Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

1522382

wtorek, 13 marca 2012

"Wszystkie kobiety Don Hułana" Maciej Bennewicz

Wydawnictwo: G + J
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-7778-121-0
Stron: 304
Wymiary: 130x195
Moja ocena: 5+/6

Maciej Bennewicz ma na swoim koncie kilka książek ale "Wszystkie kobiety Don Hułana" to jego pierwsza powieść. Przyznaję całkiem udana. Przede wszystkim zaskakująca, pełna niespodzianek i nieprzewidywalna.

Głównym bohaterem jest Piotr Gluck, znany pod pseudonimem Gluś. Pewnego dnia odbiera telefon od zrozpaczonej matki swojego licealnego kolegi, Don Hułana- Hirka Ułana. Okazuje się, że mężczyzna zaginął. Gluś rozpoczyna prywatne śledztwo. Im bardziej zagłębia się w życie kolegi tym więcej znajduje tajemnic. Nic nie jest takie, jakie być powinno. W końcu okazuje się, że został wciągnięty w intrygę. Jaką? Koniecznie musicie przeczytać.

Próba odnalezienia Don Hułana jest dla Glusia pretekstem do poszukiwania siebie. Gluś żyje jakby w innej rzeczywistości od reszty społeczeństwa. Wszystko co do tej pory przeżył, postrzega w zupełnie innym świetle niż jego bliscy i znajomi. Od lata obwinia ojca o wszystkie swoje porażki. Żyje poczuciem winy za to, że podczas nauki w liceum dokuczał i poniżał Don Hułana Cały czas ucieka przed odpowiedzialnością, przed stabilizacją. Dopiero gdy zaangażował się w poszukiwanie Hirka odkrywa, poznaje prawdę o swoim życiu. Dopiero wtedy uświadamia sobie, że nie wie co jest ważne, co ma robić, jak żyć.
Tytułowe kobiety Don Hułana to wielobarwny wachlarz osobowości i charakterów. Każda jest intrygująca, o wielu twarzach. Pozornie słabe i chore a jednocześnie potrafiące walczyć o własne interesy. Toksyczne związki, zarówno na linii matka- syn, mąż- żona to temat bardzo aktualny ale jak mi się wydaje wciąż omijany przez pisarzy, dziennikarzy, społeczeństwo. Wiele kobiet i mężczyzn, dzieci żyje w takich układach, czasem nieświadomie, czasem z wyboru. Często nie mogą się z nich wyzwolić, nie potrafią o tym rozmawiać.
Pomysł z wykorzystaniem retrospekcji, cofania się w przeszłość aby zrozumieć przyszłość nie jest oryginalny. Jednak połączenie go ze wspomnieniami licealnymi i do tego w czasach PRL-u uważam za ciekawe. Maciej Bennewicz dał mi szansę przypomnieć sobie i uśmiać się z absurdów tej epoki.

Największym plusem powieści są bohaterowie. Ciekawe, rozbudowane profile psychologiczne, które ujawniają złożoność ludzkiej natury z wszystkimi problemami i dziwactwami. Maciej Bennewicz korzystając ze swojego wykształcenia i doświadczenia pokazał możliwe skutki pewnych zachowań. Podał gotowe wskazówki i uświadamia nas jak żyć by nie krzywdzić siebie i innych.
Kolejnym plusem jest różnorodność książki. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Jest w niej trochę kryminału, ciut z melodramatu i odrobina romansu a wszystko połączone subtelnym dowcipem. Maciej Bennewicz miał nie tylko ciekawy pomysł na książkę ale umiejętnie go wykorzystał i udało mu się zaintrygować czytelnika.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Pani Annie Bożenie Pawlikowskiej :)

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka