Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

1522443

czwartek, 28 lutego 2013

"Wypędzone" Helene Plüschke, Ursula Pless-Damm, Esther Gräfin von Schwerin

Na książkę "Wypędzone" składają się dzienniki oraz wspomnienia trzech niemieckich kobiet: Helene Plüschke, Ursuli Pless-Damm, Esther Gräfin von Schwerin, które przeżył końcówkę II wojny światowej oraz były świadkami i odbiorcami okrutnego i brutalnego zachowania, zemsty zwycięzców i ostatecznego pognębienia niemieckich jednostek, najsłabszych i najmniej znaczących w korowodzie ludzi odpowiedzialnych za bestialstwo podczas tejże wojny. 

Kobiety te pochodziły z różnych stron,środowisk i warstw społecznych.  Każda z nich miała inne wykształcenie, doświadczenia, światopogląd czy hierarchie wartości. Różniło je niemal wszystko, połączyły traumatyczne przeżycia. Helene Plüschke niespełna czterdziestoletnia matka pięciorga  małych dzieci pochodziła z Dolnego Śląska z Striegau (Strzegomia), gdzie od pokoleń żyła jej rodzina.  "Dziennik Śląski" Helene Plüschke rozpoczyna się 18 października 1944 roku. Wpisy są bardzo emocjonalne. Czytamy w nich o zbiorowych egzekucjach, gwałtach, pobiciach, masowych ucieczkach całych rodzin, skazanie na łaskę i niełaskę silniejszych. Jest również zapisem heroicznej walki matki o życie i dobro swych dzieci.
Ursula Pless-Damm to młoda, zaledwie 26- letnia mężatka pochodząca z Glowitz (Główczyce) na Pomorzu. W marcu 1945 roku, w kilka dni po wkroczeniu do miejscowości wojsk sowieckich, została wraz z innymi kobietami wywieziona w nieznanym kierunku. Sześć miesięcy później udało jej się nielegalnie wyjechać do Niemiec. Z jej pamiętnika dowiadujemy się o nienawistnym traktowaniu przez niektórych Polaków, o wiecznym strachu, głodzie, bólu i niepewności o swój los. 
Z kolei Esther Gräfin von Schwerin pochodziła z niemieckiego rodu szlacheckiego von Hohental. Mieszkała w rodzinnym majątku we wschodniopruskim Wildenhoffie (Dzikowie Iławeckim) na Mazurach. Swoje wspomnienia spisała w ostatnich latach życia. Poznajemy jej brawurową ucieczkę na zachód. 

Z poznanych świadectw wyłaniają się Niemki, które z nazizmem nie miały nic wspólnego, wręcz odgradzały się od polityki, nie interesowały się nią. A tym bardziej nie miały wpływu na na przebieg zdarzeń politycznych i militarnych. Miały swoje codzienne życie, swoje problemy i radości, opiekę nad dziećmi, dbanie o dom. Miały też nieszczęście należeć do narodu kierowanego przez szaleńca, z góry skazanego na przegraną i musiały ponosić konsekwencje nieswoich czynów. A jak można przeczytać na kartach tej książki Zwycięzcy- Rosjanie i Polacy "umieli" odwdzięczyć się za dokonane zła, koszmar II wojny światowej, roboty przymusowe, obozy koncentracyjne. 
Konfiskata mienia, brutalne gwałty na niemieckich kobietach bez względu na wiek przez sołdatów Armii Czerwonej ale także nienawistne zachowania Polaków odpłacających pięknym za nadobne to tylko niektóre z przeżyć bohaterek książki "Wypędzone". 

Książka "Wypędzone" podnosi temat tabu, o którym się nie mówi i nie chce mówić. Nie chcemy wiedzieć ile wycierpieli Niemcy podczas wysiedleń, bo przecież sami są sobie winni, to oni wypowiedzieli wojnę...Ale czy na pewno?????? Jak się to ma do kobiet i dzieci?????
Polecam "Wypędzone" ku głębszym przemyśleniom i szeroko zakrojonych dyskusji o czasach wielkich zwycięzców i jeszcze większych przegranych... o "zemście ofiar"...





Helene Plüschke, Ursula Pless-Damm, Esther Gräfin von Schwerin "Wypędzone"; wybór, tłumaczenie i opracowanie: Ewa Czerwiakowska, Carta Blanca 2013, ISBN: 978-83-7705-230-3




5+/6



Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Pani Marcie z wydawnictwa PWN :))) Dziękuję za zaufanie :))





Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka