Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

1522315

niedziela, 17 marca 2013

"Królestwo łabędzi" Zoë Marriott

Moja mama za pomocą regionalnych i rodzimych legend, baśni Andersena czy braci Grimm, czytanych przed snem, w nastrojowym świetle nocnej lampki, łagodnym tonem,  próbowała obudzić moją miłość i zainteresowanie do książek. Udało jej się to wyśmienicie. Jestem nałogowym książkoholikiem z wiecznym pragnieniem- więcej. Jednak te piękne a nie rzadko tragiczne historie, śliczne księżniczki, przystojni książęta, wredne macochy i Baby Jagi rozbudziły nie tylko moja ciekawość świata ale i moją wrażliwość, ukształtowały mój charakter, osobowość i pozwoliły na lepsze poznanie i pojmowania świata wokół mnie.

Czy czytanie bajek i baśni jest zarezerwowane jedynie na okres naszego dzieciństwa?
Zoë Marriott próbuje łamać te stereotypy i przedstawia swoim czytelnikom powieść "Królestwo łabędzi".

Aleksandra jest królewską córką, wraz z rodzicami i trzema braćmi mieszka w Królestwie. Księżniczka jest ojcu całkowicie obojętna, co dziewczyna przyjmuje z ogromnym żalem i przygnębieniem. Te doświadczenia zbliżają ją z kolei do matki i braci. Królowa jest jedną z Bystrych, mądrych wiedźm, od najmłodszych lat przekazuje swoją tajemną wiedzę córce. Wkrótce i ona zaczyna widzieć i czuć więcej niż przeciętny człowiek. Beztroskie choć nie pozbawione kolców życie rodziny zmienia się wraz ze śmiercią Królowej. Kobieta ginie z łap okrutnej bestii. Wkrótce Król powtórnie się żeni, a los pasierbów zmienia się diametralnie. Bracia Aleksandry zostają wygnani z Królestwa a ona sama odesłana do ciotki. W nieznanym sobie otoczeniu musi zmierzyć się z własnymi myślami, rozumem i odkryć co w życiu jest najważniejsze.

"Królestwo łabędzi" nawiązuje do jednej z najpiękniejszych baśni Hansa Christiana Andersena "Dzikie łabędzie". Zoë Marriott odświeżyła ją i dodała do niej nuty pewnej oryginalności, własne przemyślenia i doświadczenia. "Królestwo łabędzi" jest książką pełną magii, i tej w dosłownym znaczeniu jak i magicznej sile uczuć, które mogą odmienić ludzki los. Siłą tej książki jest przyjaźń i miłość. Uczucie łączące Aleksandrę z braćmi, z matką dają jej moc aby przetrwać ciężki czas, zregenerować siły i powrócić z gotowymi rozwiązaniami, które przywrócą odpowiedni stan, ład i porządek.
W "Królestwie łabędzi" oprócz miłości rodzicielskiej i siostrzano- braterskiej występuje miłość romantyczna. Zastanawiałam się w jaki sposób autorka rozwinie ten wątek. Bałam się, że romans zostanie opisany z ogromna naiwnością bądź rozczaruje mnie zbyt szybkim tempem postępowania. Jednak nie. Zoë Marriott rozpoczęła związek dwojga ludzi od przyjaźni i od porozumienia dwóch dusz i serc.

Strona czysto magiczna trafia w mój gust, choć nie powiem rozwiązania są schematyczne. Młoda, niedoświadczona czarownica musiała zmierzyć się z siłą wieku i wiedzy potężnej wiedźmy. Ale własnie to niedoświadczenie, pewna naiwność i jednocześnie czystość intencji może stać się wielkim atutem księżniczki Aleksandry w walce życia i o życie.

W książce rozdrażniła mnie jedynie pewna niekonsekwencja autorki. Od samego początku sprawnie i z wyczuciem budowała napięcie i magiczną atmosferę. Jednak w finałowym momencie, kiedy ciekawość czytelnika jest trzymana na ostrzu noża, niepokój, nastrój, klimat po prostu siada a zakończenie nie przynosi przynależnego odprężenia...

Prawdy i wartości zawarte w baśniach są godne polecania nie tylko dzieciom. Warto je sobie przypominać na każdym etapie życia. Zdarza się bardzo często, że zapominamy o najprostszych zasadach chociażby dobrego wychowania, prawidłowej hierarchii wartości. Zatracamy się w gonitwie za rozrywkami, pieniędzmi, własnymi wygodami, że w ogóle już nie zwracamy uwagi co wokół nas się dzieje.
Już choćby dlatego warto przeczytać "Królestwo łabędzi".





Zoë Marriott "Królestwo łabędzi", tł. Monika Walendowska, Egmont 2013, ISBN: 978-83-237-5035-2




4+/6


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Panu Maciejowi :))) Dziękuję za zaufanie :)))



Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka