Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

"Poszukiwana" Małgorzata Kochanowicz

Małgorzata Kochanowicz a właściwie Ziółkowska debiutowała w 2011 roku kryminałem w stylu retro pt. "Latarnie umarłych" a w 2012 roku pojawiła się jej druga książka "Piramida śmierci".  "Poszukiwana" jest trzecią z kolei książką w dorobku autorki.

Wrzesień - Październik 1904 rok, Kraków. Witold Korczyński jest samozwańczym detektywem. Cechy jego charakteru, inteligencja, spostrzegawczość, umiejętność łączenia faktów a przede wszystkim szczęście, sprzyjają mu w wykonywaniu tej profesji. Jego działania zakończone spektakularnym sukcesem zwróciło uwagę zamożnego przemysłowca i filantropa Stanisława Wereszyńskiego. Zleca Korczyńskiemu poszukiwanie swojej zaginionej żony. Detektyw szybko orientuje się, ze sprawa ma drugie, mroczne dno. Czy uda mu się odnaleźć panią Wereszyńską i nie stracić przy tym własnego honoru, szlachetności wreszcie życia?

Uwielbiam wszelkie kryminały a jeżeli są pisane w stylu retro to mój entuzjazm nie ma granic. "Poszukiwana" zatem jak najbardziej wpisuje się w moje zainteresowania i miłostki. Czy jestem usatysfakcjonowana lekturą książki? I tak i nie...Z jednej strony wydaje mi się trochę przegadana ale z drugiej strony ciekawi bohaterowie, wędrówka tropem zaginionej wzajemnie się równoważą...

Witold Korczyński to bardzo tajemniczy mężczyzna. Skrywa w swojej przeszłości tajemnicę, która tylko częściowo została naszkicowana na kartach tej książki. Muszę przyznać, ze ten sekret jego tożsamości jak i zagadkowy pamiętnik bardzo działał na moją wyobraźnię i pobudzał do śledzenia akcji. Detektyw wzbudza szacunek u miejscowej policji, którzy nie tylko liczą się z jego zdaniem ale i słuchają wskazówek czy pytają o rady. Witold Korczyński podczas swojej pracy nie obawia się zagłębić w rejony, o których inni bali się chociażby wspomnieć. Pragnienie rozwiązania zagadki jest ważniejsze niż bezpieczeństwo.
Sposób prowadzenia śledztwa nie wyróżnia się na tle innych w tego typu książkach. Tutaj nie ma żadnego zaskoczenia.

Ciekawą postacią była także Jadwiga, gospodyni Witolda. Prosta kobieta, która z żyła się ze swoim pracodawcą a wręcz zaczęła mu matkować. Epizody z jej udziałem były i zabawne i wzruszające, najważniejsze że jakieś :)

Historia zaginięcia Pani Wereszyńskiej też nie zaskakuje. Jednak doprowadzenie sprawy do finału wymagało wiele zachodu i sprytu. Autorka utrudniała naszemu bohaterowi zadanie ciągłymi zwrotami akcji, które wyprowadzały go w pole lub prowadziły do kolejnej osoby, która w zawoalowany sposób naprowadzała go na właściwą ścieżkę. Ta zabawa w kotka i myszkę była całkiem przyjemna, oczywiście dla czytelnika :)

Podczas poszukiwań zmieniają się poglądy Witolda na życie i na miłość. Jest ona impulsem, która pomaga zrozumieć mechanizmy ludzkich postępowań, otwiera oczy na to co wcześniej było niedostrzegalne.
Znany i ceniony filantrop może pod płaszczykiem dobroczynności załatwiać własne brudne machlojki a człowiek, w którego zawód wpisana jest troska o innych- swoją brutalną interwencją niszczyć życie...

Małgorzata Kochanowicz używa prostego języka, który celnie trafia w nasze serce. Ciekawe postacie, sensowne dialogi czynią tę książkę miłą rozrywką. Czyta się ją lekko i z przyjemnością.
Jeżeli lubicie kryminały retro bez efekciarskiego epatowania przemocą, to "Poszukiwana" powinna Was zainteresować :)





Małgorzata Kochanowicz "Poszukiwana", Instytut Wydawniczy Erica 2013, ISBN: 978-83-62329-76-2




4+/6


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Pani Karolinie reprezentującej Instytut Wydawniczy Erica :)))) Dziękuję za zaufanie :)))



7 komentarzy :

  1. Tym razem jednak się nie skuszę. Nie zainteresowała mnie tematyka tej książki niestety. Może inna pozycja bardziej trafi w mój czytelniczy gust.

    OdpowiedzUsuń

  2. A ja i owszem! Zaintrygowała mnie Twoja recenzja i mam ochotę przeczytać tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kryminał w 1904 roku? Zaciekawiłaś mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę książkę, lecz trochę boję się po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam retro kryminały, więc nie trzeba mnie namawiać do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam. Bardzo ciekawa i ... zaskakująca.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka