobytu. W pogoni za prawdą zapędzi się na niebezpieczny grunt. Straciła córkę.

Czy straci życie, próbując ją odnaleźć?
Jako matkę zawsze przerażała mnie myśl o porwaniu dziecka. Mogę przypuszczać jaki to strach, ból i cierpienie. Jestem ciekawa jak podeszła do tematu Kathryn Croft.


Chórzystki, Jennifer Ryan, Czarna Owca

Poruszająca opowieść o sile kobiet na przekór brutalnej, wojennej rzeczywistości.

„Mamy rezygnować z występów chóru tylko dlatego, że mężczyźni poszli na wojnę? I to akurat wtedy, gdy jest najbardziej potrzebny!”

W Anglii rozpoczyna się druga wojna światowa. W małej miejscowości Chilbury mężczyźni zostają powołani do walki na froncie. Działania żeńsko-męskiego chóru zostają zawieszone. Pewnego dnia zjawia się tam nieustraszona nauczycielka muzyki, Primrose Trent. Zachęca mieszkanki wsi, by przeciwstawiły się konserwatywnemu zarządzeniu pastora o likwidacji zespołu.

Formacja odradza się jako Chilburyjski Chór Żeński i będzie miała ogromny wpływ na życie wszystkich jego członkiń. Każda z kobiet jest inna, każda inaczej przeżywa ten trudny czas, ale łączy je siła, którą czerpią ze wspólnego śpiewania.
Kolejne całkiem nowe ujęcie tematu wojny. Książka idealna dla mnie. 


Strażnicy światła, Abby Geni, Wydawnictwo Kobiece

Siedmioro ludzi. Jedna mała wyspa. Wyizolowane środowisko, ograniczona grupa, problemy z zaufaniem oraz bezwzględna, tylko pozornie losowa śmierć raptownie zbierająca żniwo. Strażnicy światła to thriller, który przedstawia świat dzikiej natury i spektakl grozy.

Miranda jest fotografką natury, która została wysłana na zawodową misję. Jej zadaniem jest robienie zdjęć ukazujących piękno otaczającej przyrody maleńkiej wyspy. Towarzyszy jej jedynie sześciu osobliwych naukowców. Dzień po dniu, Miranda jest świadkiem niewiarygodnych wydarzeń, pogłębia swoje przywiązanie do egzotycznych wysp i współtowarzyszy. Jednak mimo zażyłości, czuć dziwny niepokój w powietrzu i budzące lęk podejrzenia. Atmosfera robi się coraz gęstsza. Słychać szepty o legendzie mówiącej, że miejsce ich zamieszkania zwie się "Wyspami Śmierci". A z każdym kolejnym aktem przemocy robi się... duszno. I już każdy jest podejrzany o najgorsze.
Hermetyczne środowisko, tajemnicze legendy i duszna atmosfera... To brzmi niezwykle interesująco. 


To, co ukryte, Laura Lippman, Marginesy

Dwie jedenastolatki, Alice i Roonie, po tym, jak za niegrzeczne zachowanie zostały wyproszone z urodzin koleżanki, skręcają w inną niż zwykle uliczkę. Przed jednym z domów widzą pozostawiony samotnie wózek z dzieckiem. Małe niewinne dziewczynki sądzą, że postąpiły słusznie, uratowały to dziecko – skoro ktoś je zostawił bez opieki, znaczy, że go nie chce. Prawda? Gdy kilka dni później zostają znalezione zwłoki niemowlęcia, to one są głównymi podejrzanymi dokonania tej strasznej zbrodni. Po szybkim procesie zostają skazane.
Siedem lat później Alice i Ronnie wychodzą z zakładów poprawczych. Wracają do domów, mają szansę zacząć życie od nowa. Jednak tajemnica, którą owiana jest dawana zbrodnia, wciąż dręczy ich rodziców, prawników i policjantów. Wszystkich, którzy wtedy nie odważyli się stawić czoła szokującej prawdzie…
A kiedy w niepokojących okolicznościach znika kolejne dziecko, podejrzenia natychmiast padają na dawne koleżanki z dzieciństwa. Zaczyna się walka z czasem, poszukiwania na ogromną skalę, walka z mediami, które węszą za tanią sensacją. Sprawę prowadzi młoda pani detektyw, która siedem lat wcześniej znalazła ciało Olivii. Tyle że nic w tej sprawie nie jest normalne...
Dziewczynki, dziecko, zbrodnia. Jak dla mnie to intrygujące połączenie. Już jestem ciekawa co skrywa się w tej historii.


Zanim zapomnę, Iwona Wilmowska, Replika

Niektóre sprawy nigdy się nie przedawniają!
Agata mimowolnie staje się uczestnikiem tragedii – młoda kobieta ginie pod kołami samochodu. Wszystko wskazuje na to, że nie był to nieszczęśliwy wypadek, a dokładnie zaplanowane zabójstwo. Sprawa komplikuje się, kiedy na jaw wychodzą dawne powiązania chłopaka Agaty i jego rodziny z ofiarą. Czy to możliwe, aby wydarzenia sprzed ponad dwudziestu lat miały związek z morderstwem?
Przed kobietą bardzo trudny weekend, pełen odkryć, nieoczekiwanych spotkań i niespodzianek zapowiadających wielkie zmiany w jej życiu.
To prawda. Niektóre sprawy ciągną się za człowiekiem latami, choć ze wszystkich sił stara się o nich nie myśleć i nie prowokować losu... 


Carpe diem, Diane Rose, Videograf

Rosalie Heart ma 22 lata, studiuje prawo, dba o linię i spotyka się ze swoimi przyjaciółmi. Jednym słowem – szczęśliwa młoda kobieta czekająca już tylko na miłość. Jednak za nim zaczniecie jej zazdrościć, przemyślcie to. Rosalie zostało już tylko 600 dni życia. Pogodziła się z tym, że umrze. Teraz tylko stara się oswoić z tym swoich przyjaciół i rodzinę. Żyje chwilą i próbuje zrobić jak najwięcej. Nie myśli o miłości i związkach, uważa, że jest to dla niej zakazanym owocem. Po prostu trwa i czeka na ten ostatni dzień, kiedy już się nie obudzi. Jednak pewnego dnia Rosalie poznaje kogoś, z kim chciałaby spędzić jak najwięcej wspólnych chwil…
Z przyjemnością chwalę się, że zostałam ambasadorką tej książki. Jestem okropnie ciekawa co i jak napisała moja koleżanka po fachu, znana i ceniona blogerka :) I Was serdecznie zapraszam do lektury :) 


 A Wy, co będziecie czytać w marcu?


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka