Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Mroczne strony sportu, czyli... Sam na sam ze śmiercią, Nikodem Pałasz



Po powieść Nikodema Pałasza "Sam na sam ze śmiercią" sięgnęłam bo jej tematyka przypomniała mi ulubione książki Harlana Cobena i jego sztandarowego bohatera Myrona Bolitara, który tropi mroczne strony sportu i rozwiązuje zagadki tajemniczych, makabrycznych zbrodni z brawurą i na granicy moralności. Czy doświadczyłam podobnej przyjemności z lektury naszego rodzimego autora?

Właściciel klubu Grabex Zielonka proponuje byłemu policjantowi, Wiktorowi Wolskiemu odnalezienie mordercy Molokiego Mooketsi, wschodzącej gwiazdy polskiego futbolu, który został brutalnie zamordowany w swoim podwarszawskim mieszkaniu. W trakcie prywatnego śledztwa wychodzą na jaw mroczne tajemnice klubu, od kryminalnej przeszłości pracowników, po korupcje w świecie sportu jak i na najwyższych szczeblach władzy.

Wiktor Wolski, to postać, która przerosła moje oczekiwania, oczywiście w pozytywnym znaczeniu :) Policjant na co dzień zmaga się bólem i cierpieniem po stracie najbliższych oraz z demonami przeszłości, które nie pozwalają mu żyć w spokoju. Miota się pomiędzy wspomnieniami, a teraźniejszością, nieustannie kalkuluje zdobyte informacje, które jednocześnie przybliżają go do rozwiązania, jak i tworzą kolejne pytania, nowe rejony poszukiwań. Wolski jest mocnym, silnym, władczym, charyzmatycznym mężczyzną. Trudno go oszukać, ale wyprowadzić z równowagi bardzo łatwo. Nie jest romantycznym bohaterem, który działa w granicach prawa i rozsądku. Wręcz przeciwnie. Jeżeli wie, że jest na właściwym tropie, zrobi wszystko by dokopać się do prawdy. Czas, miejsce, środki finansowe nie graja roli. 

                                "Gdy się mnie spuści ze smyczy, bez mięsa do budy nie wracam."

I rzeczywiście jest wyjątkowo skuteczny. Jego działania przyciągają niebezpieczeństwo i chęć zemsty. Dlatego jest bardzo zapobiegliwy i ubezpieczony na każdą ewentualność. Mimo, że nie jest postacią, którą stawia się za wzór, to nie sposób go nie polubić. Oprócz atrakcyjnego wizerunku (tak go sobie wyobrażam :P) lojalności wobec przyjaciół, jest mistrzem ciętej riposty oraz specyficznego poczucia humoru. 

"Informacja jest w cenie. Jak zawsze. Po co? By manipulować kursem akcji, sprzedawać informacje konkurencji czy samym zainteresowanym."

Podstawą powieści "Sam na sam ze śmiercią" jest świat polskiego futbolu, korupcji, patologi zawodowego sportu, która szerzy się niczym zaraza. Wszystko jest na sprzedaż i nie liczą się przy tym emocje, uczucia, pasja i umiejętności zaangażowanego sportowca. Zdolności są niczym w porównaniu z walizką pieniędzy, a powołanie do kadry narodowej zależy od zasobności portfela. Nikodem Pałasz wie o czym pisze, bo zawodowo zajmuje się marketingiem sportowym tj. zarządza karierami, buduje wizerunek sportowców, współpracuje z mediami, poszukuje sponsorów oraz tworzy strategie marketingowe. Na co dzień spotyka się z "brudną" stroną sportu, a swoje obserwacje rewelacyjnie przelewa na papier. W jego słowach zaciera się granica między tym co fikcyjne, a rzeczywiste. A to moim zdaniem największa zaleta każdego dobrego kryminału. 


Jak już wspomniałam sportowa strona powieści to jedynie płodne podłoże, a każdy nawet laik w dziedzinie piłki nożnej (tak jak ja) może odnaleźć się w historii i przeżyć ją niezwykle emocjonująco. 

"Sam na sam ze śmiercią" trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, intryguje bogatymi, różnorodnymi postaciami, planami wydarzeń, szczegółowymi opisami i wieloma wątkami, które zaskakująco łączą się w jedną całość.
Nikodem Pałasz zaskoczył mnie i wciągnął w swój świat. Niecierpliwie czekam na jego kolejną, a w międzyczasie przeczytam debiutancką "Brudną grę" :)









"Sam na sam ze śmiercią" Nikodem Pałasz, Muza, Warszawa 2015









źródło zdjęć (2 pierwsze): http://booklips.pl/wywiady/celowo-przekraczam-granice-wywiad-z-nikodemem-palaszem/

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka