Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Czas na oddech, czyli... Zielona wyspa, Igor Ostachowicz

Ile razy życie, kłopoty, obowiązki tak Cię przytłoczyły, że miałaś/eś ochotę wyjechać na bezludną wyspę, odpocząć, zrelaksować się, naładować akumulatory?

Magda, bohaterka książki "Zielona wyspa" taki wyjazd dostała w prezencie od wiarołomnego męża, by wynagrodzić jej kolejne zdrady. Okazuje się jednak, że na tej ekskluzywnej, bezludnej wyspie mieszka tajemniczy mężczyzna. Czy okaże się przyjacielem czy wrogiem?

"- Jestem pewien, że nawet w raju coś cię zaraz wkurwi. Wrócisz, nawet z piekła byś wróciła.
- Jesteś taki kochany, że nie wysyłasz mnie do piekła.- Pocałowała go w usta.
- Piekło do piekła? "

Magda to postać  nieobliczalna. Nikt  nie ma nad nią kontroli, chyba nawet pisarz. Kobieta wyrywa się z wszelkich ram: swojej powieści, własnej płci, wychowania, norm społecznych, moralności itp. Magda jest lekomanką, jest nadpobudliwa, wybuchowa, despotyczna, niezrównoważona, nie czyje się emocjonalnie związana ze swoją rodziną,  ma skłonności do sadyzmu, zadawania bólu i jest niepoprawną egoistką. Przyjmuje prezent od męża, ale w jej głowie układają się plany zemsty.  Cała aż kipi od nienawiści, czemu daje upust agresywnym zachowaniem. Tajemniczy mężczyzna początkowo burzy jej poczucie bezpieczeństwa, ale z czasem staje się seksualną zabawką, narzędziem kontroli własnych emocji i początkiem zatrważającej przemiany.

Igor Ostachowicz mocno mną potrząsnął i pokazał, że literatura to nie oklepane schematy, z góry ustalone formy, przewidywalny ciąg zdarzeń. "Zielona wyspa" jest tak samo nieobliczalna, jak jej bohaterka. Niepokojący ciąg wydarzeń, szaleństwo Magdy, ciągłe poczucie zagrożenia, niezrozumiałe zachowanie, pijacki bełkot, lekomańczy, obłąkańczy koktajl omamów, brutalność  i nerwowy chichot losu.

"Zielona wyspa" to z jednej strony nietypowy romans, klimatyczna, refleksyjna opowieść o samotności, odważna powieść psychologiczna odsłaniająca szaleństwo osoby głęboko uzależnionej, charakterny i dynamiczny thriller połączony ironiczną narracją, pełną czarnego humoru i odniesień do znanych dzieł literackich, filmów, piosenek, prasy czy publicznych wypowiedzi.

Igor Ostachowicz z dużym wyczuciem miesza fascynację z odrazą, strach z ciekawością, ryzyko z ostrożnością, seks z nienawiścią, a potrzebę samotności zmienia w wyrafinowaną i skomplikowaną grę o ludzkie życie. Zakończenie przerosło moje oczekiwania. Dosłownie wbiło w fotel.

Zapraszam na "Zieloną wyspę". Upewnij się jedynie, że masz bilet powrotny...







"Zielona wyspa" Igor Ostachowicz, W.A.B., Warszawa 2015





Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Macieja :)



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka