Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Baby blues czy depresja?, czyli... Pęknięte odbicie, Dawn Barker

Marzenia spełniają się. Jednak ich skutki nie zawsze przynoszą oczekiwany efekt. Czasem wywracają życie do góry nogami, burzą znany ład i porządek, zmieniają radosnego człowieka w kłębek nerwów, kogoś nieobliczalnego i niebezpiecznego.

Anthony i Anna Patton najbardziej w świecie pragnęli dziecka. Ich marzenia zostały spełnione. Zostali rodzicami małego, uroczego chłopczyka Jacka. Z pozoru ich życie toczy się dalej, ale przy dokładniejszym poznaniu wychodzą na jaw niepokojące zachowania. Przemęczenie, bezsenność , drażliwość, zmienne nastroje to dla Anny nowa, niezrozumiała codzienność. Nie odnajduje radości w macierzyństwie ani spełnienia, za to coraz bardziej oddala się od męża.

Czy to zwykły spadek nastroju, zwany baby blues czy zapowiedź poważniejszej choroby?

Tony ukrywa zachowanie żony przed swoimi bliskimi i całym otoczeniem. Dopiero kiedy Anna i Jack znikają bez wieści, dociera do niego powaga sytuacji.

Dawn Barker rozdzieliła fabułę na dwie czasoprzestrzenie i dwa punkty spojrzenia. Na początku poznajemy wydarzenia od momentu tajemniczego zaginięcia matki i niemowlęcia. Obserwujemy także kroki jakie powziął Tony by odnaleźć swoją rodzinę. Towarzyszymy mu w samotnej analizie ostatnich dni, pełnię przerażenia kiedy dociera do niego prawdziwy obraz ciągu ostatnich zdarzeń i uczuć jakie zaczynają rodzić się w jego sercu. Poznajemy także postępy śledztwa policyjnego i etapy poszukiwania rozwiązania okrutnego chichotu losu.
Autorka bardzo umiejętnie wprowadziła czytelnika w niespokojną atmosferę niewiedzy, niemocy, strachu, obawy przed spełnieniem się najgorszych scenariuszy.

Dawn Barker zabiera nas w krótka podróż w czasie i pozwala wraz z Anną ekscytować się i przeżywać pierwsze chwile spędzone razem z maleńkim Jackiem. Na naszych oczach dochodzi do spektakularnej zmiany, kiedy budzi się napięcie związane ze zmęczeniem, coraz większym zdenerwowaniem, frustracją i coraz niższą oceną siebie w roli matki. Krok po kroku poznajemy przyczyny zniknięcia jej i syna. To dokładnie w tym momencie zaczynamy przejmować podejrzliwość Tony' ego i jego niepewność podszytą strachem.

Naprzemienność, częste zmiany czasu i perspektywy pobudzają niepokój i niecierpliwe oczekiwanie na rozwój sytuacji. Przewracanie kolejnych kartek staje się trudniejsze, bo odkrywanie sekretów tej rodziny, to jak wbijanie lodowych szpilek prosto w serce.

Emocje zawarte w powieści, a przede wszystkim strach, niepewność, rozpacz odsłania prawdziwe relacje jakie łączą małżeństwo Patton, zdziera ich dobrze dopasowane maski. Obnażą ich uczucia również względem rodziców, teściów i rodzeństwa.
Nieszczęście jakie ich dotknęło jest potężnym impulsem, który niesie falę rozmyślań nad własnym życiem. Każda z przedstawionych postaci wskazuje siebie jako winowajcę tragedii. Dlaczego? Co mają na sumieniu? Okazuje się, że każdy z nich doświadczył jakiejś traumy  i czuje, że powinien być tym wrażliwszy na potrzeby Anny, Tony' ego i Jacka.

Starania o dziecko, ciąża, poród to niesamowita przygoda dla każdej kobiety i mężczyzny. To również emocjonalny rollercoaster, którego nie można zatrzymać w dowolnym momencie. Żeby zrozumieć każdy nowy etap, trzeba go przeżyć, doświadczyć. Jednak kiedy emocje nawarstwiają się i coraz trudniej je zrozumieć, tak ważne jest by mieć z kim o nich porozmawiać. Po porodzie naturalny jest stan zmęczenia, niepewności, nadwrażliwości czy rozdarcia pomiędzy zaspokajaniem potrzeb dziecka, a potrzeb własnych. I tu najważniejsza rola przypada partnerowi. To on powinien być obserwatorem, a kiedy zauważy niepokojące sygnały, motorem wymuszającym działanie.

Depresja poporodowa jest rzadkim, wręcz pomijanym tematem powieści. A szkoda. "Pęknięte odbicie" jest ważnym głosem w dyskusji nad jej skutkami dla matki, dziecka i całych rodzin. Ważne jest by uświadomić przyszłym rodzicom, że depresja to choroba, którą się leczy. Wcześnie zdiagnozowana jest gwarantem spokojnego rodzicielstwa i spełnienia w nowej roli.

Dawn Barker z wrażliwością i szczerością opisuje losy rodziny złamanej chorobą, tragedią i poczuciem winy. Wskazuje złożone mechanizmy, które prowadzą do depresji i proces leczenia, który jest oczyszczeniem z negatywnych emocji, doskonalszym zrozumieniem samego siebie i wyzwalaczem fali wybaczenia.






"Pęknięte odbicie" Dawn Barker, tł. Anna Kłosiewicz, Prószyński i s- ka, Warszawa 2015





Recenzja została napisana dla serwisy DużeKa, któremu dziękuję za egzemplarz recenzyjny książki :))



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka